Dodaj do ulubionych

A Filip powiedział ...

10.11.07, 20:30
Przypomniała mi się pewna prześmieszna sytuacja. Całkiem nie dawno
tak się złożyło, że mojemu dziecku zachciało się siusiu dokładnie w
tym samym momencie, kiedy jego tacie, a że tata w toalecie był
pierwszy więc się mały do kibelka wepchał. I tak sobie siusiają. I
nagle mój Filip do męża :
-Ale masz dużego siusiaka.
+ Mam, bo dużo jem (Fifi jest niejadkiem ), jak będziesz taki duży
jak je to też będziesz miał
- Mamo zobacz jakiego tata ma dużego siusiaka.
No to ja z kuchni krzyczę że już widziałam ( tak mi się wypsnęło)
ale i tka musiałam iść zobaczyć.
Przychodzi Fifi do kuchni i pyta mnie czy mam siusiaka, a ja na to
że nie.
No to Filip na pocieszenie : Nie martw się, jak będziesz taka duża
jak tata i będziesz ładnie jadła to na pewno ci urośnie.
Obserwuj wątek
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... jeszcze wicej 14.11.07, 22:03
      Moje dziecko obudziło mnie kiedyś w nocy wrzaskiem : Mamoooooooo,
      maaaaaamoooooo. Wyskakuję z łóżka i pędem do dziecinnego. Myślałam,
      że coś się stało. No to pytam: Filip czemu tak krzyczysz? A na to
      mój syn: Bo zapomniałem Ci dać buzi na dobranoc. (usp) Nie
      wiedziałam, czy całować ten zaspany dzióbek, czy może dusić? Dodam,
      że była 03:17, a mój syn ma 4,5 lat i nie cierpi jak go się całuje.


      Niedawno zmarł mój dziadek – a pradziadek Filipa. W dniu pogrzebu
      pozwoliliśmy dziecku wejść na chwilę do kostnicy. To co widział nie
      zrobiło na nim większego wrażenia. I kilka dni po pogrzebie moja
      ciocia pyta Filipa: Filip a gdzie jest ten stary dziadek?
      Na to Filip - aniołki go zabrały do nieba , ale jutro przyjdzie.
      Ciocia mówi: nie, dzidek już nie przyjdzie , on umarł Ty widziałeś
      go w trumnie. Fifi nie dał się zbić z tropu i wykrzyczał cioci:
      Przyjdzie i koniec, a ten w trumnie był sztuczny, bo nic nie mówił.



      I jeszcze jedna historia ostatnich dni. Jechaliśmy z moim ojcem po
      narty i Fifi z nami , bo mąż został w domu i sprzątał. Moja mama do
      taty mówi:
      - tylko nie zapomnij kupić mi wnuczki, takiego małego dzidziusia.
      Na to Fifi: Babcia dzieci się nie kupuje, tylko rodzi prawda mamuś.
      Ja mówię prawda, a on pod nosem do mnie: Jak babcia nie wie, to my
      babci pokażemy jak się rodzi dzieci.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 09.12.07, 17:11
      Właśnie skończyliśmy grać w grę planszową. Chcąc nauczyć synka gry
      fair play, i sztuki przegrywania wyciągnęłam do niego rękę i mówię:
      - Ponieważ mama wygrała, zwycięzcy trzeba powiedzieć gra ... i
      wyciągnęłam do Filipa rękę.
      - Gramy jeszcze raz !!! – odpowiedział niczym nie naprowadzony na
      popraną odpowiedź syn.
      Mnie chodziło oczywiście o GRATULUJĘ.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 15.12.07, 23:01
      Mój Filip (4,5) ma manię mówienia "dzień dobry" każdemu znajomemu.
      Kiedyś przyszedł z mężem pomnie do pracy i od progu na cały
      regulator DZIEŃ DOBRY !!! Dwie koleżanki mu odpowiedziały, ale
      trzecia zajęta pracą chyba nie słyszała. Ten podchodzi do niej i ...
      - Dzień dobry powiedziałem !!! – głośno i z nutką pretensji w głosie.
      Prezes jakiś czy co?

      Zapytany kim będzie jak dorośnie i czy może żołnierzem, bo
      tak ładnie maszeruje (z przedszkola do domu – a na piechotę nie
      lubi) odpowiedział:
      - Nie będę ani żadnym żołnierzem, ani niczym - tylko tatą .
      Mmm, byle nie za wcześnie.


      Spędzaliśmy weekend majowy w gospodarstwie agroturystycznym. Nasza
      gospodyni ot tak zapytała Filipa chyba dla żartów: czy tata bije
      mamę? Na to moje dziecko odpowiada, że bije. Ja czerwona jak gaśnica
      do synka:
      - Fifi, dlaczego kłamiesz, przecież tata mnie nie bije.
      Na to Fifi – Bije, ja widziałem jak cię klepie po dupie.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 28.12.07, 17:45
      W październiku dzieciaki z przedszkola mojego syna przygotowały w
      kaplicy sióstr nabożeństwo różańcowe z udziałem rodziców. Mnie
      akurat przypadło rozważanie IV tajemnicy radosnej. Siedziałam w
      pierwszej ławce przede mną na krzesełkach dzieciaczki . Różaniec się
      skończył, nabożeństwo przed Najświętszym Sakramentem, ksiądz klęczy,
      za nim ministrant z kadzidłem, a mój syn na cały głos : Mamo a co tu
      tak strasznie śmierdzi. Myślałam ze spalę się ze wstydu.


      Kiedyś w kościele jakiś zakonnik podszedł do mojego syna i zapytał
      czy jest grzeczny i jak ma na imię:
      - Filip – pada odpowiedź.
      - A wiesz kim był Święty Filip ( pytanie głupie jak do
      trzylatka)? – pyta ów mnich
      - Wiem , to taki mały zielony lobal – odpowiedział dumnie mój
      syn , zafascynowany wówczas bajką o Pszczółce Mai.
      Mina zakonnika – widok bezcenny, a mały dostał obrazek ze Św.
      Franciszkiem i specjalne błogosławieństwo z rąk kapłana.


    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 13.01.08, 15:51
      Byliśmy dzisiaj z Filipkiem z wizytą u mojej kuzynki i jej
      trzymiesięcznego syna. W pewnym momencie mały zaczyna płakać.
      Kuzynka mówi do mnie, że chyba jest już głodny, więc poszłyśmy do
      kuchni. Kuzynka przygotowuję butelkę z mlekiem a mały w łóżeczku
      płacze. Kuzynka chcąc uspokoić syna mówi coś tam do niego z tej
      kuchni i nagle do łóżeczka podchodzi mój Fifi i do dzidziuśka:
      - Czego tak głośno ryczysz, powiedziała przecież mama że już
      ci robi mleczko. Bądź cierpliwy*.


      * powiedział ten, który wszystko musi mieć w tym wieku „na przed
      chwilą”wink
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 19.01.08, 20:59
      Jutro w przedszkolu mamy Dzień Babci i Dziadka. Przypomniało mi się,
      jak w zeszłym roku w jasełkach przygotowanych właśnie z tej okazji
      Filip był jednym z trzech króli i przed dzieciątkiem mówi: "Od nas
      trzech przyjaznych magów dary Ci przynoszę, mirrę, złoto i GADZIDŁO
      weź dzieciątko proszę"

      A dzisiaj zapytany o czym była bajka powiedział
      - o takich policjanterzach
      - ??? ??? ???
    • zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 03.02.08, 23:03
      Po skończonym przedstawieniu z okazji Dnia Babcia i Dziadka Filip
      pyta zaproszone babcie :
      - Macie dla mnie jakiś prezent?
      Moja mama mu odpowiada, że nie dawno były święta i dostał przecież
      tyle prezentów i w ogóle ma dużo zabawek. Na to Fifi
      - Jakie to nie sprawiedliwe, a ja wam dzisiaj dałem!!!

      Dodam, że obie babcie i obydwaj dziadkowie na gwiazdkę też dostali
      prezenty smile
    • zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 02.04.08, 21:57
      Dzisiaj ot tak zwyczajnie moje dziecko :
      - Mamusiu, a ty mnie nie kochasz.
      - ??? Kocham i to bardzo, co ci też przyszło do głowy !
      - Nic, nic mi nie przyszło do głowy, tylko tak to sobie wymyśliłem.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 03.04.08, 16:15
      Wnosi Fifi do pokoju gościnnego ( tego gdzie nie jemy, nie rysujemy,
      nie wycinamy ) swój przybornik( pudełko z kredkami, pisakami,
      nożyczkami wszelkiej maści) i jakąś kolorową dziecinną gazetkę, w
      celu wycięcia 101 Kubusia Puchatka i zabiera się do pracy : ). No
      to zwracam mu uwagę:
      - Fifi takie rzeczy to się robi w kuchni, albo Twoim pokoju.
      - Dzięki mamo, że mi o tej bardzo ważnej sprawie
      przypomniałaś, zanim przewróciłem dom do góry nogami.


      Streszczenie bajki o Kreciku:
      - Krecika karetka zabrała do szpitala, bo on uratował orła.
      - To chyba orła zabrano do szpitala?
      - Tak, a krecik go uratował i poszedł do szpitala zanieść dla
      orzeła kwiatki, i ten orł je zjadł.
      - ???
    • zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 04.04.08, 18:38
      Wracamy sobie dzisiaj z zakupów, z naprzeciwka na sygnale mija nas
      karetka, a mój Filip(do nas rodziców):
      - Musicie zapinać pasy, bo was policja zabierze do więzienia, i ja
      zostanę sam i umrę z głodu, pójdę do nieba, a wy będziecie tam
      siedzieć w tym więzieniu i siedzieć.

      Hmm, ciekawe; dożywocie za jazdę bez pasów? A tak na marginesie –
      zawsze zapinamy, dla dobrego przykładu.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 22.04.08, 22:48
      W niedzielę odwiedziliśmy mojego ojca na rybach i jak to na rybach
      bywa trzeba być cicho. Kilka razy zwróciłam Filipowi uwagę by nie
      przeszkadzał i nie skakał po pomoście, bo dziadek nic nie złowi, ale
      na próżno. Postanowiłam być supermamą i posadziłam go za karę na
      ławce na 5 minut. Mój ojciec zaniepokojony widocznie ciszą przyszedł
      do nas i pyta siedzącego na ławce Filipa:
      - Co byłeś niegrzeczny?
      - Nieee, ja tak tu sobie usiadłem bo mnie już bardzo bolą nogi.

      W międzyczasie wysypał jeszcze kukurydzę z puszki do wody, więc ja
      pytam:
      - Fifi dlaczego wyrzuciłeś dziadkowi do wody kukurydzę?
      - To nie ja to jakiś złodziej.
      - A ty go widziałeś?
      - Tak.
      - To dlaczego nie powiedziałaś by nie ruszał?
      - Powiedziałem, ale on mnie nie słuchał, bo ja jestem jeszcze
      mały.

      Jak będzie tak kłamał, to nos będzie miał długi jak Pinokio big_grin
    • zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 24.04.08, 19:14
      Fakt, zabawny jest czasem, ale też czasem potrafi wpędzić mnie w nie
      małe zakłopotanie tymi swoimi pomysłami i przemyśleniami:

      Taki oto dialog przeprowadziłam dzisiaj z moim „królem”
      - Pobawimy się mamuśku?
      - Tak, a w co chcesz się bawić?
      - Ja będę królem.
      - A ja?
      - Ty będziesz pomagaczem
      - Kim????? Pomagaczem?
      Tak , król narozwala zabawki a pomagacz mu posprząta.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 01.08.08, 14:16
      Sprzątałam w sobotę kuchnię i już prawie kończyłam, gdy moje dziecko
      przez nieuwagę wysypało na podłogę pojemnik z cukrem. Cukier
      oczywiście rozsypany gdzie się da. No to ja do Filipa mówię mniej
      więcej tak:
      - I widzisz, ja nic innego dziś nie robię tylko cały dzień
      sprzątam za tobą , ja posprzątam ty nabałaganisz i tak w kółko, a
      potem się złościsz, że nie mam dla Ciebie czasu, a jak ja mam mieć
      czas jak musęe doprowadzić mieszkanie do porządku .
      - Co mówiłaś- pyta moje dziecko, no to ja wkurzona już że mnie
      dziecko olało a ja takie przemówienie mówię:
      - A co? Co? Gówienko!!!
      - Gówienko? Takie śmierdzące?
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... 07.12.08, 18:57
      Jeździmy z Filipem po mieście w poszukiwaniu wolnego miejsca
      parkingowego i nagle Filip mówi:
      - o tutaj jest wolne.
      - tam nie możemy parkować, bo to jest miejsce dla inwalidów.
      Mój syn po chwili:
      - a co to jest "inwalid"?
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... o miłości 17.12.08, 12:51
      - Co tam było w przedszkolu?
      - A Emilka powiedziała, że ja jestem jej narzeczony i ona się ze mną
      ożeni.
      - O , to znaczy że Cię lubi. A gdzie wy teraz będziecie mieszkać?
      - No, ja tu w swoim domu a Emilka w swoim.
      - ...
      - A wiesz co ona mi powiedziała do ucha? Że jak będziemy dorośli to
      pójdziemy do kina za ręce bez mamy i bez taty.
    • zuzanka79 A Filip powiedział ... świątecznie 23.12.08, 15:56
      Pojechaliśmy z mężem w niedzielę po jemiołę a Filip został z
      dziadkiem. Babcia zaskoczona jego obecnością pyta:
      - a gdzie mama?
      - Pojechała z tatusiem po imiołe.
      - Po co?
      - Po jegiołe.
      - Po jemiołę chyba, a po co jej jemioła?
      - Nie wiesz babcia - oni będą się całować.


      Fifi pyta:
      - Kiedy ja będę miał czubek na choince?
      - A po co nam czubek? Taka ładna z bombkami i piernikami nie
      potrzeba jej czubka – mówię mu
      - A babcia ma. Kupiła se w „prince polo”!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka