anbull
10.11.07, 21:19
skopiowanw z innego forum. Mam nadzieję, że autorka tego postu nie
będzie miała mi tego za złe. Czekam na opinie
"dziecko male NIE POTRZEBUJE PRAKTYCZNIE ZADNYCH zabawek! Ono tego
za dobrze nie rozumie. Nie widzi roznicy m.dzy. telefonem komorkowym
a zabawka

Zadowoli sie wszystkim, bo jest ciakawe swiata. A poza
tym-jak od malego nie jest otaczana sterta zbawaerk, to bedzie
szczesliwsze, bo nie bedzie skazana na ZNIEWOLENIE POSIADANIA!
bedzie od tego wolne.
przyklad z zycia-wzor dla mnie: moja kuznyka ma 2,5 letnia corke.
Ona wlasnie byla wychowana bez zabawek praktycvznie. Ma ich
doslownie kilka i to najprostszych. Nawety jak juz dziecko
rozumialao, i mowilo-nadal ne mialo kupowanych zabawek. Rodzice sie
z nia bawili (bawia nadal) w proste zabawy, a ona i tak sama wybiera
sobie "zabawki", czasem to jest kubeczek do picia, czasem pilka
Ale nie sa to zadne konkretne zabawki. niedawno kupili jej "Mr
Potato"-taki ziemniak z buzia, do ktorej trzeba wkladac i wyjmowa
czesci twarzy. Dziecko to lubi, nieraz godzinami w to gra, ale to
jest bardzooo proste!! Jak jej sie to chowa, np. by cos zjadla, to w
ogole nie prosestuje
Jak sa w sklepie z zabawkai, pytaja co chcesz..? Ona bierze do
raczki rozne rzeczy, ale gdy pada pytanie kupic? ona nie chce

Nier
potrzebuje tego!!! Nie ma zaszczepionej dawki POSIADANIA CZEGOSl
to jest genialne. bo ona chodzi ciaglle usmiechnieta, zajmuje sie
soba

"