maja64 ja nie chodziłam do przedszkola 08.01.08, 09:59 i z posłaniem swojego dziecka tez spieszyć się nie bedę. Nauczylam sie płynnie czytac jak miałam 4 lata (przy starszym rodzenstwie). Gdy poszłam do zerówki to strasznie się nudzilam, bo dzieci dopiero poznawały poszczególne literki a ja już samodzielnie czytałam bajki i nawet lektury 1 i 2 klasistów. A zeszyt "pomysl i narystuj sześciolatku" miałam od dawna wypełniony wszystkimi ćwiczeniami. Sama w domu rysowałam, robilam zielniki, "wydawałam" gazetki i "pisałam" ksiązki itp. znałam wiecej wierszyków i piosenek niz równolatki przedszkolaki. bawiłam się z dzieciakami z podwórka i mialam qmpele z klatki schodowej. fakt byłam nieśmiała, ale uważam, że to cecha osobowości, a nie konsekwencja chodzenia do przedszkola lub nie. Dodam, że moje starsze rodzenstwo chodziło do przedszkola a mnie rodzice nie poslali ze względu na stan zdrowia. Nie uważam żeby nie uczęszczanie do przedszkola spowodowało u mnie jakieś straty czy braki w dziecinstwie lub wieku szkolnym. Jest to kwestia indywidualna a mądra mama lub niania moze lepiej wpłynąć na rozwinięcie zdolności u dziecka niz zabiegana pani w większej przedszkolnej grupie. oczywiście nie jestem przeciwniczka przedszkola, ale jest to sprawa rodziców i dziecka, i nie można tutaj uogólniać.. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: ja nie chodziłam do przedszkola 08.01.08, 11:16 Ty masz rodzeństwo ale co jeśli dziecko jest w domu z mama czy nianią i nie ma kolegów/koleżanek? Nie chodzi tylko o rozwijanie zdolności ale o kontakt a innymi dziećmi, życie w społeczeństwie. Córka mojej koleżanki nie chodizła do przedszkola i w zerówce był problem - bała sie zostać bez babci (akurat przez te lata babcia się nia opiekowała) no i babcia czekała na korytarzu parę godzin na wnuczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
martula188 Re: ja nie chodziłam do przedszkola 24.01.08, 14:42 no dobra może i czekala ta babcia na wnuczke i owszem popieram chodzenie do przedszkola ale tylko na kilka godzin w tygodniu, nie ze „na caly etat” bo sobie nie wyobrazam ze mogłabym tak po prostu zostawic swoja niuńkę z jakimis babiszonami na caly dzien… Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: ja nie chodziłam do przedszkola 24.01.08, 15:27 Moja córka przez pierwszy rok chodziła po 3 godziny dziennie - zabierałam ja zaraz po obiedzie, w nastepnym chciała zostać dłużej, była ok. 6 godzin i zawsze była niezadowolona, że ją tak wcześnie zabieram... Tam nie tylko babiszony były ale też KOLEŻANKI! Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 jakieś babiszony?????? 24.01.08, 16:17 martula188 napisała: bo sobie > nie wyobrazam ze mogłabym tak po prostu zostawic swoja niuńkę z jakimis > babiszonami na caly dzien… Masz na myśli wykwalifikowane nauczycielki???? No to jestem w szoku! Nie chciałabym aby dziecko takiej matki uczęszczało do mojego przedszkola. Za tyle pracy ile wkładałby nauczyciel w wychowanie i wykształcenie twojego dziecka, jak ci nie wstyd nazywać go "jakimś babiszonem"?! Mam nadzieję, że jednak się nie zdecydujesz na posłanie swojego dziecka do żadnego przedszkola, skoro takie masz podejście i taką fantastyczną opinię o nauczycielkach, których nawet jeszcze nie znasz. Normalnie mnie poraziła ta bezczelna wypowiedź.... Odpowiedz Link Zgłoś
walerr Re: jakieś babiszony?????? 24.01.08, 17:09 Babiszony- ariana1 ma rację, że to są wykwalifikowane nauczycielki i myślę, że jak będziesz uczyć swoje dziecko podejścia"nie znam, ale skrytykuje", to wcale nie będzie miało szczęśliwego życia.. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 do martula 188 24.01.08, 23:50 to do szkoły tez jej nie posyłaj, bo tam równiez są babiszony. I najlepiej to jej w ogóle z domu nie wypuszczaj bo pół świata takich babiszonów. Odpowiedz Link Zgłoś
tus.ka Re: do martula 188 25.01.08, 12:09 a ja sie tam wcale nie dziwie takiemu poedjsci one sa zwykel niekompetentne ile ja sie nasluchalam roznych historyjek a poza tym na dowod przeczytajcie sobie to...smyk.com/index.php?option=com_forum&action=post&id=5483&Itemid=0 smyk.com/index.php?option=com_forum&action=post&id=5670&Itemid=0 Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: do martula 188 25.01.08, 15:41 Przeczytałam. No i co z tego? Też mi dowód, pożal się boże. Większość postów jest pozytywna nt. nauczycielek. A twoja opinia, że "one zwykel są niekompetentne" jest niesprawiedliwa. Poza tym dla mnie ile się ktoś tam nasłuchał czegoś tam, jest zwykłym plotkarstwem. Jeżeli te historyjki nie dotyczą ciebie bezpośrednio, to rozsiewasz niesprawdzone plotki. Nie przyszło ci do głowy na ile one są prawdziwe? Taka bzdurna opinia o niekompetencji jest krzywdząca dla nauczycielek z prawdziwego zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ana5695 Re: do martula 188 25.01.08, 20:46 Jesli chcecie idealnej przedszkolanki to tylko w prywatnym przedszkolu.Ale tam spora sumke sie zostawia. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: do martula 188 30.01.08, 12:47 Dziecko jest kiepskie jako forma oszczędzania, w ogóle jego wychowanie sporą sumkę kosztuje - ale to jest kwestiado przewidzenia przed decyzją o urodzinach, raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: ja nie chodziłam do przedszkola 26.01.08, 15:16 M-y sytuacją twoją a twojego synka jest chyba zasadnicza różnica: ty miałaś starsze rodzeństwo , on chyba nie ma ? Więc może być mu pod trudniej pod względem interakcji społecznych jeśli wogóle nie pójdzie do przedszkola - zwłaszcza jak większość 4-5-latków będzie w przedszkolu i do zabawy mu zostaną zupełne maluchy... Bo jeśli chodzi o kwestie intelektualne to można przedszkole spokojnie nadrobić. Odpowiedz Link Zgłoś