Roczniak nie przesypia nocy.

13.11.07, 07:52
Mój synek niedawno skończył rok. Gdy miał 3-4 m-ce zaczął przesypiać
całe noce i ta idylla trwała ok. 4 m-cy. Potem były zęby i dość
częste pobudki. Obecnie budzi się w nocy 2-3 razy i domaga się na
karmienia (jest jeszcze karmiony piersią). Wiem, że to nie zęby i
nie jest głodny. Próbowałam podawać mu wodę do picia ale dostaje
histerii. Jestem coraz bardziej zmęczona tymi nocnymi pobudkami. Czy
można jakoś nauczyć dziecko przesypiania całej nocy?

pzdr.
    • akh_1 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 08:26
      Moja córka ma prawie 13 miesiecy i tez budzi się okolo 1-2 w
      nocy.Nie karmie juz piersia. Mysle, ze gdybym karmila to robilabym
      to co Ty, dawalabym piers. Dlatego radzilabym by maz wstawal do
      dziecka i je po prostu tulil. Nasza coreczka jak jest utulona,
      przykryta kocykiem to ją odkładamy do łózeczka. Spi dalej. Nie ma
      znaczenia czy to ja czy mąż. Sprobuj. radzie jej nie dokarmiac w
      nocy. Moze lepiej przygotuj herbatkę w termosie i jej podaj, bo moze
      jest spragniona..
    • asia0212 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 09:19
      Dzieci karmione piersią rzadko przesypiają noce(niestetysad)
      Moja prawie 2 letnia córka budzi się na cycusia 2-4
      razy.Próbowałam:wody,herbatki,tulenia i nic.
      Liczę,że po odstawieniu będzie lepiej.

      A kuku!
      img229.imageshack.us/img229/1535/pict0015se2.jpg
      • kamdam Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 13:56
        witam moj syn nieprzespał calej nocy prawie do 3 roku budzil sie w
        nocy aby dac mu picie minelo mu jak przeprowadzilismy sie i mial
        swoj pokoj to stwierdzil ze juz jest duzy i moze spac cała noc bo
        nie potrzebuje juz picia. pozdrawiam
    • sowa56 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 10:05
      witam
      Mam 14-sto miesięczną córcie, też karmioną piersią.
      Nie mam żadnych problemów ze spaniem w nocy.
      Miała niedawno moment, że się budziła i chciała jeść.
      Mówiłam jej wtedy, że teraz nie jemy tylko śpimy i przeczekiwałam histerię. Jak
      się wypłakała jeszcze raz mówiłam, że teraz śpimy i przytulałam (jak płakała to
      nie chciała być przytulana).
      Musicie oboje poświęcić weekend i przeczekać płacze i żądania nocnego karmienia.
      Na pewno jak podejmiecie decyzję o takiej nauce nie można zmienić zdania i
      najpierw powiedzieć, że nie, a potem nakarmić.
      Trzymam kciuki
    • anjak27 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 10:16
      Nie jesteś sama. U nas jest identycznie. Też mój synek przesypiał
      nocki jak miał 4, 5 m-cy. Teraz budzi się w nocy. Dziś sukces tylko
      2 razy i po karmieniu zaraz zasnął, ale nieraz to strasznie się
      rzuca w łóżeczku, wywija nóżkami, przewraca się z boku na bok i w
      konsekwencji się budzi, nieraz co godzinę. Nie mam jednak siły aby
      go przetrzymać, a woda do picia tu nie pomaga. Powodzenia
    • ania2613 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 10:16
      moja tydz temu skonczyla rok i tez budzi sie w nocy nawet 4
      razy,glodna nie jest,bo od kilku mies nie karmie jej w
      nocy,wczesniej spala lepiej a od ok 2 mies budzi sie i marudzi kilka
      razy
    • bodzinka Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 10:18
      Mój mały też napiersi, też ma roczek i też nie przesypia całych
      nocek.Od urodznia nie przespał ani jednej całej nocy.Bardzo bym go
      chciał oduczyć nocnego karmienia ale jak budzi sie w nocy to jestem
      tak zmęczona,że daje mu cyca i śpie dalej...Nie mam siły,żeby go
      przetrzymać..Próbowałm dawać herbatke i była tylko histeria.sad
    • justajar Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 13:29
      Hej, moja butelkowa a tez rzadko przesypia noc, co prawda nie je juz
      w nocy ale budzi sie w lozeczku w dziwnych pozach, nie moze sie
      obrocic i zaraz placze. Za to zadziwiajacy jest fakt ze moja
      kolezanka ma synka piersiowego i utrzymuje ze przesypia jej cala
      noc!!Idealne dziecko??
    • krztyna Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 14:35
      Hej, Primavera. Ja jestem kilkanaście dni po "operacji" oduczania
      nocnego jedzenia i pobudek. Co prada pobudka była jedna, ale za to
      uciążliwa, bo ok. 4-5 brałam delikwenta do naszego łóżka, karmiłam i
      często on zaczynał kręcenie sie, łażenie, zabawę przez półsen i
      trzeba było go przez nasz z kolei półsen pilnować. Zrobiliśmy to z
      mężem dwuetapowo, ale teraz sobie myślę, ze jeden etap też zdałby
      egzamin. Skopiuję Ci to, co pisałam w innym wątku:
      -----------------------------------------
      my jesteśmy na etapie eliminowania nocnych pobudek w
      ogóle. Młody budził się na karmienie około 4-5.00 rano i od tej
      godziny spał z nami w łóżku. Oduczanie go jedzenia w nocy trwało
      około tygodnia. Wstawał do niego mąż (bo tak czy siak i tak nie
      podałby mu piersi więc i dziecku było łatwiej zaakceptować brak
      jedzenia). Brał go na ręce, uspokajał kładł do nas do łóżka, ale nie
      obok mnie. Pierwsza noc to około 1-1,5 godz. kręcenia się,
      wiercenia, marudzenia. Z dnia na dzień było zdecydowanie lepiej. Po
      tygodniu ja wkroczyłam do akcji i zaczęłam oduczać budzenia sie na
      przeprowadzkę do naszego łóżka (jakoś nie wpadliśmy na to, ze można
      to załatwić za jednym zamachem). Wstawałam, uspokajałam, odkładałam
      do łóżeczka. Dziecię zasypiało tak płytkim snem, ze jak tylko
      odsunełam się od jego łóżeczka na odległość większą niż 30cm to
      wybudzał się i płakał. Pierwszego dnia przesiedziałam przy jego
      łóżeczku 1,5 godziny. Drugiego dnia położyłam go dwa razy za każdym
      razem wracając do swojego łóżka. Dziś juz np. wstałam raz podać mu
      smoczka. Uważam, ze moje dziecko to Anioł
      smile
      ------------------------------------
      A cały wątek jest tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71021557&a=71021557
      I tylko na zakończenie dodam, ze teraz sporadycznie wstaję nad ranem
      położyć młodego na boczku, gdy zaczyna się wybudzać albo podać
      smoka. Generalnie przesypia nocki smile

      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • kaeira Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 15:23
      Tylko uwaga: to co piszesz brzmi bardzo naturalnie (okres przesypiania, potem
      częstsze budzenie). Bardzo wiele roczniaków, szczególnie piersiowych, nie
      przesypia nocy.
      I druga uwaga: po ewentualnym nocnym odstawieniu piersi na pewno nie należy
      dawać w nocy herbatek, soków ani mleka modyfik.! Tylko pierś albo woda.

    • ik_ecc Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 15:45
      Jestesmy kultura, ktora ma obsesje na punkcie presypiania calej
      nocy... To, co opisujesz jest bardzo typowe dla piersiowych dzieci -
      i dla wielu niepiersiowych tez. Moja kolezanka odstawila swojego
      syna od piersi w wieku 10 mies zeby zaczal przesypiac noce -
      pierwsza noc przespal gdy mial 3 lata.
      Moja dwulatka (ciagle piersiowa) tez nie przesypia. Na poczatku bylo
      ciezko, ale z czasem moj system sie najwyrazniej do tego
      przyzwyczail - nie jestem zmeczona, fukncjonuje normalnie (pracuje).
    • lesia27 Re: Roczniak nie przesypia nocy. 13.11.07, 21:44
      Mój 13 mies. synek dopiero od paru dni (dokładnie od 4 listpada) przesypia noce.
      Do 2 listopada spał ze mną w łóżku i budził się na karnienie kilka razy w nocy.
      Oczywiście nie był głodny tylko miał ochotę possać. Ja byłam już zmęczona i
      zdesperowana. Zrobiliśmy to dwu etapowo. Najpierw odstawianie od piersi. Nie
      było łatwo, odkładałam kolejne karmienia, w pierwszym tyg. ustaliłam że nie daje
      mu cyca do 12 w nocy, później do 1,30 i tak dalej. Po kilku tyg nie chciał już
      ssać ale dale się budził. Oczywiście na początku głośno protestował że zabieram
      mu kolejne karmiena ale go przytulałam głaskałam itd i jakoś się z tym godził.
      Nie powiem że było łatwo ale mim dalej tym pobudki były krótsze. 2 listopada
      postanowiliśmy przenieś go do jego pokoiku. Ustaliliśmy że jak się będzie budził
      to chodzi do niego mąż. Postanowiliśmy zastosować metodę z książki "Uśnij
      wreszcie" czyli przychodzi się do dziecka co klika minut wydłużając okresy.
      Wyobraź sobie że obudził się tylko 3 razy, kolejnej nocy tylko 2 razy a już
      następnej spał jak aniołek do rana. Nie powiem że było łatwo, ale udało się i
      wreszcie mąż wrócił do sypialnia a ja śpie jak człowiek. Mały wyspany ja
      wyspana, żyć nie umierać smile
Pełna wersja