florcia732
17.11.07, 12:09
Moja córka jako niemowlę ładnie spała w swoim łóżeczku,ale odkąd
około 4 miesiąca zaczeły wychodzić jej ząbki zaczeła sypiać bardzo
niespokojnie i coraz częściej przesypiać noce w naszym małżeńskim
łóżku.Mała wciąż jest na piersi i jest wielkim pieszczochem.Kiedy
zaczyna być śpiąca podwija mi bluzkę i kładzie się na moim
brzuchu.czasami mogłaby tak leżeć cały dzień.Ze względu na ogromną
potrzebe bliskośći nie chciałam jej zbraniać spania w dużym łóżku
ale teraz jest coraz wieksza i staje się to bardzo uciążliwe.Wczoraj
w nocy nie brałam jej do łóżka ale jej reakcja była dla mnie
szokiem!!!Słyszałam że dzieci płaczą,domagają się zabrania ale na
prawie 3 godzinną histerię nie byłam przygotowana.Za każy razem gdy
córka wstawała brałam ją w ramiona,całowałam i odkładałam z
powrotem,ale za każdym razem płacz był silniejszy.W końcu usneła ale
chyba z wyczerpania a nie dlatego że zrozumiał iż tak trzeba.Proszę
napiszcie czy to ja robię coś nie tak,czy mała jeszcze nie jest na
to gotowa.Chcę i umię być konsekwentna ale boję się że robię jej
krzywdę.Już boję się dzisiejszej nocy!!!