2 lata i 7 miesiecy,zawsze jest to samo

20.11.07, 13:33
nie mam juz sił,kazdy powrót do domu konczy sie tym samym,płacz
lament i musze go wnosic na 4 pietro bo sam nie chce wejsc.Staram
sie jak moge byc stanowcza ale nie mam juz sił sad
    • epreis Re: 2 lata i 7 miesiecy,zawsze jest to samo 20.11.07, 13:45
      też miszkam na 4 piętrze, mó jest trochę młodszy ale w związku z tym,że spodziewa się rodzeństwa musiał szybciej przejść chrzest bojowy choć nie było łatwo..sprawdzone metody które mi pomogły, to gdy wracaliśmy z zakupów to pokazywałam,że mam ciężkie zakupy i nie mogę go wnieść na górę- dawałam mu potrzymać, żeby zobaczył...dobre choć nie zawsze skutkowało-czasem był naprawdę zmęczony..ostatnio wpadliśy na pomysł liczenia schodów i on wchodzi i liczy schody, albo idzie oglądaś śrubki którymi do schodów przytwierdzona jest barierka (niestety nie w każdym bloku takie są)..co prawda wejście zajmuje nam godzinę bo właściwie co pół pietra musi "ODPOCZĄĆ" smile ale nie jest źle...aha, dodam tylko,że tak jest jak idzie TYLKO ze mną, jedna osoba więcej na spacerze i mój synek zmienia się wniemowleka którego trzeba wnosić i znosić po schodach...powodzenia
      • magdulichaa Re: 2 lata i 7 miesiecy,zawsze jest to samo 20.11.07, 14:06
        oj gdybyś wiedziała ile razy ja wchodziłam na 3 piętro z syreną w postaci mojej
        córki (2 lata i 6 miesięcy) i ile mnie nerwow kosztowało to by jej nie trzasnąć
        w tyłek.............buuuuuu na samą myśl o tym robi mi sie już słabo.....no a
        sposób konsekwencja i nie można popuszczać u nas sprawdziło się "liczenie"
        schodów, "lewa, prawa raz, dwa, trzy", gadałam jej co takiego fajnego będzie w
        domu, no i różnie to bywało, teraz na szczęście raz "na ruski rok" zrobi
        schodową akcję, ale wierz mi przeklinam dzień w którym wyraziłam zgode na zakup
        mieszkania na 3 piętrze, bo jeszcze czeka mnie "wyszkolenie" synka i kolejnej
        córki, buuuuu aż się boję!
        aha w każdym razie ja nigdy nie ulegałam jej i nawet jak wyła jak opętana to nie
        brałam jej na ręce i nie wnosiłam, kazałam jej się uspokoić no nie było to
        łatwe, ale skutkowało!
        • mamakuby77 Re: 2 lata i 7 miesiecy,zawsze jest to samo 21.11.07, 11:36
          Oj, znany problem, u nas III piętro. Liczenie schodów, wnoszenie małej
          reklamówki z zakupami pomaga. A ostatnio zaczął wchodzić na kolanach jak piesek,
          cóż potem jest pranie spodni. Czekam aż mu minie.
          • magdulichaa Re: 2 lata i 7 miesiecy,zawsze jest to samo 21.11.07, 13:14
            no tak moja też na czworaka przez jakiś czas wchodziła i nie było sposobu by
            weszła inaczej więc to olewałam ta wdrapywała się jak psinka a ja potem spodnie
            prałam, przeszło, minęło
Pełna wersja