złoszczący się 2,5 latek:(

23.11.07, 20:37
Proszę o poradę rodziców których dzieci w wieku 2 - 2,5 lat się
złoszczą. Co robicie wtedy, jakie macie na te złości metody i ...
czy to juz tak zostanie czy przejdzie?
Mój 2,5 letni syn od kilku miesięcy strasznie się złości
(najczęściej powodem tego jest zmęczenie, nie chce spać w dzień) -
np. jak mu coś nie wyjdzie rzuca wszystkim co ma pod rękąsad (powody
czasami są naprawdę błache)
    • ola1027 Re: złoszczący się 2,5 latek:( 23.11.07, 21:48
      u nas jest tak samo syn skonczyl 2 latka. moze to bunt dwulatka? sama nie wiem
      walcze z tym ale czasem to jeszcze pogarsza wszystko. nieraz idzie jak mu cos
      nie wyjdzie i szarpie kwiat stojacy albo specjalnie przyjdzie ze swojego pokoju
      i rzuci autkiem.koszmar moze z czasem bedzie lepiej
      • kacha55 Re: złoszczący się 2,5 latek:( 23.11.07, 22:12
        nic nie robię, patrzę, albo nawet nie patrzę, ignoruję. Czasem mnie trzęsie i to
        porządnie. Rozmawiam jak z dorosłą, że mi się to nie podoba, że musi
        posprzątać....i bez uginania się, surowo, jakbym serca nie miała. A później jak
        przejdzie jej, posprząta i zobaczy, że coś chyba nie tak, to mocnnooo ukochać,
        ucałować i podziękować że posprzątało, że jest takie mądre i kochane, że mama
        nie lubi jak się tak zachowuje, ale uwielbia jak jest grzeczna...ech i uściski
        szczęśliwego dziecka. Proponuje wtedy coś wspólnego do roboty, jak jest już
        wszystko ok....i staram sie dyktować warunkiwink
        • lumerek Re: złoszczący się 2,5 latek:( 27.11.07, 11:26
          moim zdaniem nie powinno sie dziecku mówić że mama nie lubi jak ono się złości bo wyrabia się w dziecku przekonanie że nie wolno się złościć, a przecież ono ma właśnie takie emocje w tej chwili i co? nie może ich odczuwać? przecież każdy z nas się złości - mama też. Ja ustaliłam "zasady złoszczenia się". U mnie nie wolno niczego psuć, ale w zamian wolno położyć się na łóżku na brzuchu i głośno wrzeszczeć w poduszkę. Mojej małej to odpowiada - ma 3,5 roku. Teraz rośnie mi następna złośnica wink ma prawie 14 miesięcy i jak ma atak wściekłości to wsadzam ją do łóżeczka i tak wyje - jest bezpieczna ona i wszystko wokół niej, a jak się wykrzyczy to wychodzi z łóżeczka i idzie się bawić. Nie mówię jej że tak nie wolno, tylko pokazuję w jaki sposób dać ujście emocjom, bo wolno jej się złościć. Jak jesteśmy w innym domu to też znajduję (na razie dla starszej rzecz jasna) odosobnione miejsce na zmierzenie się ze swoimi emocjami. Później wraca uśmiechnięta. U mnie działa.
    • pajesia spróbuj odwrócić uwagę ... 23.11.07, 22:41
      ... u nas to działa, zwłaszcza jak się biją
      • lumerek Re: spróbuj odwrócić uwagę ... 27.11.07, 11:19
        ZDECYDIWANIE POPIERAM!!! Nic tak u nas nie pomaga jak odwracanie uwagi smile
    • olamazur Re: złoszczący się 2,5 latek:( 27.11.07, 11:40
      Mój synek jak się czasem złości, to nie ma z nim kontaktu...
      Ogólnie rzecz biorąc to mądry dzieciak, da się z nim pogadać, dużo
      rozumie i tak dalej. Ale jak wpada w histerię, to żadne rozumowe
      tłumaczenia nie pomagają. Nie słucha, nie odpowiada na pytania.

      Tyle się naczytałam, że dziecko ma prawo do złości, że nie powinno
      się powstrzymać dziecka przed wybuchami, bo wyrośnie na zamkniętego
      w sobie psychopatę, że w chwili złości mam właściwie związane ręce.
      Próbuję ugłaskać, utulić, przeczekać i tyle... Martwię się, bo nie
      wiem, czy wszystko jest w normie, czy trzeba do specjalisty.
    • drugijasmina24 Re: złoszczący się 2,5 latek:( 27.11.07, 11:40
      nasza corcia tak miewa juz coraz rzadziej.Teraz jest chora wiec to
      zrozumiale.rowniez polecam odwracanie uwagi chociaz u nas czasem to pogarsza
      sytuacje,wtedy tylko ignoruje.Mowie jak ci przejdzie to przyjdz do mnie i za
      jakis czas mala mowi ze juz przestalam mamusiu i tak do nastepnego razu ani
      razu.Cierpliwosc tu sie bardzo przydajewink
Pełna wersja