lolab2
26.11.07, 21:06
mój synek jest rozgadany, wesoły, ale jak tylko idziemy do kogos, kogo nie
zna, on albo kurczowo trzyma sie mojej ręki, albo zaczyna płakać. Jest to
uciążliwe, bo nie chce mi się z nim wychodzić ( obawiam sie ze znów urządzi
cyrk). Jesli ktoś obcy przychodzi do nas do domu, to się nie boi.