penguin33
28.11.07, 20:03
w nowym miejscu? Tzn. np u babci? Ja cały czas się waham. Moja mama
bywa raz w tygodniu przynajmniej u mnie, ja rzadziej do niej jezdze.
Po prostu w tygodniu jej łatwiej do mnie przyjechac niz mi po pracy
utknac z dzieckiem w korkach. Ale tak sie własnie zastanawiam jakby
to bylo: gdfybym np. z mala pojechala na cale popoludnie/wieczor i
uspila ja u mojej mamy i juz do rana ja tam zostawila. Dodam, ze
mala ma 12,5 m-ca, przesypia noce, mama ostatnio z nia sama u nas
zostawala i nawet kladla ja spac, wiec nie ma z tym problemu. W nocy
jak sie czasem przebudzi to generalnie sama dalej zasypia, w
najgorszym razie (bardzo rzadko stosowane)mozna ja "uspic" z
powrotem butelka z woda. Boje sie, jak mala zareaguje na nowe
miejsce. Pamietam, ze jak byla mniejsza to na wyjazdach czasem
gorzej sypiala, ale wtedy tez nie przesypiala calych nocy, wiec w
sumie nie wiadomo czym jej pobudki na wyjazdach byly spowodowane.
Bardzo jestem ciekawa Waszych doswiadczen. Moja kolezanka mnie
namawia, twierdzac, ze jej tez sie to wydawalo niemozliwe, az w
koncu musiala malego przenocowac u babci i bylo ok.