jestem strasznie zadowolona

02.12.07, 21:35
Dziewczyny chciałabym się z wami podzielić moją radością udało mi
się skończyć karmić moją 16 m-czną córcię,a powiem szczerze że bałam
się że może być ciężko,ponieważ do 13 m-ca jej życia karmiłam ją
kilkanaście razy dziennie i kilka razy w nocy .Byłam tym strasznie
zmęczona,ale dobro dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moje
zmęczenie dlatego też tak długo to trwało,ale udało się i nie było
tak żle jak myślałam stopniowo a konsekwentnie.Kochane mamusie można
naprawdę oduczyć małego żarłoczka od mamusinego cycusia pozdrawiam.
    • bj32 Re: jestem strasznie zadowolona 02.12.07, 22:09
      Gratulujęsmile
    • zuzik2006 Re: jestem strasznie zadowolona 02.12.07, 22:14
      Gratulacje, moglabys sie podzielic jak to wygladało? Czy spisz z
      corcia? Jak w nocy sobie poradzilas? Ja mam 13 miesieczna Zuzie i
      przyznam ze boje sie pomyslec jak to bedzie poniewaz Zuzi bez
      cycusia nie daje rady funkcjonowac jak i w dzien tak i w nocy a
      pomalu mysle o odstwaieniu. Jakie mleko wprowadzilas i wogole jak
      mala reaguje? Bede wdzieczna za pomocsmile
      Pozdrawiam
    • sylwiap76 Re: jestem strasznie zadowolona 03.12.07, 13:14
      W moim przypadku moja Maja też nie umiała funkcjonować bez
      piersi,ale pewnego pięknego dnia podjęłam próbę stopniowego
      oduczania.Na początku postanowiłam,że będę ją karmić rano po
      przebudzeniu,przy rannej drzemce koło 10,po południowej koło
      14,wieczorem koło 20 i w nocy,po kilku dniach zrezygnowałam z
      karmienia o godzinie 10 a wyglądało to tak brałam małą na ręce
      tańczyłam z nią ,śpiewałam jej(dlatego tak robiłam żeby córcia nie
      zajarzyła że zamierzam ją uśpić bo wtedy wołałaby cyca)więc mówię
      będziemy tańczyć i po 20 minutach mała usypiała.Po paru następnych
      dniach zrezygnowałam z karmienia o 14 i również na zasadzie
      tańczenia.W końcu doszłam do wniosku ,że będę ją usypiać raz
      dziennie koło 12(miała ok.15m-cy)było to o tyle mniej męczące że
      mała była bardziej padnięta więc nie trwało to usypianie tak bardzo
      długo.W końcu przyszedł czas na nocne oduczanie a wiesz mi,że
      karmiłam nawet co 2 godziny i w nocy było gorzej bo w dzień dziecko
      zabawiałam dawałam coś do jedzenia jak tylko domagała się cyca
      zakładałam golfy,żeby nie wkładała rączek do biustonosza o tyle w
      nocy musiałam wytrzymywać jej płacz i serce mówiło daj jej, ale
      rozum nie,a bywało że płakała nawet pół godziny ja leżałam koło niej
      ( bo śpimy od małego razem ) śpiewałam,głaskałam .Nocne płacze
      trwały koło tygodnia i było naprawdę ciężko,ale trzeba byc
      konsekwentną bo inaczej nic z tego nie będzie.Tak więc po tygodniu
      również noce miałam przespane .Jakieś 3 tyg.temu przestałam również
      karmić rano w momencie przebudzenia dziecka mąż brał małą na ręce i
      chodził jej robić herbatkę mimo,że ona płakała i chciała
      cyca .Obecnie już się do tego przyzwyczaiła i sama budzi męża żeby
      szedł z nią do kuchni.Tak więc zostało mi wtedy tylko karmienie o 20
      i wtedy dopiero poczułam ulgę od tego nagminnego karmienia.Po paru
      tygodniach doszłam do wniosku,że czas przestać karmić wogóle kupiłam
      mleko Nestle Junior waniliowe, jednak moje dziecko nie chce pić ani
      z niekapka ani z butelki tak więc podaje albo łyżeczką albo z
      płatkami myślę że może za jakiś czas przyzwyczai się i będzie piła z
      niekapka, ale to nie jest już duży problem są przecież kaszki i inne
      produkty które można podawać z mlekiem. Pozdrawiam wszystkie mamy
      życzę powodzenia i wytrwałości.
      • zuzik2006 Re: jestem strasznie zadowolona 03.12.07, 21:44
        Wowsmile To sie troche natanczyłas - super pomysłsmile Zuzia tez lubi
        tanczyc. Zuzia ma jedna drzemke okolo 12 wiec z tym bedzie mi
        łatwiej ale w ciagu dnia od tak sobie domaga sie cyca. No a wnocy
        notorycznie i oczywiscie przed zasnieciem. Kurcze jak czytalam co
        napisalas o tych trudnych nocach... wspolczuje dobrze ze masz to juz
        za soba. Dojrzewam juz mocno do tej decyzji , moze zabiore sie po
        nowym roku - takie Noworoczne postanowiniesmile Dziekuje ze tak
        szczegolowo opisalas wszystko. Super mama z Ciebie. Pozdrawiam i
        Maje tez oczywiscie.
Pełna wersja