Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,POMOCY

05.12.07, 01:00
Brak mi sił i pomysł jak ją tego od uczyć.
Kornelka jest ogólnie bardzo grzecznym dzieckiem, gdy jest sama,
czyli gdy jest ze mną sam na sam, ale gdy jest jej siostra czy
ktokolwiek z rodziny jest nieznośna. Od małego uczyłam ją, że nie
znaczy Nie, ale do tej pory ona tego nie rozumie, gdy tylko zabiorę
jej coś co jej nie wolno to zaczyna pluć (nie mam pojęcia gdzie sie
tego nauczyła, jej siostra 3,5latka nigdy tak nie robiła), gdy chce
ją ubrać, umyć, cokolwiek zrobić koło niej to gryzie, a bije wtedy
gdy nic innego nie pomaga. Nie mogę jej zbyt długo zostawić siostrą,
bo czasami to sama ja zaczepia, zeby tylko sie z nia pobić, a wtedy
to taka prawdziwa walka jak u nastolatek (jak bym widziała siebie i
siostrę, ale byłysmy juz duzo starsze).
Próbowałam wszystkiego proszenia, tłumaczenia, stawianie do konta
(choc tu jest problem bo kiedys się zawziełam i cały tydzień ciągle
sadzałam ja do konta, lecz ona nigdy tam nie usiedzi i tak przez
dobre pół godziny lub dłużej z nia walczę), klapsy (choć wiem, ze to
najgorsza metoda, ale czasami nie wytrzymyję), ignorowanie jej, a
teraz biorę ją na kolana i trzymam mocno aż sie nie uspokoi i wtedy
próbujr coś wytłumaczyć.

poradzcie, jak mam sobie z tym poradzić?

A dodam jeszcze, ze gryzie od kiedy domysliła się, że mozna też tak
zrobic krzywdę, czyli w 9 miesiącu. Od urodzenia była uparciuchem,
ale teraz to się jeszcze bardziej nasila.
    • mama-ola Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 05.12.07, 11:03
      No, łatwo nie masz sad Współczuję.
      Ciekawa jestem, kiedy NIE gryzie, kiedy zachowuje się tak, że jest
      ok., ładnie się bawi i nie jest agresywna. Może odpowiedź na to
      pytanie pozwoli ustalić brak czego powoduje agresję. Strzelam: nudzi
      się? nie wie co ze sobą zrobić?
      • ula401 Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 06.12.07, 13:50
        Czy oglądasz "Supernianię" na TVN, ona rozwiązuje takie problemy,
        może cos wykorzystasz.
        • karo610 Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 07.12.07, 00:03
          Moj synek zachowuje sie tak (to naczy on akurat strasznie krzyczy,
          czasem bije i rzuca zabawkami) kiedy chce zwrocic na siebie uwage,
          wiec moze po prostu to jest tez sposob Twojej coreczki - jedyny jaki
          zna - zebys sie nia zajela lub sie z nia pobawila?
          Nie mowie ze u Ciebie tak jest, ale z tego co wiem to jest to czesty
          blad rodzicow, ze jak dziecko jest grzeczne, to sie nim po prostu
          nie zajmuja bo nie widza takiej potrzeby. Kiedy maluch wyczai ze
          rodzic zwraca na niego uwage tylko jak jest agresywny (tak to nazwe
          ogolnie), to oczywiste jest ze tak sie zachowuje
          • gasiorek06 Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 07.12.07, 01:44
            Nie, to nie wina nudy, gdy np. chce jej umyć rączki i prosby zeby ze
            mna poszła do łazienki, ani podstęp nie zadziała musze ją wziąść
            siła to wtedy ona tak reaguje, to jest jeden z wielu przykładów.
            Jest wściekła gdy nie jest po jej mysli, gdy ona ma ochote grzebać
            gdzieś a ja jej nie pozwolę, ogólne brojenie. Ona doskonale wie, że
            tak nie wolno, bo często gdy zrobię złą minę, lub krzyknę aż tak, że
            może się wystarszyć to mnie od razu przeprasza oczywiście gdy robi
            to mi, ale gdy zrobi to komus innemu to długo trzeba ja przekonac,
            zeby przeprosiła.

            Nie ogladam 'Super niani" bo nie mam kiedy, przy dzieciach nie mogę
            bo wiadomo, że moga takie zachwonia podpatrzeć, mysle teraz o
            starszej, młodsza gorszym potworkiem chyba stac, sie nie może hehe.
            • mama-ola Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 07.12.07, 10:11
              U mnie wyglądało to tak:
              - Antosiu, chodź do łazienki (powtórzone kilka razy)
              - Antosiu, ja cię o coś poprosiłam.
              - Dobrze, w takim razie ja też nie zrobię tego, o co ty mnie prosisz.

              I przy najbliższej okazji się zrewanżowałam. Mały o coś poprosił, a
              ja mu powiedziałam NIE i dodałam - ja też cię prosiłam, żebyś
              przyszedł do łazienki. Kilka takich lekcji wystarczyło i
              nieposłuszeństwo prawie się skończyło smile Oczywiście czasem nawzajem
              nie chcemy czy nie możemy spełniać swoich próśb, wiadomo - czasem
              dziecko chce nóż, czasem ja chcę czegoś niewykonalnego, czasem mały
              ma zły humor, jest rozdrażniony i wtedy mało co do niego trafia. Ale
              przeważnie, w normalnych sytuacjach typu umyć ręce przed jedzeniem
              wystarczy powiedzieć "ale ja cię o coś poprosiłam!" - i mały się
              słucha.

              Inną metodą często przeze mnie stosowaną jest dawanie wyboru "obok
              tematu", czyli do wyboru nie jest umyć ręce czy nie umyć, lecz
              - Umyjesz sam czy ja mam ci umyć?
              Plus natychmiastowe "zagadywanie" kwestii, tak aby mu w głowie nie
              zdążyła powstać myśl, że można by w ogóle nie myć. Czyli
              - No chyba sam umyjesz, taki duży chłopak, na pewno świetnie sobie
              poradzisz, ja już kiedyś widziałam jak ty myjesz ręce, super ci to
              szło...
              smile
    • e-lula Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 07.12.07, 08:18
      Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej nie robić niczego na siłę.
      Ja zastosowałam taką metodę - o ile było to możliwe pozwalałam
      chłopakom postępować tak jak oni chcieli i dwałam im odczuć
      konsekwencje własnych wyborów. Kiedyś moje rozkapryszone dziecko
      weszło do wanny w ubraniu, pławił się w wodzie cały szczęśliwy, że
      zrobił po swojemu i patrzył co ja na to. A ja nic. Wykąpałam
      drugiego syna, który jakby wcale nie miał ochoty zauważyć fanaberii
      brata. Zabrałam do sypialni, przebrałam w piżamkę... i słyszę jak
      woła mnie z łazienki mój "wodnik Szuwarek". Wyjęłam go, i zapytałam
      czy mu dobrze w mokrych ciuchach. Nie było mu dobrze. Więc
      poradziłam, żeby się z nich sam rozebrał. Nie mógł, za ciężko było.
      Wtedy zapytałam co teraz zamierza zrobić. Patrzył na mnie i
      widziałam, że jest mu coraz mniej wesoło. W końcu pomogłam mu sie
      rozebrać i wytłumaczyłam dlaczego to jest takie ważne, żeby przed
      wejściem do wanny się rozebrać. Acha, on jeszcze chciał do wanny
      wrócić, żeby się umyć, ale mu wyjaśniłam, że czas na mycie się
      skończył i pójdzie spać nie umyty. Nigdy więcej nie pakował sie do
      wody w ubraniu.
      Takich historii mamy sporo. Po jakimś czasie moje dzieciaki
      zrozumiały, że czasami im pozwalam robić coś co sobie wymyślą, ale
      jak mówię NIE, to znaczy, że chyba jednak nie warto się sprzeciwiać.
      Co do gryzienia - nie mam metody. Po prostu jak widzę, że któryś
      zasadza się z zębami na drugiego biegnę i odciągam napastnika. I
      tłumaczę, tłumaczę, tłumaczę ...
    • gasiorek06 Re: Gryzienie, plucie, bicie, szczypanie 2latka,P 09.12.07, 10:21
      Dzięki za wszystkie porady!!
Pełna wersja