gasiorek06
05.12.07, 01:00
Brak mi sił i pomysł jak ją tego od uczyć.
Kornelka jest ogólnie bardzo grzecznym dzieckiem, gdy jest sama,
czyli gdy jest ze mną sam na sam, ale gdy jest jej siostra czy
ktokolwiek z rodziny jest nieznośna. Od małego uczyłam ją, że nie
znaczy Nie, ale do tej pory ona tego nie rozumie, gdy tylko zabiorę
jej coś co jej nie wolno to zaczyna pluć (nie mam pojęcia gdzie sie
tego nauczyła, jej siostra 3,5latka nigdy tak nie robiła), gdy chce
ją ubrać, umyć, cokolwiek zrobić koło niej to gryzie, a bije wtedy
gdy nic innego nie pomaga. Nie mogę jej zbyt długo zostawić siostrą,
bo czasami to sama ja zaczepia, zeby tylko sie z nia pobić, a wtedy
to taka prawdziwa walka jak u nastolatek (jak bym widziała siebie i
siostrę, ale byłysmy juz duzo starsze).
Próbowałam wszystkiego proszenia, tłumaczenia, stawianie do konta
(choc tu jest problem bo kiedys się zawziełam i cały tydzień ciągle
sadzałam ja do konta, lecz ona nigdy tam nie usiedzi i tak przez
dobre pół godziny lub dłużej z nia walczę), klapsy (choć wiem, ze to
najgorsza metoda, ale czasami nie wytrzymyję), ignorowanie jej, a
teraz biorę ją na kolana i trzymam mocno aż sie nie uspokoi i wtedy
próbujr coś wytłumaczyć.
poradzcie, jak mam sobie z tym poradzić?
A dodam jeszcze, ze gryzie od kiedy domysliła się, że mozna też tak
zrobic krzywdę, czyli w 9 miesiącu. Od urodzenia była uparciuchem,
ale teraz to się jeszcze bardziej nasila.