doddi3
10.12.07, 00:09
Moja 21-miesięczna córka od kilku dni, jak coś jest nie po jej myśli
histeryzuje i co najgorsze, bije rączką mnie bo buzi albo w inne
miejsce. To samo robi w stosunku do taty. Nie mam pojęcia, skąd się
u niej wzięło takie zachowanie. My rękobicia (tym bardziej po buzi)
nie stosujemy

Podejrzewam, że albo widziała gdzieś takie sceny w
TV (ale uważamy) albo może na placu zabaw podpatrzyla starsze dzieci.
Co mamy robić? Tłumaczymy jej, że tak nie wolno ale to nic nie daje.
Jeśli czegoś jej nie pozwalamy zaczyna płakać. My udajemy, że tego
nie widzimy, a jeśli już naprawdę "przegina" wyprowadzam ją do
drugiego pokoju, tam płacze w samotności, potem przychodzi ze
skruchą, ja ją przytulam a za jakis czas jest znów to samo. Jest
dzieckiem wyjątkowo charakternym, upartym. Jak postępować z takim
maluchem, które jeszcze nie mówi. Czy rozumie to, że robi źle bijąc
nas? Już się obawiam, co będzie później. Co robić, ulegać czy
być "twardym" ? Czy miałyscie podobny przypadek ze swoimi dziećmi ?
Co radzicie ?