krzyczy,wrzeszczy,wymusza...

02.01.08, 21:52
wszystko.. nie wiem czy to taki wiek (poltora roku) czy kwestia
udzialu dziadkow w wychowaniu-totalna odwrotnosc mnie czyli jak ja
powiem nie-dziadkowie pozwola i odwrotnie..
boje sie ze za pol roku bedzie sie rzucal na podloge,bil itp lub ze
stane sie bohaterka jednego z odcinkow "super niani". a moze wplyw
na cala sytuacje ma fakt iz maly wychowuje sie raczej bez ojca
(tatus jest w domu 10-14 dni w miesiacu)
czy sa jakies spopsoby na odwrocenie takiego punktu rzeczy?
rozumiem ze jest to forma komunikacji mojego dziecka-ale jak
ja "unormalnic"...? ignorowac,tlumaczyc? pomozecie...?
    • mamaigiiemilki Re: krzyczy,wrzeszczy,wymusza... 02.01.08, 22:06
      wytłumaczyc, zignorowac, ew. odprowadzic do pokoju obok a przy tym zachowac
      stoicki spokoj mowiac "mama cie kocha ale tak nie mozna"itp.
    • mama303 Re: krzyczy,wrzeszczy,wymusza... 02.01.08, 22:08
      w tym wieku najlepiej sprawdza sie odwracanie uwagi i nie wchodzenie
      z dzieciakiem w jakiekolwiek konflikty tzn postaw na swoim ale
      sprytem a nie walką.
    • phantomka Re: krzyczy,wrzeszczy,wymusza... 02.01.08, 22:10
      Pytanie podstawowe, to jakie sa reakcje osob wychowujacych malego na
      tego typu akcje? Jezeli macie zupelnie odwrotne fronty, to moze byc
      tylko gorzej.
      Moja zasada zawsze jest ignorancja krzyku i histerii, ale
      rownoczesnie tlumaczenie dziecku powodow odmowy czegos, co on akurat
      chce dostac/zrobic/itd. To naturalne, ze dziecko pokazuje
      frustracje, jezeli nie rozumie, dlaczego dana rzecz zostaje mu
      zabroniona bez wyjasnienia. Ja np. w sklepach od zawsze tlumaczylam
      corce, ze to nie dostanie tego, bo np. w domu ma juz zabawke, w
      aucie lezy jej ukochany mis, albo ze kupie jej jakas ksiazeczke
      zamiast bezsensownej zabawki, itd. Corka nie ma latwego charakteru,
      ale odpukac, nie mam z nia wiekszych problemow wychowawczych i
      sukcesu upatruje m.in. w tym, ze rozmawiam z nia o rzeczach
      zakazanych. Czasem zdarza sie, ze ja zagaduje, zeby zapomniala, bo
      nie kazda sprawa warta jest darcia kotow, a zagadanie dziala 100
      procentowo.
    • epreis Re: krzyczy,wrzeszczy,wymusza... 03.01.08, 00:33
      po pierwsze poinformowac dziadków, że o ile cenisz sobie ich pomoc w
      OPIECE nad dzieckiem i rozumiesz potrzebę rozpieszczania to
      WYCHOWUJECIE je z mężem wy, a zracji częstych nieobecności głównie
      ty i powinni to szanować czyli jednocześnie szanować twoje decyzje,
      nie negowac i kwestionować ich a już NAPEWNO NIE PRZY
      DZIECKU...potem już pewnie poradzisz sobie sama bo to jest główny
      problem
Pełna wersja