Niania, która pali

03.01.08, 22:42
Zgłosiła się do mnie pani chętna do opieki nad moim dwulatkiem. Pani pali. Oczywiscie nie będzie tego robiła w domu. Jestem może przewrażliwiona na tym punkcie, ale zastanawiam się, czy ona nie przyniesie mi zapachu do domu...Tym bardziej, ze pewnie zapali na balkonie, kiedy mały będzie spał. Co o tym myślicie?
    • zona_mi Re: Niania, która pali 03.01.08, 22:51
      > Oczywiscie nie będzie tego robiła w domu.

      Oczywiście.
      Nie uwierzyłabym palaczowi, że nie wyjdzie na balkon (albo zapali "w
      oknie", kiedy dym i tak leci do mieszkania) w czasie snu dziecka. Że
      nie weźmnie potem malucha, nie przytuli do śmierdzących ubrań, nie
      poda czegoś śmierdzącymi paluchami.
      Kto wie.
      Ale ja bym się nie zdecydowała na palącą opiekunkę.
      • phantomka Re: Niania, która pali 03.01.08, 23:07
        Jezeli masz alternatywe, to nie bierz palacej. Sama pale i wiem, ze
        najbardziej ciagnie wtedy, kiedy nie wolno i nie wierze, ze nie
        bedzie popalac sobie czesciej niz tylko w czasie drzemki.
        • nataliam2 Re: Niania, która pali 03.01.08, 23:43
          Ja też palę i mam dziecko. Wychodzę na balkon, nigdy nie palę w oknie i nie
          chęci mnie na papierosa w chwili gdy mały nie śpi, robię to tylko w czasie jego
          drzemek.
          Ktoś może powiedzieć, że przy cudzym dziecku to co innego niż przy swoim ale
          przed ciążą opiekowałam się córką znajomych i też paliłam gdy ona spała i nigdy
          nie robiłam tego w mieszkaniu.
          • alro.1 Re: Niania, która pali 04.01.08, 13:03
            witam miała ten sam problem,oboje nie palimy i mamy nianie która
            pali.mielismy jeden "gorzszy" dzien kiedy to corki ubrana
            smierdziały mocno papierosami wtedy dalismy do zrozumienia ze jak
            powtorzy sie sytacji to zrezygujemy z opieki tej pani. do tej pory
            nie powtorzyła sie sytuacja. ogolnie to jest przeciwko ale dziecko
            bardzo przyzyczaiło sie to dalismy szanse i narazie nie załujemy
    • epreis nigdy 03.01.08, 23:25
      dostałam dziś rachunek za telefon...otworzyłam i po chwili w moim mieszkaniu
      gdzie nikt nie pali i nie palił nigdy śmierdziało jak w jamie 100%palaczy - to
      papier z rachunku...mam opory przed zostawieniem synka z rodzicami którzy
      niestety pala i nie chcą rzucić..obcej palącej osobie nie pozwoliłabym sie do
      niego zbliżyć...
      • alfa36 Re: nigdy 04.01.08, 10:07
        Teraz moim dzieckiem zajmują się rodzice męża. Niestety, teśc pali.
        Twierdzą, że nie pali przy dziecku, ale mały przychodzi w cuchnących
        ciuchach, no i sama czję smród, jak go tam zawożę. Dlatego
        zdecydowalam się na opiekunkę. Pani jest z polecenia, no ale pali...
    • wiktorka99 Re: Niania, która pali 04.01.08, 10:18
      Jezeli dobra niania z polecenia ja bym jej nie skreslała.W koncu nie
      uchronimy dziecka przed zapachem papierosów.Pójdzie do przedszola do
      szkoły i co..... bedziecie sprawdzac czy Pani pali.Pracuje w
      szpitalu, na 10 lekarzy , 9 pali.Pracuja na oddziale dzieciecym,
      zapala i ida dalej leczyc dzieci.Zabronic nie mozemy, sa palacze i
      sa przeciwnicy.Nie raz w hipermarkecie spotkałam sie z sytułacja ze
      ktos wypalil pare minut temu papierosa ,stalam z dzieckiem i co ....?
      A ile jest dzieci, gdzie rodzice pala ,i dzieci sa zdrowe

      Jezeli dobra opiekunka ja bym przyjęła
    • myelegans Re: Niania, która pali 04.01.08, 14:37
      Palenie wykluczylo u mnie pare opiekunek, wybralam niepalaca. To byl
      absolutny warunek, zwlaszcza moj maz jest przeczulony, nie bylo
      dyskusji.
      A co jak bedzie na spacerze palila? A co jak bedzie wychodzila sobie
      na balkon jak dziecko nie bedzie spalo?
      • aurita Re: Niania, która pali 04.01.08, 18:48
        Od smrodu nikt nie umarl (papierek palacza smierdzi? a kupa dziecka to rozami
        pachnie?) ale od papierosow owszem. I nie ma nic gorszego niz bierne palenie:
        duzo bardziej niebespieczna dla zdrowia niz palenie samo w sobie.
        jestem eks palaczem i musialam zapalic co dwie godziny. kropka. Ninia bedzie
        palic na balkonie a kto bedzie maluszka pilnowal?
        Nie. nie zdecydowalabym sie na palacza
    • malgosiek2 Re: Niania, która pali 04.01.08, 19:09
      Moja niania paliła na balkonie i na spacerze jak była.
      Nic złego w tym widzę,ze będzie palić na balkonie.
      Dobrze,że nie w domu.
      My z mężem nie palący.
      Nie przynosiła smrodku papierosów.
      Ale teraz juz od 3 mies nie pali wcale bo tak się zaparła,że zrywa z
      nałogiem.
      I wygrywa jak na razie smile i to jest przyjemne móc cieszyć się razem
      z nią i dopingować.
      Pzdr.gośka
      • malgosiek2 Re: Niania, która pali 04.01.08, 19:13
        A moja niania RZECZYWIŚCIE paliła na balkonie,a nie w domu.
        I wtedy jak mały spał.
        Wiec umiała nad tym nałogiem zapanować.
        • alfa36 Re: Niania, która pali 04.01.08, 20:46
          Dzięki za wypowiedzi. Paląca niania nie zdecydowała sie u nas pracować, chce prace na cały etat, a ja potrzebuję kogos dorywczo. Problem wlasciwie rozwiązal sie sam.
Pełna wersja