Prosze o pomoc o radę o wsparcie

15.01.08, 13:16
Witam serdecznie
kochane mamy prosze poradzcie mi , pomózcie pokierujcie bo ja
oszaleje. na wstepie prosze Was o zanichanie opiperzania mnie ze to
moja wina itp bo tak nie jest Jus pisze o co chodzi. Mam synka za
miesiąc kończy 3 latka i nasz problem jest taki ze nadal potrzeby
swoje załatwia w pieluszkę chyba ze ja pamietam za niego robi to na
nocnik. Pewnie zaraz bedzie mnustwo głosów oburzenia ze to chore ze
prawie 3 latek łazi z pieluszka ze to moja wina itp Błagam was
jestem jus u kresu wytrzymałości nerwowej i mega załamana wiec
oszczedzcie mnie troszke i poprostu mi poradzcie co robić. Synke od
dawna jest przyuzyczajany do nocnika i bez problemu załatwia sie ale
nigdy nie zdarzyło się aby sam o tym pamietał. latem porbowałam nie
zakładac mu pieluszki nie nie było rezultatu i zrezygnowałam bo
każdy mi mówił ze przyjdzie jego czas.. ale nie nadchodził Pełna
pieluszka zupłnie mu nie przeszkadza no i kilka dni temu zawziełam
sie poczytałam radu, pomysły i realizuje to ale efektów braksadChodzi
bez piluszki , kieyd ja go wysadzam robi kieyd nie robi w gacie i
kupe i siku Jedno co dobre widze ze zaczeło mu przeszkadzac bo kiedy
załatwi sie w gacie łazi z rozstawionymi nogami ale efektów brak
pytam sie go jak powie kiedy bedzie chciał siku mowi mi wszytsko wie
ale nie realizuje Prosze powiedzcie czy załapie to wkońcu ? Co ja
mam robić? Słysze rady ze może tereowa pieluszke mu wkładac ale ja
sie uparłam ze nie zadnych pieluch majteczki jak duzy chłopczyk
tłumacze nastawiam minutnik co 30 minut zeby sam siadał na nocnik i
nicsad Jestem załamana Mojemu synkowi duzo przyc hodzi poznije niz
innym dzieciom ale jest na prawde madry kochany i nie jest durniem
ale w tej kwesti marwtie sie powaznie Dodam z enioe dawno zaczoł
mówić wczesnije miał bardzo ograniczona komunikacje słowna Prosze o
rady co moge zrobic aby go nauczyc jak mu i sobie pomóc Pozdrawiam z
góry dziekuję
    • bj32 Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 13:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=73842717
    • zona_mi Pomogłabym Ci bardzo chętnie, ale 15.01.08, 14:09
      nie podejmuję się przebijania przez długi post bez znaków
      przestankowych - wybacz.
      • mumisia Re: Pomogłabym Ci bardzo chętnie, ale 15.01.08, 14:58
        Wybacz że Cię mega uraziłam swoja chaotyczną, nie poprawna pisownią.
        czasem tak bywa, że emocje biora góre i człowiek chce jak
        najszybciej przelac coś na klawiaturę a i łzy które przesłaniaja
        oczy nie pozwalaja ocenić estetyczności przekazu wołajacego o pomoc,
        grunt to pzreakazac sens aby odbiorca zrozumiał a nie czepiać się
        takich rzeczy. Dodam jeszcze że czasem nasze dzieci nie pozwalaja
        nam spokojnie napisać. Jesli faktycznie masz dla mnie mega porade i
        mozesz mi pomóc , przeredaguje dla Ciebie mój wpis , jesli nie
        trudno i jeszcze raz sorrry jesli uraził Cie mój post swoją nie-
        estetycznością. Na marginesie mówiąc dziwne nigdy bym nikomu nie
        zwróciła na to uwagi Tyle lat siedze w necie ze przyzwyczaiłam sie
        ze pisze sie skrótowo niegramatycznie itp chciaz miło poczytac
        estetycznie ale jak wspominałam róznie to bywa i na pewno to nie
        jest powód, aby kogoś olac i jeszcze mu o tym napisac ale to
        oczywiści emój punt widzenia . Może i jestem frajerka i naiwniaczka
        ale ja przebiłabym sie na pewno jesli miałabym rade a jesli nie
        odpowiadałabym . Fajnie komus dokopac chciaz w takim czyms co ech
        Pozdrawiam i zycze miłego dnia
        • saskiaplus1 Re: Pomogłabym Ci bardzo chętnie, ale 15.01.08, 15:47
          Ja też chciałam Ci pomóc, ale nie dam rady tego przeczytać, bo też mi dzieci
          przeszkadzają i nie mam możliwości odcyfrowywać Twojego słowotoku... To Tobie
          zależy na pomocy, więc następnym razem wysil się choć tyle, żeby napisać
          zrozumiale. To nie złośliwość tylko dobra rada.
        • zona_mi Re: Pomogłabym Ci bardzo chętnie, ale 15.01.08, 23:13
          Nie czuję się urażona, naprawdę.
          I nie chodzi o estetykę, ale szansę zrozumienia Twojego problemu, co
          staje się niemożliwe, kiedy napisane jest w taki sposób jak to
          zrobiłaś - czytam setki postów dziennie i nie podejmuję się
          deszyfracji nieczytelnych - żal mi czasu i oczu. A czasem naprawdę
          mogłabym posłużyć dobrą radą i robię to nieraz.

          > Tyle lat siedze w necie ze przyzwyczaiłam sie ze pisze sie
          skrótowo niegramatycznie

          Teraz to dla odmiany moje emocje nie pozwolą ustosunkować się do tej
          części Twojej wypowiedzi...

          To jest net, ok. A gdyby przyszeł ktoś do Ciebie na żywo i
          zabełkotał coś pod nosem - poprosiłabyś o powtórzenie, czy nie?
          Bo dla mnie posty bez znaków przestankowych (dzięki czemu zdarza się
          nawet wypaczenie sensu wypowiedzi) to jest właśnie bełkot.
          A jeśli ja potrzebuję rady - staram się być czytelna i wyraźna, aby
          mnie dobrze zrozumiano.
          Koniec pogadanki.
    • e-myszka Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 14:32
      Moja corka nauczyla sie zalatwiac potrzeby na nocnik w wieku 2 lat.
      Mialam nadzieje, ze z synkiem tez tak bedzie. Jak skonczyl 2 lata
      podjelam pierwsze proby, ale szybko stweirdzilam, ze to bez sensu.
      Moj synek ma obecnie 2 lata i 7 m-cy i chodzi wciaz z pielucha. Mam
      generalnie ten sam problem co ty, chociaz ostatnio zaczal wolac mamo
      zrobilem siku, oczywiscie w pieluche. Mam nadzieje, ze wkrotce
      zacznie wolac chce mi sie siku. Trudno cos doradzic. Ja musze,
      chociaz nie wiem jak uporac sie z tym do wrzesnia, bo maly idzie do
      przedszkola.
      • coronella Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 15:08
        ja tez mam syna, ma 2,6 i nadal nosi pieluchy.
        I, niestety, nic, zupełnie nic nie zapowiada, że kiedyś z niej zrezygnuje sad Rozumie gdzie powinien sie załatwiac, ale sam nigdy nie zawołał.
        I tez nie mam pomysłów co z tym zrobić. Po wakacjach idzie do przedszkola, i bedzie kiepsko.

        -
        • mumisia Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 15:29
          Mój tez idzie po wakacjach do przedszkolasad i tez rozumie gdzie sie
          robi jak sie mówi. Podjełam walke od kilku dni nie nosi pieluszki ,
          zmieniam gatki piore mysje sadzam co chwilke nanocnik nastawiam
          minutnik i wyc mi sie chce z rozpaczy!!!! Póki co niema efektów ,
          ale nie poddam sie chciaż dzisiaj jak zwalil kupe w majtki
          rozpłakałma sie jak dziecko bo zmeczona jus jestem, najchetnije
          ubrałabym papmersa i po psrawie ale to najłatwiejszesad Dam mu
          jeszcze troszke czasu moż ezaskoczy Nie wiem. Najgorsze że dookoła
          same pojetne super dzieciaki, którym mamy pokazały raz czy dwa i jus
          robia same , chodza bez pieluch, a ja zaczynam się marwtic czy mój
          synus nauczy sie kiedykolwiek wołać i sygnalizować. Jedno co dobre
          nie boi się nocnika , kiedy ja pamietam jateczki sa suche ale ile
          tak można - dostaje psychozy już i jestem mega zmeczona Ciekawe czy
          nastapi jakis przełom.. tak bardzo bym chciałasad Pozdrawiam i
          przepraszam za chaotyczne pisanie bez interpunkcji itp ale nie
          potrafie w tej chwili inaczej
    • anek130 Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 16:21
      Mam dokładnie to samo, Mój Alek skończy 3 latka w marcu i też jak go
      posadzę to zrobi, jak nie posadzę to zrobi do pampersa. I dziwi mnie
      to tym bardziej, ze jest bardzo rozgarnięty jak na swój, pięknie
      mówi itd. . Już próbuję nawet szantażu i mówię, ze jak zawoła to
      będą Teletubisie a jak zrobi do pampersa to nie będzie oglądał. I
      on dobrze zdaje sobie z tego sprawe, bo czasem jak przyjdzie i
      powie, że zrobił kupkę, albo "mamsiu przebież mnie", albo "nie
      będzie teletubisiów"- ale może 2 razy zdarzyło mu się powiedzieć:idę
      na nocnik". Już zaczęłam myslec żeby go sama nie wysadzac
      (czytaj :babcia) bo może wtedy wydaje mu się, że to nie on musi
      pilnować się tylko ktoś to robi za niego- tez już nie wiem co mam o
      tym myśleć. Na początku maja lecimy na Kretę i marzy mi się, zeby do
      tego czasu się nauczył, bo będzie to dla nas kłopotliwe.

      pozdrawiam
      Ania
    • mika_p Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 16:29
      Ja też nie jestem w stanie przeczytać całości.
      Przepisz z większą ilością swiatła w tekście.
      Dodając przy okazji odpowiedź na pytanie, czy facet kojarzy, że będzie siusiał -
      zatrzymuje sie, przybiera jakąs pozycję, czy po rpostu siusia i nic, żadnego
      sygnału wczesniej? Bo jak to drugie, to pewnie jeszcze nie nauczył się
      interpretacji sygnałów z ciała i tyle.
    • monikadk Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 18:43
      My tez jestesmy w podobnym wieku i jak widac po postach w tym
      temacie chlopaki tak maja.
      My chcielismy przyspieszyc sprawy i co prawda Grzes sika do kibelka,
      ale przyplacilismy to problemami z kupka. Do tej pory robi ja tylko
      w pieluche i do tego potrafi trzymac po 3 dni. Dlatego trzeba chyba
      poczekac i wprowadzac zmiany powoli. Napewno sie nauczy.
      Ty sie kochana musisz troche zrelaksowac bo widze ze jestes ta
      sprawa strasznie zdenerwowana.
      Tu gdzie mieszkamy dieci w wieku 5-8 lat potrafia latac ze smokiem i
      nikt z tego tragedi nie robi. Przyjdzie i na twojego czas a ty sie
      dziewczyno tak nie martw.
      A te ktore poswiecily swoj cenny czas na odpisanie ci tylko zeby
      opieprzyc twoj sposob pisania chyba naprawde nie maja co z czasem
      robic. (Patrzcie dziewczyny zadnych przecinkow w tym zdaniu nie
      postawilam!!!)
      Pozdrawiam cieplo
      Monika
    • moninia2000 Re: Prosze o pomoc o radę o wsparcie 15.01.08, 18:58
      Dla mnie akuat nie bylo problemem wczytanie sie, bo czytala, jak Ty
      pisalas....szybko, na bezdechu (?).... Nie widze problemu. Szczerze
      Ci mowie, od serca....byc moze powinnas wstrzymac swe nerwy i
      bezsilnosc, aby dac synkowi szanse na rozwijanie sie we wlasnym
      tempie. Czasami ulegamy zlemu nawykowi jakim jest "porownywanie", a
      nie powinno sie. Kazde dziecko jest inne, niekoniecznie musi
      miec "problemy", po prosu jescze nie nadszedl czas Twego synka.
      Nie martw sie, ale przede wszystkim nie martw jego, dzieci to czuja,
      czuja naciski i nerwy...daj mu luz w tejze kwestii,samo
      pzyjdzie.Powodzenia i pogody ducha..
    • vera-0 po co ci wsparcie? 15.01.08, 20:38
      bardz wielu 3latkow nosi pieluchy i co w tym zlego?
      Nie ma zadnych przepisow ustalajacych wiek odpieluszania. Tak samo
      jak ustalajacych kiedy trzeba dziecko odstawic od piersi.
      Wyluzuj, jak bedzie gotowy zuzyjcie ostatnia paczke pieluch i tyle.
      Pewnie przez 2 tygodnie bedzie sie moczyl, potem sam sie nauczy, a
      po 2 miesiacach moze juz sam przejac odpowiedzialnosc za swoje
      sprawy wydalnicze.

      W grupie przedszkolnej mojego syna prawie wszystkie 3latki nosza
      jeszcze pieluchy (conajmniej na spanie i na wycieczki)
      Zrelaksuj sie i nie traktuj tego ambicjonalnie.
      • kosciotrupek Re: po co ci wsparcie? 16.01.08, 00:36
        Tak myślę, że wsparcie jest rzeczywiście może potrzebne Tobie, ale w związku z
        Twoimi wlasnymi emocjami,a nie pieluchami Twojego dziecka. 3 lata pieluchowania
        to nie powód do płaczu i rozpaczy, opadania z sił itp. Wyobraź sobie swoje
        dziecko jako 10 latka. Bedzie chodził w pampersie? Chyba sama w to nie wierzysz.
        Więc uwierz z kolei w to, że gdzieś po drodze do tego 10 roku życia się nauczy.
        I będzie to raczej bliżej 3-4 r.ż. niż na przykład 8 smile)))
        Wyluzuj! Ciesz się tym, co masz - że nauczył się mówić, że jest takim mądrym
        dzieciakiem, a nie dokładaj sobie zmartiweń.
        Na marginesie - mój właśnie skończył 3 lata i wg Twoich kategorii jest jeszcze
        gorzej: sikania (oraz kupania wink) na cokolwiek innego niż pielucha odmawia
        zdecydowanie - nie i koniec (nawet jak mu przypominam). Nie będzie robił do
        nocnika ani na kibelek, bo nie lubi. Chodzi w pampersach, poczekamy tak do lata,
        może zmądrzeje. Albo ja się zdecyduję odstawić pampersy raz na zawsze. No i
        popatrz ile nas tu, na tym forum jest - myślę o mamach sikających w pieluchy
        3-latków. A wiesz, że według różnych teorii chłopcom przychodzi to na tyle
        trudno, że w nocy mogą tak posikiwać w pieluchy nawet do 5-6 r.ż? A Ty płaczesz
        nad tym trzylatkiem... Nie warto, tracisz całą radość macierzyństwa...
        Pozdrawiam i życzę spokoju smile))
        • krwawakornelia moczenie nocne u chlopcow w wieku 5-7 16.01.08, 11:43
          jest rzecza normalna i wystepuje u ponad 10% dzieci.
Pełna wersja