antonina_74
16.08.03, 00:00
Mój syn pokłócił się z kolegą na placu o... numer domu. Miał zresztą rację
ale nie w tym rzecz

Kolega wyzwał go od "ordynarnej małpy" i "brzydkiej
beksy", na co Kuba odpowiedział "bo ty wymyślasz jakieś głupie cyferki".
Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - na słowo głupie kolega (4,5
roku) oznajmił "nie wolno tak mówić!" poleciał do mamy a mama rzucając na
mnie złe spojrzenia zabrała go z placu zabaw. Byłam w totalnym szoku, czemu
słowo "głupi" jest tabu, co wywołalo taką reakcję matki, o co chodzi?????
Dodam, że Kuba się nie obraził za "małpę" i tylko troszkę za "beksę"

Nie pierwszy raz spotykam się z ostrą reakcją rodziców na słówko "głupi" ale
zwykle kiedy było skierowane bezpośrednio do innego dziecka, no i nigdy aż
tak ostro... w czym rzecz???
Antonina (całkiem już ...głupia)