kupa w majtkach, pomocy!

21.01.08, 21:22
moja córcia, 2 lata i 9 m. od ponad 3 miesiecy zalatwia sie do toalety, tzn.
robi siusiu, bo kupa niestety zawsze ląduje w majtkach. Nie wola, idzie w kat
po czym mnie tylko informuje.z czego to wynika?Co robić. nie nosi juz pieluch.
w nocy też nie zakladamy, bo budzi sie i wola siusiu.Ale codziennie kupa w
majtkach!Pomocy!
    • reninka72 Re: kupa w majtkach, pomocy! 22.01.08, 02:41
      moze mala sie wstydzi? moze ktos jej powiedzial, ze kupa jest brzydka i fuj i
      teraz mala udaje, ze jej to nie dotyczy? to oczywiscie tylko moje domorosle
      teorie ale moze nie zaszkodzi porozmawiac z corcia i przekonac ja, ze wszyscy
      robimy kupke ale dorosli i duze dzieci robia ja do toalety...
      • malgosia0023 Re: kupa w majtkach, pomocy! 22.01.08, 10:55

    • bj32 Re: kupa w majtkach, pomocy! 22.01.08, 12:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=73842717&a=73842717
    • alexa-75 Re: kupa w majtkach, pomocy! 22.01.08, 23:59
      Ja też mam ten problem. Synek (3l.3m) od pół roku ładnie sika do
      ubikacji, ale kupa zawsze ląduje w majtki. Z reguły chowa sie pod
      stolik lub pod łózko. Jak zorientowałam się, że robi kupę zawsze w
      ten sposób, to w momencie gdy zauważyłam, że włazi pod stolik
      pytałam czy chce kupę. Czasem mówił, że tak i bez problemu brałam go
      na WC i robił do ubikacji, a czasem mówił że nie, że tylko się bawi,
      a za chwilę była kupa w majtkach. Teraz jak zauważę, że włazi pod
      łózko lub pod stolik to nawet nie pytam, tylko błyskawicznie
      wyciągam i sadzam na ubikacji. Czasem zdążę, a czasem nie... Gdy
      pytam mojego 3-latka dlaczego robi kupę w majtki, to mi mówi "bo ja
      przecież jestem jeszcze taki malutki". Czasem zrobi kupę i sam do
      siebie mówi "fu, nie podoba mi się to, że robisz kupę w majtki".
      Próbowałam różnych sposobów, tłumaczeń, itd. Czasem jak ja mu mówię,
      że chce mi się kupę to mi odpowiada "Szybko biegnij do łazienki i
      rób ładnie do ubikacji! Nie wolno robić w majtki". Czyli madrala wie
      o co chodzi, ale tak nie robi. Zauważyłam, że w gościach z reguły
      woła do ubikacji, natomiast w domu nie... Sama już nie wiem co
      robić. Może trzeba przeczekać?
    • niunieczki Re: kupa w majtkach, pomocy! 28.01.08, 14:44
      Mój synek ma 2 lata i 2 m-ce. 3 tygodnie temu zaczęlismy wysadzanie na nocnik. Siusiu woła pięknie, nawet w nocy się budzi, niestety z kupką jest gorzej. Moja starsza córeczka najpierw zaczęła od kupki a potem dopiero zaczęła wołąć siusiu a z nim odwrotnie. Też się niepokoję czy to potrwa długo, a jak czytam to forum to mój niepokój jescze się wzrasta, że możemy mieć takie problemy do czwartego roku życia. Myślę czy nie za szybko zaczęliśmy z tym nocnikiem. Czasem zawoła, ale nawet jak usiądzie to nic nie zrobi. Jakby się bał. A jak zauważę że coś się zaczyna "kręcić" i sama go posadzę to potem potrafi nic nie zrobić nawet w majtki przez 2 dni. Nigdy mu nie mówiliśmy że to coś złego czy brzydkiego, czasem chodzi z nami i patrzy jak domownicy załatwiają się do ubikacji. Nikt też na niego nie denerwował się, nie krzyczał. Sadzanie na ubikację też nic nie daje.
    • mama-ola Re: kupa w majtkach, pomocy! 28.01.08, 15:30
      Zawrzyjcie z dzieckiem umowę: jak zrobisz kupę do toalety, to
      dostaniesz... (wstawić ulubione)
      U nas zadziałało. Przedmiotem przekupstwa były słodycze. Ale
      samochodziki czy naklejki też podobno działają.
      • niunieczki Re: kupa w majtkach, pomocy! 29.01.08, 13:20
        U nas nie działa nic. Przygotowałam naklejki, słodycze uwielbia ale to go też nie przekonuje. Właśnie siedział 10 min na nocniku i jak tylko wstał i go ubrałam to zaraz zrobił kupę w majtki. Proszę, tłumaczę. Nawet mówię, że jego ukochane misiaczki lub postaci z ulubionych bajek robią kupkę na nocniczek. Nic jakbym do ściany mówiła.
        • joasia.f Re: kupa w majtkach, pomocy! 30.01.08, 15:26
          U na też nic nie działało. Synek ma teraz 3 latka i dopiero od
          jakiegoś miesiąca siada na nocnik. Do tej pory robił w majty, a
          potem jeszcze zaczęło się wstrzymywanie (co chyba jest jeszcze
          większym problemem). Dziecko dojrzewa z każdym dniem i do tego typu
          spraw również. Ja po prostu pewnego dnie zauważyłam, że do małego
          naprawdę docierają moje argumenty, że mnie słucha i rozumie. Usiadł,
          postarał się i był sukces. Choć do dziś nie codziennie się załatwia.
          Jeszcze widzę, że ma zapędy do wstrzymywania. Choć dietę ma
          odpowiednią po tym kątem (bogatoresztkowa, dużo suszonych owoców),
          to i tak czasami muszę włączyć laktulozę.
          Życzę powodzenia. Wiem, jaki to problem i nie wierzyłam, że dziecko
          po prostu z tego wyrośnie.
          Pozdrawiam
          Joanna
    • niunieczki Re: kupa w majtkach, pomocy! 23.02.08, 10:38
      A jednak. Udało się! Hura! Już nie wierzyłam. Zaczęło się od tego że synuś miał tzw. rozwolnienie. Sadzałam go wtedy na nocniczek i robił kupki ślicznie. Potem przez kilka dni kiedy już wszystko z kupkami wróciło do normy załatwiał się do pampersa, ale widocznie mu to przeszkadzało. Któregoś dnia przez cały dzień wołał że chce kupkę ale nie zrobił w pampersa ani nanocnik. Po prostu wołał a potem wstrzymywał. Ale pod wieczór kiedy widziałam że biega i woła bo strasznie chce zaproponowałam mu nocniczek. Usiadł i zrobił. Ciesayliśmy się strasznie, wszyscy skakaliśmy i wołaliśmy hura, był mały prezencik, cała rodza i jego ukochane misie biły brawo. Od tamtej pory minęło 5 dni i jego kupki lądują już tylko w nocniku.
Pełna wersja