Problem - spanie

22.01.08, 12:15
Witam
Prosze o radę, bo juz nie daje rady.
Mam 22 miesięczne bliźniaczki. Problem polega na tym, że one nie
śpią w nocy. Wiem, ktoś powie - nie one jedyne..., ale ja juz
naprawde nie wiem co robić.
Zasypiają bez problemu ze mną na łóżku - ja w środku, one po bokach.
Gdy zasną - przenosze je do łóżeczek. Śpią spokojnie gdzies do 1 w
nocy, a potem zaczyna się bal. Róznie to wygląda. Obudzi się jedna,
więc biorę ją do łóżka, żeby nie obudziła drugiej... i żeby chociaż
spała - ale ona nie spi spokojnie!!! Przez sen się rzuca, marudzi,
płacze, gdzie przy rodzicach powinna się uspokoić - tak przynajmniej
piszą wszystkie mądre gazety - że dziecko chce bliskości z rodzicem.
Potem budzi sie druga. Żeby nie przeszkadzała tej pierwszej biorę ją
na drugie łóżko. Za chwilę budzi się znowu ta pierwsza. I tak w
kółko ... od prawie dwóch lat...
Próbowałam wszystkiego. Przestawiałam łóżeczka, wietrzyłam pokój,
stosowałam metode uśnij wreszcie. Nie spią w pokoju gdzie jest
telewizor, wyciszają się wieczorem...
Ja już nie mam siły, w pracy jestem kompletnie wyczerpana.
Czy dzieci w ich wieku nie powinny już przesypiać całych nocy? wiem,
że nie ma no to reguły, ale proszę o jakąś radę... dodam, że chodzą
do żłobka, a po takiej nocy żal mi je budzić. Dzieci w ich wieku po
intensywnym dniu potrzebują przecież odpoczynku w nocy, a one wcale
nie odpoczywają. Co jest nie tak?
Pozdrawiam


    • betty-226 Re: Problem - spanie 22.01.08, 12:39
      Wg mnie one powinny zasypiać same. Prawdopodobnie wybudzają się, bo
      zasypiały w innym miejscu, z Tobą, budzą się w innym miejscu i same -
      to dla nich nie jest najprzyjemniejsza sytuacja.
      Dziecko, które zasypia u siebie samo, przebudzając się w nocy
      stwierdza, że wszystko jest w normie i zasypia z powrotem. Twoje nie
      mają tego komfortu.
      Dzieci nie śpią spokojnie z rodzicami. Tak przeczytałam w jednej
      mądrej (?) gazecie. Młodsze niemowlęta - może i owszem, ale
      starsze... rozbudzają się, kiedy mama się wierci, kiedy one się
      wiercą i wpadają na mamę itd.
      Nie wiem, co to jest metoda "uśnij wreszcie"... Ale moim zdaniem
      dziewczynki powinny zasypiać u siebie i u siebie przesypiać noce.
      • nikq Re: Problem - spanie 22.01.08, 13:04
        Jedna niunka jest taka, że za czorta sama nie uśnie... jedne dzieci
        zaspiają z misiem, pieluszką, a ona musi miec w rączce ucho. Gdy
        próbowałam, żeby sama zasypiała wpadała w histerie, wymiotowała...
        nie miałam sumienia. Drugiej czasami udawało się zasnąć samej, ale
        też nie zawsze. Chociaż nawet jak zasnęła sama w łóżeczku sama to i
        tak budziła sie w nocy.
        Wiem, że powinny same zasypiać w łóżeczkach i spać tam całą noc...
        tylko jak do tego doprowadzić... gdzieś popełniłam duży błąd ... Ale
        jak jedna patrzyła jak usypiam tą drugą (bo musi miec ucho) to było
        mi jej szkoda... W konsekwencji tego zaczęłyśmy zasypiać razem na
        łóżku. I nie większych problemów żeby zasnęły. Problem jak pisałam
        zaczyna się najczęściej koło 1 w nocy.
        Pozdrawiam
        • betty-226 Re: Problem - spanie 22.01.08, 17:11
          Gdybyś ściągnęła supernianię, pewnie zaproponowałaby Ci poważną
          rozmowę z córką na temat tego, że jest duża i dzielna i teraz może
          spać sama. Natępnie wysłałaby Cię z małą do sklepu, żeby wybrała
          sobie jakieś... zastępcze ucho :o wink
          Poczytałaś pewnie na ten temat nieco i wiesz, że takie zmiany nie
          mogą być bezbolesne, bo dziecko musi zrezygnować z czegoś, co jest
          dla niego ważne, właściwe i jedyne. Piszesz..., że nie miałaś serca
          kontynuować. NO to kochana, pewnie do 18-tki będą z Tobą spać wink Nie
          ma jakichś półśrodków, złotych środków, środków bezbolesnych. Musisz
          konsekwentnie dążyć do tego, by zasypiały i spały same.
          Nie potrafię napisać Ci nic więcej prócz tych banałów i
          oczywistości wink
          • shiva772 Re: Problem - spanie 23.01.08, 20:50
            Skoro czytałaś "Uśnij wreszcie" to wiesz, że dzieci powinny zasypiać
            w swoim łóżeczku i to jest podstawowy błąd. Ucho zastępcze jest
            konieczne. I Twoja konsekwencja. W tej samej ksążeczce "Uśnij
            wreszcie" autor przestrzzega że dzieci zrobią wszystko aby postawić
            na swoim np. będą histeryzować i wymiotować. Jeżeli się złamałaś raz
            to dałaś córkom znak, że można Cię złamać! Gdybyś chciała jeszcze
            raz próbować uśnij wreszcie to bądź dzielna bo naprawdę skończy się
            to za jakieś 10 lat. Smutne ale prawdziwe sad
    • asia06 Re: Problem - spanie 24.01.08, 18:02
      Metody metodami, ale każde dziecko jest inne i wymaga czegoś innego.
      Nie jest regułą, że dziecko nie przesypia nocki, bo zasypia gdzie
      indziej, a budzi się gdzie indziej. A dlaczego zasypianie
      samodzielne jest takie konieczne? Niech zasypia z kimś. Ja też wolę
      zasypiać u boku meżasmile I na pewno do 18 z mamą spać nie będzie. Dużo
      wcześniej sama zechce spać sama, a nastąpi to wtedy, kiedy rozwinie
      się u niej wystarczająco poczucie odrębności. Dużo wcześniej niż w
      wieku 18 lat zrozumie, że spanie z wiercącą i chrapiącą mamą nie
      jest takie naprzyjemniejsze smile
      Moja mała ma 2,5 roczku. Potrafi spać w każdym łóżku, nie ma
      problemu, jak to łózko w czasie snu zmieni. Może spać sama, a może
      spać ze mną. Ale zasypiać chce ze mną. No i sobie zasypia w 5 minut,
      a potem śpi. Tak samo dobrze z mamą, jak i bez mamy. A jak mamy nie
      ma, to z tatem też zasypia.
    • joannaduha Re: Problem - spanie 24.01.08, 18:28
      hej. Moja córka (16 miesięcy) zasypia całkiem sama w łóżeczku, a potem, ok 1 też
      się zaczyna masakra, tylko ze ja mam ją jedną. Bardzo Ci wspólczuję, bo wiem jak
      mi jest trudno z jednym marudnym maluchem, który wierci się, popłakuje, rzuca na
      łóżku.Myślę,że to, gdzie dziecko zasypia nie ma aż takiego znaczenia.
      Rozmawiałam z pediatrą o zachowaniu córki (nie przespałam ani jednej całej nocy
      jeszcze odkąd się urodziła), lekarka powiedziała, że niektóre dzieci tak mają. I
      już. Żadne pocieszenie, ale po prostu wiem, że mam zdrowe, pogodne, normalnie
      rozwijające się dziecko, które ma problemy ze spaniem. Podobno to minie, czego
      życzę jak najszybciej smile
Pełna wersja