Dodaj do ulubionych

moje dziecko boi sie dzieci! co robić?

22.01.08, 18:32
Jestem mamą 1,5 rocznego chłopczyka. Niestety juz od około roku mój
synek panicznie boi sie dzieci zarówno malutkich niemowlaków jak i
tych biegających wokół niego. Jest to dla mnie bardzo niekonfortowa
sytuacja, ponieważ nie moge sie spotykać z moimi koleżankami, które
również mają dzieci a wszystkie spotkania z dziecmi na placu zabaw
kończą sie płaczem lub ucieczką. Czasami mój synek dopuszcza do
siebie jakieś dziecko tzn. pozwala mu podejść w odległości 0,5 metra
bez płakania, ale z regóły spotkania z dziecmi na placach zabaw w
domach czy na play grupach kończą sie płaczem wyciąganiem rak do
mnie i wspinaniem sie po mojej nodze do góry.Mieszkamy z męzem w
Anglii juz od 4ech lat, dlatego tak jak większość matek tu
mieszkających chodze na play grupy tzn. na zajęcia dla dzieci.
Polega to na spotkaniach matek i ich dzieci na wielkiej sali.
Z synkiem zaczęłam chodzic od 5 miesiąca życia, ale niemal od samego
początku zaistniał problem. Płakał bo mu ktoś cos zabrał lub podał
lub był zbyt blisko. Ja sama nie zaobserwowałam zeby go jakieś
dziecko bardzo przestraszyło(tak by mógł mieć uraz).Na play grupach
jest dużo zabawek i zajęcia muzyczne. Mój synek jednak nie
zainteresuje sie zabawką jeśli wczesniej ja mu jej nie dam i
obowiązkowo nie stoję przy nim bo boi sie wszystkiego co sie dookoła
rusza czyli dzieci. Widzę to w jego zachowaniu- bo nawet jak
zacznie sie bawić to wystarczy że widzi inne dziecko zbliżające
sie do niego- zaraz ustępuje cofa sie i zaczyna płakać.Czasem wydaje
mi sie że traktuje otoczenie jako pełne zagrożeń i nieprzyjemnych
niespodzianek środowisko.Najgorsze jest to, że ja juz nie wiem jak
mam z nim postępować.Wiele koleżanek mowi, ze jesli bede go brać na
kolna przytulać to przekarzę mu informacje, ze coś sie faktycznie
złego dzieje i że jest to sytuacja w której musi szukać pomocy u
mnie i że sam sobie nie poradzi.Czy to prawda?? ja jak dotąd już
tylko w bardzo drastycznych sytuacjach go brałam na kolana lub
tuliłam- gdy już bardzo płakał.W innych przypadkach staram sie cały
czas przy nim byc czyli chodzić wszędzie z nim, w każdy kąt po każdą
zabawke.Bardzo proszę o poradę jak mam postępować gdy widzę w nim
strach, prosze mi powiedzieć co mogło być powodem takich zachowań i
to od tak wczesnych dni życia.Ja miałam nadzieję ze to minie lub ze
za jakiś czas bedzie lepiej. Ale nie jest lepiej, jest gorzej.Proszę
powiedzieć co mam robic.dziekuję.Agnieszka
Obserwuj wątek
    • sarna1977 Re: moje dziecko boi sie dzieci! co robić? 25.01.08, 00:56
      Moj Synek zachowywal sie bardzo podobnie, moze nie plakal jak dzieci
      do niego podchodzily, ale wycofywal sie odchodzac. Gdy bawil sie
      jakas zabawka na placu zabaw, a inne dziecko podeszlo do niego zeby
      zobaczyc co ma, to od razu oddawal. Czesto bylo mi go az zal, bo
      wiedzialam, ze chcial bawic sie ta zabawka... Ale czekalam
      cierpliwie. Tez zaczelam z nim chodzic na zajecia dla 1,5
      roczniakow. Poczatkowo musialam z nim byc wszedzie, nie pozwolil mi
      odejsc, a jak odchodzilam to od razu lecial za mna. Stwierdzilam, ze
      to do niczego nie doprowadzi i postanowilam, ze nie bede wlaczac sie
      w zabawe. Siedzialam pod sciana na krzesle, a maly stal przy mnie.
      Pomyslalam - jak sie znudzi to pojdzie. Nie zabawialam go w zaden
      sposob. On obserwowal co sie dzieje na sali. Po jakims czasie dal
      sie namowic pani na wspolna zabawe, ale jak tylko pani przestawala
      sie z nim bawic i on zostawal sam z dziecmi to przybiegal do mnie. Z
      kazdymi zajeciami bylo coraz lepiej. Przed skonczeniem 2 latek synek
      osmielil sie na tyle, ze sam chetnie biegnie do sali przedszkolnej
      zanim ja sie rozbioresmile I nie musze go namawiac na zabawe na sali z
      dziecmi i nie ucieka od nich, a nawet potrafi walczyc o swoje.
      Oczywiscie od czasu do czasu przychodzi do mnie na przytulenie, po
      pochwale, ale zaraz biegnie dalej smile
      Mysle, ze nie masz sie co martwic! Kazde dziecko jest inne.
      A na pewno nie uwazam za dobre przekazywanie dziecku, ze nie moze na
      Ciebie liczyc w momentach, w ktorych potrzebuje wsparcia. Kto inny
      jak nie mama ma mu pomoc smile
      Cierpliwosci! Nie daj mu tylko odczuc, ze nie jestes zadowolona z
      jego zachowania.
    • anna.kosk Re: moje dziecko boi sie dzieci! co robić? 28.01.08, 08:40
      Witam.
      Przyzwyczajałabym dziecko do innych dzieci stopniowo -może najpierw spotkanie za
      jedną mamą i dzieckiem - najlepiej, w podobnym wieku i temperamencie, tak aby
      było to dobre doświadczenie, które będzie można powtarzać. Potem spotkanie z
      innym dzieckiem, a potem z dwójką... Takie stopniowanie trudności. Najpierw na
      krótko - pół godzinki, godzina, potem dłużej.Nie rezygnowałabym jednak z
      playgroup, cierpliwości. skoro już tam chodzicie tak długo szkoda rezygnować.
      Ale na pewno, kiedy synek Pani potrzebuje, kiedy jest mu trudno wtedy nie może
      mu Pani odmawiać przytulenia. to on wie, kiedy sytuacja jest dla niego trudna i
      kiedy potrzebuje wsparcia i ciepła mamy. jeśli będzie je dostawał będzie miał na
      czym zbudować swoje poczucie bezpieczeństwa - "mama jest przy mnie zawsze kiedy
      tego potrzebuję".
      Czym innym jest wyręczanie i nadopiekuńczość - czasami granica między
      ułatwianiem, wspieraniem i "robieniem za" się zaciera - tak bardzo chcemy pomóc,
      więc proszę uważać. Pozdrawiam i cierpliwości.ak
    • alexisa Re: moje dziecko boi sie dzieci! co robić? 08.02.08, 22:11
      mam podobny problem z moja corka. Ona tez wszystkiego sie boi.
      Chociaz ostatnio zauwazylam poprawe. Chodzimy na podobne zajecia -
      Krabelgruppe w Niemczech. Zaczelysmy jak miala 11 mcy, teraz ma
      16,5. Na poczatku musialam ciagle przy niej byc, co chwile plakala i
      nie umiala sie bronic przed dziecmi,np.gdy miala jakas zabawke i
      bawila sie, przyraczkowalo jakies dziecko a ona od razu w ryk, a
      sama raczkowac nie umiala. Troche poprawilo sie jak zaczela chodzic,
      miala wtedy 13 mcy, chociaz tam odwazyla sie chodzic dopiero miesiac
      pozniej. Plakala tez jak ktos ja zagadal lub sie na nia popatrzyl
      (czasami). Zajecia trwaja 1,5 godziny i oswajala sie dopiero po
      godzinie. Teraz jest inaczej, na poczatku jest ozywiona i interesuje
      sie wszystkim, pod koniec jest marudna (chyba po prostu zmeczona).
      Ale placze nadal bo dzieci czasem sie potracaja lub probuja na niej
      wspinac. Ostatnio zauwazylam jednak, ze zabrala komus zabawke
      (normalnie bylam z niej dumna). Ona przestrasza sie tez jak cos
      czuje pod nogami np. klocek - to robi tez w domu, albo idzie na
      okolo albo placze bo nie umie przejsc - inne dzieci ida po prostu po
      klockach. Boi sie tez np. chodzic po trawie (pewnie dopiero latem
      sie to zmieni a ostatnio jak spadl snieg (pierwszy) nie zrobila ani
      kroku tylko plakala i chciala na rece. I czasami boi sie dzwiekow
      (pisalam juz tez o tym na forum ale z innym ekspertem) i reaguje
      niepokojem (kiedys glosnym placzem). Tez zastanawiam sie czy z nia
      wszystko w porzadku, ze jest taka przewrazliwiona i bojazliwa ale
      zaczyna sie poprawiac. Na razie ja wnikliwie obserwuje i widze
      postepy. Ale juz myslalam o wizycie u jakiegos specjalisty.
      • mamma3 Re: moje dziecko boi sie dzieci! co robić? 23.02.08, 23:20
        Postanowiłam tu napisać gdyż sama miałam podobny problem. Pisałam
        jakiś czas temu na forum zaburzeń SI. Młody od urodzenia bał się
        hałasów, głośnych rozmów itd. Gdy miał 1,5 roku za nic w życiu nie
        chciał wejść do piaskownicy a gdy dziecko zaczynało do niego
        gaworzyć uciekał z płaczem. W wieku 2 lat nie mogłam go od siebie
        oderwać w żłobku ( chodziliśmy 3 dni ). Byliśmy u terapeuty SI. Bał
        się dzieci.
        Terapeutkę zacytuję: "aranżować sytuację gdzie dziecko będzie miało
        kontakt z innymi dziećmi, ale pozwalać się mu bawić na jego
        warunkach. Nie chce się bawić to nie, idzie w kąt to mu pozwolić,
        chce się przytulić przytulić. Do niczego nie zmuszać.Chce wyjść to
        wyjść." Dzisiaj mogę napisać u nas zadziałało. Gdy miał 2 lata
        zaczeliśmy chodzić do figlorajów ( co niedzielę). Pierwszy raz
        schował się w kąt ( tam gdzie nie było żadnego miejsca ) i nie
        wychodził przez jakiś czas aż odkrył tam fajną zjeżdżalnie,
        następnym razem już trochę było lepiej basen z kulkami (oczywiście
        gdzie nie było dzieci. Postępowaliśmy tak jak kazała pani terapeutka.
        Z czasem znosił obecność obok siebie jednego dziecka (musiało to być
        dziecko starsze, strasznie bał się małych gaworzących, płaczących
        dzieci). My go do niczego nie zmuszaliśmy.
        Nie będę wszystkiego opisywała bo by chyba parę stron mi zajęło.
        Podsumuję to tak Młody poszedł do przedszkola gdy miał 3 lata. Nie
        chciał z niego wyjść. Uwielbia dzieci. Zabiera zabawki ( oddaje
        natychmiast gdy dziecko płaczewink), nie oddaje już swoich jak to
        bywało wcześniej (nie napiszę że zawsze). Jesteśmy z niego naprawdę
        dumni.
        A myślę że dziecko rośnie tym bardziej pewne siebie, niezależne i
        samodzielne im więcej wsparcia (przytulania w trudnych dla niego
        sytuacjach) i miłości dostaje na samym początku .
        Mam nadzieję że choć trochę pomogłam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka