Wróciłam do pracy, pomóżcie!

04.02.08, 16:06
Witam,
od 1 lutego wróciłam do pracy zostawiając 21 miesięcznego synka pod
opieka niani. On czeka na mnie jak wierny psiak, nic nie chce robić,
wujść na spacer, ubrać sie , bo wciaż mówi niania, ze to mama zrobi.
Moja rozpacz, depresja i flustracja nie mają granic. Dodam, ze synek
mój jest bardzo rozwinięty intelektualnie, mówi wierszyki i śpiewa
piosenki, boję sie , napiszcie jak było u Was, dziekuję.
    • agnieszka_i_dzieci Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 16:21
      Od początku lutego to bardzo krótko. Daj mu więcej czasu na przyzwyczajenie.
      Jeśli nie rozpacza jakoś strasznie jak Cię nie ma to po prostu poczekaj.
      poświęcaj mu dużo czasu jak jesteś w domu i będzie dobrze.
    • bj32 Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 17:31
      Ale z czym właściwie masz problem? Z synkiem czy ze sobą, czy z
      nianią...? Luty to dopiero 4 dni, troche krótko na jakieś sensowne
      rady...
      • reteczu Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 18:40
        bj32 napisała:

        > Ale z czym właściwie masz problem? Z synkiem czy ze sobą, czy z
        > nianią...? Luty to dopiero 4 dni, troche krótko na jakieś sensowne
        > rady...

        W weekend prawdopodobnie mama nie pracowała...T raptem 2 dni w pracy
        była.

        Autorko wątku, 21-miesięczny człowiek nie jest gapą i wie, że niania
        to nie mama. Niania pewnie staje na rzęsach, żeby mu dobrze było,
        ale jednak ona nie jest Twoim klonem i postępuje nieco inaczej.

        Pierwszą córkę zostawiłam, gdy miała skończone 4 miesiące, drugą,
        gdy skończyła 3 miesiące. Obie zostały z opiekunkami. I co? I
        żyjemy, mamy się dobrze, psyche żadnej nie siada, a kasiorka
        wpływa...
        Nie Ty pierwsza i nie ostatnia wróciłaś do pracy.Głowa do góry!
        • mama-ola Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 19:43
          reteczu napisała:

          > Pierwszą córkę zostawiłam, gdy miała skończone 4 miesiące, drugą,
          > gdy skończyła 3 miesiące. Obie zostały z opiekunkami. I co? I
          > żyjemy, mamy się dobrze, psyche żadnej nie siada

          To jednak jest różnica, zostawić niemowlę, a zostawić dziecko
          rozumne. Z młodszym duuużo łatwiej.

          Autorko wątku - współczuję. A poza tym nie martw się - dziecko się
          przyzwyczai. Nie rywalizuj z nianią, ciesz się z każdego przejawu
          sympatii dziecka do niani. Będzie dobrze smile

          Ja na Twoim miejsccu wybrałabym przedszkole, ale zapewne miałaś
          swoje powody.
          • joanna_poz Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 05.02.08, 09:36
            > Ja na Twoim miejsccu wybrałabym przedszkole, ale zapewne miałaś
            > swoje powody

            wystarczającym powodem jest to że dziecko ma 21 miesięcy, czyli nie
            ma nawet skończonych 2 lat, a takich do przedszkola nie przyjmują.
            • pucka1234 Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 06.02.08, 18:27
              joanna_poz napisała:

              > > Ja na Twoim miejsccu wybrałabym przedszkole, ale zapewne miałaś
              > > swoje powody
              >
              > wystarczającym powodem jest to że dziecko ma 21 miesięcy, czyli nie
              > ma nawet skończonych 2 lat, a takich do przedszkola nie przyjmują.

              oczywiście ze przyjmują - prywatne na 100% [moja poszła nie mając 2lat],
              publiczne -nie wiem.
        • tuberosa77 Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 05.02.08, 10:01
          Dziewczyny trochę zrozumienia dla autorki wątku. O wiele łatwiej
          jest zostawić 3, 4, 8 miesieczne dziecko z nianią niż 20 miesięczne.
          Małe dziecko jeszcze nie wiele rozumie i łatwiej mu sie zaadoptować
          do nowej sytuacji. Takie duże dziecko dużo więcej rozumie, prawie
          dwa lata spędziło tylko z mamą i taka rozłąka to może być duży szok
          i dla mamy i dla dziecka. No i są różne mamy i różne dzieci.
          Ja mam 1,5 roczną córeczkę i też bardzo ciężko byłoby mi ją
          zostawić, cały czas bym o niej myślała i napewno przez pierwsze dni
          a może tyg nie mogłabym się skupić na pracy.
          • reteczu Łatwiej???? 05.02.08, 17:31
            tuberosa77 napisała:

            > Dziewczyny trochę zrozumienia dla autorki wątku. O wiele łatwiej
            > jest zostawić 3, 4, 8 miesieczne dziecko z nianią niż 20
            miesięczne.


            Dziewczyno, Ty wiesz, co mówisz?!
            Chyba nie bardzo...
            Zostawiłaś takie maleństwo z opiekunką?
            Załóżmy, że 3- czy 4-miesięcznemu dziecku łatwiej zostać z opiekunką
            niż 21-miesięcznemu, ale matce???Hormony buzują, tęsknota za
            dzieckiem jest niezmiernie trudna do pokonania, piersi przepełnione,
            ściąganie w pracy, przed pracą, po pracy, nieprzespane noce, trudny
            bądź co bądź okres w opiece nad dzieckiem.

            Gdybym nie musiała z powodów finansowych, nie wróciłabym tak
            wcześnie do pracy.

            A zatem, więcej empatii i szerszego spojrzenia na sprawę,tuberosa77.
            • tuberosa77 Re: Łatwiej???? 05.02.08, 18:36
              Prosiłam o zrozumienie dla autorki wątku a Ty wytykasz mi brak
              empatii. Śmiem wątpić czy rozumiesz znaczenie tego słowa. Właśnie
              okazałam empatię dla mamy, która źle znosi rozstanie z dzieckiem.
              Zdecydowanie niemowlak szybciej zaadoptuje się do rozłąki z mamą niż
              starsze dziecko, nie mam wątpliwości. Matka będzie cierpiała zarówno
              zostawiając niemowlaczka jak i starsze dziecko, żaden wariant nio
              jest łatwiejszy. Spojżenie mam szerokie na sprawę, ale niestety
              niektórzy nie rozumieją słowa pisanego albo nadinterpretują i
              przyznam że zaczyna mnie to denerwować.
              • tuberosa77 Re: Łatwiej???? 05.02.08, 18:39
                Miało być "spojrzenie" ale się omskneło. Prostuję bo zaraz mnie
                będą atakować za dysleksję.
                • reteczu Jeszcze jedno, tuberosa77 05.02.08, 19:24
                  O wiele łatwiej
                  jest zostawić 3, 4, 8 miesieczne dziecko z nianią niż 20 miesięczne.

                  Wytłumacz mi, jak miałam zrozumieć to zdanie?
                  Kto zostawia? Odp,: matka
                  Jak się jej zostawia 3-, 4-miesięczne z niania? Odp.: łatwiej niż 20-
                  miesięczne

                  I to mnie wzburzyło.
                  Nie chcę się kłócić.
                  Pa, idę kąpać córki smile
                  • dyzurna do autorki 05.02.08, 19:36
                    Bede miala identyczny problem za miesiac.
                    w momencie telefonu od przyszlego pracodawcy, ze mam prace juz
                    stanely mi swieczki w oczach, bo wiedzialam co to oznacza. ze
                    zostawie moja 22 mc corke na 8-9 godzin z niania sad
                    kto wie moze podobny post zaloze za miesiac jak pierwszy dzien pracy
                    nadejdzie.
                    puki co staram sie nia nacieszyc i poswiecam jej max czasu.
                    powodzenia i rozumiem twoj smutek i rozterki!
                  • tuberosa77 Re: Jeszcze jedno, tuberosa77 05.02.08, 23:51
                    Mnie chodziło o to że łatwiej dla dziecka bo nie rozpacza tak bardzo
                    a co za tym idzie łatwiej matce zaakceptować konieczność rozstania,
                    jeśli nie widzi łez i rozpaczy. Sama jestem matką więc wydaje mi
                    się ze wiem co mówię. Ja też się nie chcę kłócić, chciałam tylko
                    wesprzeć autorkę wątku. Niestety ostatnio namnożyło się
                    kontrowersyjnych wątków, więc wszystko odbieram jako atak i się
                    bronię.
              • reteczu Re: Łatwiej????tuberosa77 05.02.08, 19:20
                Prosiłam o zrozumienie dla autorki wątku a Ty wytykasz mi brak
                > empatii.

                Twój poprzedni post dowodzi tego, że niekoniecznie wczułaś się w
                rolę osób, które wróciły do pracy i zostawiły z opiekunkami
                kilkumiesięczne maleństwa, dlatego ośmieliłam się wytknąć Ci brak
                empatii; w stosunku do autorki wątku - owszem-okazałaś dużo empatii.

                Śmiem wątpić czy rozumiesz znaczenie tego słowa.

                A na jakiej podstawie to stwierdzasz? To potwarz.


                niektórzy nie rozumieją słowa pisanego albo nadinterpretują

                Ja "niektórzy" bardzo dobrze rozumiem słowo pisane i też mam
                uczucia; poruszyła mnie Twoja wypowiedź, dlatego zareagowałam
                agresywnie.


                • tuberosa77 Re: Łatwiej????tuberosa77 05.02.08, 23:58
                  Reteczu, ja nie chciałam przez to powiedzieć, że lepiej zostawić
                  dziecko jak ma kilka miesięcy niż kilkanaście. Myślę ze
                  pozostawienie dziecka z opiekunką jest dla matki zawsze trudne,
                  szczególnie na początku. We mnie jest całe morze empatii, bo właśnie
                  ze strachu o tą rozłąkę pracuje w domu, co bywa znacznie trudniejsze
                  niż praca poza domem bo trzeba pogodzić mnóstwo obowiązków naraz.
                  Denerwuje mnie jak ktoś szuka wsparcia a w odpowiedzi dostaje "
                  przecież to tylko parę dni więc o co tu rozpaczać", "napewno miała
                  wolny weekend" " przecież to już duże dziecko" itp, itd. No jak dla
                  mnie to właśnie jest zupełny brak empatii.
    • krztyna Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 19:54
      A moze skoro dziecko tak rozwinięte to spróbuj to wykorzystać?
      Opowiedz mu kiedy bedziesz (czy na podstawie zegara czy raczej na
      podstawie różnych czynności, które będą przed tym) i "każ" mu ubrać
      się na spacer. Mam na myśli próbę rozmowy na zasadzie, ubierz się,
      pokaż niani, gdzie chowamy czapeczki, pójdziecie na spacerek, a po
      spacerze zjesz zupkę. Wtedy mama wróci z pracy do domu - może
      chętniej w ten sposób będzie wykonywał jakieś czynności wiedząc, ze
      zbliżają go do chwili powrotu mamy?
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • jkl13 Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 05.02.08, 10:50
        krztyna napisała:

        Mam na myśli próbę rozmowy na zasadzie, ubierz się,
        > pokaż niani, gdzie chowamy czapeczki, pójdziecie na spacerek, a po
        > spacerze zjesz zupkę. Wtedy mama wróci z pracy do domu - może
        > chętniej w ten sposób będzie wykonywał jakieś czynności wiedząc,
        ze
        > zbliżają go do chwili powrotu mamy?

        Myślę, że to jest rewelacyjny pomysł na zachęcenie malucha do
        wykonywania jakichkolwiek czynności z nianią. Dziecko jest już duże,
        jak sama piszesz rozwinięte intelektualnie, a więc i więcej rozumie
        niż niemowlę. Ja zostawiałam synka z nianią od kiedy skończył 7
        miesięcy i dla niego to była sytuacja oczywista (tzn. że mama rano
        zawozi go do niani, a po obiedzie odbiera). Dla 20-miesięcznego
        dziecka taka sytuacja oczywistą już nie jest, bo do tej pory był
        tylko z mamą.
        A pomysł krztynki na pewno pomoże mu oswoić się z tą sytuacją i
        wyobrazić sobie, kiedy mama po niego wróci. To powinno zapewnić mu
        tę odrobinę bezpieczeństwa, której teraz wyraźnie mu brakuje.
        Poza tym musi po prostu przyzwyczaić się do sytuacji, że pewne
        rzeczy teraz będzie robił z nianią (spacer, obiad) i to też wymaga
        czasu...
    • b.bujak Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 04.02.08, 20:39
      ant26 napisała:
      > Moja rozpacz, depresja i flustracja nie mają granic.

      i chcesz, żeby dziecko było optymistycznie nastawione do tej
      sytuacji, skoro Ty jesteś w takiej rozpaczy ??
      sama musisz być przekonana do tej życiowej zmiany, sama musisz być
      radosna i optymistyczna - a potem przelawać to szczęście na dziecko!
      jak rozstajesz się z nim rano ze łzami w oczach, to się nie dziw, że
      dziecko odbiera to jako sytuację niepewną i że nie tryska radością
      po Twoim wyjściu; dziecko musi czuć się bezpiecznie - bez wsparcia
      emocjonalnego ze strony matki (która sama sobie nie daje rady z
      emocjami) będzie mu trudno
      • zuzuua Re: Wróciłam do pracy, pomóżcie! 05.02.08, 09:52
        musisz wytlumaczyc malemu dlaczego wychodzisz. ja swojej 15,5 mies
        coreczcze (zostawianej pod opieka dziadkow od 4 mies zycia)
        codziennie rano tlumacze ze mama z tata pracuja, bo wszyscy pracuja,
        i zostawiamy ja pod opieka dziadkow, i kota, i oni sie beda z nia
        bawic, i pojda na spacer, ze ma byc grzeczna i dzielna. i pytam sie
        czy zrozumialas a zosia kiwa glowa ze tak smile
        jak wracam z pracy ok 16.30-17 pytam sie jej co robila, czy byla na
        spacerze i czy byla grzeczna. oczywiscie ona odpowiada po swojemu,
        ja jej mowie ze slyszalalm ze byla grzeczna i ja caluja.
        moja corka 15,5 mies to rozumie, wiec sadze ze 20 mies tez zrozumie.
        wbrew pozorom dzieci - nawet takie najmniejsze - rozumieja bardzo
        duzo.
        uszy do gory i pozdrawiamy
Pełna wersja