Dodaj do ulubionych

uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu

07.02.08, 21:30
poniewaz zwyklam najpierw sprawdzac co pisze podaje definicje slowa przekuc:
*
przekuć — przekuwać
1. «kując, przebić coś na wylot»
2. «nadać kawałkowi metalu lub przedmiotowi z metalu odpowiedni kształt»
3. «podkuć na nowo»
*
przekuć się — przekuwać się «kując, przebić się przez coś na wylot»

tak wiec drogie kolezanki, cala ta kowalska ironia jest nieuzasadniona, co
wiecej, do owego przebijania uszu slow przekuc jest bardziej adekwatne i ostre
poniewaz:
przekłuć — przekłuwać «przebić czymś ostrym»
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 21:35
      to nic nie da, wciąż przybywa nowych ignorantek z papierami na dysleksję
    • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 21:56
      Ale tak konkretnie, to chcesz powiedzieć? Że uszy sie PRZEKUWA -
      kując przebija na wylot?

      > do owego przebijania uszu slow przekuc jest bardziej adekwatne i
      ostre poniewaz:
      > przekłuć — przekłuwać «przebić czymś ostrym»

      Czy że się te uszy PRZEKŁUWA ostatecznie?
      • demonii Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 22:00
        No też mam lekką zagwozdkę smile
    • wegatka Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 23:15
      Ja się ośmielę z Tobą nie zgodzić, ponieważ nie sprawdziłaś znaczenia słowa
      kuć, które jest dość istotne w pierwszej definicji słowa przekuć - «kując,
      przebić coś na wylot», a kucie, jest to obróbka plast. (na zimno lub na gorąco)
      polegająca na kształtowaniu przedmiotów metal. przez zgniatanie między
      powierzchniami zbliżających się do siebie narzędzi;

      Tak więc do przebicia ucha, w celu zakolczykowania na pewno nie wykorzystuje się
      kucia, a według ciebie jest to możliwe.
      • artjoasia Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 12:18
        No właśnie. Jak słusznie zauważyła wegatka, diabeł tkwi w szczegółach
        (technicznych). Technika kucia polega na uderzaniu tępym i płaskim narzędziem
        bezpośrednio w kutą powierzchnię, bądź też w inne narzędzie. W przypadku uszu
        (zwłaszcza małego dziecka) dość ciekawie by to wyglądało chyba... Klepanie uszu
        młotkiem...?
        • wegatka Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 11:36
          Ale widocznie autorka uznała, że skoro kując da sie coś przedziurawić, to można
          też w ten sposób przebijać uszy. Jakież to okrutne! wink)
    • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 23:27
      "tak wiec drogie kolezanki, cala ta kowalska"
      Ja tylko zauważę, że widziałam Hobbita... Nijak się na koleżankę nie
      nadaje. To facet...
      • wiki20061 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 07.02.08, 23:36
        Widze że dalej ciągniecie ten temat ja od was nie otrzymałam żadnej dobrej
        odpowiedzi na ten temat mądrujecie się o jedno słowo a każda z was wie dobrze o
        co chodzi i chyba walczycie która mądrzejsza a wychodzi na to że ma sie
        doczynienia z głupkami i z mamami bez dzieci
        • wegatka Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 00:18
          Ale o co ci się, Wikusiu, rozchodzi. Przecież dostałaś już poprawną odpowiedź od
          kosmetyczki.

          > walczycie która mądrzejsza a wychodzi na to że ma sie
          > doczynienia z głupkami i z mamami bez dzieci

          Pacz panie, całe życie się człek uczy. Okazuje się, że teraz to można być nawet
          matką, gdy się dziecka nie posiada. Co za czasy.
          • deela Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 08:04
            o tempora o mores
            nie ma to jak pseudonaukowy dowód na to że ktos kto jest niby dysortografikiem
            pisze w pelni poprawnie a ci ktorzy uzywaja poprawnej POLSZCZYZNY to
            nmiedouczone lajzy
            moze napiszemy do Miodka i niech rozwieje wasze watpliwosci?
            • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 08:11
              Ja go raz widziałam żywego. Jak go zobaczę znowu, to nieomieszkam
              zagadnąć na temat...
        • demonii Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 09:26
          A która tu nie ma dzieci? Która...zaraz ją pogonimy smile))
      • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 08:49
        hobbici to rasa. wystepuja tam osobniki obojga plci
        • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 08:55
          Ja tego konkretnego widziałamsmile To na pewno samiecsmile))
          • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 12:57
            a wiec przyznaje racje. powinnam napisac inaczej
            tak czy owak mam wrazenie po przejrzeniu internetu oraz ilus tam witryn zakladow
            kosmetycznych ze obie formy sa dopuszczalne.
            • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 13:01
              grimma napisała:

              > mam wrazenie (...) ze obie formy sa dopuszczalne.

              Masz wrażenie.
              Howgh.

              A uszy się przekłuwa, a nie przekuwa.
              • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 13:14
                zadalam pytanie na slowniki.pwn.pl/poradnia/pytaj.php
                odpowiedz uznam za wiazaca.
                • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 13:52
                  Nie wiem co Ci odpowiedziano i jakie zadałaś pytanie, ale skorzystaj
                  z tego samego słownika i znajdź z.n.a.c.z.e.n.i.e słów: przekuć i
                  przekłuć. Albo najpierw spójrzmy czym różni się kucie od kłucia:
                  kuć:
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=ku%E6
                  kłuć:
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=k%B3u%E6

                  Teraz odpowiedz na pytanie, czy jest zasadne użycie słowa przekłuć w
                  stosunku do czynności kolczykowania, czyli przebijania ostrym
                  narzędziem płatka ucha - moim zdaniem jest:

                  "przekłuć — przekłuwać «przebić czymś ostrym»"

                  A teraz poczytajmy o przekuwaniu:

                  przekuć — przekuwać
                  1. «kując, przebić coś na wylot»
                  2. «nadać kawałkowi metalu lub przedmiotowi z metalu odpowiedni
                  kształt»
                  3. «podkuć na nowo»

                  I zadajmy sobie pytanie: czy ucho przekuwa się kując, czy raczej
                  przekłuwa, kłując?

                  Argument, że na różnych stronach czytałaś o przekuwaniu uszu nie
                  jest żadnym argumentem, bo równie dobrze mogłabyś napisać,
                  że "sroczka ważyła kaszkę" i nie inaczej, przecież jak byk na forum
                  Gry i zabawy napisano i to nie jeden raz wink
                  • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 13:54
                    skorzystalam i wkleilam do swojego pierwszego posta :]
                    przekuć — przekuwać
                    > 1. «kując, przebić coś na wylot»
                    • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 13:56
                      a jeszcze mi nie odpowiedziano
                      w momencie w ktorym dostane odpowiedz podziele sie tym na forum
                      nawet jesli okaze sie ze nie mam racji
                      • zona_mi Czekamy na odpowiedź ekspertów... 16.02.08, 13:20
                        ...nadal, czy już jest znana?
                        Podziel się, Grimma.
                        Bo mnie ciekawość zżera.
                    • b.bujak Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 14:05
                      grimma napisała:

                      > skorzystalam i wkleilam do swojego pierwszego posta :]

                      skorzystaj nie poprzez bezmyślne kopiowanie, ale spróbuj
                      p.r.z.e.c.z.y.t.a.ć ze z.r.o.z.u.m.i.e.n.i.e.m - powodzenia!
                    • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 14:13
                      Grimma, no nie denerwuj mnie, bo albo sobie żartujesz, albo co...

                      Czy uszy się przekuwa, kując w nie czymś? Czym? Młoteczkiem? Kładzie
                      się uszko na małym kowadełku i rypie dopóki się dziura nie zrobi? Bo
                      tak wygląda kucie.

                      Uszy przekŁuwa się ostrym narzędziem, jednym ruchem.
                      • b.bujak Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 14:24
                        spokojnie, Zonka, spokojnie.... niech ją fachowcy z
                        PWN uświadamiają smile
                      • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 14:26
                        No nie mogę... Lat temu dokładnie 26 i 1 dzień moja siostra zawlekła
                        mnie do kosmetyczki i nikt mnie nie rypał w ucho młoteczkiem. Miałam
                        zatem chyba jednak przekłute...
                        smile))
                        • gemmavera Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 16:46
                          bj32 napisała:

                          > No nie mogę... Lat temu dokładnie 26 i 1 dzień moja siostra
                          zawlekła
                          > mnie do kosmetyczki i nikt mnie nie rypał w ucho młoteczkiem.

                          Bo kuje się nie jakimś tam młoteczkiem, ale porządnym młotem.
                          Kowalskim, dodajmy.
                          A poza tym młotem sie rypie nie w ucho, ale w coś innego - na tym
                          własnie polega idea przeKUwania.
                          Podaję za wikipedią:
                          "Młotek – jedno z najstarszych narzędzi używanych przez człowieka,
                          służące do uderzania w materiał w celu jego obróbki, do uderzania w
                          inne narzędzie, takie jak dłuto, przecinak, wybijak, punktak itp.
                          lub do wbijania w różne powierzchnie gwoździ, klinów, pali itp."

                          Bj, nie pamiętasz takiego czegoś dużego, czym kosmetyczka stukała w
                          punktak albo wybijak? A może w gwódź albo pal? I dopiero tym
                          punktakiem lub przebijakiem rypała w Twoje ucho?
                          Jeśli cos takiego pamiętasz, no to nie ma siły - trzeba złożyc broń
                          i przyznać, że 26 lat temu miałaś jednak przekuwane uszy. wink))
                          • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 16:56
                            Przypuszczam, ze gdyby mi kosmetyczka przywaliła w ucho młotem
                            kowalskim albo choćby wybijakiem, to nie tylko nie pamiętałabym
                            przekuwania, ale w ogóle nic bym nie pamiętała, bo skutkiem
                            oryginalnych zabiegów kosmetycznych zmieniłabym się w warzywo...
                            Pamiętam, że mi takie małe cosik na uchu zaciskała, i to się
                            nazywało pistolet chyba... Ale pamiętam, zatem chyba nie mogę się
                            przyznać...
                            • artjoasia Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 18:05
                              Znaczy się, ucha masz przestrzelone, a nie przekłute. To sie nie upieraj i nie
                              rób za eksperta!
                              • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 19:42
                                Nie przestrzelone, a zaciśnięte... Czy coś...
                                Dobra, już się nie odzywam.
                                • artjoasia Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 19:51
                                  No pistoletem to raczej przestrzelone chyba, a może coś mi umknęło...
                                  • b.bujak Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 20:03
                                    artjoasia napisała:
                                    > No pistoletem to raczej przestrzelone chyba

                                    albo postrzelone.... ale czy tylko uszy? wink
                      • naturella Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 14:00
                        Posikalam się z rypaniabig_grin
    • nivea63 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 08.02.08, 19:50
      Droga autorko wątku, czy musisz się obnosić ze swoją ignorancją?
      I jeszcze głupio się upierać przy swoim.
      Zastraszająca jest ilośc błędów i koszmarna polszczyzna którą
      posługują się forumowicze, podobno niektórzy byli na studiach.
    • fuksja21 czy Wy wszystkie macie dzieci?!? 08.02.08, 20:36
      jak pragnę zdrowia, ilekroć zdarza mi się tu zajrzeć w jakiejś
      konkretnej sprawie, mam wiele wątpliwości odnośnie tego czy naprawdę
      macie jakieś maluchy w domu. Jak Wam się chce tak bezsensownie
      pisać. Nie szkoda Wam czasu????????? Przytulcie się do męża lub do
      dziecka jeśli nie śpi.
      Marnotrastwo Waszej energii jest porażające.
      • raxa.avra Re: czy Wy wszystkie macie dzieci?!? 08.02.08, 21:14
        uuuuuuuu, ktoś ma PMSa najwyraźniej smile

        Jak Wam się chce tak bezsensownie
        > pisać

        Sens danych wypowiedzi jest oceną subiektywną.
        Ale rozumiem,że mamy do czynienia z wyrocznią, więc kłaniam się w pas.

        Przytulcie się do męża lub do
        > dziecka jeśli nie śpi.

        A jak dziecko śpi a mąż w pracy to wolno..?
        No proszę, proszę - pozwól nam pisać "bzdety" chociaż wtedy!

        > Marnotrastwo Waszej energii jest porażające.

        I wzajemnie moja droga.
        My przynajmniej nie cierpimy na problemy natury emocjonalnej i byle temat nie
        jest w stanie wyprowadzić nas z równowagi smile Ale Ciebie jak widzę temat głęboko
        dotkną, frustracja Ci uszami wyłazi. Cóż bywa i tak.
      • hypatia69 Re: czy Wy wszystkie macie dzieci?!? 08.02.08, 21:15
        "czy naprawdę macie jakieś maluchy w domu. Jak Wam się chce tak
        bezsensownie pisać."
        Na przykład na temat tego, że te inne piszą bez sensu, a "ja tylko"
        z sensem? A w ogóle po co zmarnowałaś energię na napisanie tego
        postu? Było się przytulić do męża. Albo do dziecka, jeśli je
        posiadasz.
      • demonii Re: czy Wy wszystkie macie dzieci?!? 09.02.08, 11:43
        Powiem Ci w sekrecie, że mam dzieci - nawet małe i nawet duuużo ich mam smile))
        Pozwól, że sama sobie będę dawkowała ilość przytuleń oraz sposób w jaki
        zmarnotrawię energię.
        A nie poraża Cię fakt, iż dorosła kobieta i matka dziecku nie wie jak umyć nocnik?
      • wegatka Re: czy Wy wszystkie macie dzieci?!? 09.02.08, 11:58
        Czy to znaczy, że gdybyśmy nie miały żadnych maluchów w domu, to nasza dyskusja
        mogłaby być uzasadniona? A skoro je już mamy, to znaczenie słów przekłuwanie i
        przekuwanie nie powinno nas wcale interesować, bo matka, jak ta kobyła (może
        nawet podkuta), powinna mieć klapki na oczach i patrzeć tylko na swoje dziecię,
        ewentualnie męża, wszak to jej cały świat.

        I jak tu sie przeciwstawić opinii niektórych osób, że macierzyństwo ogłupia?
    • iwles Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 11:51

      "kuć = rąbać"

      Może uszy nie są ani przekute, ani przekłute tylko PORĄBANE ?
      • shemsi1 hahaha!! dobre :) nt 09.02.08, 12:28

      • wegatka Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 12:40
        W każdym bądź razie porąbanych uszu nie należy dodatkowo przekuwać, bo może to
        być widok nie do zniesienia, nawet dla tych, co to lubią w oryginalny sposób
        upiększać swoje dzieci.
        • shemsi1 nie mówiąc juz o przestrzelaniu :((( nt 09.02.08, 13:36

        • shemsi1 przestrzeliwaniu??? sama nie wiem 09.02.08, 13:37
          w kazdym razie z pistoletu bedzie jedna dziurka w uchu, a z rewolweru od razu
          dwie sad(
          Biedne dziecko....
          • artjoasia dwie??? A jak on jest sześciostrzałowy??? 09.02.08, 13:40
            • shemsi1 to juz 14miesieczna metalówa bedzie ;)) nt 09.02.08, 13:43

              • artjoasia to z kałasza jeszcze lepiej... 09.02.08, 13:46
                ... bo i nos, i jęzor, i pępek za jednym zamachem obleci.
          • asientos Re: przestrzeliwaniu??? sama nie wiem 17.02.08, 10:42
            to chyba zalezy od skupienia (nie mylić z kupą) wink)
        • gemmavera Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 17:30
          wegatka napisała:

          > W każdym bądź razie porąbanych uszu nie należy dodatkowo
          > przekuwać, bo może to być widok nie do zniesienia, nawet dla tych,
          > co to lubią w oryginalny sposób upiększać swoje dzieci.

          O tak tak, takie porąbane-przekute uszy za bardzo by przyKUwały
          wzrok...
          No ale właśnie - a jak ze wzrokiem jest? Może by ktoś mądry
          wypowiedział się w kwestii wzroku?
          W sensie czy jeśli mamy coś ciekawego, to owo coś nam wzrok
          przykuwa, czy przykłuwa? ;P
          • artjoasia Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 17:35
            No jak to, przecież kłuje w oczy. Albo inaczej kole. Taka prawda na przykład.
            • hipopotamama Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 09.02.08, 18:52
              No chyba, że Cie ktoś walnie młotem po twarzy,
              wtedy z pewnością przyKUje Twój wzrok wink
              • artjoasia skutki uboczne 09.02.08, 19:17
                Skutkiem ubocznym takiego przykucia wzroku byłoby z pewnością przykucie do łóżka.
          • iwles a ja mam koleżankę, która... 09.02.08, 18:06



            a ja mam koleżankę, która nazywa się Kuć. Zaraz do niej zadzwonię i
            zapytam, jak często bywa u kosmetyczki.
            • woi.mi Re: a ja mam koleżankę, która... 11.02.08, 10:57
              Byłam kiedyś u kowala i widziałam, że wszelkie kucia uskutecznia on na
              gorąco.Rozgrzewa dany element do czerwoności i potem wali młotem , w przypadku
              uszka to by masakra była raczejsmile
    • asientos Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 17.02.08, 10:43
      może przekuwamy się przez uszysmile). Kłujemy uszy igłą stąd
      przekłuwanie, nie kujemy podków igłą raczej...

      Można użyć "przekuwanie" dla podkreślenia chyba tylko "zbrodni na
      dziecku".
    • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 17.02.08, 20:24
      o joj
      widze swoj watek na szpilce i az nie wiem co z tym zrobic.
      nie mam ochoty udowadniac ze trzy znaczenia tego samego slowa to trzy znaczenia.
      ktos uzalal sie nad moja ignorancja - smiem twierdzic ze mam elastyczny umysl,
      zdolny do zadawania sobie pytan
      bylo pytanie czy ja zartuje - oczywiscie ze zartuje.
      moj udzial w forum jest zartem - nie nalezy jednak uwazac tego za trollowanie.
      w zyciu malo rzeczy nadaje sie do brania na powaznie
      • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 17.02.08, 21:11
        > widze swoj watek na szpilce i az nie wiem co z tym zrobic.

        Odpowiedz, proszę, czego dowiedziałś się od fachowców-językowców.
        Z pewnych wzgledów bardzo jestem zainteresowana tym, czy przekuwanie
        uszu to zwrot poprawny.

        > nie mam ochoty udowadniac ze trzy znaczenia tego samego slowa to
        trzy znaczenia

        Co to znaczy? Czy to, że przekuwanie, przekłuwanie i co tam jeszcze
        trzeciego było, bo nie pamiętam, stosuje się przy określaniu
        czynności robienia dziurek w uszach? Równorzędnie?

        No i wiesz, teraz, kiedy założyłaś już ten wątek, to prosimy o
        konsekwencję - co to znaczy: nie mam ochoty? A zaczynać dyskusję
        miałaś? ;P
        • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 11:04
          dziecko i maz mi choruje i nie mam energii
          a z pwn mi nie odpowiadaja :[
          musze napisac jeszcze raz
          • gemmavera Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 18:29
            Grimma, napiszę teraz całkiem na powaznie - licząc na potęgę
            Twojego, jak sama go określasz, elastycznego umysłu (bez ironii
            piszę).

            Jak rozumiem twierdzisz, że terminu "przekuć" można używać na
            określenie czynności robienia dziurki w płatku ucha w celu założenia
            kolczyka - i rozumiem, że twierdzenie to opierasz na definicji,
            którą podałaś w pierwszym poście:
            przekuć się — przekuwać się «kując, przebić się przez coś na wylot»

            I rozumiem, że do robienia dziurek w uchu mocno pasują Ci słowa
            "przebić się przez coś na wylot".
            Zapomniałas jednak o tym, że pierwszy człon definicji - "kując" -
            jest dla niej istotny i nie można tak po prostu sobie go pominąć.
            Inaczej mówiąc, według podanej przez Ciebie definicji przekuć można
            każdą rzecz, w której można zrobić dziurę na wylot KUJĄC.

            A teraz znajdź definicję słowa "kuć", wytęż umysł i odpowiedz sobie
            na pytanie, czy uszy są czymś, co można kuć.
            A potem daj spokój panom z pwn. smile

            Bywa, że się człowiek zapętli i zapędzi w kozi róg, ale trzeba
            spojrzeć na temat z dystansem i czasem po prostu się przyznać do
            pomyłki. smile
            • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 18:42
              > Bywa, że się człowiek zapętli i zapędzi w kozi róg, ale trzeba
              > spojrzeć na temat z dystansem i czasem po prostu się przyznać do
              > pomyłki. smile

              Zamiast wykręcać się sianem, chorobami i brakiem energii wink
              • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 22:00
                e nie
                choroba to akurat fakt
                przyznawanie sie do pomylki jak najbardziej lezy w repertuarze moich zachowan,
                jednakze przeszukujac internet widze nieustannie obie formy tego nieszczesnego
                przebijania tongue_out uszu i nie moge znalezc zadnej kompetentnej odpoweidzi ktora by
                mnie uspokoila

                a poza tym jak na zlosc bola mnie moje wlasne dziury w uszach, ktore zrobilam
                prawie rok temu
                • grimma Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 22:02
                  a dziecko i maz czuja sie juz lepiej dlatego piszetongue_out

                  ok
                  przyznaje. byc moze jesli chodzi o definicje macie racje. natomiast czesto w
                  polskim jezyku sie zdarza ze pewne gloski ktore nie sa wymawiane znikaja rowniez
                  z pisowni.
                  • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 22:32
                    Naprawdę? Nie wiedziałam.
                    W jakim, na przykład, słowie?
                    • hipopotamama Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 22:53
                      Np. w słowie poszedłem, tam występuje kilka bardzo często nie
                      wymawianych głosek wink
                      • gemmavera Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 18.02.08, 22:58
                        hipopotamama napisała:

                        > Np. w słowie poszedłem, tam występuje kilka bardzo często nie
                        > wymawianych głosek wink

                        Hehehe, to fakt smile)))
                      • zona_mi Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 07:36
                        > Np. w słowie poszedłem, tam występuje kilka bardzo często nie
                        > wymawianych głosek wink

                        Tyle że ich zabranie nie powoduje zmiany znaczenia słowa.
                        A kuć i kłuć nie są synonimami, choćby nie wiem jak ktoś usiłował to
                        drugiemu wmówić.
                        • bj32 Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 11:27
                          Jabłko. Pisze się "jabłko", czyta "japko"wink))
                          • deela Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 11:50
                            albo pies - pisze sie pies wymawia pjes :F
                            • gemmavera Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 12:21
                              deela napisała:

                              > Tak, wiem, wspułczujesz moim dziecią....

                              Albo jak w Twojej sygnaturce - pisze się "dziecią", czyta się
                              "dzieciom" wink)))
                              • deela Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 13:25
                                > Albo jak w Twojej sygnaturce - pisze się "dziecią", czyta się
                                > "dzieciom" wink)))
                                true true :F
                • wegatka Re: uwaga techniczna o przeKUwaniuuszu 19.02.08, 11:40
                  grimma napisała:

                  > jednakze przeszukujac internet widze nieustannie obie formy tego nieszczesnego
                  > przebijania tongue_out uszu i nie moge znalezc zadnej kompetentnej odpoweidzi ktora by
                  > mnie uspokoila


                  Grimmo, gwarantuję Ci, że gdy jeszcze raz wczytasz się w ten wątek, to
                  znajdziesz je przynajmniej trzy.
    • sweet.joan Kuć a kłuć 19.02.08, 18:09
      Cytuję za USJP PWN:

      kuć
      1. «obrabiać plastycznie wyrób z metalu przez ręczne albo mechaniczne zgniatanie
      go uderzeniem lub naciskiem»
      2. «ozdabiać metalem»
      3. «przybijać podkowy pod kopyta konia»
      4. «rąbać, kruszyć, np. skałę, lub wykuwać coś, np. w kamieniu»
      5. «stukać miarowo»
      6. «uczyć się intensywnie, zwykle na pamięć»

      kłuć
      1. «przebijać coś czymś ostro zakończonym; o owadach: żądlić»
      2. «wywoływać uczucie ostrego bólu; też: ostro boleć»
      3. «sprawiać komuś przykrość»
      4. «o świetle: drażnić lub oślepiać»

      Czy to nie jest wystarczające do rozstrzygnięcia o tym, czy uszy się przekłuwa,
      czy przekuwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka