clubbingman
22.08.03, 18:31
Witam wszystkich.Jestem mamą wspaniałego rocznego malucha.Jak większość
dzieci jest on bardzo aktywny i absorbujący.Po urodzeniu mieszkaliśmy u mojej
mamy,gdyż było mi ciężko.Teściowa miała wtedy pretensje, że rzadko widuje
małego.Gdy przeprowadziliśmy się do siebie prosiłam żeby przychodziła na 3,4
godziny dziennie,żebym mogła chociaż ugotować obiad dla siebie i
męża.Przychodziła jakiś czas , a później dowiadywałam się od jej rodziny ,że
nie radzę sobie z dzieckiem,że ją wykorzystuję ,że mam nie pozmywane
naczynia ,niepościelone łóżko i inne rzeczy.Bardzo mnie to dotknęło,gdyż z
natury jestem raczej pedantką.Przy moim maluchu nie mogę nawet wyjść do
toalety , a co dopiero posprzątać - naprawdę nie mamy bałaganu.Jak mam się
zachować w stosunku do teściowej .Rozmowy nie skutkują.Może Wy będziecie
bardziej obiektywni.