kłopoty z teściową

22.08.03, 18:31
Witam wszystkich.Jestem mamą wspaniałego rocznego malucha.Jak większość
dzieci jest on bardzo aktywny i absorbujący.Po urodzeniu mieszkaliśmy u mojej
mamy,gdyż było mi ciężko.Teściowa miała wtedy pretensje, że rzadko widuje
małego.Gdy przeprowadziliśmy się do siebie prosiłam żeby przychodziła na 3,4
godziny dziennie,żebym mogła chociaż ugotować obiad dla siebie i
męża.Przychodziła jakiś czas , a później dowiadywałam się od jej rodziny ,że
nie radzę sobie z dzieckiem,że ją wykorzystuję ,że mam nie pozmywane
naczynia ,niepościelone łóżko i inne rzeczy.Bardzo mnie to dotknęło,gdyż z
natury jestem raczej pedantką.Przy moim maluchu nie mogę nawet wyjść do
toalety , a co dopiero posprzątać - naprawdę nie mamy bałaganu.Jak mam się
zachować w stosunku do teściowej .Rozmowy nie skutkują.Może Wy będziecie
bardziej obiektywni.
    • karatina Re: kłopoty z teściową 23.08.03, 10:51
      Olej ją. Do opieki nad dzieckiem zatrudnij najlepiej dobrą opiekunkę, a babcia
      niech przychodzi w odwiedziny a nie, żeby zająć się dzieckiem. Z doświadczenia
      wiem jaką to trudność sprawia "niektórym" osobom. Jak przyjdzie staraj się mieć
      posprzątane, zaproś też te osoby, które słyszały o tobie złe rzeczy, żeby same
      mogły zobaczyć, że jest inaczej. Teściową trzeba traktować z przymrużeniem oka
      i brać wszystko na śmiech (chyba, że jest naprawdę wredna), bo inaczej chyba
      byśmy się pozabijały (ja u mojej spędzam prawie każdy weekend). Po sześciu
      latach jakoś się do siebie dostosowałyśmy, nie jest idealnie, ale też nie
      walczymy ze sobą o wszystko.
      Powodzenia!
    • mamalgosia Re: kłopoty z teściową 23.08.03, 11:57
      Powiem szczerze: ograniczyłabym kontakty do monimum, niech gada, ze nie widuje
      wnuka
      • aga173 Re: kłopoty z teściową 23.08.03, 20:01
        A ja do mojej napiszę list bo nie umiem z nią rozmawiać!!!!!
        • mamalgosia Re: kłopoty z teściową 24.08.03, 12:09
          ja tez swego czasu napisałam do mojej list. Powrzeszczała (ale nie na mnie,
          tylko żaliła się siostrze i mężowi), ale chyba poskutkowało, bo teraz stosunki
          są poprawne
    • pantera.72 Re: kłopoty z teściową 23.08.03, 20:30
      Cześć!
      A co komu do tego, czy masz bałagan czy porządek w domu?! To Twoja sprawa, a
      teściowej jak to przeszkadza to niech posprząta, a nie obgaduje. Nie cierpie
      takich ludzi i olewam to co mówią. A każdy kto ma dziecko to zrozumie Cię, bo
      wie jak to jest. Jak masz taką możliwość to zrezygnuj z usług teściowej. NO i
      oczywiście ja bym jej powiedziała, że nieżyczę sobie, aby plotkowała na mój
      temat, ale ja mam niewyparzony i długi język smile))

      Pozdrawiam!
      Beata
    • danka24 Re: kłopoty z teściową 24.08.03, 00:36
      Dobrze, że masz od kogo dowiedzieć się, co Twoja teściowa mówi o Tobie -
      przynajmniej nie masz złudzeń co do jej uczuć (moje tego typu złudzenia
      prysnęły dopiero po wielu latach). Żyj swoim życiem; - nie licz na nią - da Ci
      troszkę, a dowiesz się, że poświęciła Ci strasznie dużo. Jeśli zależy Ci na
      tym, co o Tobie sądzą inni - odpuść sobie jej pomoc i zapraszaj tylko na
      rodzinne uroczystości - Twoja rezerwa będzie dla niej chyba wystarczająco
      wymowna. A jeżeli nie zależy Ci na tym, jakie efekty osiągnie swoim gadaniem -
      proś ją o pomoc zawsze wtedy, gdy potrzebujesz - i koniec; to drugie wyjście.
      Nadspodziewanie dobre efekty przynosi czasem zdemaskowanie takich plotek -
      uuuuu! Jaka to przyjemność, mówię Ci!!!!! Można to zrobić mniej lub bardziej
      dyplomatycznie, zależnie od Twojej wrażliwości i jej inteligencji. Efekt raczej
      murowany - polecam gorąco.
      Pozdrawiam,
      Danka

      • mama_ania1 Re: kłopoty z teściową 24.08.03, 12:35
        Ja tez myślę,że powinnaś ją olać! Mam podobny problem z moją teściową i też
        nie umiem zdobyć sie na odwagę, żeby z nią porozmawiac.Narazie ograniczyłam
        kontakty do minimum, zobaczymy co będzie dalej.
    • cleo14 Re: kłopoty z teściową 25.08.03, 05:00
      twoja tesciowa to sie chyba czepia i nigdy zadowolona nie bedzie. na twoim
      miejscu nie przejmowalabym sie nia. poprosilas ja o pomoc a ona wykorzystala
      to przeciw tobie. sparzylas sie raz i wystarczy. juz jej nie zapraszaj. jezeli
      chce zobaczyc wnuka, da ci znac. a o pomoc moze popros swoja mame, jezeli to
      oczywiscie mozliwe. alno poszukaj gdzies w okolicy kogos kto za niewielka
      oplata moze przypilnowac twojego malucha kiedy ty sprzatasz lub gotujesz (moze
      jakas nastolatka, oczywiscie odpowiedzialna, ktorej mozesz zaufac, jaesli taka
      znasz. zwykle takie nastolatki potrzebuja troche wlasnych pieniedzy a nie
      musisz im placic tak wiele jak wykwalifikowanej opiekunce. poza tym jesli
      bedziesz z nia w domu to zawsze mozesz trzymac reke na pulsie).

      innym rozwiazaniem byloby trzymanie dziecka w kojcy na czas gdy ty chcesz
      zrobic cos w domu, ale jesli twoj maluch ma juz 12 miesiecy i do kojca nie
      jest przyzwyczajony to chyba nie wypali sad, a szkoda, bo jest to
      najbezpieczniejsz dla dziecka miejsce jesli mama chce troche posprzatac (pod
      warunkiem ze maly psotnik nie wymysli jak sie z niego wydostac)

      a wracajac do tesciowej i jej czepiania- najwyrazniej kobiety nie zadowolisz.
      wbila sobie do glowy ze jestes zla gospodynia (matka) i bedzie sie tego
      trzymac. ale podejrtzewam ze reszta rodziny ma wlsne glowki ktore pracuja i
      sami sa w stanie ocenic twoje "kwalifikacje" niezaleznie od zdnia tesciowej.
    • mali_a Re: kłopoty z teściową 25.08.03, 13:24
      Witaj, przyznaję, że jestem w bardzo podobnej sutuacji. Od razu po cc
      mieszkałam ok miesiąca u mojej mamy, teraz wróciłam do swojego mieszkania i
      teściowa zaczęła się pojawiać, tylko trochę inaczej niz u Ciebie, ponieważ bez
      zapowiedzi czy mojej prośby o pomoc. Oczywiście wszystko robię źle, mały źle
      karmiony, źle ubrany, mieszkanie okropne ja też nie-za-chuda....Na dodatek
      kaźda wizyta zaczyna się od tego, że muszę robić kanapeczki, kawkę... I wiesz
      co? Na początku w imię dobrych układów rodzinnych byłam dość tolerancyjna, ale
      ileż można. Powiedziałam koniec. I wymogłam na moim mężu, że teściowa będzie
      przychodziła tylko podczas jego obecności w domu ( czyli ok od 19). I wiesz
      jak świetnie poskutkowało. Nagle nigdy nie jest głodna, nie chce jej się pić
      kawy,bałaganu nie widzi, a jeśli coś zauważy to przecież jej synek może
      posprzątać, wszystko pasuje.
      Jednym słowem nie przejmuj sie teściową skoro ona nie przejmuje sie Tobą.
    • m.i.f.f.y Re: kłopoty z teściową 25.08.03, 14:23
      To ja jeszcze raz powtórzę: Olej ją. A kontakty ogranicz do minimum. U mnie to
      jedyna droga by przetrwać mając głupią teściową.
Pełna wersja