14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia

18.02.08, 12:37
chodzi o to, że córka nie usiądzie z nami lub obok nas w s woim
foteliku do jedzenia i nie ebdzie jadła, naqwet jak ja karmie...
bawi się jedzeniem, jak zabraniam to się złości i wszytsko ląduje na
ziemi i kończy sie jej płaczem. Natomiast wszytsko ładnie zje, jeśli
chodzę za nią i wciskam jej (nawet ładnie otwiera usta) jedzonko.
Jak jest zajęta, to wszytsko i wszędzie zje! No ale to chyb a
nienoralne, powinna jesc przy stole, w foteliku, w spokoju, zeby
miala swiadomosc, ze je. Nie wiem co z tym robic? Czy ona z tego
wyrosnie, sama z siebie, czy uczyc ja jednak na sile przy stole?
    • mama-ola Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 18.02.08, 13:14
      > Natomiast wszytsko ładnie zje, jeśli
      > chodzę za nią i wciskam jej (nawet ładnie otwiera usta) jedzonko.
      > Jak jest zajęta, to wszytsko i wszędzie zje!

      Dzieci umieją tylko to, czego nauczyli je rodzice - jak mawia Tacy
      Hogg smile Po co w ogóle takie praktyki wprowadziłaś.

      > Czy ona z tego wyrosnie, sama z siebie, czy uczyc ja jednak na
      > sile przy stole?

      Ja uczyłam przy stole. Aż tak "na siłę" nie było. Konsekwentnie,
      łagodnie, codziennie tak samo, by nie wyobrażał sobie, że w ogóle
      istnieje jakaś inna opcja.
    • mamaigiiemilki Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 18.02.08, 13:33
      nie chodzic i nie dokarmiac, jak sie bawi jedzeniem to znaczy ze nie jest glodna i zabrac talerz; jak chce- niech placze, trudno, bawi sie zabawkami; zalapie predzej niz ci sie zdajesmileja nigdy nie chodzilam i nie karmilam przy zabawie, ew. jak ogladaja bajke to daje jablko; je sie przy stole i juzsmile
      • caroleck Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 18.02.08, 14:20
        macie racje, chyba brak mi konsekwencji i za bardzo chce by cos
        zjadla!
      • omim Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 19.02.08, 15:41
        mamaigiiemilki napisała:

        > nie chodzic i nie dokarmiac, jak sie bawi jedzeniem to znaczy ze
        nie jest glodn
        > a i zabrac talerz; jak chce- niech placze, trudno, bawi sie
        zabawkami; zalapie
        > predzej niz ci sie zdajesmileja nigdy nie chodzilam i nie karmilam
        przy zabawie, e
        > w. jak ogladaja bajke to daje jablko; je sie przy stole i juzsmile


        Oj, Dziewczyny, nie jest to łatwe. Moja córka, choć starałam się
        być konsekwentna i sadzałam ją przy stole, gdy głodna, jadła
        niewiele, tak aby zaspokoić pierwszy głód. Za godzine trzeba było
        dokarmiać. I żadne zagadywanie, bawienie nie pomagało. Więc stanęłam
        przed wyborem - karmienie co godzinę (ze wszystkimi konsekwencjami)
        lub co 3 godziny, czasami nieźle się przy tym bawiąc. Wybrałam drugą
        opcję smile i nie żałuję. Moja córka ma skończone 13 m-cy i najlepiej
        jada, gdy jest w ruchu smile

        Pozdrawiam
        • mama-ola Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 20.02.08, 15:42
          > Za godzine trzeba było dokarmiać.

          A kto Ci takich bzdur naopowiadał, że trzeba?

          > Moja córka, choć starałam się
          > być konsekwentna i sadzałam ją przy stole, gdy głodna, jadła
          > niewiele, tak aby zaspokoić pierwszy głód.

          A po co miała jeść więcej, skoro za godzinę miał byc następny
          posiłek?

          > Więc stanęłam przed wyborem - karmienie co godzinę (ze wszystkimi
          > konsekwencjami) lub co 3 godziny, czasami nieźle się przy tym
          > bawiąc.

          Wcale nie stanęłaś przed takim wyborem. Sama to sobie wymyśliłaś.

          Mój syn na śniadanie może nic nie zjeść (zdarza się) lub zjeść jak
          ptaszek (zdarza się częściej niż to pierwsze) lub zjeść bardzo dużo
          (i tak bywa). Na porę następnego posiłku nie ma to najmniejszego
          wpływu. Najmniejszego. Śniadanie koło 9-10, obiad koło 14-15. Między
          śniadaniem a obiadem syn nie dostaje NIC do jedzenia, chyba żeby
          poprosił (nie prosi).
    • krztyna Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 18.02.08, 22:09
      U nas jedynym posiłkiem, którego nie trzeba jeść siedząc przy stole
      jest podwieczorek. Młody może np. po jabłko czy co tam akurat jest
      podchodzić i się częstować. Pilnuję tylko zeby nie wędrował np. z
      ciachem w dłoni. Resztę posiłków zjadamy siedząc przy stole. Staram
      się też nie naciskać nawet jak młody zje niewiele, zeby nie widział
      jak strasznie mi na tym zależy. Chłopiec jest juz sprytny i wiele
      próbuje wykorzystywać smile))
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • annasi23 Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 19.02.08, 15:53
      Moim zdaniem takie chodzenie za dzieckiem i podawanie jedzenia w
      biegu jest po pierwsze niezdrowe, a po drugie robi z dziecka
      niejadka.
      Nie martw się, że nic nie je, bo je, a nawet jak się trochę
      przegłodzi to nic jej się nie stanie.
      Posadź i podaj jedzenie, jak nie chce, to odstaw. Spróbuj za jakiś
      czas, jak będzie głodna to zje, nawet niech się przy tym pobawi,
      pobabra, pobrudzi.
      Żadne zdrowe dziecko nie da się zagłodzić, jak będzie głodne to zje
      bez marudzenia. Nawet przy stole.
    • hapkaj Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 19.02.08, 20:58
      Moja ma 15 mies. i je tylko przy stole. Czasem dostanie ciastko w lapke przy
      zabawie. Jemy razem wszyscy glowny posilek. Mala siedzi w krzeselku, z wlasnym
      normalnym talerzem i jedzeniem na nim. Czesc zjada raczkami sama, a czesc podaje
      ja widelcem, lyzka badz tez tez z reki. Nie zabraniam jej sie upackac ani bawic
      jedzeniem. I te pare kartofli na ziemi to nic strasznego. Posprzatam. Talerzem
      nie rzuca, bo zabieram przy najmniejszej probie uniesienia go w gore. I
      wychodze z zalozenia, ze sama wie, kiedy sie najadla. Jesli chce odejsc od stolu
      - wyjmuje ja z krzeselka i jest po jedzeniu. Koniec i kropka. Dziecko karmione w
      biegu nie wie, ze je, wiec nie wie, ze jedzenie posilkow to wydarzenie socjalne,
      spotkanie rodziny przy stole na rozmowe i na rozkoszowanie sie smakolykami. Ja
      bym zaczela od pozwolenia jej umazania sie jedzeniem. Nie ma nic
      przyjemniejszego niz wycisniecie brokuly w reku. smile
      • filipinka.1 Re: 14 miesięcy - problem z "podawaniem" jedzenia 20.02.08, 15:14
        zgadzam się z wami, że dziecko powinno generalnie jadać przy stole.
        Ale nie może to stać jakimś wyznacznikiem. Dziecko czasami
        potrzebuje swojego miejsca, gdzie czuje się swobodnie, wygodnie,
        pewnie. Lubi mieć świadomość przynależności, własności,
        bezpieczeństwa - zwłaszcza niejadki, czy dzieciaki nieśmiałe - czują
        się lepiej przy swoim stoliku, krzesełeczku wśród zabawek w swoim
        pokoju. u mojego niejadka to pomogło, do tego jest dzieckiem
        strasznie ruchliwym, więc żeby skupić uwagę na jedzeniu potrzebuje
        innego bodżca, który go mobilizuje i w miarę możliwości nie
        rozprasza. Np, dzieci z nadpobudliwościa ruchową potrzebują innej
        rzeczy żeby móc sie skupic np. na nauce.Pozdrawiam
Pełna wersja