Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje????????

19.02.08, 18:12
Drogie mamy które nieszczepiły dzieci czy wyciagnięto wobec Was jakieś
konsekwencje??? Czy sanepid się czepiał??
    • dlania Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 19:52
      Ja sie mogę ciebie czepnąc jak chcesz, bo narażasz moje małe, JESZCZE nie
      szczepione na wiele chorób dziecko, na niebezpieczeństwo zarażenia się
      choróbskiem, które epidemiolodzy mieli nadzieję już wyeliminować, a które Twoje
      dziecko może znów roznosić.
      Witajcie odro, Heinego-Medino i tężcu, dawno was nie było.
      • truskaweczka7 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 20:43
        czy jesteś pewna,że dzieci, które są nieszczepione będą roznosić te wszystkie
        choroby? poczytaj trochę na ten temat. dla przykładu w USA, gdzie większość tych
        szczepień, jakie są w PL zostało zarzucone nie wzrosła zachorowalność na te choroby
        • dlania Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 13:19
          truskaweczka7 napisała:

          > czy jesteś pewna,że dzieci, które są nieszczepione będą roznosić
          te wszystkie
          > choroby? poczytaj trochę na ten temat. dla przykładu w USA, gdzie
          większość tyc
          > h
          > szczepień, jakie są w PL zostało zarzucone nie wzrosła
          zachorowalność na te cho
          > roby


          Truskaveczko, nie wzrosła od razu, bo może wirusy potrzebuja czasu,
          aby znów sie uaktywnić? Oby nie.
          Ale chyba nie mamy wątpliwości co do dobroczynnego działani
          szczepionek. Weźmy gruźlicę - 99% przypadków śmierlenych wystepuje w
          krajach, gdzie nie ma szczepień obowiązkowych, a dodatkowo jest głód
          i nędza.
          Ponoć 70% populacji w Polsce ma kontakt z prądkami gruźlicy -
          choruje natomiuast niewielu, choć w ostatnich latach ponoć coraz
          więcej. Chorują ci nieszczepieni, ale także szczepieni, ale z
          osłabioną odpornosćia. Szczepionka chroni ich jednak przed
          najgroxniejszymi odmianami gruźlicy.
          Ropzumiem, że autorce atku chodzi przezde wszystkim o szczepionkę
          przeciwko odrze. Wiele matek obecnie z niej rezygnuje - być może na
          skutki poczekamy 20-30 lat? Oby nie.
          Ja też miałam wątpliwości, wybrałam wydaje mi się złoty środek -
          opóźniłam czas podawania kolejnych szczepionek mojemu dziecko o ok.
          10 miesięcy, i zawsze wtedy, kiedy jest w 100% zdrowe.
          • truskaweczka7 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 22:40
            od wielu lat nie szczepi się właśnie choćby na gruźlicę i nie zwiększył się
            odsetek zachorowań, szansa zachorowania jest 50% z i bez szczepienia. wielu z
            tych chorób sprzyja ubóstwo i brak higieny i dlatego w krajach ubogich
            zachorowania wzrastają.
            a teraz zastanówmy się dlaczego atakują nas wirusy i bakterie pierwotne, na
            które przez wieki człowiek był odporny, może szczepienie na wszystko co się
            rusza doprowadziło do tego , że człowiek jest mało odporny?
            • dlania Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 07:14
              truskaweczka7 napisała:

              > od wielu lat nie szczepi się właśnie choćby na gruźlicę i nie zwiększył się
              > odsetek zachorowań, szansa zachorowania jest 50% z i bez szczepienia. wielu z
              > tych chorób sprzyja ubóstwo i brak higieny i dlatego w krajach ubogich
              > zachorowania wzrastają.
              > a teraz zastanówmy się dlaczego atakują nas wirusy i bakterie pierwotne, na
              > które przez wieki człowiek był odporny, może szczepienie na wszystko co się
              > rusza doprowadziło do tego , że człowiek jest mało odporny

              Co do gruźlicy: szczepionka nie chroni bezwzględnie przed zachorowaniem, ale
              przed najgroźniejszymi odmianami - tak. Skąd w Polsce pojawił sie nagły przyrost
              zachorowań kilka-kilkanaście lat temu? Może zza wschodniej granicy?

              a teraz zastanówmy się dlaczego atakują nas wirusy i bakterie pierwotne, na
              > które przez wieki człowiek był odporny, może szczepienie na wszystko co się
              > rusza doprowadziło do tego , że człowiek jest mało odporny

              Zgdzam sie z twoja hipotezą. Stąd też pewnie alergia i inne choroby, których
              przyczyn naukowcy na razie dokładnie nie znają (np. "epidemia" dysleksji i
              dysgrafii, może i autyzm w jakiejś części). Stracilismy umiejętnośc współzycia z
              innymi organizammi żywymi - roztoczami, pasozytami czlowieka, bakteriami w
              otoczeniu – i organizm nie ma na czym trenować odporności. Cena na postęp
              cywilizacyjny.

              • katiusza83 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 18.03.08, 10:57
                Dysleksja i autyzm to choroby wynikające z mikrouszkodzen mózgu,nie
                można się tym zarazić.Co ma do tych chorób szczepionka?
                • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 11.05.08, 23:50
                  mikrouszkodzenia nastepuja np wskutek zatrucia metalami ciezkimi, ktorymi to
                  konserwuje sie szczepionki. I tak rtec powodowalaby autyzm, olow schizofrenie a
                  aluminium alzhaimera. Nie zartuje.
                  Pisze "podobno" bo nie mam czasu poszperac i przytoczyc linki z szerszymi
                  wiadomosciami na ten temat, lecz wiadomo dzis ze rosnace skazenie srodowiska
                  metalami ciezkimi coraz silniej odbija sie na zdrowiu czlowieka.
            • ferg_666 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 02.03.08, 17:57
              truskaweczka7 napisała:

              > od wielu lat nie szczepi się właśnie choćby na gruźlicę i nie zwiększył się
              odsetek zachorowań,

              Pierwsze szczepienie przeciwko gruźlicy wykonuje się u wszystkich noworodków
              urodzonych w stanie dobrym w 1 dobie życia. Szczepionkę podaje się łącznie ze
              szczepieniem przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Kolejne szczepienia
              wykonuje się w 7 i 12 roku życia

              owszem odsetek zachorowalności wzrósł w ostatnich latach
              • truskaweczka7 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 23:20
                do fergg 666 Tak pisałam, ale proszę przeczytać dokładnie co pisałam, podawałam przykład USA, a nie PL a to znaczna różnica
        • budyniowatowe Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 17:27
          truskaweczka7 napisała:

          > czy jesteś pewna,że dzieci, które są nieszczepione będą roznosić
          te wszystkie
          > choroby? poczytaj trochę na ten temat. dla przykładu w USA, gdzie
          większość tyc
          > h
          > szczepień, jakie są w PL zostało zarzucone nie wzrosła
          zachorowalność na te cho
          > roby

          A na ktore to choroby zaprzestano szczepic w USA? Mozesz podac
          wiarygodne zrodla?
          • truskaweczka7 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 22:31
            witam,
            np.książka Iana Sinclaira "Szczepienia - ukrywane fakty", fora internetowe, a przede wszystkim pozycje anglojęzyczne, gdzie wypowiadają się eksperci m. in. którzy stworzyli szczepionki, a w tej chwili uznają, że nie są one zbawieniem ludzkości.
            pewnie prawda tkwi gdzieś w środku, ja z problemem szczepić czy nie cały czas się borykam, ale nie zamykam się na argumenty jednej strony.
            • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 10:50
              truskaweczka7 napisała:
              >dla przykładu w USA, gdzie większość tych szczepień, jakie są w PL
              > zostało zarzucone nie wzrosła zachorowalność na te choroby

              Taaa. Tu można zobaczyć zalecany kalendarz szczepień w USA. (dosłownie
              "obowiązkowych" tam nie ma, i bardzo dobrze).
              Jakoś nie różni się wiele od tego w Polsce.
              www.cdc.gov/vaccines/recs/schedules/downloads/child/2008/08_0-6yrs_schedule_pr.pdf
              • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 11.05.08, 23:52
                no tak, bo polskiej ciemnocie jeszcze duzo rzeczy mozna wcisnac... i jeszcze
                sama zaplaci za rzecz, ktora moze jej zaszkodzic
                • karolkowa1 ma_dre 11.05.08, 23:56
                  Podaj prosze linka do tych banialuk co tu wypisujesz,oczywiscie
                  chodzi mi o badania naukowe a nie "jedna pani drugiej pani".
                  • ma_dre Re: ma_dre 14.05.08, 09:11
                    ...a spadaj na drzewo ciemnoto! sama sobie poszukaj, ale pewnie nie znajdziesz,
                    bo na polskim daleko nie zajedziesz...
    • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 20:55
      Odmówiłam szczepienia na odrę/świnkę/różyczkę. Napisałam najpierw oświadczenie w
      przychodni, po jakimś czasie zadzwoniła pani z sanepidu, że chce ze mną
      porozmawiać i żebym się jeszcze zastanowiła. Napisałam więc pismo do sanepidu, w
      którym wyłożyłam swoje racje i zacytowałam kilka źródeł. Po jakimś czasie
      dostałam z sanepidu druczek z wezwaniem na rozmowę. Pojechałam, zmarnowałam dwie
      godziny, rozmowa była na poziomie żenującym ("proszę pani, ja swoje dziecko na
      wszystko zaszczepiłam co tylko można"), dali mi dwa tygodnie do namysłu,
      straszyli jakimś bliżej niesprecyzowanym sądem. Po jakimś czasie (niedawno)
      zadzwonili, mąż powiedział, że decyzji nie zmieniliśmy, pani powiedziała "acha"
      i jak na razie cisza. Ciekawe co dalej.
      • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 21:17
        DLANIA daruj sobie takie teksty, mnie nie interesuja inne dzieci tylko moje,
        powinnas miec pretensje do całego świata bo ten nie zaszcepił na grype dziecka,
        inny na pneumokoki a inny na jeszcze coś. Puknij sie kobieto!!


        DAISY ja własnie też nie zgodziłam sie na MMR, podpisałam oświadczenie w
        przychodni i jeszcze w czwartek ide do jednej lekarki żeby wydała oswiadczenie o
        odroczeniu szczepienia ale szczerze wątpię ze to zrobi, więc do sanepidu wysla
        moją odmowę szczepienia dlatego inetresuje sie czy będą sie czepiac
        • madziulec Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 21:30
          A powiedz mi tak szczerze, bez ogladania sie na innych - dlaczego nie szczepisz
          dziecka?

          Bo naczytalas sie, ze szczepienie powooduje autyzm? Toz przeciez autyzm jest
          choroba genetyczna. Mozesz rownie dobrze pwoiedxziec z powoduje zespol Edwards,
          cokolwiek to oznacza.

          Pytam wiec o konkretne powody, bo bardzo mnie one ciekawia.
          • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 22:11
            Moja droga zespół Edwardsa to choroba genetyczna z którą dziecko się rodzi a to
            wielka różnica. Nie szczepię córki bo po pierwsze jest uczulona na białko kurze
            a po drugie ta szczepionka to syf i tyle. Podpisałam oświadczenie bo chca mi
            dziecko z alergia szczepic w szpitalu w razie wstrzasu, a moje dziecko może w
            czasie wstrzasu umrzec dlatego sie nie zgodziłam, chyba żadna mam by sie na to
            nie zgodziła prawda??
            • madziulec Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 22:32
              Nie mowie, ze nie masz prawa podjac takiej decyzji.
              Ale w takim wypadku zadam pytanie drugie - powiedz mi co to znaczy "ta
              szczepionka to syf i tyle"?

              Ja np. kompletnie nei mam pojecia co szczepionka zawiera, a jesli ktos nawet mi
              wymieni skladniki to i tak mi to niewiele powiem.


              BTW. z genetycznym autyzmem tez sie dziekco rodzi, genetycznych chorob raczej
              nei da sie nabyc. Ale to tak przy okazji
              • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 14.05.08, 09:52
                po pierwsze niektore szczepionki zawieraja zywe wirusy, lekarz ci powie ze
                oslabione, wiec organizm sobie poradzi... ale niektore organizmy sobie nie radza
                i potem te niby oslabione wirusy buszuja po mozgu, powodujac jego dysfunkcje...
                po drugie szczepionki sa konserwowane metalami ciezkimi, niektore aluminium,
                niektore olowiem, niektore rtecia... dlugo do szkoly nie trzeba bylo chodzic
                zeby wiedziec, ze te trzy pierwiastki to trucizna dla ludzkiego organizmu i ze
                odkladaja sie tam latami, bez mozliwosci opuszczenia go, bez odpowiedniej
                kosztownej terapii
                to tak w skrocie na chlopski rozum, jesli ktos chce sie doksztalcic, wystarczy
                wstukac w wyszukiwarke autism vaccinations, vaccinations controversy
                nie bede tu pisac tezy na ten temat, jesli kogos zainteresowal temat, niech
                doksztalci sie sam

                nie zaszczepie juz wiecej moch dzieci na nic, bo to co dostaly to fatalnie i tak
                za duzo i nie obchodzi mnie zdrowie dzieci osob, ktore zarzucaja mi ze szerze
                epidemie... bo czy te osoby interesuje zdrowie MOICH dzieci???
              • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 14.05.08, 09:53
                autyzm genetyczny to strasznie wielki ogolnik... i zaklamanie, juz teraz
                pojawiaja sie prace obalajace genetyczne uwarunkowania autyzmu
          • elaimalwi Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 22:52
            Czy możesz podać źródła, na temat tego, że autyzm to choroba genetyczna?
            Wydawało mi się, że przyczyny autyzmu nie są do końca wyjaśnione...
            • madziulec Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 22:58
              www.dzieci.org.pl/poczaut.html
              czyli:
              U CHORYCH NA AUTYZM stwierdza się zmiany w położonym tuż nad rdzeniem kręgowym
              pniu mózgu Jest on krótszy niż normalnie, więc struktury na styku mostu i
              rdzenia przedłużonego (takie jak jądro nerwu twarzowego i dało czworoboczne)
              leżą bliżej struktur niższego odcinka rdzenia przedłużonego (jądra nerwu
              podjęzykowego i jądra dolnego oliwki). Wywołuje to wrażenie, że brakuje całego
              pasma tkanki. W pniu mózgu pacjenta autystycznego nie ma także jądra górnego
              oliwki, a jądro nerwu twarzowego jest mniejsze niż u osoby zdrowej. Takie zmiany
              mogą powstawać jedynie we wczesnym okresie życia zarodkowego.
        • dlania Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 12:41
          gabrielle76 napisała:

          > DLANIA daruj sobie takie teksty, mnie nie interesuja inne dzieci
          tylko moje,
          > powinnas miec pretensje do całego świata bo ten nie zaszcepił na
          grype dziecka,
          > inny na pneumokoki a inny na jeszcze coś. Puknij sie kobieto!!


          No własnie widze, że cie tylko twoje dziecko obchodzi -a mnie
          wyobraź sobie moje, a także moje wnuki przyszłe. Sczepienia tylko
          wtedy maja sens, kiedy są powszechne - wirusy przestaja krązyc
          między ludzmi. Szczepienia na grype czy pneumokoki nie sa powszechne
          i obowiązkowe więc to zupełnie inna bajka.
          • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 14.05.08, 09:55
            jesli obchodzi cie zdrowie twoich dzieci i wnukow to juz teraz powinnas
            doksztalcic sie w temacie szczepien... zanim bedzie za pozno, bo autystycy
            cholernie rzadko sie rozmnazaja
    • demonii Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 22:08
      No... Podobno jest kara 5 tys. zł ale nie słyszałam by ktos taką dostał. Sporo
      zależy od pracowników sanepidu, jeden będzie drążył, inny da spokój.
    • denay Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 23:34
      moja córka miała odoczone szczepienie na MMR o rok
      teraz w użyciu jest szczepionka nowszej generacji
      ilość białka kurzego zawarta w szczepionce
      nie jest "powalająca"
      Inna sprawa, że ta szczepionka poważnie osłabia organizm (jako
      reakcja poszczepienna)
      i jej efektem ubocznym są np. "zwykłe" infekcje czy odra
      poszczepienna.
      • phantomka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.02.08, 23:39
        Moja lekarka powiedziala, ze szczepila dzieci z bardzo powaznymi
        alergiami na b. kurze i w 16 letniej karierze nie widziala zlej
        reakcji po mmrze. Sama bede szczepic na wiosne, bo odkladalam dlugo
        ta szczepionke. Natomiast w koncu poczytalam troche o tym, pogadalam
        z lekarka i wiem, ze po prostu naczytalam sie wczesniej glupot.
        Kazda szczepionka moze byc niebezpieczna, podobnie jak kazdy
        podawany lek ma mase efektow ubocznych, lub w przypadku uczulenia,
        moze wywolac wstrzas anafilaktyczny - czy to oznacza, ze mamy sie
        nie leczyc?
        • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 01.03.08, 15:52
          > Moja lekarka powiedziala, ze szczepila dzieci z bardzo powaznymi
          > alergiami na b. kurze i w 16 letniej karierze nie widziala zlej
          > reakcji po mmrze.

          Tak, tak, bo jedyne co potrafią lekarze to osłuchać przed szczepieniem i zajrzeć
          w gardło - nawet historii choroby się nie przyjrzą i tak oto szanowna pani dr
          nie zauważy nawet związku pomiędzy podawaniem leku immunosupresyjnego a
          szczepieniem i jego konsekwencjami. A jak przychodzi mama po szczepieniu z
          dzieckiem, które wygląda jak po wojnie, bo lek immunosupresyjny spowodował, że
          reakcja organizmu na szczepionkę nie była prawidłowa to jedyne co potrafi
          powiedzieć "to na pewno nie od szczepionki, pani dziecko ma AZS, najwyraźniej
          choroba się zaostrzyła".

          Prawda jest taka, że lekarzy gó.. obchodzi co się dzieje z dzieckiem po
          szczepieniu, niewielu nawet wie jakie reakcje organizmu zalicza się do powikłań
          poszczepiennych, nie mówiąc już o wpisaniu takich powikłań do karty szczepień.
          • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 14.05.08, 09:57
            mnie lekarka powiedziala wprost zebym wiecej dziecka nie szczepila, z tym ze
            powiedziala to o to jedno szczepienie za pozno... no a potem to juz wogole
            nabrala wody w usta... czego sie boi? no czego?
    • bazylea1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 12:45
      niezaszczepienie dziecka obowiązkowym szczepieniem podlega karze
      grzywny do 1500zł albo karze nagany - art 115 kodeksu wykroczen
    • mynia0 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 13:12
      ej, dziewczyny, dlaczego tak pochopnie oceniacie autorkę wątku? ma
      prawo zarówno do rzetelnej informacji , jak i do niezaszczepienia
      dziecka szczepionką, która jest kontrowersyjna.

      osobiście znam 2 dzieci, które po tym szczepieniu cofnęły się w
      rozwoju. mam podać maile? chcecie poczytać ich historie?

      autyzm NIE jest chorobą genetyczną. nie są znane przyczyny jego
      powstawania, ale wiadomo, że badania nad mmr wstrzymano z
      niewiadomych przyczyn. dla mnie to jasny sygnał.

      a do autorki - ja też nie szczepiłam dziecka mmr, jest uczulona na
      białko, boję się. alergolog mówiła mi, że swojemu dziecku w życiu
      nie podałaby tej szczepionki, bo to bomba wirusowa - 3 żywe wirusy w
      jednej iniekcji. duże odciążenie dla układu immunologicznego. za
      duże.

      w związku z nieszczepieniem pani pediatra powiedziała, że wydziwiam,
      pani z sanepidu powiedziała, żeby nie szczepić, dopóki sytuacja się
      nie unormuje. mam spokój.
      • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 14:43
        > autyzm NIE jest chorobą genetyczną.
        Ja wytlumaczysz to, ze bliznieta jednojajowe, z ktorych jedno jest
        autystyczne, drugie ma ponad 90% szansy na to samo? Jak wytlumaczysz
        rodzinne przypadki (w bliskiej rodzinie) autyzmu? Rodzice majacy
        jedno autystyczne dziecko maja 1 na 20 szans, ze nastpne bedzie
        autystyczne rowniez. Jeden czynnik genetyczny to
        kruchy chromosom X, ktory powoduje uposledzenie umyslowe.
        Znaleziono gen warunkujący autyzm. Mutacje w, jak dotąd nieznanym,
        genie na chromosomie 11, a także defekty genu kodującego neurexin 1
        są głównymi, genetycznymi przyczynami tej choroby. Odkrycie może
        okazać się milowym krokiem w badaniach oraz ogromną nadzieją dla
        osób cierpiących na autyzm. Wyniki opublikowano w Nature Genetics.
        Współpraca 120 naukowców, z 50 instytutów, z 19 krajów z Europy i
        Ameryki
        Południowej odkryli, nad genetycznymi aspektami autyzmu zaowocowała
        największym
        jak dotąd wynikiem w tej dziedzinie. Około 1200 rodzin dotkniętych
        autyzmem zostało przebadanych.

        Za pomocą technologii "czipów genowych" (gene chips) szukano
        wszelkich, nawet najmniejszych delecji i insercji w genotypach,
        które mogły być powodem choroby.
        Wyniki różnych zespołów porównywano między sobą, 5-letnia kooperacja
        przyniosła obiecujące wyniki.

        Gen odpowiedzialny za autyzmNeurexin 1 jest białkiem-neureksyną,
        która razem z glutaminianem pomaga w przekazywaniu sygnału,
        komunikacji pomiędzy neuronami.
        Właśnie w rejonie tego genu u osób dotkniętych autyzmem znaleziono
        defekty.
        Ponadto u badanych osób wykryto mutacje na, nieznanym dotychczas,
        genie zlokalizowanym na chromosomie 11. Choroba ma jednak bardziej
        złożone podłoże
        genetyczne niżby miało to się zamykać do kwestii jednego genu.
        Świadczy o tym
        chociażby taki fakt, że w zeszłym roku amerykańscy naukowcy odkryli
        gen- MET ,
        którego mutacja wpływa na rozwój autyzmu.
        Powiazanie autyzmu ze szczepionka juz dawno obalono, wystarczy
        popatrzec na Japonie, gdzie przez lata nie stosowano szczepien dla
        dzieci do 2 roku zycia, a w tym samym czasie poziom autyzmu...
        wzrosl i nadal rosnie jak zreszta wszedzie

        >że badania nad mmr wstrzymano z
        > niewiadomych przyczyn. dla mnie to jasny sygnał.
        Jakie badania? Konkretnie. Zrodla poprosze. A nie jakies tam teorie
        spisku, pani gdzies slyszala, od sasiadki, albo w prasie brukowej.
        • rrooda ja tylko dla porządku zacytuję z kalendarza szczep 20.02.08, 15:39
          ień:
          " 13-14 miesiąc życia Szczepienie podstawowe przeciw ODRZE -
          podskórnie szczepionką żywą.Podawane w wywiadzie przebycie
          zachorowania na odrę nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia;
          szczepionkę należy podać po upływie dwóch miesięcy od wyzdrowienia.
          Zamiast szczepionki pojedynczej przeciw odrze można podać w 13-15
          miesiącu życia szczepionkę potrójną przeciw odrze, śwince i różyczce"

          tyle że w Polsce pojedynczych szczepionek nie ma.a szkoda
          • myelegans Re: ja tylko dla porządku zacytuję z kalendarza s 20.02.08, 15:52

            > tyle że w Polsce pojedynczych szczepionek nie ma.a szkoda

            Nigdzie juz nie ma. No moze w niektorych postsowieckich republikach
            w dezabilu sie jakies ostaly
            • rrooda bynajmniej, są np: 20.02.08, 15:59
              ROUVAX – szczepionka p/odrze – firma Aventis Pasteur, Droga podania –
              podskórna lub domięśniowa.
              ATTENUVAX – szczepionka p/ odrze –firma Merck Sharp & Dohme, Droga
              podania – iniekcja podskórna.
              RIMEVAX – szczepionka p/ odrze – firma SmithKline Beecham, Droga
              podania – iniekcja podskórna.

              nie sądzę, że dystrybuują w postsowieckich republikach
              • myelegans Re: bynajmniej, są np: 20.02.08, 16:04
                A to zwracam honor nie wiedzialam.
              • ariana1 Re: bynajmniej, są np: 23.03.08, 22:56
                rrooda napisała:

                > ROUVAX – szczepionka p/odrze – firma Aventis Pasteur, Droga podania
                > –
                > podskórna lub domięśniowa.
                > ATTENUVAX – szczepionka p/ odrze –firma Merck Sharp & Dohme, Droga
                > podania – iniekcja podskórna.
                > RIMEVAX – szczepionka p/ odrze – firma SmithKline Beecham, Droga
                > podania – iniekcja podskórna.


                Podałaś same szczepionki na odrę. A jakie są pojedyńcze na świnkę i
                różyczkę? Pytałam w aptekach, świnka jest, różyczki NIE MA. Kobiety
                chcące się zaszczepić na różyczkę przed planowaną ciążą, muszą kupić
                potrójną.
            • asiek1975 Re: ja tylko dla porządku zacytuję z kalendarza s 24.02.08, 00:45
              sa w U.K. ale trzeba zaszczepic prywatnie- ja tak wlasnie zrobie smile
        • mynia0 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 21:49
          bardzo ładny wywód. żródło poproszę.

          moja przyjaciółka ma dziecko austystyczne. wiem od niej sporo.
          dziecko leczy fundacja synapsis. mówimy o autyzmie, a tymczasem jego
          rodzajów jest wiele.skłonność genetyczna to jedno, a definicja
          choroby genetycznej to drugie. do chorób psychicznych tez ma sie
          skłonności genetyczne, a nikt nie mówi, ze są chorobami
          genetycznymi. bo nie są.

          od sąsiadki niczego nie zasłyszałam. moja bratowa pracuje w klinice
          w Stanach, w której zaprzestano badań nad mmr. wyniki stały sie
          niewygodne. ale nie jestem fachowcem, żeby sie w tej sprawie
          wypowiadac konkretnie. wyników nie znam.
        • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 04:50
          Do Myelegans

          To b. dobre co napisalas... Nie slyszalam o tym badaniu. Ja mam
          takie pytanie - z tego co wiem autyzm zostal po raz pierwszy
          zdiagnozowany w XX wieku cos tak okolo 1950 krotko po tym jak
          zaczeto szczepic dzieci. Czy uwazasz ze to tylko zbieg okolicznosci?
          Bo jesli jak to badanie ktore przytoczylas wskazuje autyzm ma
          podloze genetyczne to dalczego dopiero tak pozno zostal odkryty az w
          XX wieku?

          Prosze daj mi znac. Sama mam male dziecko ktore szczepilam ale teraz
          nie wiem czy to bylo dobre... Mam pare znajomych ktore nie szczepily
          i teraz mysle ze moglismy poczekac z tymi szczepionkami do 2 roku
          zycia. No coz moja niewiedza...

          Ogolnie mysle ze te szczepionki to jest b. kontrowersyjny temat...
          • mama_kotula Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.03.08, 20:13
            aniucha333 napisała:
            autyzm zostal po raz pierwszy
            > zdiagnozowany w XX wieku cos tak okolo 1950 krotko po tym jak
            > zaczeto szczepic dzieci. Czy uwazasz ze to tylko zbieg okolicznosci? Bo jesli
            jak to badanie ktore przytoczylas wskazuje autyzm ma podloze genetyczne to
            dalczego dopiero tak pozno zostal odkryty az w XX wieku?

            To, że coś nie było diagnozowane, nie znaczy, że nie istniało.

            Jeszcze 20 lat temu nie diagnozowano zespołu Aspergera, rodzic otrzymywał od
            psychologa info w stylu "dziecko ma b. wysoki iloraz inteligencji - siłą rzeczy
            MUSI być DZIWNE, to przeważnie idzie w parze". Co nie przeszkodziło mi posiadać
            ZA w pełnym zakresie objawów, mimo, że 20 lat temu nie zdiagnozowano mi go tongue_out
            Einsteinowi też nie przeszkodziło tongue_out



            > Prosze daj mi znac. Sama mam male dziecko ktore szczepilam ale teraz
            > nie wiem czy to bylo dobre... Mam pare znajomych ktore nie szczepily
            > i teraz mysle ze moglismy poczekac z tymi szczepionkami do 2 roku
            > zycia. No coz moja niewiedza...
            >
            > Ogolnie mysle ze te szczepionki to jest b. kontrowersyjny temat...
      • mirabelka10 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 06.03.08, 21:26
        popieram nie ma co sie czepiac kolezanki.lecz troche sie
        przerazilam,co to za szczepienie i kiedy sie to wykonuje?
      • swiezaczek Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.03.08, 17:53
        mam synka z wrodzonym brakiem odporności, którą to przypadłość rozpoznano jak
        miał 2,5 miesiąca w czasie hospitalizacji w centrum zdrowia matki i dziecka w
        Ligocie, mam wstrzymane mnr. Zaszczepiłam 2,5 lenie dziecko ostatnią skojarzoną
        (jak to określił pediatra - mamy bardzo indywidualny kalendarz szczepień)i przez
        20 godzin po szczepieniu moje dziecko miało 39,6 stopni gorączki a lekarz
        stwierdził.. że to infekcja co się rozwinęła. "Infekcja" minęła w 22 godziny po
        szczepieniu. Teraz zamierzam nieszczepić drugiego dziecka do momentu aż zacznie
        chodzić i mówić.
    • akh_1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 13:22
      W naszym przypadku pediatra zgodziła się o przesuniecie szczepien
      MMR o rok i miała to wpisac w papiery Agatki, wiec Sanepid ma dac
      nam spokój. Nie wiedziałam ,ze grozi grzywna za przejęcie
      odpowiedzialności na siebie rodzców za nieszczepienie.
      Sama jeszcze nie wiem czy zaszczepię, na jakis czas mam spokoj.
    • manna_poranna Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 13:26
      Ja jestem zdania, że jak nie chcesz to nie szczepisz i już. Ja akurat szczepię
      dziecko, ale Twoje dziecko to Twoja decyzja. Może masz takie a nie inne
      przekonania, wolno Ci. Ale, błagam, nie rozpowszechniajcie tej bzdury, że po MMR
      można zachorować na autyzm. Poczytajcie sobie o badaniach nad tą szczepionką i o
      tym, że naprawdę nikłe są szanse na powikłania, no chyba, że jak piszecie,
      dzieci mają alergię. Rób co chcesz, moim zdaniem nie powinien Cię nikt za to
      karać. Tylko nie rozpowszechniajcie szkodliwych głupot. Pozdrawiam.
      -
      -znamy tysiące sposobów na zabicie czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić-
      • elfik31 śmiertelne choroby groźne dla dziecka 20.02.08, 15:50
        takie rzeczy powinny być karalne. Nieszczepienie to skrajna nieodpowiedzialność.
        Moje dziecko też ma alergię na białko i żółtko kurze i na mleko, ale w zyciu bym
        nie wpadla na to żeby go nie szczepić. Z jajkiem i tak w jakiejś postaci się
        styka - jest w wędlinach, pieczywie, więc jakąś dawkę dostaje. Myślę że nie
        większa jest w szczepionce. Nie przesadzajmy z ta anafilaksją
        • gabrielle76 Re: śmiertelne choroby groźne dla dziecka 20.02.08, 16:57
          jesli masz odwagę szczepic dziecko mimo ze grozi mu wstrząs a tym samym może
          zagrozic mu śmierć to twoja sprawa. Na ulotce MMR jest jak byk napisane że
          przeciwskazaniem jest uczulenie na białko kurze więc poczytaj troche a potem
          wciskaj kit ze przesadzam
          • mim288 Re: śmiertelne choroby groźne dla dziecka 18.03.08, 15:52
            Na szczepionce napisane będzie, że może wywołać wszelkie mozliwe
            powikłania jakie świat zna - z prostej przyczyny - zabezpiecza to
            producenta (w licznych systemach prawnych) przed roszczeniami
            odszkodowawczyli gdyby ktoś wystapił z - zasadnym, czy nie -
            powództwem. Jeżeli nawet nic nie wiadomo o powikłaniach, ale też
            nie można ich wykluczyć (bo np. nie robiono stosownych badań)
            producent leku będzie wpisywał w ulotce otrzeżenie.
        • mamciulka-nikulka Re: śmiertelne choroby groźne dla dziecka 01.03.08, 16:13
          > takie rzeczy powinny być karalne. Nieszczepienie to skrajna nieodpowiedzialność

          A jeśli szczepienia są sprzeczne z moją religią? To znaczy, że jestem
          nieodpowiedzialna?

          > Moje dziecko też ma alergię na białko i żółtko kurze i na mleko, ale w zyciu by
          > m
          > nie wpadla na to żeby go nie szczepić.

          A jeśli twoje dziecko po podaniu alergenu dostało by wstrząsu anafilaktycznego i
          było reanimowane nadal byś tak myslała? Są dzieci, które nawet kawałka wędliny
          czy pieczywa nie są w stanie przyswoić, zazdroszczę ci, że macie tak lekką formę
          alergii - niestety nie każdy ma tak lekko sad
    • stefania123 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 16:00
      Nie no oczywiscie, nie szczepmy wcale!!! Ty nie szczepisz swojego
      dziecka, a ja tak i Twoje dziecko bazuje na moim i na wielu innych
      szcepionych.
      • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 16:10
        Efekt bedzie taki i juz jest, ze nieszczepione dzieci nie
        przechoruja choroby zakaznej, bo obecnie w dobie szczepien nie beda
        mialy sie nawet od kogo zarazic.
        Chlopcy beda bez ochrony zachorowania na swinke, a dziewczynki na
        rozyczke.

        Ktos tu wspominal o USA, ze jest mozliwosc wyboru. Otoz t-e-o-r-e-t-
        y-c-z-n-i-e jest ze wzgledu na przekonania religijne. Konsewecje:
        - odmowa przyjecia dziecka do wybranej praktyki lekarskiej (innymi
        slowy: lekarz-pediatra, ktorego sobie wybralas, ma prawo odmowic
        przyjecia cie do swojej praktyki)Lekarzy przyjmujacych nieszczepione
        dzieci do swoich praktyk jest malo.
        - nie przyjecie dziecka do przedszkoli i szkol publicznych
        - podwyzszenie i to znaczne oplat ubezpieczeniowych
        -mozliwosc odmowy pokrycia kosztow leczenia na chorobe zakazne i jej
        komplikacje powstale w wyniku nie szczepienia dziecka (to moze
        kosztowac rodzine grube tysiace $$$$)
        • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 16:54
          Bardzo dziękuję wszystkim mamom które wypowiedziały się na temat smile)


          Innym mamom powtarzam że nie interesuja mnie inne dzieci tylko moje, nie
          zaszkodzę własnemu dziecku dla dobra ogółu bo ogół mnie nie interesuje. Teraz ja
          powinnam mieć prestensje do tych mam które nie szczepia na inne choroby które sa
          zagrożeniem dla mojej córki, także wyluzujcie i niech każdy zajmnie się własnym
          dzieckiem
          • budyniowatowe Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 17:35
            gabrielle76 napisała:

            > Bardzo dziękuję wszystkim mamom które wypowiedziały się na
            temat smile)
            >
            >
            > Innym mamom powtarzam że nie interesuja mnie inne dzieci tylko
            moje, nie
            > zaszkodzę własnemu dziecku dla dobra ogółu bo ogół mnie nie
            interesuje. Teraz j
            > a
            > powinnam mieć prestensje do tych mam które nie szczepia na inne
            choroby które s
            > a
            > zagrożeniem dla mojej córki, także wyluzujcie i niech każdy
            zajmnie się własnym
            > dzieckiem

            Tylko sobie pomysl, ze pewnego dnia Twoja corka moze sie zarazic
            choroba (czego nikomu nie zycze) na ktora nie ma odpornosci od
            jakiegos innego dziecka, ktorego mama miala takie same poglday jak
            Ty. I co wtedy bedziesz mowic?
            • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 17:43
              Biorę te odpowiedzialnośc na siebie, choć przed podjeciem decyzji o
              nieszczepieniu upewniłam się ze mojej córce nie grożą te choroby
              • fuksja21 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 18:14

                Ręce opadają jak się czyta to co piszesz.
                Ciekawe w jaki sposób upewniłaś się, że Twojej wybrance nie grożą te
                choroby??? Liczysz na to, że pozostałe, zacofane i niedouczone matki
                wyślą na (w Twoim mniemaniu) rzeź-szczepienie, może też uczulone na
                białko kurze dzieci. Tak na to liczysz?!? Bo jak nie to jaką masz
                pewność, że Twoje dziecko nie zarazi się od innego dziecka takiej
                mądrej i wyedukowanej mamy jak TY?!?

                I brawo za to, że masz gdzieś "ogół". Patrz tylko na czubek własnego
                nosa. Fajny przykład dla córeczki.
                I wiesz, mam nadzieję, że jednak będą się Cibie czepiać i że ta kara
                to 5 a nie 1,5 tys.
              • salezja Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 18:43
                Upewniłaś się, że Twojej córce nie grożą te choroby?
                Ciekawe, a kto Ci taką pewność dał? Biorę na siebie odowiedzialność- tak
                napisałaś, ale chyba nie do końca wiesz co to jest, bo ja mam wrażenie czytając
                Twoje odpowiedzi, że wręcz przeciwnie, a Twoje ostatnie zdanie to albo pomyłka
                albo skrót myślowy albo głupota.
                Ja szczepiłam córkę zgodnie z obowiązkiem, trochę z poślizgiem, pediatra się ze
                mnie śmiała, że naczytałam się idiotyzmów pewnie z jakiegoś forum- no i miała
                rację. Min. tego typu ludzie co Ty bredzą o jakiś powiłkaniach czy
                komplikacjach. Inni się naczytają i kto jest naiwny ten uwierzy. Życzę więcej
                rozwagi mimo wszystko i pamiętaj, że jednak inni też są ważni, ale miejmy
                nadzieję, że nie będziesz musiała się o tym przekonywać.
                • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 19:03
                  Choroby nie grożą mojej córce bo sa wyeliminowane przez szczepienia oczywiście.
                  Nie uwazam że szczepiące mamy sa zacofane bo tez szczepię córke zgodnie z
                  kalendarzem i szczepionkami zalecanymi.
                  Nie zamierzam dyskutowac na temat MMR bo wiem swoje i tyle.

                  Inne osoby sa dla mnie oczywiscie ważne bo pomagam chorym dzieciom, biednym
                  mamom itp ale moje dzieci sa nad innymi, sa dla mnie wszystkim i nie narażę ich
                  dla dobra innych.
                  • alexandrabrown Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 20:45
                    Ja szczepie moje dziecko kalendarzowo,jak trzeba. Nie rozumiem
                    mam,ktore nie szczepia, poniewaz wiaze sie to z wiele wiekszym
                    ryzykiem zachorowania na smiertelne choroby niz wstrzasu po
                    szczepionce (u dzieci uczulonych na bialko). Oczywiscie kazdy ma
                    prawo do obaw, sama tez bym sie pewnie wahala, gdyby moje dziecko
                    bylo uczuleniowcem. Warto sie jednak zastanowic, czy lekarze,
                    pielegniarki podajacy szczepionki odwazyliby sie je dawac, gdyby
                    byly one tak bardzo szkodliwe???
                    • osa551 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 21:36
                      Mam wrażenie, że cała historia z uczuleniami na MMR to burza w
                      szklance wody. Jeśli dziecko zachoruje - o wiele trudniej będzie
                      dobrać leki, które nie będą uczulały niż trafić na efekt uboczny
                      szczepionki. Ja szczepie moją córkę na wszystko co jest zalecane
                      włącznie z pneumokokami i meningokokami.

                      Autorka wątku bierze odpowiedzialność na siebie - super. Ja jako
                      dziecko zachorowałam na zapalenie opon mózgowych - moja matka nie
                      miała takiego wyboru jak ja, bo wtedy nie było szczepionek. Nie chcę
                      brać odpowiedzialności na siebie i przechodzić takiego horroru jak
                      ona, kiedy lekarze nie dawali jej gwarancji, czy przeżyję kolejną
                      noc.

                      Jeśli chodzi o takie mniej ważne szczepienia, nie zaszczepiłam
                      swojego dziecka na ospę - bo akurat kilka lat temu nie bylo
                      szczepionki a już później nie chciałam doszczepiać /traf chciał, że
                      mała dostała ospy podczas mojej drugiej ciąży... nigdy nic nie
                      wiadomo.
                      • mynia0 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.02.08, 21:57
                        Gabrielle- nie masz racji mówiąc, że te choroby dziecku nie grożą.
                        owszem, grożą, bo wirusy są wciąz obecne wśród nas. można złapac i
                        odrę, i świnkę i różyczkę. ja sie boję, ale nie za bardzo mam wybór.
                        gdybym mogła szczepic osobno, szczepiłabym bez wahania.

                        niestety, dla dzieci obarczonych ryzykiem powikłań nie ma
                        zrozumienia. sad trudno, jakos to przeżyję. boje się szczepić,
                        podejmuję niestety ryzyko. mam tego świadomość i jest to mój wybór.
                        inne szczepienia zgodnie z kalendarzem, dodatkowe także.
                  • jaque do gabrielle76 21.02.08, 12:36
                    Naprawdę wierzysz w to, co piszesz???
                    Choroby nie są wyeliminowane, to kompletna bzdura. Zamiast opierać się na
                    idiotyzmach wypisywanych w necie poczytaj tabelki z danymi na temat zachorowań
                    na te choroby w Polsce. I pogadaj ze specjalistą - bardzo poważne powikłania
                    nawet po teoretycznie niegroźnej ospie zdarzają się zdecydowanie częściej niż
                    problemy po samych szczepieniach.
                    A sprawa autyzmu po szczepieniu to bajka. Kiedyś jakiś pseudo-naukowiec chciał
                    udowodnić taką tezę. I "udowodnił". Tyle, że jego badania były przeprowadzone na
                    bardzo małej grupie (bodajże kilkanaście dzieciaków) i nie spełniały żadnych
                    wymogów stawianych badaniom naukowym. Ale plotka poszła w świat i ludzie się
                    nakręcają, zamiast sprawdzić, jakie są fakty.
                    • gabrielle76 Re: do gabrielle76 21.02.08, 12:48
                      Moja droga, nie jestem idiotką żeby opierac sie na informacjach z netu,
                      rozmawiałam na ten temat z wieloma lekarzami bo nie ukrywam że boje się odry,
                      ale wszyscy zapewnniaja mnie ze moge byc spokojna bo odry nie ma, oczywiście
                      jest około 200 przypadków rocznie w calej polsce ale sa rozsiane i musiałaby byc
                      epidemia odry w moim otoczeniu zeby córka ją złapała.
                      Co do autyzmu to się go akurat nie boję choc nie sądzę że ktos wyssał sobie ta
                      teorie z palca
                      • malabju do gabrielle76 21.03.08, 13:10
                        gabrielle76 napisała:

                        > Moja droga, nie jestem idiotką żeby opierac sie na informacjach z netu,
                        > rozmawiałam na ten temat z wieloma lekarzami bo nie ukrywam że boje się odry,
                        > ale wszyscy zapewnniaja mnie ze moge byc spokojna bo odry nie ma, oczywiście
                        > jest około 200 przypadków rocznie w calej polsce ale sa rozsiane i musiałaby by
                        > c
                        > epidemia odry w moim otoczeniu zeby córka ją złapała.


                        i tymi pieknymi słowami załadasz, że przez najbliższe X lat nie będzie epidemii
                        albo że będziesz mieszkać w jednym miejscu, że akurat dziecko sąsiadów nie
                        zachoruje, albo pani w slepie

                        skoro masz taki dar przewidywania to może napisz nam jakie numery w totolotku
                        będą na najbliższych losowaniu?

                        a poważnie, nie chce mi się czytać ponad 200 odpowiedzi an twój post.. moje
                        zdanie jest takie, gdyby nie ten caly szum na forach to nie byłoby całej akcji
                        pt.: nie szczepie swojego dziecka, a tym samym szumu wokoł twojej osoby i
                        twojego dziecka, jeśli chcesz się dowiedzieć co ci grozi za nie szczepienie po
                        prostu zadzwoń do sanepidu i się dowiedz, tylko miej na uwadze, że jeśli teraz
                        nikt się nie przyczepi do ciebie to za rok nadal tak będzie..

                        szansa dostania wstrząsu po szczepieniu nawet u dziecka które jest uczulone,
                        jest taka sama jak to że trafisz 6 w totolotku.. moje dziecko przechodziło
                        niemal wszystkie alergie - ilu lekarzy tyle wersji na co uczulona - dodam, że
                        przechodziła wszystkie specjalistyczne badania - do póki trafiłam na normalnego
                        lekarza i przestałam stosować się do wszystkich zaleceń poprzednich lekarzy
                        dziecko zdrowe jak ryba; w przypadku szczepień tak samo ilu lekarzy tyle opinii
                        co z tym robić;
                    • mika_007 Re: do gabrielle76 21.02.08, 13:23
                      jaque napisała:

                      > Naprawdę wierzysz w to, co piszesz???
                      > Choroby nie są wyeliminowane, to kompletna bzdura. Zamiast opierać
                      się na
                      > idiotyzmach wypisywanych w necie poczytaj tabelki z danymi na
                      temat zachorowań
                      > na te choroby w Polsce. I pogadaj ze specjalistą - bardzo poważne
                      powikłania
                      > nawet po teoretycznie niegroźnej ospie zdarzają się zdecydowanie
                      częściej niż
                      > problemy po samych szczepieniach.
                      > A sprawa autyzmu po szczepieniu to bajka. Kiedyś jakiś pseudo-
                      naukowiec chciał
                      > udowodnić taką tezę. I "udowodnił". Tyle, że jego badania były
                      przeprowadzone n
                      > a
                      > bardzo małej grupie (bodajże kilkanaście dzieciaków) i nie
                      spełniały żadnych
                      > wymogów stawianych badaniom naukowym. Ale plotka poszła w świat i
                      ludzie się
                      > nakręcają, zamiast sprawdzić, jakie są fakty.

                      może autyzm nie,ale ówstecznienie mowy jak najbardziej -a to do
                      autyzmu jest BARDZO podobne
                      wtedy badania nad autyzmem nie były aż tak daleko posunięte dlatego
                      jestem w stanie zrozumieć "pomyłkę" spowodowaną objawami
                      występującymi przy autyźmie
                      wyzerowanie mowy,frustracja dziecka,rezygnacja z prób komunikacji na
                      rzecz zajęć manualnych,strach przed obcymi(nie możność komunikacji)
                      niechęć do każdych zajęć zmuszających do mówienia ,udawanie głuchego
                      żeby nie musieć odpowiadać -to wszystko jest zbliżone do autyzmu a
                      jest wynikiem "tylko" ówstecznienia mowy po podaniu potrójnej
                      szczepionki -nawet logopedzi dali się nabrać na te objawy
                      diagnozując dziecko jako opóźnione w rozwoju lub liźnięte autyzmem
                      • jaque Re: do gabrielle76 21.02.08, 13:53
                        To proszę o jakiś link do wyników badań wskazujących na związek tej szczepionki
                        z ówstecznieniem mowy.
                        • mika_007 Re: do gabrielle76 21.02.08, 14:13
                          mogę Ci pokazać mojego syna ...
                          a poszukać możesz sama -google działa
                          • jaque Re: do gabrielle76 21.02.08, 14:32
                            Działa, tylko jakoś nic rzetelnego na ten temat na razie nie znalazłam...
                            • mika_007 Re: do gabrielle76 21.02.08, 14:50
                              jaque napisała:

                              > Działa, tylko jakoś nic rzetelnego na ten temat na razie nie
                              znalazłam...

                              tak jak ja NIE znalazłam nic rzetelnego w temacie NIE szkodliwości
                              szczepień smile
                              • jaque Re: do gabrielle76 21.02.08, 16:02
                                O zupełnej nieszkodliwości szczepień rzeczywiście nic nie znajdziesz, bo, jak
                                chociażby witaminy i apap, w pewnych sytuacjach mogą zaszkodzić.
                                O sensie szczepienia i mitach na temat szczepionek możesz sobie poczytać np. tu:
                                www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n1998/n199811/n19981118
                                Czekam teraz na twoje linki.
                                • mika_007 Re: do gabrielle76 21.02.08, 16:51
                                  jaque napisała:

                                  > O sensie szczepienia i mitach na temat szczepionek możesz sobie
                                  poczytać np. tu
                                  > :
                                  > www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n1998/n199811/n19981118
                                  > Czekam teraz na twoje linki.

                                  mało konkretów w tym Twoim linku wink
                                  poza tym nikt z PZH sr.ć we własne gniazdo nie będzie pisząc,że
                                  szczepionki szkodzą wink

                                  dobra-mogę rzucić osławionym "szczepienia fakit i mity" - i chociaż
                                  kiedyś znalazłam dyskusje a propo tej książki między lekarzami
                                  popierającymi owe fakty i mity to jednak daleka jestem od ślepej
                                  wiary
                                  bardziej do mnie przemawiają namacalne dowody-historie opowiedziane
                                  przez mamy na dzieci.org itp stronach

                                  p.s
                                  nie szczepię niczym ponad obowiązkowe
                                  żadnych 7w1 wink
                                  przeciwna jestem nadmiarowi i zbyt wczesnym szczepieniom a nie
                                  wszystkim bez wyjątku
                                  nadmiar szkodzi
                    • aniucha333 Re: do gabrielle76 24.02.08, 05:13
                      Hey Jaque:

                      Nie zapominaj o przemysle farmaceutycznym. To jeden z
                      najpotezniejszych i najbardziej wplywowych na swiecie. Wiec sie nie
                      dziwie ze badania nad autyzm i szczepionkami zostaly tak odrzucone.
                      Czy ty zdajesz sobie sprawe ile tu kasy w gre by wchodzily gdyby to
                      sie okazalo prawda? Nie mowie o procesach sadowych ale o dochodzie
                      ktory by zostal bezpowrotonie utracony...

                      a propos - w USA jest takie prawo ktore zabrania rodzicom podania do
                      sadu jesli dziecko zachorowalo na autyzm po szczepieniach (nastapil
                      regres, cofniecie w rozwoju, etc). Jest tylko taka jednorazowo
                      wyplacana suma tak ok. $200,000 - 250,000 dla danej rodziny ze
                      specjalnie zalozonego funduszu zatwierdzonego przez Kongres. A wiec
                      co tu mamy - taki Paragraf 22 - z jednej strony przyznanie ze jednak
                      szczepionki moga wywolac autyzm z drugiej strony nie mozesz nikogo
                      podac do sadu bo jest ta klauzula/fundusz...

                      Obecnie sie mowi ze same szczepionki nie wywoluja autyzmu ale ze
                      rtec wczesniej dodawana do szczepionek jako przetrwalnik to
                      powodowala. Obecnie ilosci rteci w szczepionkach sa sladowe a autyzm
                      caly czas jest wysoki na swiecie.

                      Wiec komu to wierzyc - ja zaszczepilam moje dziecko ale z drugim na
                      pewno sie wstrzymam. Do dzis slabo mi sie robi jak moja wtedy 2-
                      miesieczna dzidzia dostala pierwsze szczepionki... Nigdy wiecej tego
                      nie zrobie!!! Takie dziecko jest stanowczo za male. Jesli sie karmi
                      piersia i my wszystkie (wiekszosc) bylysmy szczepione to i tak
                      dziecka system odpornosciowy jest chroniony i wzmocniony mlekiem
                      matki wiec mozna zaczekac i odlozyc te szczepienie. Takie jest moje
                      zdanie. I uwazam ze jest to b. indywidualna decyzja ktora rodzice
                      powinni podjac sami w porozumieniu z lekarzem.

                      A propos kar - to jest dla mnie zenujace. Ta kara jest to chyba
                      jeszcze jakis relikt z poprzedniej epoki ktory nie powinnie miec
                      miejsca w demokratycznym i wolnym kraju.
        • przeciwcialo Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 10:43
          No i w Polsce tez powinni po kieszeni pociagnąc takich rodziców.
    • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 13:13
      prawdopodobieństwo zachorowania szczepionego i nie szczepionego
      dziecka nie zależy od szczepionki tylko od jednostki
      tak samo jak tolerancja samej szczepionki
      szczepionki NIE ZAPOBIEGAJĄ chorobom -żadne
      więc to nie to,że szczepione nie zachoruje
      zachorować może,ba-może nawet przejść chorobę gorzej jak to nie
      szczepione -zależy od dziecka

      faktem też jest (dla mnie ZUPEŁNIE nie logicznym) że jeśli w
      podawaniu antybiotyku czy innego leku lekarz sugeruje się wagą to
      dlaczego w przypadku takiej potrójnej krowy tego wymogu nikt nie
      stosuje? Przecież roczniak roczniakowi nie równy,a podają tyle samo
      jednostek szczepionki każdemu -organizm 9-10kg zareaguje inaczej jak
      12-14kg -i nie zawsze dobrze

      jestem mamą której dane było doświadczyć skutków
      ubocznych "lepszego" Priorixu
      na dzień dzisiejszy drugi syn skończył 2 lata i potrójnej jeszcze
      nie miał,odmówiłam szczepienia Priorixem i poprosiłam o przesunięcie
      samego szczepienia o rok - bez problemu pediatra się zgodziła
      syn mając rok nie ważył nawet 9kg i źle tolerował nawet pojedyńcze
      Nie mówię,że nie zaszczepię -zaszczepię,ale na swoich
      warunkach,kiedy dziecko będzie starsze,bardziej odporne,zdrowe
      a nie jak w przypadku starszego -ma być odbębnione bez względu na
      wszystko -bilans,szczepionka i won

      nie -sanepid się nie czepiał,nie dzwonił
      dla świętego spokoju raz na pół roku pokazuję chore dziecko i w
      karcie jest podkładka do przesunięcia szczepienia

      poza tym -każda choroba prawidłowo prowadzona i leczona nie ma
      skutków ubocznych ,to zaniedbania w leczeniu do nich prowadzą,nie
      samo zachorowanie

      miałam praktycznie jednocześnie w domu 3 dzieci chorych na ospę -z
      farmokologią to żadna choroba,przeszły,zapomniały
      różyczka grozi tylko ciężarnym kobietom -dlaczego nie można szczepić
      tylko tych w "wieku rozrodczym"?
      szczepienie nie chroni przed zachorowaniem -byłam szczepiona i
      chorowałam
      świnka jest niebezpieczna tylko dla chłopców-po co szczepić
      dziewczynki?

      poza tym skutki uboczne potrójnej szczepionki spowodowane są ... jej
      połączeniem -gdyby rozbić ją na 3 osobne byłaby bezpieczniejsza
      ale po co -toż to nie ekonomiczne
      • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 13:20
        MIKA mam takie samo zdanie ja Ty wink

        Byłam dziś u pediatry, wczoraj była w przychodni inspekcja z sanepidu, widzieli
        moje oświadczenie że nie zgadzam się zaszczepic dziecka, przeczytali i to
        wszystko, w ogóle tego nie skomentowali wię chyba nam się upiecze choć na jakiś
        czas wink

        Przedwczoraj szczepiłam córkę na meningokoki, pierwszy raz po szczepieniu
        dostała gorączki, dziś jest juz ok ale co się nerwów najadłam to moje, nie
        wyobrażam sobie że mogłaby miec gorsze odczyny poszczepienne, dlatego za nic nie
        zaszczepię jej w najbliższym czasie MMR
        • kzet69 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 17.03.08, 19:20
          dlaczego szczepilas na meningokoki? przecież przypadków ostrej
          choroby meningokokowej jest w Polsce też ze 200 rocznie podobnie jak
          odry, więc czemu jestes niekonsekwentna? Czyżby marketing na
          forum "strachu przed sepsą" podziałał???
      • jaque Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 14:23
        Piszesz straszne bzdury i sama sobie zaprzeczasz (po co w ogóle szczepisz, jeśli
        szczepionki nie chronią przed chorobami?).
        Nie chce mi się nawet komentować szczegółowo tego, co napisałaś.
        W każdym razie życzę ci, żebyś nigdy nie musiała się przekonać o tym, co znaczą
        powikłania przy twoim zdaniem niegroźnych chorobach (nawet ospa kończy się
        czasem zapaleniem czy udarem mózgu i śmiercią dziecka). Pogadaj z lekarzami
        pracującymi na oddziałach dziecięcych zamiast pisać idiotyzmy w stylu "każda
        choroba prawidłowo prowadzona i leczona nie ma skutków ubocznych ,to zaniedbania
        w leczeniu do nich prowadzą,nie samo zachorowanie".
        • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 14:39
          Ty kobieto masz problem chyba z czytaniem uncertain Gdzie ja napisałam że szczepionki
          nie działają?????????????

          Moje dzieci miały ospę i cud wszystkie żyją!! Ja miałam odre jak 90 % osób w
          moim wieku i nikt nie umarł, kolejne cudy!!
          Weź w ogóle nie komentuj bo mylisz co kto napisał i wychodzisz na idiotkę a póki
          co nie napisałas NIC sensownego.

          A ten kto napisał to: " każda
          > choroba prawidłowo prowadzona i leczona nie ma skutków ubocznych ,to zaniedbania
          > w leczeniu do nich prowadzą,nie samo zachorowanie". Ma 100% racji, dlatego
          trzeba dbać o dziecko chore na choroby zakaźne.
          • jaque Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 14:49
            Mój post był odpowiedzią na posta Miki007 - i pod niego jest "podpięty".
            Reszty twojej wypowiedzi nie skomentuję.
          • kzet69 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 17.03.08, 19:21
            bzdury dziewczyno wypisujesz...
        • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 14:47
          takie samo prawdopodobieństwo powikłań po szczepionce jak po
          chorowaniu -nie wiadomo na kogo trafi

          moje dzieci przeszły ospę bez problemów i zbytniej ilości leków-mają
          naturalną odporność gwarantującą,że na ten szczep już nie zachorują
          dzieci szczepione tej gwarancji nie mają-będą chorowały ale może lżej
          więc po co ryzykować?

          dlaczego szczepię? -bo takie jest prawo
          nie będę walczyła z wiatrakami

          uważasz,że zbyt wczesne podanie szczepionek nie szkodzi-więc
          dlaczego w innych krajach przesunięto je w czasie?
          co za różnica kiedy się je poda? ŻADNA
          przesunięto W POLSCE powtórne potrójne z 6r.ż na 10 -znaczy nie ma
          róznicy kiedy szczepić
          wiec dlaczego nie przesunąć tak obciążającego szczepienia maluchom?
          mały ogranizm ciężej musi walczyć

          co do lekarzy -sama z nimi pogadaj i zobacz ilu przeciaga
          szczepionki w czasie lub wcale nie szczepi

          ilu uczciwie powie,że nawet przy katarze szczepić nie należy,że po
          ospie najlepiej odczekać 3-4 miesiace od jej zakończenia,że skutki
          uboczne występują nie tylko przez pierwsze 2tyg ale do DWÓCH LAT -
          gdzie wtedy nikomu przez myśl nie przejdzie łączyć je ze szczepionką

          ŻADEN lekarz nie proponował mi szczepionki p. ospie
          dlaczego?
          bo to tak nowy produkt,że nikt nie wie jakie będą skutki jego
          podania za np.10 lat -znaczy,że jednak skutki mogą być dalekosiężne

          90% lekarzy NIE WIE nawet jak wygląda karta skutków ubocznych
          szczepionki,przychodnie często nawet jej nie mają
          jeśli lekarz nie zgłosi to skąd mamy czerpać dane? tylko i wyłącznie
          z relacji innych rodziców i lekarzy nie bojących się głośno mówić o
          ich wadach
          niestety panuje spychologia stosowana i część lekarzy po prostu wali
          co będzie po szczepionce -ma być zrobione,wpisane i ma dziecko z
          grzywki
          kiedyś miałam lekarza który twierdził,że żadna szczeionka nie ma
          skutków ubocznych -hahaha -zwykłe witaminy mają a taka chemia nie?
          ciekawe
          • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:28
            mika_007 napisała:

            > takie samo prawdopodobieństwo powikłań po szczepionce jak po
            > chorowaniu -nie wiadomo na kogo trafi

            No niestety nie takie samo ryzyko powikłań.Wszystko zależy od wieku i odporności
            organizmu.Powikłania po chorobach zdarzają sie kilka razy częściej niż
            powikłania po szczepionce.
            >
            > moje dzieci przeszły ospę bez problemów i zbytniej ilości leków-mają
            > naturalną odporność gwarantującą,że na ten szczep już nie zachorują
            > dzieci szczepione tej gwarancji nie mają-będą chorowały ale może lżej
            > więc po co ryzykować?
            >
            > dlaczego szczepię? -bo takie jest prawo
            > nie będę walczyła z wiatrakami
            >
            > uważasz,że zbyt wczesne podanie szczepionek nie szkodzi-więc
            > dlaczego w innych krajach przesunięto je w czasie?
            > co za różnica kiedy się je poda? ŻADNA
            > przesunięto W POLSCE powtórne potrójne z 6r.ż na 10 -znaczy nie ma
            > róznicy kiedy szczepić
            > wiec dlaczego nie przesunąć tak obciążającego szczepienia maluchom?
            > mały ogranizm ciężej musi walczyć
            Niektóre szczepionki możesz podać z opóźnieniem ale są takie jak
            pneumokoki,meningokoki,hib, które powinny być podane jak najwcześniej ze względu
            na ewentualne ryzyko nosicielstwa!
            >
            > co do lekarzy -sama z nimi pogadaj i zobacz ilu przeciaga
            > szczepionki w czasie lub wcale nie szczepi

            Mam kilku dobrych znajomych lekarzy w tym jeden jest immunologiem i ŻADEN nie
            przeciągał szczepień.Jednak żeby zminimalizować ryzyko powikłań, bo się zdarzają
            jak przy każdym medykamencie każde z dzieci było badane pod kontem
            neurologicznym i miało szczegółowe badania krzepliwości krwi.Tą taktykę i ja
            przyjęłam!
            >
            > ilu uczciwie powie,że nawet przy katarze szczepić nie należy,że po
            > ospie najlepiej odczekać 3-4 miesiace od jej zakończenia,że skutki
            > uboczne występują nie tylko przez pierwsze 2tyg ale do DWÓCH LAT -
            > gdzie wtedy nikomu przez myśl nie przejdzie łączyć je ze szczepionką

            Skutki uboczne szczepionek mogą pojawiać się do 4 miesięcy od podania
            szczepienia!Nigdy nie usłyszałam że mam szczepić chore dziecko.Sama pilnuje
            dokładnego wywiadu przed szczepieniem.
            >
            > ŻADEN lekarz nie proponował mi szczepionki p. ospie
            > dlaczego?
            > bo to tak nowy produkt,że nikt nie wie jakie będą skutki jego
            > podania za np.10 lat -znaczy,że jednak skutki mogą być dalekosiężne

            Nam proponowało kilku i to znajomych lekarzy.Nie zdecydowałam się bo jest spora
            szansa ze moje dzieci ją przejdą a ospa w dzieciństwie jest raczej mało
            skomplikowaną chorobą.Zaszczepiłam natomiast na ospę mojego 40 letniego
            mężasmileDla niego szczepionka jest wybawieniem.Już wiemy, że organizm wytworzył
            spora ilość przeciwciał.
            Drugi raz na ospe można zachorować wiec to ze ospę przechodzi sie raz w życiu
            można między bajki włożyć.Co ciekawe ryzyko ze zachorujesz na półpaśca po
            przechorowaniu ospy wynosi 15% a po szczepieniu na ospę tylko 2%.Badania takie
            były robione min w Japonii gdzie szczepionka jest stosowana najdłużej!
            >
            > 90% lekarzy NIE WIE nawet jak wygląda karta skutków ubocznych
            > szczepionki,przychodnie często nawet jej nie mają
            > jeśli lekarz nie zgłosi to skąd mamy czerpać dane? tylko i wyłącznie
            > z relacji innych rodziców i lekarzy nie bojących się głośno mówić o
            > ich wadach
            > niestety panuje spychologia stosowana i część lekarzy po prostu wali
            > co będzie po szczepionce -ma być zrobione,wpisane i ma dziecko z
            > grzywki
            > kiedyś miałam lekarza który twierdził,że żadna szczepionka nie ma
            > skutków ubocznych -hahaha -zwykłe witaminy mają a taka chemia nie?
            > ciekawe

            DLa większości lekarzy skutkiem ubocznym po szczepieniu jest już gorączka lub
            odczyn poszczepienny.A to nieprawda to reakcja wręcz pożądana, bo świadczy tylko
            o tym, że organizm prawidłowo zareagował na "intruza".
            Więcej chemii mają kosmetyki ale to juz temat na odrębną dyskusjesmile
            • elfik31 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:32
              boże o czym taka dyskusja! Trzeba szczepić i już. Po co szczepisz na pneumokoki
              czy meningokoki? Tegio już się nie boisz? Wszystkie niesczezpiące powinny być
              podpięte pod wątek głupie matki. To skrajna nieodpowiedzialność. Dzwonicie na
              policje jak dziecko jest bez czapki na huśtawce na placu zabaw a same narażacie
              je na śmierć na odrę np. śmieszne...
              • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:44
                Też mnie to zdziwiło, że matka szczepi dziecko na meningokoki pewnie jeszcze typ
                C nie będąc świadomą, że w Polsce głównie szaleje sród nastolatków typ B, a
                odmawia dziecku szczepienia na odrę.Gdzie sen,gdzie logika?
                • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:50
                  I tu się mylisz moja droga bo owszem cześciej występuje typ B meningokoków ale
                  ten co atakuje nastolatki to typ C i występuje on coraz częściej.
                  Gdzie logika w nieszczepieniu MMR? Ano tu że moja córka jest uczulona na białko
                  kurze a na nim jest robiona MMR, w innych szczepionkach go nie ma
              • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:46
                ELFIK skoro dla Ciebie nie ma różnicy miedzy szczepionkami MMR a pneumo czy
                meningokokami to daruj sobie komentarze bo nie masz nic do powiedzenia w tej
                sprawie, prędzej moje dziecko złapie gdzies sepse meningokokową niz odre więc
                Twoje stwierdzenie ze narażam dziecko na śmierć jest głupie!! Głupia jesteś Ty i
                wypraszam sobie zebyś mnie obrażała
                • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 15:58
                  Gwarantuję ci w 100% ze sepsy meningokokowej twoje dziecko nie złapiesmile
                  Dlatego, że sepsa to nie choroba, a uogólniona reakcja organizmu na zakażenie!
                  80% przypadków zakażeń meningokokowych jest spowodowane w Polsce typem B.To, że
                  ostatnio atakował typ C jeszcze wiosny nie czyni.Z tego właśnie powodu
                  szczepienia na meningokoki nie będą w Polsce powszechne!
                • elfik31 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 17:07
                  i tu się zdziwisz bo właśnie z zawodu jestem immunologiem z 10 letnim stażem i
                  śmieszne jest to co piszesz. Nie spotkałam jeszcze sytuacji żeby dziecko z
                  alergią na białko kurze dostało anafilaksji po podaniu szczepionki MMR. Bułeczki
                  pewnie dajesz do jedzenia, paróweczki też i inne paszteciki i nawet nie wiesz
                  ile białka jest gdzie ładowane. Śmieszne i tyle. Złapie sepsę...sama poczytaj co
                  piszesz, sepsa to nie wirus żeby go złapać
                  • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.02.08, 17:35
                    Doskonale wiem co to jest sepsa i że nie jest zaraźliwa, natomiast meningokoki
                    które ja wywołuja są bardzo zaraźliwe.

                    ELFIK Twoje doswiadczenie na prawdę mnie nie interesuje.
                  • gabrielle76 Dziekuję tym którzy mi pomogli :)))) 21.02.08, 17:36
                    Dla mnie koniec dyskusji, co chciałam wiedzieć wiem, dziekuję mamom które mi
                    pomogły a nie osądzały wink
                    • monikacc Szczepienia- artykuł 21.02.08, 19:01
                      motyl.wordpress.com/2007/08/11/szczepienia-wiedza-ochrania-ignorancja-naraza/
                      • jaque Re: Szczepienia- artykuł 21.02.08, 22:18
                        Zapomniałaś dodać, że autor tego artykułu nie ma nic wspólnego z wakcynologią, a
                        podawane przez niego dane są w dużym stopniu wyssane z palca. Zadaj sobie trud
                        i pogrzeb w googlach - jestem ciekawa, ile z przytoczonych przez autora danych i
                        wyników badań znajdziesz...
                        Zresztą - komentarz specjalisty do tego "manifestu" ruchu antyszczepionkowego
                        jest w linku podanym przez mnie wyżej.
                        • myelegans Re: Szczepienia- artykuł 21.02.08, 23:14
                          Dziur w tym "specjalistycznym" artykule jak mrowkow, nawet nie ma co w calosci
                          analizowac, ale tak z grubsza. Czytalam to juz kilka razy w roznych wersjach
                          jezykowych, dokladnie z takim samym lingo
                          - statystyka: podawanie % zmiany czegokolwiek bez podawania liczb bezwglednych
                          jest niemiarodajne, 50% wzrost zachorowan moze byc z 4 do 6 przypadkow, i jest
                          juz 50% wzrost
                          - miara "wydajnosci" ukladu immunologicznego i skutecznosci szczepionek nie jest
                          miano przeciwcial, to nie jest relacja liniowa, im wiecej tym lepiej, lepsza
                          miara jest obecnosc komorek pamieci, subpopulacji limfocytow B i T
                          - no sorki, ale przytaczanie danych epidemiologicznych z Filipin z poczatku
                          wieku jest ... no sami ocencie
                          - nie prawda jest jakoby niemowleta nie mialy wyksztalconego ukladu
                          immonologicznego, maja wszystkie elementy potrzebne do prawidlowych reakcji, a
                          uklad immunologiczny musi byc stymulowany zeby nabral kompetencji

                          zreszta tam jest tylko przebarwien i niescislosci, ze az mi sie pisac nie chce.
                          Dla laika moze to wyglada przekonujaco, bo sa skroty agencji rzadowych i
                          "statystyka" dla kogos o szerszym i krytycznym spojrzeniu to niespojny belkot.
                          Sorry,
                          • dlania Re: Szczepienia- artykuł 22.02.08, 09:09
                            Wielce ciekawy ten artykuł, szkoda że autor nie był łaskaw powołac sie ja
                            jakąkolwiek oficjalna publikacje, jakiegolwiek ofivjalne badania.
                            Wyglada to jak walka z mafia szczepionkową - autor i jego kamraci siedza w
                            bunkrze i przeprowadzaja tajne badania, chcą pokazać ludziom, jak strasznie sa
                            oszukiwani przez lekarzy i naukowców.
                            Też mogę taki artykuł smarnąc w 2 godziny, z głowy i z palca, motyla noga.
                  • tuberosa77 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 09:38
                    Łatwo jest ferować wyroki jak coś nie dotyczy naszego dziecka. Ja
                    nawet będąc światowej sławy immunologiem 100 razy bym się
                    zastanowiła na podaniem tej sczepionki mojemu dziecku jeśli byłoby
                    uczulone. Pewnie Ty też rozważałabyś za i przeciw. Do własnych
                    dzieci odnosimy się z o wiele większą ostrożnością niż do cudzych.
                    Co do sepsy to nie każdy musi być lekarzem i znać się na szcegółach.
                    Co za różnica czy objawy sepsy się "rozwiną", czy sepse
                    się "złapie"? Wiadomo przecież o co chodzi i żargon medyczny nie
                    jest tu nieodzowny. Nie musisz się wyśmiewać z kogoś kto używa
                    określenia "złapać" sepsę. Pewnie w mojej dziedzinie również byłabyś
                    laikiem i mogłabym się z Ciebie pośmiać.
                    Wiele tu zostało napisane o dobru ogółu a czy ktoś ma na uwadze
                    zdrowie i życie córeczki autorki wątku? Nie sądze, każdy myśli
                    wyłącznie o sobie i swojej rodzinie inaczej ton tej dyskusji byłby
                    zupełnie inny.
                    • dlania Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 09:49
                      tuberosa77 napisała:

                      > Łatwo jest ferować wyroki jak coś nie dotyczy naszego dziecka. Ja
                      > nawet będąc światowej sławy immunologiem 100 razy bym się
                      > zastanowiła na podaniem tej sczepionki mojemu dziecku jeśli byłoby
                      > uczulone. Pewnie Ty też rozważałabyś za i przeciw. Do własnych
                      > dzieci odnosimy się z o wiele większą ostrożnością niż do cudzych.
                      > Co do sepsy to nie każdy musi być lekarzem i znać się na szcegółach.
                      > Co za różnica czy objawy sepsy się "rozwiną", czy sepse
                      > się "złapie"? Wiadomo przecież o co chodzi i żargon medyczny nie
                      > jest tu nieodzowny. Nie musisz się wyśmiewać z kogoś kto używa
                      > określenia "złapać" sepsę.

                      To raczej nie chodzi o wysmiewanie, a o to, że szczepienie przeciwko pneumo- czy
                      meningokokom nie chroni przed pojawieniem sie sepsy! Według róznych badań, od 30
                      do 50% procent populacji ma w organizmie pneumo lub meningokoki - ale nie
                      chorują! Bo wazna jest ogolna odpornośc organizmu.
                      Jesli więc organizm jest osłabiony, to każdy jeszcze bardziej go
                      osłabiającyczynnik może wywołac posocznicę.
                      Moje dziecko dosłało np. sepsy w wyniku osłabienia po zabiegu
                      kardiochirurgicznym - i to była przyczyna jej choroby, a nie jakaś konkretna
                      bakteria, bo mogła byc każda (był gronkowiec).
                      • tuberosa77 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 10:07
                        To raczej nie chodzi o wysmiewanie, a o to, że szczepienie
                        przeciwko pneumo- cz
                        > y
                        > meningokokom nie chroni przed pojawieniem sie sepsy!

                        I tu się mylisz, bo szcepienie przeciwko pneumo i meningokokom
                        zdecydowanie może ochronić dziecko przed rozwinięciem się objawów
                        sepsy na skutek infekcji wywołanej przez meningi i pneumokoki.
                        Inaczej zasadność tego szczepienia byłaby wątpliwa. Jeśli
                        szczepionka ogranicza zachorowalność na jakąś chorobę lub łagodzi
                        jej objawy (np. zapalenie ucha czy płuc) to pośrednio chroni przed
                        rozwinięciem się sepsy wywołanej drobnoustrojami przeciw którym jest
                        skierowana. Mnie chodziło o to aby osoby atakujące autorkę wątku
                        postawiły się w jej sytuacji, co jak widać powyżej przychodzi im z
                        ogromnym trudem.
                        • mynia0 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 10:48
                          dziękuję Ci za Twój głos wink

                          to prawda - łatwo jest od razu osądzić, wyśmiać, zaliczyc do głupich
                          matek... tyle, ze to nie Wy macie taki problem, drogie mamy. jeśli
                          mam opinię alergologa i na tej podstawie odroczone szczepienie, to
                          co? tez sobie wymyślam? jestem niedobra, nieodpowiedzialna i tak
                          dalej? obyście nigdy nie miały podobnych dylematów, obyście nigdy
                          nie musiały ryzykowac zdrowiem Waszych dzieci.

                          na pneumokoki i meningokoki tez szczepiłam. wink
                      • karolx1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 19:53
                        " Jesli więc organizm jest osłabiony, to każdy jeszcze bardziej go
                        osłabiającyczynnik może wywołac posocznicę. "
                        Tak, jak właśnie po podaniu potrójnej szczepionki, która zawiera
                        żywe wirusy. Osłabiony organizm, który musi na raz stoczyć walkę z
                        trzema różnymi wirusami może sobie nie poradzić z innym intruzem. W
                        przypadku córki mojej znajomej, zaraz po szczepieniu MMR rozwinęło
                        paskudne zakażenie gronkowcem złocistym, które omal nie przerodziło
                        się w sepsę. W rezultacie dziecko spędziło miesiąc w szpitalu. Kto
                        wie, może gdyby nie była szczepiona to też by zachorowała lecz na
                        pewno organizm poradziłby sobie lepiej z chorobą gdyby nie był tak
                        osłabiony szczepionką.
                    • elfik31 do tuberosa 22.02.08, 17:08
                      wybacz ale na tematy o których nie mam pojęcia nie wypowiadam się jak znawca. A
                      tej mamy nie oceniasz w ten sposób że świadomie naraża ona swoje dziecko na
                      niebezpieczeństwo? Nie zauważyłaś, ze bardziej interesuje ją czy zostanie
                      ukarana przez sanepid a nie że skrzywdzi dziecko??Moje dziecko tez ma alergię
                      pokarmową na jajka i na mleko, ale objawia się ona wysypką na twarzy niczym
                      więcej. Szczepiłam więc bez obawy.I tak jest przeważnie.Ciekawe czy dziecko
                      autorki wątku miało wstrząs anafilaktyczny po zjedzeniu jajka, czy sama
                      zdiagnozowala alergię, czy robiła stosowne testy czy tylko na podstawie wysypki
                      naraża dziecko. Pewnie zaraz się odezwie i napisze że był wstrząs i to jaki
                      hoho. a ja uważam że ttakim matkom powinno sie odbierac prawo do decydowania o
                      dziecku. Przypomina mi to świadków jehowy którzy odmawiają transfuzji krwi,
                      lepiej żeby dziecko umarło. Taki ciemnogród
                      • gabrielle76 Re: Do chamskiego ELFIKA!!!!!!!!!!!!!!! 22.02.08, 19:10
                        ELFIK sorry ale dla mnie to jesteś skończoną idiotką uncertain
                        Odpowiadam Ci że moje dziecko nie miało wstrząsu ale pewnie nawet gdyby miało to
                        i tak uważałabyś ze to pikuś i powinnam je zaszczepic.

                        Kim Ty do cholery jestes żeby pisac ze powinni mi dziecko odebrac ??? To co
                        robię dla dziecka wynika z troski o jego zdrowie i zycie, o sanepid spytałam z
                        ciekawości bo nawet gdyby kara wynosiła 20 tys nie zaszczepiłabym dziecka.

                        jesteś beznadziejną prostacką osobą która potrafi tak pochopnie oceniać innych.
                      • tuberosa77 Re: do tuberosa 22.02.08, 21:51
                        > tej mamy nie oceniasz w ten sposób że świadomie naraża ona swoje
                        dziecko na
                        > niebezpieczeństwo? Nie zauważyłaś, ze bardziej interesuje ją czy
                        zostanie
                        > ukarana przez sanepid a nie że skrzywdzi dziecko??
                        Nie, nie oceniam jej w ten sposób bo daleka jestem od oceniania
                        kogokolwiek. Jestem pewna ze ta mama kieruje się dobrem dziecka i
                        strachem przed ewentualnymi konsekwencjami szczepienia a nie przed
                        sanepidem. W końcu nie jest immunologiem z 10 letnim stażem pracy i
                        nie musi wiedzieć u ilu procent dzieci z tego typu alergią wystąpiło
                        powikłanie w postaci wstrząsu. dziwi mnie że Ty nie potrafisz
                        zrozumieć tych obaw.

                        ja uważam że ttakim matkom powinno sie odbierac prawo do decydowania
                        o
                        > dziecku. Przypomina mi to świadków jehowy którzy odmawiają
                        transfuzji krwi,
                        > lepiej żeby dziecko umarło. Taki ciemnogród


                        • tuberosa77 Re: do tuberosa 22.02.08, 21:58
                          Tutaj się zdecydowanie zagalopowałaś. Nie widzę związku ze świadkami
                          Jehowy. Zauważyłam też że często nie ma związku pomiędzy
                          wykształceniem a kulturą osobistą. No ale w końcu taki ciemnogród,
                          ze nawet wykształcenie nie uczy ogłady i zrozumienia.
                    • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 19:11
                      Dziekuję za zrozumienie wink
                      • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 19:12
                        To było do Tuberosy
          • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 11:09
            mika_007 napisała:
            > ŻADEN lekarz nie proponował mi szczepionki p. ospie
            > dlaczego?
            > bo to tak nowy produkt,że nikt nie wie jakie będą skutki jego
            > podania za np.10 lat -znaczy,że jednak skutki mogą być dalekosiężne

            Rozumiem, że chodzi ci o ospę wietrzną (varicella?) A jednak jest ona w
            kalendarzu szczepień zalecanych np. w USA, Austrii, Niemczech, Grecji,
            Włoszech... Tam widać uważają, że ma ona sens.
            (Nie występuję ani za przeciw tej szczepionce)
        • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 05:22
          Jakie bzdury???

          Ja bylam szczepiona przeciw rozyczce, ospie i swince i MIALAM
          wszystkie trzy!!! Czy ty sie z choinki urwalas?
      • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 05:20
        Mika:

        Calkowicie cie popieram!!! Wszyskto co piszesz jest prawda.
      • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 01.03.08, 16:39
        Mika wielkie brawo dla Ciebie!!!
        Diabeł tkwi w szczegółach, które właśnie pokazałaś.
        Gdyby rzeczywiście wszystko było dla zdrowia naszych dzieci to byłoby tak
        ułożone, ze nie było by kontrowersji i dyskusji takich jak ta.
    • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 11:11
      Co do konsekwencji - b. rzadko ale bywają.
      Na tym forum jest historia mamy "ściganej" przez Sanepid i sąd:
      wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=158&postdays=0&postorder=asc&start=475
    • dlania Do Gabrielle 22.02.08, 18:51
      Wiem, że juz zakończyłaś swój udział w dyskusji (wink), ale może Cie zainteresuje:
      nieszczepimy.l4.pl/index.php
    • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.02.08, 20:42
      ale co za bzdury, kiedys nie szczepilo sie na odre, swinke i rozyczke, chociaz j
      aakurat na odre bylam szczepiona i jakos nikt nie umieral od tych chorob,a jesli
      byly jakies powiklania to po pierwsze spowodowan einnym stanem medycyny 30 lat
      temu to raz,
      a dwa nie zamierzam narazac dziecka na skutki uboczne takiej szczepionki,

      szczepilam na ksztusiec i tezec, bo to akurat uwazam za zasadne, tezec to
      okropna i faktycznie smiertelna choroba,

      ale po kiego ta goraca dyskusja i obrzucanie sie blotem? przypomina to watki o
      przekluwaniu uszu, zwolenniczki przekluja polrocznej coreczce - horror

      a ciemnogrod slucha pokornie lekarzy, ktorzy musza szczepic, bo takie maja
      zalecenie, prywatnie mowia cos zupelnie innego
      mnie moj lekarz powiesilby i to doslownie, gdybym zaszczepila na odre!!!!
      • jaque Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.02.08, 00:03
        Więc niech cię wiesza.
        Na odrę nawet dzisiaj ludzie umierają.
        Ale rób, jak uważasz, to w końcu twoje dziecko. Tylko nie pisz na forum bzdur,
        bo jeszcze ktoś w nie uwierzy sad
      • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.02.08, 15:28
        ksarra1 napisała:
        > mnie moj lekarz powiesilby i to doslownie, gdybym zaszczepila na odre!!!!

        "Dosłownie" by cię powiesił?!!! Naprawdę?

        Przytwierdził cię do czegoś wysoko, zawiesił na drążku?
        Czy może doprowadziłby do twojej śmierci, zakładając na szyję stryczek
        przytwierdzony do szubienicy albo czegoś innego?

        No, ostry facet.
        • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.02.08, 15:59
          jaka ty jestes niebywale dowcipna, szkoda, ze tylko we wlasnym mniemaniu,
          naprodukowalas sie a efekt mizerny
          • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.02.08, 21:30
            ksarra1 napisała:
            > jaka ty jestes niebywale dowcipna, szkoda, ze tylko we wlasnym mniemaniu,
            > naprodukowalas sie a efekt mizerny

            Ale o co chodzi, napisałaś "dosłownie".
      • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 05:32
        Ksarra:

        A co sadzicie o szczepiniach na sepse? Ja mieszkam w Kanadzie i to
        nie jest wymagane, trzeba osobno zaplacic. Moj lekarz powiedzial ze
        moze podac ale ja nie wiem... Jade do Polski z dzieckiem w kwietniu
        i nie wiem co robic?

        dziekuje z gory za odpowiedz...
      • kzet69 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 17.03.08, 19:34
        > ale co za bzdury, kiedys nie szczepilo sie na odre, swinke i
        rozyczke, chociaz
        > j
        > aakurat na odre bylam szczepiona i jakos nikt nie umieral od tych
        chorob,a jesl
        > i
        > byly jakies powiklania to po pierwsze spowodowan einnym stanem
        medycyny 30 lat
        > temu
        ksarra czy widziałaś podostre poodrowe stwardniajace zapalenie
        mózgu? ja widziiałem i 20 letnia dziewczyne co poszła do piachu... i
        to nie bylo 30 lat temu...
        • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 18.03.08, 13:32
          > ksarra czy widziałaś podostre poodrowe stwardniajace zapalenie
          > mózgu? ja widziiałem i 20 letnia dziewczyne co poszła do piachu...
          i
          > to nie bylo 30 lat temu...

          A czy ta dziewczyna była szczepiona???

          Moja babcia zachorowała na grypę i tego samego dnia już nie żyła, co
          wcale mnie nie pcha do szczepienia się co jesień na zeszłorocznego
          wirusa grypy.

          Natomiast ja przechorowałam ospę i różyczkę bez żadnego problemu,
          opiekowałam się dwoma chłopcami chorymi na świnkę i nawet się nie
          zaraziłam. (chłopcy byli szczepieni, ja nie)

          Ostatnio babcia opowiadała mi o chorobach dziecięcych mojego ojca i
          wujka, koklusz, odra, ospa, obaj bez powikłań, jedynie ojciec miał
          zapalenie oskrzeli podczas odry.

          Ja się tylko zastanawiam kto jest silniejszy i bardziej odporny -
          ten co ma wszczepiane wirusy czy ten nieszczepiony, który naturalnie
          przejdzie chorobę wieku dziecięcego???
    • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 23.02.08, 00:47
      Odra moze powodowac zapalenie ucha (1na 8 dzieci), zapalenie opon mozgowych (1
      na 500, w tym 1 na 8 przypadkow smiertelnych), zapalenie pluc (1 na 15),
      zapalenie tchawicy, bronchit, krup, wymioty, ostra biegunka, trombocytopenia
      (male miano plytek krwi), problemy w ciazy oczywiscie. Ryzyko komplikacje
      zdecydowanie przewyzsza ryzyko poszczepiennych reakcji.
      www.mayoclinic.com/health/measles/DS00331/DSECTION=7
    • ksarra1 chamstwo chamstwo chamstwo 23.02.08, 14:54
      i jeszcze raz chamstwo

      tylko cos nie po mysli, to od razu z nozem

      powies sie sama
    • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 00:31
      no coz, widze, ze z oczywistych nudow lubisz lapac za slowka, mi sie jakos nie
      chce wnikac w twoje watki ......chyba, ze ladnie poprosisz smile
      • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 06:58
        Czy to mialo byc do mnie?
    • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 16:59
      Aniucha, nie ma czegos takiego jak szczepionka przeciw sepsie, mozna zaszczepic
      przeciwko menigokokom, ale nie ma szczepionki na ten typ, ktory wywoluje
      najgrozniejsza postac sepsy
      • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 22:56
        Rozumiem to ale mowilam o tych szczepionkach na sepse (skrot
        myslowy) bo niepamietam jak one sie nazywaja.

        Czyli jak piszesz nie ma szczepionki na ten typ, ktory wywoluje
        najgrozniejsza postac sepsy to czy, wg ciebie, jest sens szczepic?
        Ja uwazam ze co za duzo to niezdrowo. Tu u nas, tylko ludzie w
        wojsku i studenci mieszkajacy w akademikach na to sa szczepieni. Nie
        jestem wielka fanka szczepionek, uwazam ze az tak agresywne
        szczepienia jakie sa w POlsce i na Zachodzie to gruba przesada. Jak
        z dzieckiem sie nie podrozuje i dziecko nie chodzi do przedszkola to
        po co... Mozna poczekac albo rozdzielic w czasie a nie bombardowac
        ich malych cialek tymi truczinami...
        • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 23:07
          ja akurat mam to samo zdanie,
          zreszta gadalam z moja lekarka-pediatra ( to nie ona ma mnie powiesic, droga
          kaeiro) i powiedziala, ze jesli nie zamierzam posylac dziecka do przedszkola, to
          nawet na pneumokoki nie ma sensu szczepic!
          • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 24.02.08, 23:26
            To że w Polsce popularny jest typ B meningokoków wcale nie znaczy, że w innym
            kraju też on będzie tak popularny.Musisz to po prostu sprawdzić.
            To nie jest prawdą, że dzieci w wieku przedszkolnym nie powinny być szczepione
            na pneumokoki i że dziecko nie ma się od kogo zarazić bo nie chodzi do
            przedszkola!Ja miałam kiedyś podobny pogląd w tej kwestii do momentu aż
            pneumokoka nie załapał mój 6 miesieczny syn.Potem jak sie przebadaliśmy
            "rodzinnie" to okazało się, że każdy z nas ma to "coś".Długa antybiotykoterapia
            przyniosła więcej szkód niż ta cała dawka szczepionki.A i tak żeby to paskudztwo
            wyplenić trzeba się było zaszczepić.Podobnie było u dzieci sąsiadów!
            A na wszystko nie musisz szczepić.Ja pewnie dzieci nie zaszczepię na ospę,grypę,
            meningokoki,rotawirusy!
            Mój syn zaraził sie od mojego męża, który przez lata był nosicielem
            pneumokoka.Miał wtedy 6 mcy!
            • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 25.02.08, 01:19
              Kazdy nowy szczep wirusa jest od nas oddalony o podroz samolotem, to ze dziecko
              nie chodzi do przedszkola wcale go nie chroni. Przeciez nie jest tak, ze jest
              odciete od swiata zewnetrznego. Wystarczy wizyta u kolegi, przyjaciolki, kuzynki
              i infekcja gotowa, albo starsze rodzenstwo, albo wizyta w s.

              S.pneumonia jest mikroorganizmem oportunistycznym, czyli jest i zyje sobie w nas
              i czeka na dogodne warunki rozwoju, oslabienia organizmu.
              Jedna z efektow ubocznych tej szczepionki jest spadek zapalenia ucha u 40%
              populacji dzieci szczepionych. Czyli chroni przed dodatkowa infekcja.
              Najbardziej wrazliwe na zapalenie pluc sa dzieci i starsi ludzie, wikszosc jest
              nosielami, nie chorujac, wiec potencjalnie ktos kto jest zupelnie zdrowy, moze
              przeniesc wirusa, ktory spowoduje zapalenie pluc u malego dziecka.
              • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 25.02.08, 06:19
                To prawda, wystarczy jeden kaszlacy na samolocie i caly poklad jest
                chory...

                A propos infekcji ucha, jak sie karmi piersia to prawie wcale nie
                wystepuja. Moja dzidzia byla karmiona az do 2 lat i ani razu nie
                miala zapalenia ucha, raz katar, nigdy grypy, ani nic z tych
                rzeczy smile To samo u dzieci moich kolezanek.

                Ale nie wiem z tymi szczepionkami - co za duzo to niezdrowo. Nigdy
                sie nie zaszczepie na grype ani mojego dziecka (totalna bzdura dla
                mnie), rotawirusa to juz nie wspomne ani tej nowej szczepionki na
                raka szyjki macicy... Jestem b. sceptyczna ale kazdy ma prawo miec
                swoje zdanie.

                Ksarra - dzieki b. za pomoc i odpowiedz.
            • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 25.02.08, 06:26
              Nikki - dzieki za dodatkowe info. To straszne...

              A tak a propos, czy po tej kuracji anytbiotykowej podawalas dziecku
              probiotyki? Jesli nei to musisz koniecznie nawet teraz. I nie mowie
              o jogurtach bo tam jest b. mala ilosc probiotykow ale o specjalnych
              lekach homeopatycznych. Goroaco polecam. Moj pediatra mowil ze
              czasami skutki kuracji anytbiotykowej daja sie we znaki nawet 5 lat
              po...

              Jeszcze jedna rzecz, omega 3 i omega 6 nienasycone kwasy tluszczowe -
              podawac dziecku 1 lyzeczke dziennie do 2 roku zycia a potem 1 lyzke
              stolowa - najlepszym zrodlem tego jest olej z siemienia lnianego
              (flax seed oil). Tran jest ok ale olej z siemiena jest the best smile
              Goraco polecam. Jesli dziecko jest male to mozesz wsmarowac w skore
              tak samo dziala. Sama tez mozesz to brac ale 2 lyzki stolowe
              dziennie i tez olej z wiesiolka. Najlepiej z upraw organicznych lub
              biodynamicznych.
              • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 25.02.08, 12:06
                dziewczyny to nieprawda że w Polsce wystepuje tylko typ B meningokoków, te osoby
                które zmarły i ich przypadki były nagłasniane to zachorowały własnie na typ C i
                coraz bardziej on się rozsiewa wink
                www.zdrowie.com.pl/zdrowie/profilaktyka/_20040321409/
                • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 25.02.08, 12:52
                  Gabrielle, a kto napisał ze "tylko" typ B występuje?smileW Polsce, a wiem to z
                  bardzo wiarygodnych źródeł nadal 80% przypadków wywołuje typ B.Są oczywiście
                  regiony szczególne W Polsce zachodniej, płd.zachodniej i płn zachodniej gdzie
                  jest, więcej zachorowań na typ C.Wiąże sie to z dużą migracja ludzi do Niemiec
                  gdzie typ C wywołuje większość zachorowań.Podobnie jest w Wielkiej Brytanii.Poza
                  tym małe dzieci nie są w grupie dużego ryzyka żeby na razie je szczepić.Jeśli
                  już podejmę decyzję o szczepieniu na meningokoki to jak moje dzieci skończą 9-10
                  latsmile
              • nikki30 Agniucha 25.02.08, 12:55
                Tak podawałam probiotyki dość długo!Od tego czasu minęło już kilka lat i powiem
                szczerze, że tylko unikanie antybiotyku pozwoliło wyjść na prostąsmile
                O oleju z wiesiołka i siemienia lnianego nie słyszałam,więc bardzo dziękuje za
                infosmilePoczytam i myślę że spróbuje podawaćsmile
                • aniucha333 Re: Agniucha 25.02.08, 19:13
                  Naprawde warto bo olej z lnu - nie tylko wspomaga ich mozg ale tez
                  wzmacnia odpornosc i zmniejsza ryzyko alergii. I skora i wlosy staje
                  sie duzo lepsze. Widze po moim dziecku i sobie.

                  Olej z wiesiolka - ma wiecej omega 6 i jeszcze wspomaga leczenie
                  depresji, spraw kobiecych, etc. Gdzies czytalam ze w POlsce jest
                  wlasnie najlpeszy wiesiolek na swiecie smile

                  ok, pozdrawiam
        • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 27.02.08, 18:04
          a propo sepsy:

          Sepsa nie jest samodzielną jednostką chorobową. Obecnie definiuje
          się ją jako "zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej wywołanej
          zakażeniem''. Z bakteriologicznego punktu widzenia przyczyną sepsy
          może być każdy drobnoustrój: pasożyt, wirus, bakteria... A
          najłatwiej zarazić się nią nie w przedszkolu, w dyskotece, czy w
          supermarkecie, a... na szpitalnych oddziałach intensywnej terapii!

          Z dostępnych w Polsce danych wynika, że w 2004 r. posocznica
          (nazwana popularnie sepsą) była powodem 846 zgonów, a zapalenie
          meningokokowe (meningokoki w relacjach prasowych są główną przyczyną
          sepsy) zaledwie 15 zgonów! Według meldunków Państwowego Zakładu
          Higieny, w 2005 r. odnotowano 207 przypadków zakażeń
          meningokokowych, w tym 130 sepsy. A w 2006 roku odpowiednio: 233
          zakażenia meningokokowe - w tym 148 przypadków sepsy.

          Liczby te, dowodzą, że na tle innych chorób, na które zapada 38 mln
          Polaków, meningokoki i sepsa nie są poważnym zagrożeniem. Łatwiej
          zginąć w wypadku samochodowym, czy wygrać milion w totka. Skąd zatem
          taki szum medialny wokół tej sprawy?

          cytat pochodzi z
          wiadomosci.onet.pl/1453004,2677,1,kioskart.html
          • aniucha333 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 27.02.08, 18:16
            Dziewczyny:

            Tak sie boje o ta sepse ze wjechalam na wikipedia i tam znalazlam
            pare linkow (w wersji ang i pol). Pod konie artykulu w kazdej wersji
            jez. sa linki na rozne strony. I Mika ma racje - w USA sepsa to
            glowny powod smierci ludzi co sa w szpitalach na oddzialach
            intensywnej terapii. Ja pamietam jak moj ojciec lezal w szpitalu po
            operacji na wydziale neurologicznym i obok niego w pokoju facet
            umieral i pielegniarki mowily ze on ma zapalenie pluc ale to chyba
            ta sepsa byla. Ten czlowiek mial jakies 37 lat nie wiecej i 4 dni po
            operacji umarl... wstrzasajace...Ale to bylo jakies 15 lat temu i
            nikt sepsy sepsa nie nazywal...

            en.wikipedia.org/wiki/Sepsis

            pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa
            • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 27.02.08, 19:19
              Problem w tym ze nie każdy przypadek sepsy jest rozpoznany jako sepsa i nie
              każdy zgłaszany do sanepidu, więc te statystyki mozna o kant trzasnąc...
              • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 27.02.08, 22:16
                Wszystkie przypadki sepsy od jakiegoś czasu muszą być zgłaszane do
                sanepidu.Wstrząsu septycznego nie da się nie zauważyć,pominąć.
                Oczywiście wstrząs septyczny pojawia się częściej na oiomach gdyż leczone są tam
                już bardzo osłabione jednostki, a w dodatku na oiomach pojawiają sie szczepy
                bakterii, z którymi nie radzą sobie już żadne z dostępnych antybiotyków.
                Przypadków sepsy tak jak Mika pisała jest w Polsce naprawdę niewiele.Żeby
                zminimalizować ryzyko, które i tak jest niewielkie nie można nadużywać
                antybiotyków.Jeśli lekarz stwierdzi zakażenie bakteryjne najlepiej zrobić
                wymazy,żeby dobrze dobrać antybiotyk, który potem należy zażyć, a nie leczyć sie
                na własną ręką.Większość znanych mi przypadków sepsy byłą właśnie z powodu
                zaniechania terapii zleconej przez lekarza!Trzeba dbać o odpornośćsmile
                Szczepienia tak naprawdę chronią głównie przed nadmierną antybiotyko-terapią w
                wypadku zakażenia!
                A to warto przeczytaćsmile
                www.eioba.pl/a72883/sepsa_co_warto_wiedziec
    • zebra211 Dlaczego nie szczepicie?!?! 27.02.08, 22:00
      Możecie mi podać konkretne powody, dla których nie szczepicie dzieci? Nie chodzi
      mi o linki artykułów i tytuły mądrych książek, tylko chciałabym poznać Wasze
      odczucia na ten temat czy też przemyślenia/wnioski - co przeważyło za taką
      decyzją? Sama wciąż rozważam za i przeciw.
      • nikki30 Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 27.02.08, 22:24
        Szczepiłam dzieci tylko po dodatkowych badaniach u neurologa,badaniach krwi w
        kierunku krzepliwości.To wystarczy żeby zminimalizować ryzyko.Reszty reakcji
        organizmu i tak się nie przewidzi tak jak w przypadku leków.
        Nie wzięłabym nigdy odpowiedzialności za nie szczepienie dziecka, bo w
        dzisiejszych czasach to jednak ryzyko.Skąd wiem co będzie za kilka lat?Do
        szczepienia na pneumokoki niejako zmusiło mnie życie, bo chciałam szczepić
        później.Reszty szczepień nadobowiązkowych na razie nie przewidujęsmile
        • aniucha333 Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 27.02.08, 22:51
          Szczepiłam dzieci tylko po dodatkowych badaniach u
          neurologa,badaniach krwi w
          > kierunku krzepliwości.

          A czemu to robilas? Z ciekawosci pytam?
          • mamciulka-nikulka Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 01.03.08, 17:51
            Nie szczepię ponieważ dotychczasowe postępowanie pediatry kwalifikującego moje
            dziecko do szczepień było nieprawidłowe. Problemy alergiczne po każdym kolejnym
            szczepieniu wyraźnie pogłębiały się, pani dr nie wzięła pod uwagę także
            problemów neurologicznych i dziecko było szczepione normalnie co 6 tygodni. Ta
            sama pani dr wypisywała recepty na lek immunosupresyjny, ale zupełnie
            zapomniała, że na każdej ulotce szczepionki jest informacja o możliwości
            nieprawidłowej reakcji immunologicznej na podaną szczepionkę podczas stosowania
            takiego leku. Ostatni raz zaszczepiłam dziecko 6 miesięcy temu i do tej pory
            synek jest leczony, bo trafiła nam się niedouczona lekarka. Bardzo żałuję, że
            zaufałam lekarzowi, który swoimi decyzjami zrobił krzywdę mojemu dziecku.
            Żałuję, że nie wiedziałam wtedy tego co wiem teraz. Obecnie synek jest pod
            opieką lekarki, która jest przeciwna szczepieniu mojego dziecka, w jego
            przypadku to tylko gwóźdź do trumny, a wychodzenie na prostą po podanych
            wcześniej szczepionkach potrwa kilka lat.

            Nie jestem całkowicie przeciwna szczepieniom, ale jeśli wszystkie dzieci bez
            wyjątku traktowane są tendencyjnie przez lekarzy, co naraża niektóre z nich na
            przykre konsekwencje to ja wolałabym mieć wybór - a prawo takiego wyboru mi nie
            daje. I to wkurza mnie najbardziej, bo nie świadczy wcale o trosce o zdrowie
            naszych dzieci.
            • aniucha333 Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 03.03.08, 00:23
              mamciulka-nikulka napisała:

              > Nie szczepię ponieważ dotychczasowe postępowanie pediatry
              kwalifikującego moje
              > dziecko do szczepień było nieprawidłowe. Problemy alergiczne po
              każdym kolejnym
              > szczepieniu wyraźnie pogłębiały się, pani dr nie wzięła pod uwagę
              także
              > problemów neurologicznych i dziecko było szczepione normalnie co 6
              tygodni. Ta
              > sama pani dr wypisywała recepty na lek immunosupresyjny, ale
              zupełnie
              > zapomniała, że na każdej ulotce szczepionki jest informacja o
              możliwości
              > nieprawidłowej reakcji immunologicznej na podaną szczepionkę
              podczas stosowania
              > takiego leku. Ostatni raz zaszczepiłam dziecko 6 miesięcy temu i
              do tej pory
              > synek jest leczony, bo trafiła nam się niedouczona lekarka. Bardzo
              żałuję, że
              > zaufałam lekarzowi, który swoimi decyzjami zrobił krzywdę mojemu
              dziecku.
              > Żałuję, że nie wiedziałam wtedy tego co wiem teraz. Obecnie synek
              jest pod
              > opieką lekarki, która jest przeciwna szczepieniu mojego dziecka, w
              jego
              > przypadku to tylko gwóźdź do trumny, a wychodzenie na prostą po
              podanych
              > wcześniej szczepionkach potrwa kilka lat.
              >
              > Nie jestem całkowicie przeciwna szczepieniom, ale jeśli wszystkie
              dzieci bez
              > wyjątku traktowane są tendencyjnie przez lekarzy, co naraża
              niektóre z nich na
              > przykre konsekwencje to ja wolałabym mieć wybór - a prawo takiego
              wyboru mi nie
              > daje. I to wkurza mnie najbardziej, bo nie świadczy wcale o trosce
              o zdrowie
              > naszych dzieci.
              >

              Mam do ciebie pare pytan. Prosze odpowiedz jak masz czas smile

              Jak wiedzialas ze toje dziecko ma alergie? Byly jakies uczulenia,
              wymioty, wysypki ktore lekarz ignorowala?

              Zgadzam sie z toba ze dzieci sa tendencyjnei traktowane przez
              lekarzy...niestety i my rodzice musimy przez to byc bardziej
              proaktywni a nie myslec ze taki bialy fartuch przez sam fakt
              posiadania tytulu lekarza wie wiecej o naszych dzieciach...Sama sie
              o tym przekonalam pare razy ale nie bylo az tak zle jak to u
              ciebie...

              pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia
              • mamciulka-nikulka Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 03.03.08, 15:46
                >Jak wiedzialas ze toje dziecko ma alergie? Byly jakies uczulenia,
                >wymioty, wysypki ktore lekarz ignorowala?

                Wiesz na początku ufałam lekarzom, byłam niedoświadczona, więc komu
                miałam ufać jak nie im. Teraz wiem, że to był błąd.
                Odnośnie twojego pytania, u nas pierwszymi objawami były potworne
                kolki trwające każdej nocy średnio 4-5 godzin i tak do czasu
                odstawienia od piersi. Wysypka pojawiła się już po szczepieniu w
                szpitalu, po każdym kolejnym szczepieniu wysypka była na coraz
                większej powierzchni ciała i była bardziej swędząca. Dieta czy nawet
                przejście na mleko zastępcze nie miało nic do rzeczy. Wraz z
                pierwszym szczepieniem DTP mały zaczął wyginać się w lewą stronę -
                tak spał, a w czasie aktywności leżał non stop na brzuszku z głową
                jakby na plecach. Dla pani dr ani silna alergia ani problemy
                neurologiczne absolutnie nie przeszkadzały w szczepieniu dziecka
                równo co 6 tygodni. Kupy synka były zielone i cuchnące, czasem ze
                śluzem. Synek charczał i ulewał do momentu kiedy zaczął chodzić.
                Kiedy ostatni
                raz szczepiłam synka po alergii nie było już śladu dzięki unikaniu
                alergenów, stosowaniu
                Elidela i kąpieli w siemieniu lnianym, jadł wszystko co było
                dostępne w słoiczkach - bez mleka i winogron, bo po nich dostawał
                pokrzywki. Synek został zaszczepiony na WZW i Hib, a już następnego
                dnia jego ciałko zaczęło pokrywać się liszajami od siusiaczka
                (podczas siusiania synek wył z bólu) przez uda na resztę ciała.
                Nagle synek przestał przyswajać pokarmy, które jadł od dawna.
                Zrobił się bardzo wrażliwy, płaczliwy, nerwowy, przestał spać w
                nocy - w najlepszych przypadkach wybudzał się z płaczem około 6
                razy, w najgorszych do 15 razy. W nocy mimo że ma już 15 miesięcy
                karmię go 2 razy - ostatnio w nocy dostał 250ml mleka z kaszką i za
                5 minut wpadł w taką chisterię, że z mężem nie mogliśmy go uspokoić
                przez pół godziny. Podczas takich chisterii synek szarpie się i
                wygina jak facet na tym zdjęciu:
                pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99%C5%BCec
                Dopiero jak dostał kolejne 150 ml mleka z Hydroxyzyną zjadł i usnął -
                nie znam dziecka, które zjadłoby 400ml mleka na raz i za 4 godziny
                znowu było głodne. Jednak najgorsze dla mnie są częste bezdechy,
                które czasem kończą się utratą przytomności - coś strasznego mieć na
                rękach dziecko, które szarpie się, nie może złapać tchu, robi się
                sine a potem blednie, odpływa i przelewa się w moich ramionach, a
                najgorsze, że potem nie oddycha, zawsze staram się zachować spokój,
                ale wariuję kiedy nie czuję jego oddechu, a on jest blady jak trup.
                Do tego dochodzą jeszcze jakieś dziwne drgawki podczas silnych
                emocji.
                Synek musi być na diecie bez mlecznych, jajek, laktozy, glutenu, bez
                barwników, konserwantów, bez wzdymających, ciężkostrawnych, słodkich
                czy kwaśnych, bez wołowiny, cielęciny i kurczaka. Ostatnio zrobiłam
                mu chlebek bezglutenowy to i tak uczuliły go drożdże. Chciałam
                spróbować z jajeczkiem przepiórczym to po samym żółtku wielkości
                paznokcia zwymiotował cały obiad. Po jego skórze jestem w stanie
                poznać czy coś było pryskane czy nie. Czasami skóra swędzi tak
                bardzo, że sama próba przytrzymania mu rączek żeby nie rozdrapał się
                do krwi doprowadza go do furii, a czasem nawet do bezdechu.

                Cała się gotuję w środku kiedy czytam wypowiedzi osób takich jak
                Elfik31, która jako wielki spec z 10 letnim doświadczeniem nie widzi
                żadnych słusznych odstępstw od reguły, mówiąc że nieszczepienie
                dziecka to skrajna nieodpowiedzialność, a podanie alergenu
                przeważnie kończy się tylko wysypką na buzi, więc co za znaczenie
                ma podanie szczepionki hodowanej na białku kurzym. Otóż mylisz się i
                to bardzo, a właśnie taka ignoracja i tendecyjne traktowanie
                wielkich problemów maleńkich dzieci powoduje, że matki boją się
                szczepić. Bo jak przyjdzie co do czego to lekarze umywają ręce i
                matka zostaje sama jak palec z jeszcze większymi problemami. A od
                lekarza usłyszy tylko: co też pani za brednie opowiada, to na pewno
                nie od szczepionki, proszę się przyzwyczaić, pani dziecko będzie
                alergikiem do końca życia". Ty Elfik pewnie nawet nie masz dziecka
                alergika, bo u prawdziwego alergika podanie alergenu może skończyć
                się dużo gorzej niż czerwone policzki np. tak:
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070755,2,4.html
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070752,2,2.html
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070754,2,3.html
                więc lepiej żebyś tak pochopnie się nie wypowiadała, bo możesz tylko
                zaszkodzić jakiemuś dziecku, któremu później będzie bardzo ciężko
                się pozbierać. Niestety takich lekarzy jak ty jest dużo - dużo za
                dużo.
                • aniucha333 Re: Dlaczego nie szczepicie?!?! 03.03.08, 17:07
                  mamciulka-nikulka:

                  Matka jedyna ale ty i ten maly aniolek przeszliscie!!! Toz to o
                  pomste do nieba wola!!! Ta twoja eks-lekarz to jakis niedouczony
                  tluk i matol.. Sorry za slownictwo ale to jest karygodne!!! Ile ten
                  biedny aniolek sie musial nacierpiec za przez taka glupia babe!!!

                  To jest dokladnie tak jak ty piszesz!!! My rodzice wiemy najwiecej o
                  naszych dzieciach a fakt ze biale fartuchy maja tak jakies tytuly
                  nie oznacza ze wiedza wiecej o naszych maluchach. Jest tak mala
                  grupa lekarzy co sie zna na czyms - reszta to przypadkowi ludzie na
                  przyadkowych stanowiskach...

                  dzieki bardzo za odpowiedz i zycze ci sily i wiary bo wiem ze
                  wszystko bedzie dobrze smile Twoj Maly ma tak madra Mame ze bedzie
                  dobrze bo musi byc smile

                  Serdecznie cie pozdrawiam
                • masio13 Alergia!!! AZS!Pomocy...:( 10.05.08, 22:31
                  Przeczytałam Właśnie Twój post,mamciulka-nikulka, i obejrzałam zdjęcia
                  > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070755,2,4.html
                  > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070752,2,2.html
                  > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1070754,2,3.html
                  AZS Twojego Dziecka, i nie wiem czy to Cie pocieszy, ale mój 12 m-czny Synek ma
                  jeszcze gorzej, a rany jak Twój Synek nie tylko na nadgarstkch, ale i na
                  kostkach, kolanach udach, pleckach, gdzie tylko dosięgnie żeby się podrapać.
                  Oprócz tego 'kaszka'na całej skórze, na szczęscie nie ma bezdechu, i trochę
                  rzadziej się budzi.
                  Poradź proszę, gdzie iść do lekarza, czym smarować te rany, czym karmić
                  dziecko??? Ja jestem coraz bardziej zrozpaczona i juz naprawdę nie wiem co
                  robić. Ktokolwiek czyta ten post - Pomóżcie.
                  • mamciulka-nikulka Re: Alergia!!! AZS!Pomocy...:( 11.05.08, 10:51
                    Masio13 prześlij mi proszę zdjęcia twojego dziecka (chciałabym zobaczyć jak
                    wyglądają zmiany skórne) i napisz czym karmisz dziecko i jakich używasz
                    kosmetyków. Opisz jak najdokładniej, postaram się pomóc, coś podpowiedzieć:
                    agnieszka.tobolska@gmail.com
    • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 04.03.08, 19:45
      ja juz po prostu nie moge tego czytac, bo mnie trzesie, nienawidze po prostu jak
      ktos sie wypowiada o czyims dziecku czy chocby o matce nie wiedzac nic albo
      bardzo malo na ich temat,
      i jeszcze bredzi o ciemnogrodzie sama w nim tkwiac,
      niestety glupota nie boli, dlatego nie mozna jej samodzielnie u siebie
      zdiagnozowac, a glupiec nie jest w stanie przyjac do wiadomosci ze taki jest,
      dziewczyny nieszczepiace trzymajcie sie cieplutko i nie dajmy sie glupocie
      • akaef A czy któraś z Was chorowała? 05.03.08, 01:36
        Czy któraś z tak zaciętych dyskutantek chorowała na
        odrę/świnkę/różyczkę? Bo może Wy dziewczęta w ogóle nie macie
        pojęcia o czym mówicie? To nie są bynajmniej śmiertelne choroby, to
        (podobnie jak ospa wietrzna, na którą też co bardziej rypnięci
        szczepią) zwyczajne choroby wieku dziecięcego, przy odpowiednim
        leczeniu mijające bez śladu. Dawniej większość dzieci na nie
        chorowała i chyba mniej dawały powikłań niż te cudowne szczepionki.
        Najlepiej zaszczepmy dzieci na wszystko, trzymajmy je w sterylnych
        plastikach, karmmy sterylną żywnością instant, domy zlewajmy
        domestosami... a po nas panować na Ziemi będą karaluchy, bo tylko
        one przetrwają każdy kataklizm smile
        • kaeira Re: A czy któraś z Was chorowała? 05.03.08, 10:08
          akaef napisała:
          > (podobnie jak ospa wietrzna, na którą też co bardziej rypnięci
          > szczepią)

          Oj dlaczego zaraz rypnięci...
          Wcześniej w tym wątku pisałam: "ospa wietrzną (varicella) jest w
          kalendarzu szczepień standardowych np. w USA, Austrii, Niemczech, Grecji,
          Włoszech... Tam widać uważają, że ma ona sens. (Nie występuję ani za przeciw tej
          szczepionce)"

          A swoją drogą, jestem absolutnie przeciwko sterylności i domestosom (i
          karaluchom też!!) - a jednak raczej za szczepionkami. smile

          --
          *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
          • aurita Re: A czy któraś z Was chorowała? 05.03.08, 11:10
            hmmm jezeli zadna z zacieklych dyskutantek nie chorowala na rozyczke to ma przerabane. Różyczka jest bardzo niebezpieczna dla kobiet w pierwszych tygodniach ciąży i może spowodować uszkodzenie płodu. Plodu, czyli dziecka ktore tak zaciekle chronicie przed jednym ukluciem.


            Ospa: Może dojść do przez łożyskowego zakażenia płodu. Dzieciom grozi tzw. zespół ospy wrodzonej, dochodzi wtedy do zaburzeń rozwoju płodu w obrębie skóry, kończyn i centralnego układu nerwowego. No ale to tylko wasze potencjalne wnuki

            Swinka: moze doprowadzic do nieplodnosci meskiej: ja cierpie na nieplodnosc wtorna i zaluje ze na przyczyne mojej choroby szczepionki nie ma...
          • akaef Re: A czy któraś z Was chorowała? 05.03.08, 11:26
            > Oj dlaczego zaraz rypnięci...

            Oj, bo mnie już zeźliło, czytam posty matek bezkrytycznie
            szczepiących dzieci na wszystko jak leci i ślepo ufających lekarzom
            (że wiedzą i chcą jak najlepiej) i twórcom szczepionek (że dobro
            dzieci mają na myśli). Niedługo na katar zaczniemy szczepić i
            powymieramy od zbytniego wyjałowienia.

            Po co niemowlaki szczepić na MMR, skoro szczepionka "trzyma" tylko
            10 lat, a odporności tak naprawdę nie daje? (Mój syn chorował na
            odrę mimo szczepionki). Po co chłopcom różyczka, a dziewczynkom
            świnka? Po co różyczka dziewczynkom zanim wejdą w wiek rozrodczy?
            No i nie zrozumiem za chiny po co w ogóle szczepić wiatrówkę.
            Niechby mi ktoś rzetelnie i wiarygodnie wyjaśnił, to może się
            przekonam smile
            • akaef Re: A czy któraś z Was chorowała? 05.03.08, 11:31
              Poza tym dalej nie wiem, czy chorowałyście, czy nie. Ja chorowałam
              prawie na wszystko po kolei: różyczka (która zresztą wg badań nie
              dała mi odporności i z tym teoretycznym brakiem odporności przeszłam
              3 ciąże), wiatrówka, szkarlatyna (której przechorowanie też nie daje
              odporności na przyszłość), odra (z nieznacznymi powikłaniami, bo
              przechorowana na kolonii). Dawniej to było normalne, wszystkie
              dzieci chorowały, wszystkie jakie znam żyją i mają się dobrze. Nie
              rozumiem skąd ostatnio ta panika na temat zwyczajnych chorób wieku
              dziecięcego.
            • przeciwcialo Re: A czy któraś z Was chorowała? 06.03.08, 11:18
              Moja córka na MMR została zaszczepiona. Jej rówiesnik nie. Chłopak
              nosi aparat słuchowy jako powikłanie swinki. Co z płodno.ścia
              jeszcze nie wiadomo bo ma 11 lat.
        • przeciwcialo Re: A czy któraś z Was chorowała? 06.03.08, 11:21
          Z chorób dziecięcych mam za soba tylko świnke.
          A w książeczce mam wbite szczepienie na ospe prawdziwa.
          Moja kolezanka na odre mało sie na tamten swiat nie przejechała.
    • ksarra1 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 05.03.08, 12:17
      Akaef, panike wywoluja producenci szczepionek, jak bylo z ptasia grypa?zabraklo
      w sklepach szczepionek n azwykla grype, ktore wczesniej zalegaly hurtownie, a
      ptasia grypa zawsze byla, jest i bedzie
      to samo ze szczepioneka na menigokoki, nagle sepsa??? sepsa tez zawsze byla,
      jest i bedzie
      teraz na cokolwiek wynajda szczepionke, to beda szczepic!!!

      acha, rozyczke i ospe mialam, na odre bylam szczepiona w dzieicnstwie smile
      i jeszcze raz z cala stanowczoscia- nie zamierzam ladowac mojemu dziecku kobyly
      w postaci 3 aktywnych wirosow naraz
      • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 06.03.08, 10:55
        Chorowałam na odre, ospe bez powikłań, na różyczke byłam szczepiona w 7 czy 8
        klasie i wtedy szczepienie ma sens a po co szczepić 12 miesieczne dziecko?? Do
        wieku rozrodczego mu daleko
    • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 18.03.08, 19:46
      Chryste, ileż można wypisywać takie brednie?!!! Nieszczepienie
      dziecka powinno być traktowane jak przestępstwo i karane surowo, z
      więzieniem włącznie. Przecież to nic innego jak świadome narażanie
      dzieci na choroby, które potencjalnie mogą okazać się śmiertelne. Ja
      wiem, że ostatnio niezwykle modne są idiotyczne teorie różnych
      nawiedzonych sekciarzy, ale wolność ich głoszenia powinna być
      ograniczona do sytuacji, gdy nikomu nie szkodzą!
      • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 18.03.08, 20:22
        pawel_zet napisał:

        > Chryste, ileż można wypisywać takie brednie?!!! Nieszczepienie
        > dziecka powinno być traktowane jak przestępstwo i karane surowo, z
        > więzieniem włącznie. Przecież to nic innego jak świadome narażanie
        > dzieci na choroby, które potencjalnie mogą okazać się śmiertelne.
        Ja
        > wiem, że ostatnio niezwykle modne są idiotyczne teorie różnych
        > nawiedzonych sekciarzy, ale wolność ich głoszenia powinna być
        > ograniczona do sytuacji, gdy nikomu nie szkodzą!


        gdyby tak było to nie powinno być wyżu demograficznego np. lat
        siedemdziesiątych smile
        odsetek umieralności na choroby wieku dziecięcego w wieku dzieciecym
        przy założeniu,że choroba była właściwie leczona przez lekarza i
        pielęgnowana przez rodziców jest niewielki

        chorowałam po szczepionce na różyczkę i byłam doszczepiana co jest
        bezmyślne,bo szczepionka nie chroni na zawsze,a przechorowanie i
        owszem smile
        chorowałam na świnkę,na odrę
        i żyję
        i zdrowa jestem smile

        i myślę,że większość osób w wieku 30-40 lat też chorowało i też na
        zdrowie nie narzeka

        nie demonizujmy zwykłych chorób zakaźnych wieku dziecięcego,bo
        ludzie zaczną szczepić na katar,ból nogi,pryszcze itp
        ludzie nie chcą/boją się przeszczepów zwierzęcych ,a szczepionki w
        czego są robione? bywają i takie "świńskie" np. czy z abordowanych
        płodów

        jeśli ktoś szczepi -proszę bardzo
        ale toż dlaszczepionych nie szczepione dziecko nie jest żadnym
        zagrożeniem -toż wielbiciele kłucia twierdzą,że zabezpieczają swoje
        dzieci przed chorobami
        to dlaczego boją się tych którzy nie szczepią?
        gdzie logika?
        • avanitta A ja żałuję... 18.03.08, 22:42
          ... że zaszczepiłam dziecko. Być może będę tego żałowała do końca życia.
          Prawdopodobnie przez szczepionkę moje dziecko cofnęło się w rozwoju. Jestem
          przekonana, że do końca piątego miesiąca córka rozwijała się prawidłowo. A potem
          jakby ktoś ją podmienił. Stwierdzono u niej alalię i ogólne opóźnienie w
          rozwoju. O problemach z alergią już nie wspomnę. Tylko, że teraz już nikomu nie
          udowodnię, że moje dziecko przed szczepionką było zdrowe.
          Nie rozumiem też dlaczego miałabym płacić karę za nieszczepienie. Czy ktoś płaci
          dzieciom, które na własnej skórze doświadczyły powikłań poszczepiennych? Jeśli
          szczepionki nie są bezpieczne to jak mogą być obowiązkowe?

          Mynia0 pisałaś, że znasz dwoje dzieci, które cofnęły się w rozwoju po
          szczepionce. Możesz podać jakieś szczegóły?
        • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 19:30
          Naprawdę ręcę opadają! Sam urodziłem się w latach 60-tych i byłem szczepiony na większość poważnych chorób dziecięcych, a także takich chorób zakaźnych, na które dziś dzieci się nie szczepi (np. na czarną ospę). Mimo to żyję w zdrowiu - i to jest tak samo "dobry" argument jak Twój. Czyli argument bezsensowny.
          Choroby dziecięce dość często kończą się śmiercią czy kalectwem i po to właśnie wymyślono między innymi szczepienia. Same szczepionki są od dziesięcioleci doskonalone. Dzisiaj ten system jeszcze działa, bo na razie w przewadze są mądrzy i odpowiedzialni rodzice, więc działa odporność stadna. W miarę powiększania się grupy new-age'owo irracjonalnie myślących rodziców ulegających modzie na nieszczepienie ta ochrona będzie się zmniejszać, chyba że w końcu państwo zacznie zdecydowanie interweniować. Dziecko, którego rodzice nieodpowiedzialnie uchylają się od ciążącym na nich obowiązku, powinno zostać doprowadzone na szczepienia przez policję!
          Szczepi się dzieci w określonym wieku. Do czasu szczepienia i uzyskania odporności immunologicznej dziecko jest podatne na zakażenie. Poza tym nie mam ochoty ponosić kosztów rehabilitacji nieszczepionych dzieci, które w wyniku infekcji, będą wymagały być może wieloletnich zabiegów.
          • avanitta Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 20:46
            pawel_zet napisał:
            nie mam ochoty
            > ponosić kosztów rehabilitacji nieszczepionych dzieci, które w wyniku infekcji,
            > będą wymagały być może wieloletnich zabiegów.

            Wolisz ponosić koszty rehabilitacji dzieci szczepionych? Moje dziecko "dzięki"
            szczepieniu musi jeździć na rehabilitację i różne zajęcia. I nawet zasiłek
            pielęgnacyjny dostaje.

            Wytłumacz mi jeszcze dlaczego moje dziecko musiało być zaszczepione na różyczkę.
            Czy to w związku z tym, że w każdej chwili może zajść w ciążę? A może chodzi o
            wysoką śmiertelność spowodowaną różyczką?
            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 21:23
              A dlaczego twierdzisz, że to dzięki szczepieniu? Jakie masz podstawy do tego rodzaju stwierdzeń? Pewnie dlatego, że występuje zbieżność czasowa? Ale to o wiele za mało! Szczepionki są dokładnie badane w warunkach klinicznych i to jest rzetelny test ich skuteczności i możliwości wystąpienia objawów ubocznych. Wady rozwojowe ujawniają się w pierwszych miesiącach życia, a więc wtedy, gdy zgodnie z kalendarzem szczepień wykonuje się najwięcej szczepień. To zatem logiczne, że zbieżności czasowe muszą się zdarzać. Nie dowodzą one jednak związku przyczynowo-skutkowego, bo zapewne żadnego związku nie ma.
              Człowiek powinien szanować naukę. New-age'owe nawoływania do porzucenia nauki na rzecz jakiegoś bełkotu to przejaw braku szacunku wobec pokoleń ludzi, których ciężka praca spowodowała, że dziś ludzie żyją średnio 70 lat, a nie 30 - jak jeszcze niedawno temu, gdy nie znano szczepień.
              Szczepienie dzieci na różyczkę jest uzasadnione. Nawet jeśli Twoje dziecko nie zajdzie nagle w ciążę, to jego choroba może spowodować zachorowanie ciężarnej kobiety, z którą się zetknie. Szczepionka na różyczkę jest średnio-skuteczna i nie daje trwałej odporności, dlatego też należy nią szczepić możliwie często.
              • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 21:28
                Chryste, ty chyba jesteś agentem GlaxoSmithCośtam?

                Czy wiesz w ogóle, jak poważne mogą być powikłania poszczepienne? Publikuje to
                nawet Minister Zdrowia w swoim rozporządzeniu. Może warto byłoby poczytać, zanim
                zaczniesz nas pouczać?
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 22:42
                  Nie, jestem racjonalnie myślącym człowiekiem, który ma niejakie pojęcie o immunologii i flaki mi się przewracają, gdy czytam takie brednie, jakie pojawiły się w tym wątku, okraszone powoływaniem się na "dzieła" spryciarzy, którzy na irracjonalnym strachu części rodziców chcą zarabiać pieniądze.
                  Oczywiście, że szczepionki mogą wywoływać efekty uboczne. Ważne jest jednak to, jak często takie efekty (poważne) występują. Jeśli ich częstotliwość jest porównywalna z częstotliwością, z jaką można oczekiwać, że spadnie mi cegłówka na głowę (a tak właśnie jest), to o czym jest ta cała dyskusja?
                  Moim zdaniem jest to żerowanie na niewiedzy i sianie głupich przesądów - powoływanie się przy tym na autorytet Ministra Zdrowia jest po prostu jakimś absurdem.
                  • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 10:29
                    I znowu mało wiesz. W Polsce na przykład system zbierania danych o powikłaniach
                    poszczepiennych (a nie "skutkach ubocznych") został wprowadzony w życie dopiero
                    bodajże w 1995 roku i do tej pory praktycznie nie funkcjonuje. Stąd statystyki
                    wyglądają ślicznie, a to, co się dzieje naprawdę, to inna sprawa. Lekarze
                    wyjątkowo niechętnie wiążą różne patologiczne objawy u zaszczepionych dzieci
                    właśnie ze szczepionkami. Prawdopodobnie dlatego, że stosunkowo niewiele wiadomo
                    o działaniu szczepionek na organizm. Na temat szkodliwości szczepień prowadzi
                    się głównie badania epidemiologiczne (nie kliniczne), które oparte są na
                    statystykach, które są takie, jakie są - i koło się zamyka.
                    • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 11:38
                      Pawel_zet napisał:

                      >Szczepionki są dokładnie badane w warunkach klinicznych i to jest
                      rzetelny test ich skuteczności i możliwości
                      >wystąpienia objawów ubocznych.

                      To proszę powiedzieć dlaczego wycofano doustną szczepionkę Polio,
                      która zawierała małpi wirus i jakie są obecnie konsekwencje u osób,
                      które takowe szczepionki otrzymały? Poza tym dosyć często
                      szczepionki, lub serie są wycofywane z powodu złej jakości:
                      www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/WS/WS_2008-03-13-07.pdf
                      www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/WS/WS_2007-10-05-073.pdf
                      www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/WS/WS_2007-09-28-072.pdf
                      W niektórych przypadkach negatywne reakcje w organizmie dziecka mogą
                      zajść nie w wyniku samego wirusa a na skutek składników jakie są
                      używane podczas produkcji szczepionek.
                      „Szczepionki stanowią koktajl toksycznych substancji takich jak
                      formaldehyd, fosforan aluminium, związki rtęci, fenol, chłodziwa,
                      olej arachidowy, obce proteiny, wirusy i bakterie…” [ Dr. Viera
                      Scheibner]
                      Poza tym szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które
                      podaje się dziecku w tej samej postaci bez względu na wiek, masę
                      ciała, nawyki żywieniowe i inne czynniki.

                      >Wady rozwojowe ujawniają się w pierwszych miesiącach życia, a więc
                      wtedy, gdy zgodnie z kalendarzem szczepień
                      >wykonuje się najwięcej szczepień. To zatem logiczne, że zbieżności
                      czasowe muszą się zdarzać.

                      I to świadczy właśnie według Pana o trosce o dobro pacjenta?
                      Do przynajmniej 6-go miesiąca życia nie podajemy zwykle jedzenia
                      stołowego dla niemowląt ze względu na niedojrzały układ pokarmowy.
                      Czy w takim razie jaki jest sens w zaszczepianiu obcej substancji do
                      organizmu noworodka w celu zaatakowania niedojrzałego systemu
                      immunologicznego?

                      >Szczepienie dzieci na różyczkę jest uzasadnione. Nawet jeśli Twoje
                      dziecko nie zajdzie nagle w ciążę, to jego choroba
                      >może spowodować zachorowanie ciężarnej kobiety, z którą się zetknie.

                      To dlaczego w ten sam sposób nie rozumują lekarze kierujący dziecko
                      na szczepienie? Wg danych medycznych przeciwwskazaniem do
                      szczepienia Polio są:
                      zakażenie lub podejrzenie HIV,
                      zaburzenia odporności u szczepionego, jak również u osób z bliskiego
                      kontaktu,
                      ciąża,
                      zespół złego wchłaniania,
                      przewlekła biegunka,

                      Moje dziecko było szczepione na Polio mimo iż mieszkaliśmy w tamtym
                      czasie z moją matką chorą na białaczkę, której odporność organizmu
                      na wszelkie choroby była minimalna – i gdzie się podziała ta troska
                      o osoby trzecie, o której Pan tak wypisuje???

                      >Niechże zamiast wypisywać takie duby smolone zobaczy Pani sobie w
                      jakimś opracowaniu, jaka była
                      >śmiertelność dzieci w czasach, gdy jeszcze nie było masowych
                      szczepień. Epidemie odry czy innych "zwykłych"
                      >chorób dzioesięcych zabijały dziesiątki czy setki tysięcy dzieci.

                      Z pewnością nie wiązało się to z nieszczepieniem tylko raczej z
                      brakiem odpowiednich warunków mieszkalnych, higienicznych i
                      żywnościowych. Wraz z poprawą tych warunków zachorowalność na te
                      choroby systematycznie malała i to jeszcze przed wprowadzeniem
                      obowiązkowych szczepień. A śmierć może nastąpić również w
                      dziesiejszych czasach, gdy osoba chora będzie nieprawidłowo leczona,
                      niezależnie od tego czy była szczepiona czy nie.

                      Nie wiem kogo Pan chce przekonać? Każdy ma prawo do własnych
                      wyborów, do swoich własnych przekonań, które poparte są osobistymi
                      doświadczeniami. Ja mam swoje własne i niestety bardzo przykre
                      doświadczenia ze szczepieniami i cokolwiek by Pan tu nie wypisywał
                      dobrego na temat szczepień, nie cofnie to czasu i nie wróci zdrowia
                      mojemu dziecku, a nie małe pieniądze, które wydałam na leczenie
                      powikan nie pojawią się na moim koncie. Wiec proszę sobie darowac te
                      komunistyczne brednie.
                      • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 19:41
                        Samo brałem tą szczepionkę na polio i jak widać żyję, posiadając sprawniejszy bez porównania mózg od wielu osób biorących udział w tej dyskusji. Jest całkowicie i w jasny sposób wytłumaczalne, że leki gorsze są zastępowane przez lepsze. Współczesne szczepionki są na ogół produktem dziesięcioleci doskonalenia produkcji tego typu preparatów. Chorba Heinego-Medina powodowała niegdyś bardzo częste powikłania neurologiczne. Szczepionka pomogła niemal całkowicie ją zwalczyć. Ten, kto pragnie jej powrotu, ma nie po kolei w głowie.
                        To, że ministerstwo niekiedy wycofuje z obrotu pewne partie leków, świadczy o szczególnej dbałości służb nadzoru nad lekami. Jest to chyba pozytywne, prawda? Nawet jeśli seria leku jest wycofywana, ponieważ w jakiejś aptece ktoś źle przechowywał dany lek. Zauważmy, że chodzi o leki, a nie szczepionki, bo nie tylko szczepionki są wycofywane. To może przestaniemy w ogóle zażywać leki, bo od czasu do czasu ministerstwo na wszelki wypadek wycofuje jakąś serię leku? Pełny new age: ludzie będą leczyli się herbatkami z lipy. Wielu umrze - ale przynajmniej po leczeniu "naturalnym".

                        > „Szczepionki stanowią koktajl toksycznych substancji takich jak
                        > formaldehyd, fosforan aluminium, związki rtęci, fenol, chłodziwa,
                        > olej arachidowy, obce proteiny, wirusy i bakterie…” [ Dr. Viera
                        > Scheibner]

                        Co za majaczenia!!! Jeśli ta pani ma tytuł doktora (no chyba że jest to tytuł dr. teologii), to powinna go stracić. Wspomniane substancje są obecne w szczepionkach w ilościach śladowych bądź w postaci nieczynnej. Straszenie ludźmi formaldehydem w szczepionkach ma tyle samo sensu, co straszenie ludzi chlorem (stosowanym m.in. jako gaz bojowy w czasie I WŚ) w soli kuchennej. Świadczy to po prostu o skrajnej niewiedzy tej pani lub jej złych intencjach.

                        > Poza tym szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które
                        > podaje się dziecku w tej samej postaci bez względu na wiek, masę
                        > ciała, nawyki żywieniowe i inne czynniki.

                        Niektóre owszem. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Dawka (bardzo mała) jest tak dobrana, że nie szkodzi nawet bardzo małemu jak na swój wiek dziecku.

                        > >Wady rozwojowe ujawniają się w pierwszych miesiącach życia, a więc
                        > wtedy, gdy zgodnie z kalendarzem szczepień
                        > >wykonuje się najwięcej szczepień. To zatem logiczne, że zbieżności
                        > czasowe muszą się zdarzać.
                        >
                        > I to świadczy właśnie według Pana o trosce o dobro pacjenta?
                        > Do przynajmniej 6-go miesiąca życia nie podajemy zwykle jedzenia
                        > stołowego dla niemowląt ze względu na niedojrzały układ pokarmowy.
                        > Czy w takim razie jaki jest sens w zaszczepianiu obcej substancji do
                        > organizmu noworodka w celu zaatakowania niedojrzałego systemu
                        > immunologicznego?

                        Tak świadczy to o dbałości o dobro pacjentów. Co ma jedzenie do szczepionki? To jest jakieś myślenie magiczne. Układ immunologiczny dziecka jest, a przynajmniej powinien być trenowany od chwili narodzin. Tak się dzieje, bo patogeny otaczają dziecko zewsząd. Szczepionka tym różni się od patogenów z powietrza, że jest podawana w kontrolowanych warunkach w sposób i ilości nieszkodliwej dla organizmu dziecka.

                        > To dlaczego w ten sam sposób nie rozumują lekarze kierujący dziecko
                        > na szczepienie? Wg danych medycznych przeciwwskazaniem do
                        > szczepienia Polio są:
                        > zakażenie lub podejrzenie HIV,
                        > zaburzenia odporności u szczepionego, jak również u osób z bliskiego
                        > kontaktu,
                        > ciąża,
                        > zespół złego wchłaniania,
                        > przewlekła biegunka,
                        >
                        > Moje dziecko było szczepione na Polio mimo iż mieszkaliśmy w tamtym
                        > czasie z moją matką chorą na białaczkę, której odporność organizmu
                        > na wszelkie choroby była minimalna – i gdzie się podziała ta troska
                        > o osoby trzecie, o której Pan tak wypisuje???

                        Niechże się Pani zdecyduje. Raz jest dla Pani autorytetem jakaś bredząca w oczywisty sposób pani doktor, a raz odmawia Pani autorytetu lekarzowi, który zaordynował szczepienie Pani dziecku. Nie mam zielonego pojęcia, o jakiej szczepionce mowa i w jakim stanie znajdowała się Pani matka. A poza tym, co to wszystko ma do rzeczy? Niechże Pani nie wypisuje niestworzonych historii, które nie mają się nijak do rzeczywistości. Nawet jeśli jakiś lekarz pomylił się zalecając szczepienia wbrew przeciwwskazaniom, jest to jego błąd, który nie jest _żadnym_ argumentem przeciwko szczepionkom. To tak, jakby zakazać używania samochodów, bo jakiś pan Kowalski przez pomyłkę przejechał samochodem swoją żonę.

                        >
                        > Z pewnością nie wiązało się to z nieszczepieniem tylko raczej z
                        > brakiem odpowiednich warunków mieszkalnych, higienicznych i
                        > żywnościowych. Wraz z poprawą tych warunków zachorowalność na te
                        > choroby systematycznie malała i to jeszcze przed wprowadzeniem
                        > obowiązkowych szczepień. A śmierć może nastąpić również w
                        > dziesiejszych czasach, gdy osoba chora będzie nieprawidłowo leczona,
                        > niezależnie od tego czy była szczepiona czy nie.

                        Wybaczy Pani, ale to są kompletne brednie. Spadek zachorowań wynika z wielu przyczyn: lepszej uleczalności schorzeń, poprawny warunków higienicznych ORAZ SZCZEPIEŃ. Niewiele w dziejach świata było przypadków zaniku chorób (bodaj na ograniczonym obszarze) wyłącznie wskutek poprawy warunków higienicznych. Szczepienia są bardzo ważnym środkiem zapobiegania chorobom. Przez zdezinformowanych ludzi, którzy tego nie rozumieją, mamy tylko groźbę wybuchu nowych epidemii. Wirusy, bakterie i pierwotniaki mutują. Jeśli nie będziemy twardo z nimi walczyć m.in. przez szczepionki, to wyhodujemy sobie szczepy, na które być może nie będzie żadnego lekarstwa. A wszystko przez niedouków, którzy zamiast wierzyć nauce, szukają objawionej prawdy na redagowanych przez półgłówków portalach internetowych.

                        > Nie wiem kogo Pan chce przekonać? Każdy ma prawo do własnych
                        > wyborów, do swoich własnych przekonań, które poparte są osobistymi
                        > doświadczeniami. Ja mam swoje własne i niestety bardzo przykre
                        > doświadczenia ze szczepieniami i cokolwiek by Pan tu nie wypisywał
                        > dobrego na temat szczepień, nie cofnie to czasu i nie wróci zdrowia
                        > mojemu dziecku, a nie małe pieniądze, które wydałam na leczenie
                        > powikan nie pojawią się na moim koncie. Wiec proszę sobie darowac te
                        > komunistyczne brednie.

                        I tu się Pani głęboko myli. To, co Pani nazywa "komunistycznymi bredniami", to racjonalna, naukowa i odpowiedzialna postawa. Jeśli ktoś przez swoją ignorancję chcę robić innym krzywdę, to należy tych innych bronić!
                        • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 21:24
                          > Niechże się Pani zdecyduje. Raz jest dla Pani autorytetem jakaś bredząca w oczy
                          > wisty sposób pani doktor, a raz odmawia Pani autorytetu lekarzowi, który zaordy
                          > nował szczepienie Pani dziecku. Nie mam zielonego pojęcia, o jakiej szczepionce
                          > mowa i w jakim stanie znajdowała się Pani matka. A poza tym, co to wszystko ma
                          > do rzeczy? Niechże Pani nie wypisuje niestworzonych historii, które nie mają s
                          > ię nijak do rzeczywistości. Nawet jeśli jakiś lekarz pomylił się zalecając szcz
                          > epienia wbrew przeciwwskazaniom, jest to jego błąd, który nie jest _żadnym_ arg
                          > umentem przeciwko szczepionkom. To tak, jakby zakazać używania samochodów, bo j
                          > akiś pan Kowalski przez pomyłkę przejechał samochodem swoją żonę.

                          Po tym co Pan tu napisał, widzę, że chodzi tylko i wyłącznie o przekonanie
                          wszystkich wokoło, że wszystkie szczepienia bez wyjątku są dobre dla wszystkich
                          również bez wyjątku.

                          Nie jest dla mnie autorytetem lekarka, co ma zielone pojęcie o szczepieniach ze
                          względu na pewne fakty:
                          -dziecko z problemami neurologicznymi niewiadomego pochodzenia nie powinno w tym
                          czasie być szczepione (moje dziecko było)
                          -osoby o obniżonej odporności i zażywające leki immunosupresyjne mogą
                          nieprawidłowo zareagować na podaną szczepionkę (nie zostałam o tym poinformowana
                          przed szczepieniem, a dziecko zażywało taki lek i reakcja na podaną szczepionkę
                          była bardzo nieprawidłowa)
                          Przy wielu innych mniej poważnych ingerencjach na organizm przeprowadza się
                          rzetelny wywiad, a Pańskie twierdzenie, że co ma do rzeczy stan mojej matki,
                          mówi samo za siebie. Choć jednak ciężarnej, która odwiedza oddział zakaźny albo
                          koleżankę, której dziecko akurat choruje na różyczkę to Pan broni.
                          Nie jestem zaciekłą przeciwniczką szczepień, ale nie pozwolę, aby w dalszym
                          ciągu bezmyślnie robiono mojemu dziecku krzywdę. Póki co już 7 miesięcy dziecko
                          walczy o normalność i nie mam zamiaru dokładać mu jeszcze kobyły MMR, bo akurat
                          dziecko jest w wieku jaki producent szczepionki wyznaczył na to szczepienie.

                          > Wybaczy Pani, ale to są kompletne brednie. Spadek zachorowań wynika z wielu prz
                          > yczyn: lepszej uleczalności schorzeń, poprawny warunków higienicznych ORAZ SZCZ
                          > EPIEŃ

                          A czemu to szczepień tak mocno zaakcentowane? Natomiast poprawę warunków
                          mieszkaniowych, a przede wszystkim dla mnie żywieniowych pan pominął? Z głodu
                          jednak też można umrzeć...
                          • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 18:23
                            > Po tym co Pan tu napisał, widzę, że chodzi tylko i wyłącznie o przekonanie
                            > wszystkich wokoło, że wszystkie szczepienia bez wyjątku są dobre dla wszystkich
                            > również bez wyjątku.

                            A gdzie ja coś takiego napisałem niby? Oczywiście nigdzie. Protestuję jedynie stanowczo przeciwko karygodnej praktyce szerzenia w mediach publicznych bredni na temat szkodliwości szczepień.

                            > Nie jest dla mnie autorytetem lekarka, co ma zielone pojęcie o szczepieniach ze
                            > względu na pewne fakty:

                            Zakładając, że opisane przez Panią wydarzenia miały miejsce, jest to jedynie dowód na czyjąś niekompetencję, a nie na szkodliwość szczepień. Ja również mogę Pani opowiedzieć "straszną historię". Było to kilkanaście lat temu, mieszkałem wtedy z siostrą, która miała dwójkę małych dzieci. Młodszy 4-latek był alergikiem. Siostra miała zwyczaj jeździć latem z dziećmi na spływy pontonowe. Przed jednym z takich wyjazdów poszła do lekarza, poprosiła o coś na wzmocnienie dla chłopaka, wysłała męża do apteki, a potem wzięli plecaki i pojechali ze znajomymi.
                            Wieczorem przyszedł do mnie farmaceuta - powiedział, że omyłkowo wydał niewłaściwy lek - zamiast łagodnego środka podwyższającego odporność, dla dziecka wydano silnie działający środek na schorzenia metaboliczne wątroby. Nie chcę Pani opisywać, co przeżyłem przez następne 2 tygodnie. Nie wiedziałem nawet, gdzie pojechała moja siostra. Jeździłem wynajętym samochodem leśnymi duktami wzdłuż rzek pomiędzy Piłą, Poznaniem a Zieloną Górą, wydzwaniałem do lokalnych redakcji, odwiedzałem leśników, wykupiłem ogłoszenia w radiu (co okazało się nie mieć sensu, bo siostrze pierwszego dnia radio wpadło do wody). Po dwóch tygodniach siostra zjawiła się w domu po świetnym urlopie. Na szczęście przeczytała ulotkę i domyśliła się, że coś jest nie tak...
                            Gdybym teraz szedł Pani tokiem myślenia, musiałbym chyba zrezygnować z kupowania leków. Jednak jednostkowy przypadek nie zmienia faktu, że lekarstwa leczą i trzeba je brać.

                            > Pańskie twierdzenie, że co ma do rzeczy stan mojej matki,
                            > mówi samo za siebie.

                            Jakie twierdzenie? Cytat proszę. Nie napisałem niczego takiego.

                            > Nie jestem zaciekłą przeciwniczką szczepień, ale nie pozwolę, aby w dalszym
                            > ciągu bezmyślnie robiono mojemu dziecku krzywdę. Póki co już 7 miesięcy dziecko
                            > walczy o normalność i nie mam zamiaru dokładać mu jeszcze kobyły MMR, bo akurat
                            > dziecko jest w wieku jaki producent szczepionki wyznaczył na to szczepienie.

                            Ale na jakiej podstawie twierdzi Pani, że ktoś chce zrobić Pani dziecku krzywdę? Moim zdaniem, jest akurat dokładnie odwrotnie. Minister Zdrowia chce Pani dziecku uczynić dobrodziejstwo szczepiąc je przeciwko groźnej chorobie.

                            > A czemu to szczepień tak mocno zaakcentowane?

                            Bo o szczepieniach jest ta dyskusja.

                            > Natomiast poprawę warunków
                            > mieszkaniowych, a przede wszystkim dla mnie żywieniowych pan pominął? Z głodu
                            > jednak też można umrzeć...

                            Wie Pani, ja wiele rzeczy pominąłem, np. zmianę sposobu hodowli bydła, która przyczyniła się do spadku zachorowań na malarię, praktycznie do wyeliminowania tej choroby z naszej części świata (tak, tak, teraz malaria jest chorobą tropikalną, ale jeszcze w XIX wieku chorowali na nią ludzie nawet w Skandynawii).
                            I co z tego? Należy walczyć z groźnymi dla ludzi chorobami przy pomocy wszystkich dostępnych środków, szczepienia są jednym z nich.
                    • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 19:11
                      Oczywiście dla odwrócenia uwagi od swojej żenującej ignorancji i łatwowierności oskarżasz mnie o brak wiedzy. Na jakiej niby podstawie? Jestem w stanie z łatwością wykazać, że Twoje bajdurzenia to efekt po prostu elementarnej nieznajomości nauk biologicznych, statystyki - new-age'owe odrzucenie nauki na rzecz pokrętnych majaków i "widzeń" półgłówków, których potem publikują w gazetach w rodzaju "Nexusa". Badania leków (jak zresztą każde badania) mają sens tylko wtedy, gdy odbywają się w warunkach kontrolowanych (badania epidemiologiczne też takimi są). Pewnie łatwowiernie wierzysz nie tylko w szkodliwość szczepień, ale kontakty Obcych z rządem USA, telekinezę, różdżkarstwo i inne cuda na kiju. co? Otóż nauka ma to do siebie, że ma określony aparat badawczy i nie jest tak, że każy idiota, któremu coś się w głowie roi, ma prawo podjąć badania w wybrany swobodnie sposób, nazywając to "nauką".
                      Lekarze starają się nie wiązać bezpodstawnie czegokolwiek z czymkolwiek. Od takich rzeczy są laboratoria badawcze, a nie pediatra z Pcimia Dolnego, który z całym szacunkiem dla pediatrów z Pcimia Dolnego, ma ograniczoną wiedzę i możliwości badawcze.
                      O działaniu szczepionek na organizm wiadomo bardzo dużo. Jeśli Ty nic nie wiesz na ten temat, to po co udajesz co innego? Poczytaj sobie książki, tylko raczej te fachowe, a nie majaczenia publikowane przez trzeciorzędne wydawnictwa, które żerują na ludzkiej głupocie, a potem będziesz mogła się wypowiadać./
              • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 21:43
                pawel_zet
                napisał:
                Wady
                > rozwojowe ujawniają się w pierwszych miesiącach życia, a więc
                wtedy, gdy zgodnie
                > z kalendarzem szczepień wykonuje się najwięcej szczepień. To
                zatem logiczne, ż
                > e zbieżności czasowe muszą się
                zdarzać.

                Zatem Panie Od Logicznego Myślenia: może tak przesunąć więc w
                czasie szczepienia, aby wykluczyc ewentualną zbieżność z
                ww. ?


                pawel_zet
                napisał:
                Szczepionka na różyczkę jest średnio-skuteczna i n
                > ie daje trwałej odporności, dlatego też należy nią szczepić
                możliwie często.


                To może tak....co tydzień na początek?
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 22:47
                  > Zatem Panie Od Logicznego Myślenia: może tak przesunąć więc w
                  > czasie szczepienia, aby wykluczyc ewentualną zbieżność z
                  > ww. ?

                  Jasne, najlepiej do 60-tki. wink))
                  To trochę mało logiczny pomysł. Małe dzieci nie chorują?

                  > To może tak....co tydzień na początek?

                  To niby ironia?
                  Nie, badania naukowe wskazują, że właściwie należałoby powtarzać szczepienia, co 5-10 lat.
                  Zresztą nie chodziło mi o częstotliwość w sensie czasu, ale o liczbę szczepionych osób.
          • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 21:14
            pawel_zet napisał:
            > Dziecko, którego rodzice nieodpowiedzialnie uchylają
            > się od ciążącym na nich obowiązku, powinno zostać doprowadzone na
            > szczepienia
            > przez
            policję!

            Proszę Pana, proszę się tak nie zagalopowywać. Skąd ten
            radykalizm? Czyżby miniona epoka w jakiej Pan wzrastał, aż tak
            wpłynęła na Jego osobowość? Vide: pawel_zet napisał: > Sam
            urodziłem się w latach 60-tych (...) Pragnę Panu oświadczyć,
            że w Polsce, aby nadążyć za krajami Unii i pozostałymi - bardziej
            rozwiniętymi, powinna zostać zniesiona obligatoryjność szczepień.
            Tak jest w Anglii, Irlandii, Niemczech, Norwegii, Szwecji,
            Australii, w USA (tam można odmówić ze wzgl. religijnych, bądź
            światopoglądowych). Jak Pan zatem widzi - tam nikt rodziców do
            niczego nie przymusza, nie zastrasza, a mimo to, wszyscy żyją,
            większość zdecydowana się szczepi, a i nieszczepione niemowlęta też
            z tej przyczyny szeregów niebiańskich nie zasilają - wbrew temu co
            Pan pisze o wysoce śmiertelnych chorobach zakaźnych (więc bez
            demagogii proszę). Wydaje mi się - zresztą chyba słusznie, że
            przyszło mi żyć w wolnym (nareszcie) kraju, gdzie wolność i prawa
            człowieka są na pierwszym miejscu, zatem to co Pan z taką
            zapalczywością wyrzuca pod adresem rodziców, którzy sprzeciwiają
            się przymusowi szczepień, trąci metodami systemu z ubiegłego
            stulecia. Proszę przyjąć do wiadomości, że o moim dziecku decyduję
            ja. Żeby się nie powtarzać, bo kilkakrotnie brałam już udział w
            dyskusjach na ten temat, krótko jeszcze raz powiem, że nie
            odpowiada mi tak inwazyjna metoda sztucznej immunizacji - szczepień
            jest zbyt wiele, zbyt szybko są wprowadzane, szczepionki typu ileś
            w jednym są dla mnie nie do przyjęcia - bo nie zarazi się Pan co
            najmniej trzema chorobami naraz (nie wspominając o hybrydach
            sześcio i więcej składnikowych) i moim zdaniem, większość chorób na
            które się szczepi, można sobie darować - są to zwykłe choroby wieku
            dziecięcego. To tak w dużym skrócie o moich (i nie tylko)
            poglądach. Proszę sobie zatem darować pokrzykiwania w stylu
            więzienie dla nieszczepiących i policja zaciągająca dziecko siłą na
            szczepienie. Gdyby w Polsce do czegoś takiego doszło (w co szczerze
            wątpię) wolałabym wyemigrować natychmiast do normalnego kraju -
            jednego z tych, w którym nikt za nieszczepienie dziecka nikogo nie
            prześladuje. Proszę zapamiętać: zaszczepienie wbrew woli jest aktem
            przemocy. Tak jest to postrzegane w krajach, gdzie przymus w tej
            dziedzinie został zniesiony. Mam nadzieję, że w Polsce niebawem
            również do tego dojdziemy, czego sobie, innym rodzicom i decydentom
            życzę. I Panu, Pawle również smile
            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 23:04
              Mój radykalizm wynika z tego, że jestem człowiekiem racjonalnie myślącym o altruistycznym podejściu do innych ludzi. Egoizm, zwłaszcza taki, który poparty jest ignorancją, jest dla mnie czymś wyjątkowo obrzydliwym. Zamiast siać tu ferment, szukając usprawiedliwienia dla własnych egoistycznych decyzji, poprzez powoływanie się na rzekome autorytety, które publikują swoje utwory w pseudonaukowych czasopismach takich, jak "Czwarty wymiar" czy "Nexus", lepiej by było, gdyby kilka dyżurnych zwolenniczek new age usiadło przy jakiejś książce popularnonaukowej. W tej chwili są u nas takie książki, do ich lektury nie trzeba więcej wysiłku niż do lektury bełkotliwych artykułów o autyzmie jako wyniku szczepień (prawdę mówiąc, dla mnie jest to wysiłek znacznie mniejszy niż babranie się w tych bzdurach). W niektórych krajach szczepienia nie są obligatoryjne, co uważam za błąd. W wielu krajach są obligatoryjne - i bardzo dobrze. Przede wszystkim jednak w wielu krajach społeczeństwo jest generalnie mądrzejsze i nie ulega bzdurnym modom i wymysłom.
              Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się niewola innych ludzi. Nikt nie może terroryzować innych ludzi, narażać ich na poważne dla ich życia konsekwencje tylko dlatego, że ma irracjonalne widzimisię. Po to płacę podatki, żeby policja chroniła mnie przed osobami, którym wydaje się, że wszystko im wolno. Tak działają wszystkie demokratyczne państwa świata, więc proszę zaprzestać tej żałosnej demagogii.
              Proszę przyjąć do wiadomości, że o Pani dziecku decyduje Pani oraz państwo, które działa w obronie obywateli (którymi są i Pani, i Pani dziecko, i ja). Dlatego też jeśli działa Pani na szkodę innych obywateli, państwo ma prawo, ba, ma obowiązek interweniować.
              Nieszczepione dzieci _jeszcze_ masowo nie chorują i nie umierają, mimo że mają nieodpowiedzialnych rodziców, którzy narażają je na niebezpieczeństwo, ponieważ chroni je odporność stadna. Wraz ze wzrostem takich domorosłych "mądrusiów" ta ochrona może się pewnego dnia skończyć.
              To, co Pani wypisuje, to zwykłe bzdury. Oczywiście, że można zarazić się trzema chorobami naraz - ba, kiedyś było to powszechne. Wiele dzieci z tego powodu zmarło. Niechże zamiast wypisywać takie duby smolone zobaczy Pani sobie w jakimś opracowaniu, jaka była śmiertelność dzieci w czasach, gdy jeszcze nie było masowych szczepień. Epidemie odry czy innych "zwykłych" chorób dzioesięcych zabijały dziesiątki czy setki tysięcy dzieci.
              • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 09:13
                Proszę Pana: może zacznę od końca - proszę nie pisać, że można
                zarazić się trzema chorobami zakaźnymi jednocześnie. Pierwsze
                słyszę i czytam. Na poparcie proszę podać żródło tej informacji.
                Nie napisałam nigdzie o całkowitym odrzucaniu przeze mnie szczepień
                a jedynie o zbyt wczesnym (już w pierwszej dobie życia) ich
                rozpoczęciu i przeładowanym kalendarzu szczepień, który w szybkim
                tempie rozrasta się coraz bardziej. Moje podejście do tej kwestii
                wyrażałam kilka razy w podobnych tematach i jest to ogólnie
                dostępne na forum, więc nie będę się powtarzać. Proszę nie
                przypisywać mi powoływania się na pseudoautorytety, ponieważ z
                reguły nie czytam czasopism przez Pana wymienionych. Osławionej już
                pozycji Iana Sinclaira również nie czytałam i nawet nie zamierzam.
                A żałosną demagogię propaguje Pan a nie ja. Kto zabrania się Panu i
                Jego bliskim szczepić? Niech Pan się uodpornia na co tylko zechce.
                W ten sposób jest Pan przecież zgodnie z zasadą sztucznej
                immunizacji skutecznie chroniony. Czego się Pan obawia ze strony
                niezaszczepionych wobec tego? A co do decyzji państwa za moje
                dziecko: jeszcze raz powtarzam, że to moje dziecko i ja decyduję
                kiedy i na co będzie zaszczepione. Uważam, że w żaden sposób nie
                szkodzę tą decyzją innym obywatelom proszę Pana. Zyskuje za to moje
                dziecko mające problemy neurologiczne - bierze obecnie leki i
                przechodzi rehabilitację z tego powodu. Może odpowie mi Pan, co
                mogłoby być, gdyby było szczepione "jak leci", zgodnie z
                kalendarzem? Nie od dziś wiadome jest, że nieprawidłowe odruchy
                neurologiczne są przeciwskazaniem do szczepień. Kto zatem wykazuje
                większą troskę o moje dziecko? Ze względu na możliwość wystąpienia
                powikłań w postaci niepożądanych odczynów poszczepiennych, nikt nie
                ma prawa zmuszać kogokolwiek do zaszczepienia. Tak jest w krajach
                cywilizowanych. Tak powinno być i w Polsce. Na koniec jeszcze raz
                powtórzę: nie kwestionuję szczepień, doceniam ich rolę, ale na
                rzeczywiście bardzo niebezpieczne choroby, nie zaś na wszystko - a
                że tak jest, dowodzi stale rozrastający się kalendarz szczepień. I
                na pewno nie w pierwszej dobie po urodzeniu. Dajmy tym dzieciom
                złapać oddech tu po drugiej stronie, niech ochłoną, nabiorą sił,
                zostaną dokładnie obejrzane i przebadane, by stwierdzić, że są
                zdrowe i mogą być bezpiecznie szczepione. Czy to zły argument?
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:19
                  > Proszę Pana: może zacznę od końca - proszę nie pisać, że można
                  > zarazić się trzema chorobami zakaźnymi jednocześnie. Pierwsze
                  > słyszę i czytam. Na poparcie proszę podać żródło tej informacji.

                  Na miłość Boską, proszę zapytać się swojego lekarza rodzinnego. W istocie rzeczy znaczna część typowych infekcji dróg oddechowych polega na infekcji spowodowanej przez kilka równocześnie patogenów. Zaatakowany narząd (np. błona śluzowa) doznaje uszkodzeń upośledzających tak zwaną ochronę błonową (czyli I stopień ochrony organizmu przed patogenami). Pozwala to wnikać innym wirusom i bakteriom w głąb organizmu. Układ odpornościowy już zaangażowany w walkę z innym patogenem, nie jest w stanie przeciwstawić się nowej inwazji i powstaje infekcja wtórna. Nigdy nie zastonowiło Panią, dlaczego katar śluzowy (infekcja wirusowa) tak łatwo przekształca się w ropny (infekcja bakteryjna)?
                  Nie napisałam nigdzie o całkowitym odrzucaniu przeze mnie szczepień
                  > a jedynie o zbyt wczesnym (już w pierwszej dobie życia) ich
                  > rozpoczęciu i przeładowanym kalendarzu szczepień, który w szybkim
                  > tempie rozrasta się coraz bardziej. Moje podejście do tej kwestii
                  > wyrażałam kilka razy w podobnych tematach i jest to ogólnie
                  > dostępne na forum, więc nie będę się powtarzać. Proszę nie
                  > przypisywać mi powoływania się na pseudoautorytety, ponieważ z
                  > reguły nie czytam czasopism przez Pana wymienionych.

                  Jednak stosuje Pani argumenty kubek w kubek podobne do tych, którym bombardują ludzi tego typu czasopisma.
                  Nie ma żadnego powodu, by nie szczepić małych dzieci. Takie dziecko jest narażone na choroby tak samo jak starsze - tylko że infekcja może mieć cięższy przebieg.

                  >A żałosną demagogię propaguje Pan a nie ja.

                  Pozwolę sobie być innego zdania. Ja mam rzeczowe argumenty, Pani nie - pisze Pani to, co się Pani wydaje, powołując się na argumenty rodem z czasopism typu "Nexus".

                  > Kto zabrania się Panu i
                  > Jego bliskim szczepić? Niech Pan się uodpornia na co tylko zechce.

                  Ale chodzi o to, by uodpornili się wszyscy! Tworzenie rezerwuarów drobnoustrojów jest niebezpieczne dla mnie i dla innych ludzi (nawet szczepionych).

                  > W ten sposób jest Pan przecież zgodnie z zasadą sztucznej
                  > immunizacji skutecznie chroniony. Czego się Pan obawia ze strony
                  > niezaszczepionych wobec tego

                  Wielu rzeczy, np. takich, że szczepienia nie są całkowicie skuteczne. Im więcej osób się zaszczepi, tym silniej działa odporność stadna. Poza tym możliwość rozwoju drobnoustrojów wśród nieszczepionej części populacji pozwala na powstanie mutacji, na które nie będę odporny ja i moje dziecko, mimo że jesteśmy szczepieni.

                  A co do decyzji państwa za moje
                  > dziecko: jeszcze raz powtarzam, że to moje dziecko i ja decyduję
                  > kiedy i na co będzie zaszczepione.

                  Zgodnie z polskim prawem jest to nieprawda. Uważam, że Pani dziecko powinno zostać siła doprowadzone przez policję do sanepidu, a Pani powinna dostać wysoką grzywnę.

                  > Uważam, że w żaden sposób nie
                  > szkodzę tą decyzją innym obywatelom proszę Pana.

                  Oczywiście, że Pani szkodzi. Dlaczego tak jest, napisałem powyżej.

                  Zyskuje za to moje
                  > dziecko mające problemy neurologiczne - bierze obecnie leki i
                  > przechodzi rehabilitację z tego powodu. Może odpowie mi Pan, co
                  > mogłoby być, gdyby było szczepione "jak leci", zgodnie z
                  > kalendarzem?

                  Zależy od szczepionki. Decyzję powinien podejmować lekarz, a nie każda matka z osobna - np. pod wpływem lektury majaczeń niektórych osób biorących udział w tej dyskusji.

                  Na koniec jeszcze raz
                  > powtórzę: nie kwestionuję szczepień, doceniam ich rolę, ale na
                  > rzeczywiście bardzo niebezpieczne choroby, nie zaś na wszystko - a
                  > że tak jest, dowodzi stale rozrastający się kalendarz szczepień. I
                  > na pewno nie w pierwszej dobie po urodzeniu. Dajmy tym dzieciom
                  > złapać oddech tu po drugiej stronie, niech ochłoną, nabiorą sił,
                  > zostaną dokładnie obejrzane i przebadane, by stwierdzić, że są
                  > zdrowe i mogą być bezpiecznie szczepione. Czy to zły argument?

                  Tak, jest to zły argument. Można zgodzić się, że nie wszystkie szczepienia powinny być obowiązkowe, ale te na ciężkie choroby, grożące powikłaniami powinny być obowiązkowe. Uważam, że państwo źle robi, że tego nie egzekwuje, bo to się kiedyś źle skończy.


                  • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 18:45
                    pawel_zet napisał:
                    W istocie rzecz
                    > y znaczna część typowych infekcji dróg oddechowych polega na
                    infekcji spowodowa
                    > nej przez kilka równocześnie
                    patogenów.

                    Mam na myśli nie "typowe infekcje dróg oddechowych" jak Pan to
                    ujął ale jednoczesne zakażenie odrą, świnką czy różyczką lub
                    błonicą, krztuścem i tężcem - podałam tu przykłady ze szczepionek,
                    gdzie łączy się te patogeny. Czy medycyna zna choć jeden przypadek,
                    w którym miałoby miejsce zarażenie się jednocześnie nimi trzema?
                    Czy teraz to jasne? A Pan mi tu o katarku przeradzającym się z
                    wirusowego w
                    bakteryjny.


                    Uważam, że Pani dziecko powinno zos
                    > tać siła doprowadzone przez policję do sanepidu, a Pani powinna
                    dostać wysoką g
                    > rzywnę.


                    Niech się Pan wreszcie przestanie ośmieszać. Moje dziecko jak już
                    pisałam, ze względu na stan zdrowia ma odroczone szczepienia na
                    czas terapii, przez lekarza specjalistę. Ośmiela się Pan to
                    kwestionować? Proszę sobie dać spokój ze straszeniem policją i
                    więzieniem, bo to niepoważne. Wie Pan co? Zazdroszczę np. Anglikom,
                    czy Niemcom, bo oni takich problemów nie mają. I zadaję sobie
                    pytanie, czym ja się jako człowiek od nich różnię? Dlaczego tu
                    próbuje się mnie zastraszać, zaszczuć, a tamci mają spokój? No
                    dlaczego?
                    • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 18:56
                      > Mam na myśli nie "typowe infekcje dróg oddechowych" jak Pan to
                      > ujął ale jednoczesne zakażenie odrą, świnką czy różyczką lub
                      > błonicą, krztuścem i tężcem - podałam tu przykłady ze szczepionek,
                      > gdzie łączy się te patogeny. Czy medycyna zna choć jeden przypadek,
                      > w którym miałoby miejsce zarażenie się jednocześnie nimi trzema?
                      > Czy teraz to jasne? A Pan mi tu o katarku przeradzającym się z
                      > wirusowego w
                      > bakteryjny.

                      Osobiście nie słyszałem o takim przypadku, co nie znaczy, że nie wystąpił. Jednak zdaje się zmierza Pani do tego, że to coś nienaturalnego szczepić na 3 choroby na raz? Ale czy coś jest w tym złego? Czy naturalne jest szczepienie na 1 chorobę na raz? Czy naturalne jest branie antybiotyku? Czy naturalne jest zakładanie na siebie ubrania? Naturalność nie jest żadnym kryterium słuszności!

                      > Niech się Pan wreszcie przestanie ośmieszać.

                      Wydaje mi się, że to nie ja się ośmieszam, ale jeśli Pani chce się śmiać, to bardzo dobrze - śmiech to zdrowie!

                      > Moje dziecko jak już
                      > pisałam, ze względu na stan zdrowia ma odroczone szczepienia na
                      > czas terapii, przez lekarza specjalistę. Ośmiela się Pan to
                      > kwestionować?

                      Nie, nie ośmielam. Ośmielam się kwestionować twierdzenie, że każdy półgłówek ma prawo pod wpływem lektury "Nexusa" czy nawiedzonych idiotek na jakimś forum internetowym kwestionować zasady szczepień w naszym kraju.

                      > Proszę sobie dać spokój ze straszeniem policją i
                      > więzieniem, bo to niepoważne.

                      Ja nie straszę. Ja wyrażam jedynie swój pogląd.

                      > Wie Pan co? Zazdroszczę np. Anglikom,
                      > czy Niemcom, bo oni takich problemów nie mają. I zadaję sobie
                      > pytanie, czym ja się jako człowiek od nich różnię?

                      To są znacznie bardziej dojrzałe narody w sensie cywilizacyjnym. Podczas I WŚ niemieccy żołnierze dostawali do okopów do czytania książki - były to na przykład dzieła filoficzne Mikołaja z Kuzy czy klasyka literatury światowej. A Polacy dopiero po II WŚ walczyli z analfabetyzmem.
            • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 02:45
              mirra.3 napisała:
              .
              > Tak jest w Anglii, Irlandii, Niemczech, Norwegii, Szwecji,
              > Australii, w USA (tam można odmówić ze wzgl. religijnych, bądź
              > światopoglądowych).

              Poczytaj coroczne raporty i statystyki WHO, we wszystkich tych krajach 90-96%
              populacji jest zaszczepionych, mimo nieobowiazkowosci i szczepien obowiazkowych
              z kalendarza jest o wiele wiecej niz w Polsce. CZy oni wiedza cos czego my nie
              wiemy?

              Mieszkam w USA, i tak moge odmowic szczepien z kalendarza, tylko
              1. bede miala trudnosci ze znalezieniem pediatry dla mojego dziecka, gdyz lekarz
              moze odmowic przyjecia do praktyki nieszczepionych pacjentow
              2. bede placila DUZO wieksze ubezpieczenie zdrowotne
              3. tow. ubezpieczeniowe moze odmowic placenia za choroby, na ktore jest
              profilaktyka, i sa to grube $$$$$
              4. nie przyjma mi dziecka do zadnego publicznego przedszkola, szkoly, zajecia
              sportowe, oboz harcerski itd. itp.

              prosze sprawdzic najpierw statystyki, a pozniej sie wypowiadac.
              • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 07:33
                myelegans napisała:
                > prosze sprawdzic najpierw statystyki, a pozniej sie
                wypowiadac.

                Przeczytaj uważniej mój post. Stoi tam jak byk: że mimo
                nieobowiązkowości szczepień, zdecydowana większość i tak się
                szczepi. A co do kryptozmuszania - no cóż - to o czym piszesz, może
                stanowić problem, zwłaszcza dla ludzi niezamożnych. Osobiście
                wolałabym jednak takie przeszkody, niż metody obecne.
                • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 14:00
                  mirra.3 napisała:

                  > myelegans napisała:
                  > > prosze sprawdzic najpierw statystyki, a pozniej sie
                  >
                  wypowiadac.
                  >
                  > Przeczytaj uważniej mój post. Stoi tam jak byk: że mimo
                  > nieobowiązkowości szczepień, zdecydowana większość i tak się
                  > szczepi. A co do kryptozmuszania - no cóż - to o czym piszesz,
                  może
                  > stanowić problem, zwłaszcza dla ludzi niezamożnych. Osobiście
                  > wolałabym jednak takie przeszkody, niż metody obecne.

                  No to dlaczego sie szczepia? W Niemczech 90-96%, statystyki takie
                  same jak w Polsce pomimo nieobowiazkowosci.
                  BTW, musialabys byc nie niezamozna, ale powaznie zamozna, zeby sobie
                  na "luksus" nieszczepienia pozwolic.

                  I ja sie nie dziwie i popieram. Skutecznosc szczepien tkwi w ich
                  masowosci. Jak sie bedzie czesc spoleczenstwa szczepic, a czesc nie,
                  to strzelamy sobie w stope. Bo wirusy beda sie mieszac, stare i
                  nowe, i powstawac szczepy na ktore szczepionka bedzie nieskuteczna
                  lub mniej skuteczna, tak jak jest z antybiotykami.
                  Wprowadzenie kazdego nowego leku czy szczepionki na rynek to 15-20
                  lat bo tyle trwa od momentu "discovery" do momentu wprowadzenia na
                  rynek po wielu latach rygorystycznych prob klinicznych.
                  Straszy sie tymi szczepionkami jak czarnym ludem, staja sie
                  etiologia wszystkich chorob, od ADHD, autyzmu, alergii, zaburzen
                  behawioralnych itd. Lekarzom wygodnie, bo maja latwa diagnostyke,
                  matki wierza, bo chca wierzyc, bo znalazly winowajce i juz.

                  Jak na razie nie ma testow ani biochemicznych, ani immunologicznych,
                  ani molekularnych, ktore w jednoznaczny sposob potwierdzalyby te
                  zaleznosc, bo zaleznosc jest pewnie albo zadna, albo bardzo slaba.
                  Teorii mechanistycznych moze byc duzo w kazda strone.
                  Jakos nikt w Polsce nie bada np. zawartosci metali ciezkich u
                  niemowlat. Olow jest neurotoksyna, a jest go wszedzie pelno,
                  zwlaszcza w starych rurach kanalizacyjnych, farbach, itd. W USA
                  testy te sa obowiazkowe kilka razy w pierwszych 3 latach zycia. Znam
                  przypadek z pierwszej reki, dziecka ktore po 1 roku zaczelo
                  sie "cofac w rozwoju" i wykazywac cechy autystyczne, i okazalo, sie
                  ze ma poziom olowiu przekroczony kilkakrotnie od dopuszczalnego.
                  Rodzina sprzedala dom i wyprowadzila sie do innego miasta. Dziecko
                  na szczescie z tego wyszlo, gdyby zostali w tym samym domu i pili
                  wode z tych samych rur truloby sie jeszcze bardziej. Bardzo latwo
                  moznaby to podciagnac po poszczepienne reackje, czyz nie, bo w
                  czasie sie zbieglo.

                  Nie wspomne juz o eternicie, asfalcie, dioksynach, ftalenach w
                  kosmetykach i plastikach, ktore przenikaja z butelek i smoczkow do
                  organizmu dziecka, a tego jest wszedzie pelno .
                  Ostatnio ukazaly sie badania, badano mocz niemowlat, u ktorych
                  poziom ftalenow byl na poziomie toksycznym. A matki dalej beztrosko
                  smaruja dzieci kosmetykami dziececymi po kazdej, codziennej,
                  obowiazkowej kapieli.
                  nastepnie, antybiotyki, przepisywane jak cukierki,
                  nastepnie, wyjalowienie srodowiska. Szczepienia przynajmniej
                  pobudzaja uklad odpornosciowy
                  nastepnie, walka z robaczyca przyczynila sie do tego, ze eozynofile,
                  ktore wyeluowaly z nami, do walki z robakami sa bezczynne, stad
                  alergie pokarmowe itd. Bedac kiedys na seminarium harwardzkiego
                  profesora-immunologa dzieciecego uslyszalam, ze gdbyby to od niego
                  zalezalo, to kazalby rodzicom dawac dzieciom ziemie do jedzenia, bo
                  sa tam jaja robakow, ktore pobudzilyby eozynofile do dzialania i
                  zmniejszyly ryzyko alergii pokarmowych i skornych.

                  Poza tym, i tak niewiele zdzialacie, kalendarz szczepien bedzie
                  rozszerrzony, zeby Polska dostosowala sie do norm UE i USA. Na pewno
                  nie stanie sie tak, ze bedzie to wybor rodzicow czy szczepic dziecko
                  czy nie, i nie powinien byc. Zwlaszcza w Polsce, gdzie pacjenci
                  zawsze wiedza najlepiej, gdzie nie zglaszaja sie na badania
                  profilaktyczne, nawet te odplatne. Zapytajcie swoich mam, czy chodza
                  co roku na mamografie, czy badaja sobie co miesiac piersi, czy WY
                  badacie co miesiac piersi, czy maja mierzona gestosc kosci, czy
                  regularnie badaja poziom trojglicerydow, czy mialy kolonoskopie, czy
                  ojcowie maja regularnie badana prostate. czy same chodzicie co roku
                  zeby zrobic cytologie i czystosc? tak samo byloby ze
                  szczepieniami.... Ja nie mam zaufania do takich wyborow w naszym
                  kraju.
                  • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 14:25
                    W naszym kraju niestety problem nie tkwi w tym, że my nie chcemy się
                    badać tylko w tym, że państwo nie ma pieniędzy na profilaktyczne
                    badania. Wiele razy już słyszałam jak to dr odmawiał wypisania
                    skierowania na badania, bo uznał, że nie jest ono konieczne albo, że
                    ono i tak nic nie da.
                    Mój synek po każdym kolejnym szczepieniu miał coraz większe problemy
                    neurologiczne, dla mojej pediatry nie było w tym nic niepokojącego.
                    Przepisałam się do innej przychodni i ku mojemu zdziweniu zostałam
                    poinformowana, że przecież mojemu dziecku z problemami
                    neurologicznymi przysługiwały darmowe oczyszczone szczepionki
                    acelularne!!! Szkoda tylko, że w poprzedniej przychodni nikt mi
                    takiej informacji nie udzielił. A dlaczego? Pewnie dlatego, że
                    oszczędzają gdzie mogą, kosztem oczywiście jak zawsze pacjenta.

                    > nastepnie, walka z robaczyca przyczynila sie do tego, ze
                    eozynofile,
                    > ktore wyeluowaly z nami, do walki z robakami sa bezczynne, stad
                    > alergie pokarmowe

                    Zupełnie nie wiem o czym tu piszesz, czyżby w Polsce lekarze masowo
                    odrobaczali dzieci???
                    • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 14:43
                      Wspolczuje problemow, czy byly one bezposrednio zwiazane ze
                      szczepieniami, tego nigdy na pewno nie bedziesz wiedziala, a z tego
                      co widze to lekarze stawiaja dlagnozy na oko.
                      NIe wiem tez o jakie szczepionki chodzi, niektorych nie ma w formie
                      rekombinowanej tylko sa to atenuowane wirusy, bo po prostu nie ma
                      wyizolowanych pojedynczych antygenow, ktore bylyby skuteczne. W
                      niektorych przypadkach wystarczy zeby uklad immunologiczny "widzial"
                      jedno lub kilka bialek i wytworzy kompetencje i pamiec, w innych
                      musi "widziec" caly organizm, zeby byla skutecznosc.
                      Te wirusowe szczepionki sa to wirusy albo zabite albo uposledzone
                      reprodukcyjnie, stad nie moga one wywolac calego spektrum choroby,
                      ale sa wystarczajace, zeby organizm zobaczyl i wytworzyl komorki
                      pamieci, to juz jest duuuza obrona.
                      O ile my dorosli mamy przeciwciala przeciwko mikroorganizmom, nawet
                      nie chorujac, ale przez zwykly kontakt i dlugosc zycia, o tyle
                      dzieci maja uklad odpornosciowy "naiwny", ktory musi sie wyszkolic i
                      ja nie chce, zeby sie szkolil przy pelnorozkwitowej chorobie, lepiej
                      zeby juz jakas odpornoscia dysponowal.
                      Dlatego tez zaleca sie np. szczepienia p/pneumokokom, dzieciom i
                      ludziom starszym po 65 roku zycia, zwlaszcza tym z chronicznymi
                      stanami ukladu oddechowego. Przy okazji szczepionka ta zmniejszyla
                      zapadalnosc na zapalenie ucha o 40% w USA, gdzie jest obowiazkowa i
                      ponad 90% dzieci jest szczepionych w 1 roku zycia.

                      Co do robakow, to chodzi o to, ze praktycznie wyeliminowalismy z
                      populacji glisy, tasiemce, owsiki i inne robale, poprzez glownie
                      higiene, co nie jest az takie dobre, bo pozostawia uklad
                      odpornosciowy bezrobotny i rosnie prawdopodobienstwo alergii,
                      chociaz jest to pewnie jeden klocek do puzzla.
                    • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 14:57
                      mamciulka-nikulka napisała:

                      > Zupełnie nie wiem o czym tu piszesz, czyżby w Polsce lekarze
                      >masowo odrobaczali dzieci???

                      nie -to rodzice masowo odrobaczają
                      wystarczy kaselek,zgrzyt zębów czy niechęć do jedzenia czego innego
                      jak słodycze i już pełne werwy forumki krzyczą "robakiii" wink

                      dziwne - moje dzieci miały 3 razy w klasach glisdę i nigdy "nie
                      przeszła" na moje wink

                      znam i takich rodziców którzy odrobaczaja dzieci jak psy -raz na pół
                      roku -profilaktycznie ...
                      • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 15:00
                        To jakieś chore, mój pediatra mówi że leki na odrobaczenie sa bardzo toksyczne i
                        nie wolno ich czesto stosować a co pół roku to porazka, ja raz odrobaczałam
                        dzieci bo pojawił sie pies w naszym domu, a potem to pies był odrobaczany ale
                        nie dzieci
                      • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 15:42
                        >Co do robakow, to chodzi o to, ze praktycznie wyeliminowalismy z
                        >populacji glisy, tasiemce, owsiki i inne robale, poprzez glownie
                        >higiene, co nie jest az takie dobre, bo pozostawia uklad
                        >odpornosciowy bezrobotny i rosnie prawdopodobienstwo alergii,
                        >chociaz jest to pewnie jeden klocek do puzzla.

                        Zupełnie się z tym nie zgadzam, pasożyty były, są i będą. Owsiki
                        wśród małych dzieci to około 80%, tasiemce - biorąc pod uwagę coraz
                        większą modę na sushi też nie sądzę żeby znikały, wręcz przeciwnie,
                        tym bardziej, że ich żywotność w organiźmie ludzkim to średnio 25
                        lat. Przypadki obecności lamblii u niemowląt mogłabym mnożyć, o
                        candidzie nie wspomnę, a do jej obecności higiena się ma nijak,
                        bardziej stosowana na szeroką skalę antybiotykoterapia i wysoko
                        przetworzone jedzenie. A układ odpornościowy jest aż nadto robotny,
                        biorąc pod uwagę wszystkie zanieczyszczenia z którymi musi staczać
                        bitwy (w szczepionkach, wodzie, jedzeniu, lekach, powietrzu, glebie,
                        warzywach itd.) i stąd właśnie alergie, a i poziom eozynofilii
                        przeważnie jest wyższy niż niższy.


                        mika_007 napisała:
                        > nie -to rodzice masowo odrobaczają
                        Wybacz, ale leki na odrobaczenie są na receptę i żaden rodzic ot tak
                        sobie ich nie wytrzaśnie. Jedynie czym rodzice dysponują na własną
                        rękę to zioła i zdrowa dieta przeciwpasożytnicza i
                        przeciwgrzybiczna, a to tylko samo dobro dla dziecka i ja też takową
                        stosuję.

                        > dziwne - moje dzieci miały 3 razy w klasach glisdę i nigdy "nie
                        > przeszła" na moje wink
                        Bo cykl rozwojowy glisty temu zaprzecza
                        • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 16:09
                          Leki na odrobaczanie lekarze przepisują równie chętnie jak antybiotyki!Spotkałam
                          się nawet z przypadkiem przepisania leku przez weterynarza...
                          To jest dopiero chore!W tej chwili wiele alergii tłumaczy się robakami...Zresztą
                          wystarczy wejść na forum alergie i nie ma tam chyba dziecka nie odrobaczonego.A
                          to jest głupota.Normalnie funkcjonujący organizm może, a nawet powinien żyć w
                          środowisku pełnym bakterii,grzybów.Im mniejsza sterylność tym mniejsze ryzyko
                          alergii, bo układ odpornościowy walczy na co dzień i się nie rozleniwia!
                          Co do sushi to poczytaj sobie jak powinien wyglądać sposób obróbki ryby.Rybę nie
                          wystarczy umyć i pokroićsmileRyzyko że się zarazisz jest praktycznie zerowesmile
                          Badania profilaktyczne w Polsce są regularnie prowadzone.Dla nas młodych kobiet
                          była w zeszłym roku darmowa cytologia i co?I poszło na badania 4% kobiet!!!
                          • mamciulka-nikulka Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 16:40
                            nikki30 napisała:

                            > Co do sushi to poczytaj sobie jak powinien wyglądać sposób obróbki
                            ryby.Rybę ni
                            > e
                            > wystarczy umyć i pokroićsmileRyzyko że się zarazisz jest praktycznie
                            zerowesmile
                            Sam fakt tego, że ryba jest surowa i ryzyko już nie jest zerowe.
                            Postaci larwalne pasożytów są dość odporne na czynniki zewnętrzne.

                            > Leki na odrobaczanie lekarze przepisują równie chętnie jak
                            antybiotyki!
                            Ja się z taką praktyką nie spotkałam, na forum alergie ciągle się
                            skarżą, że lekarz bez wyników nie chce przepisać leków. A to, że
                            weterynarz przepisuje leki dla właściciela psa chorego - no cóż,
                            odrobaczanie nie ma sensu jeśli nie jest solidarne. Zresztą sama
                            zobacz jak często posiadacze psów są zarażeni:
                            nauka-polska.pl/dhtml/raporty/praceBadawcze?rtype=opis&lang=pl&objectId=206169

                            W każdym razie zwiało nas trochę z tematu przewodniego smile
                  • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 17:30
                    myelegans napisała:
                    > Poza tym, i tak niewiele zdzialacie, kalendarz szczepien bedzie
                    > rozszerrzony, zeby Polska dostosowala sie do norm UE i USA. Na
                    pewno
                    > nie stanie sie tak, ze bedzie to wybor rodzicow czy szczepic
                    dziecko
                    > czy nie, i nie powinien
                    byc.

                    Skąd taka pewność, że nie będzie to wybór rodziców? Skoro w innych
                    krajach rodzice mogą decydować o tym, to i tu tak będzie. Sama
                    piszesz, że Polska musi się dostosować do krajów UE i USA w kwestii
                    kalendarza, to i w tym powinna, że przymus należy znieść. To
                    wynalazek z minionej epoki.
                    • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 18:06
                      Juz pisalam, ze mieszkam w USA, gdzie jest dobrowolnosc i pomimo
                      tego ponad 95%+ populacji jest szczepionych, tak samo jest w innych
                      krajach. Do wgladu statystyki WHO dostepne na internecie a kalendarz
                      szczepien jest o wiele szerszy, doszlo jeszcze ostatnio p/rota w 3
                      dawkach.

                      A dlatego tak mysle, ze bedzie to ustalane wewnatrz kraju, a znajac
                      rodakow stosunek do nieobowiazkowej profilaktyki, a juz w
                      szczegolnosci do szczepien, tego lobby lekarskie, ministerstwo czy
                      kto tam jeszcze nie ustali. Widzisz to?, Widzisz, ze jest wyjatkowo
                      niesprzyjajaca atmosfera nawet wsrod wyksztalconych ludzi, ktorzy
                      daja sie zmanipulowac pseudonaukowymi artykulami i panikuja. Gdyby,
                      po takiej decyzji % zaszczepionych spadl, zaraz sie odezwa inne
                      kraje UE, zeby np. zamknac granice dla nieszczepionych obywateli, bo
                      to niebezpieczestwo z punktu widzenia zdrowia publicznego.

                      Chociaz moze obowiazek byc zniesiony, ale obostrzenia beda takie,
                      np. przy ubepieczeniach, lub wyjazdach, hospitalizacji, lub
                      przyjeciach do szkoly czy przedszkola, ze na to samo wyjdzie, ale
                      wolnosc wyboru bedzie.
                      Epidemiolodzy beda bic na alarm. ja takiego eskperymentu nie widze.
                      • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 19:44
                        myelegans napisała:
                        > Chociaz moze obowiazek byc zniesiony, ale obostrzenia beda takie,
                        > np. przy ubepieczeniach, lub wyjazdach, hospitalizacji, lub
                        > przyjeciach do szkoly czy przedszkola, ze na to samo wyjdzie, ale
                        > wolnosc wyboru
                        bedzie.

                        I oto właśnie chodzi. O wolność wyboru, nawet jeśli miałoby to
                        nieść za sobą przyszłe niedogodności, o których piszesz.Nie sądzę,
                        aby z tego powodu znacząco spadł odsetek zaszczepionych dzieci.
                        Pewnie utrzymywałby się na poziomie takim, jak w innych krajach.
                        Przecież w Polsce chlubią się właśnie, że mamy jeden z wyższych
                        odsetków wyszczepialności w Europie, czytałam to w jakimś
                        sprawozdaniu.
                        • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:11
                          Nie sądzę,
                          > aby z tego powodu znacząco spadł odsetek zaszczepionych dzieci.
                          > Pewnie utrzymywałby się na poziomie takim, jak w innych krajach.

                          Szczerze watpie i nie tylko z powodu strachu, ale zwyklego
                          niedbalstwa i widzac jakie podejscie maja Polacy do profilaktyki
                          wogole. Do lekarza sie idzie jak cos boli, do dentysty tak samo, do
                          ginekologa jak sie jest w ciazy. To lezy w swiadomosci i
                          mentalnosci, ktora w porownaniu z innymi krajami dosyc slaba
                          . Ilu rodzicow regularnie prowadzi dziecko do dentysty na
                          czyszczenie czy lapisowanie zebow? Ile dzieci w wieku 3-4 lat nie ma
                          prochnicy?
                          u ilu dzieci nie koryguje sie wad postawy, zgryzu itd.?
                          Ile ma ubytkow sluchu?
                          Ile dzieci ma regularnie badany wzrok?
                          Czy badalyscie wzrok swoim dzieciom w wieku 2-3lat, zeby zobaczyc
                          czy nie faworyzuje jednego oka nad drugie, niekorygowane prowadzi w
                          prostej linii do slepoty.
                          I tak by mozna mnozyc.

                          Poza tym dlaczego rodzice maja dokonywac wyboru, nie majac ani
                          danych ani podstaw medycyny, biologii, immunologii, epidemiologii,
                          statystyki itd. Szczerze, pomimo, ze niezla wiedza dysponuje z racji
                          zawodu, nie chcialabym stawac przed dylematem na co szczepic, i ja
                          takich decyzji podejmowac nie chce. Sama widzisz ile matek tyle
                          opinii, jedna szczepi p/rota ale juz nie meningococci, fruga
                          p/pneumokokom, ale juz inne nie.
                          Z punktu widzenia zdrowia publicznego strzelamy sobie w stope. Kraje
                          EU nie zgodza sie na to, juz daza do implementacji tych samych
                          standardow.

                          Jak przyjechalam tu na sutdia do Stanow musialam ze wszystkimi
                          papierami zlozyc zaswiadczenie o aktualnych szczepieniach, ktorych
                          nie mialam. Musialam uzupelnic, w przeciwnym razie nie moglam
                          chodzic na zajecia, mieszkac w akademiku, zywic sie na stolowce.
                          Zaszczepilam sie na WZW B, na ktora zreszta moj organizm nie
                          wytwarza przeciwcial, taka moja uroda i mieszcze sie w 4% populacji
                          odpornych na szczepionke, ze czego sie wcale nie ciesze, MMR,
                          Varicelle, p/tezcowi i cos tam jeszcze.
          • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 21:17
            Ale ty głupio gadasz, chłopie. Kiedyś wierzono, że upuszczanie krwi (i tym
            podobne) to najlepsza terapia na wszystko i tylko dzięki ludziom myślącym
            "new-age'owo" nie włożono cię w dzieciństwie na trzy zdrowaśki do pieca, jak
            miałeś gorączkę.
            Które choroby wieku dziecięcego są wg ciebie śmiertelne? No chyba że uważasz
            tężec albo gruźlicę za chorobę dziecięcą.
            Jak chcesz w coś ślepo wierzyć, to sobie wierz, ale innych zostaw w spokoju.
            Zaszczep się na wszystko co się rusza i bądź szczęśliwy. Niezaszczepieni nic ci
            nie zrobią. My myślimy new-age'owo (czyli wg twojego pojęcia w ogóle myślimy),
            zadajemy pytania i nie przyjmujemy każdego twierdzenia medycyny jako wyroczni i
            prawdy objawionej. Tyle ich już było i często okazywały się później szkodliwymi
            bzdurami...
            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 23:11
              To, co tu piszesz, to takie bzdury, że aż ręce opadają.
              Zupełne przestawienie pojęć. Ludzie myślący new-age'owo chcą wsadzać dzisiaj ludzi do pieca, bo odrzucają naukę - czyli coś, dzięki czemu żyją.
              Oczywiście, że choroby wieku dziecięcego bywają śmiertelne i mogą powodować również trwałe uszkodzenia np. słuchu czy wzroku.
              Wiem, że wierzysz pewnie w te bzdury, które wypisujesz, ale nie jest to powód, by zostawiać Ciebie w spokoju. Skoro chcesz być apostołem jakiejś głupiej sekty new age, a krzywdzi to innych ludzi, to jest moim obowiązkiem polemizowanie z poglądami tej sekty.
              Nauka w przeciwieństwie do szalbierstw new age realnie i na każdym kroku ułatwia życie człowiekowi. Dzięki niej radykalnie wzrosła długość i komfort życia. Wyrzekanie się nauki w imię hokus-pokus, to zaprzeczenie człowieczeństwa (w końcu człowiek jest istotą _rozumną_).
              • avanitta Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 07:53
                Hmm... A kiedy Pan się ostatnio szczepił na różyczkę? Przecież może pan zarazić
                jakąś ciężarną.
                Dlaczego nie szczepi się na różyczkę dorosłych? Osobiście wolałabym, żeby moje
                dziecko chorowało na różyczkę i potem nie musiało się martwić będąc w ciąży czy
                szczepionka okaże się skuteczna.

                Co do testowania szczepionek w warunkach laboratoryjnych... Chyba tak naprawdę
                to czy szczepionka jest skuteczna i bezpieczna weryfikuje życie. Zresztą może
                się chyba zdarzyć, że tylko pewna partia szczepionki będzie felerna. Albo
                szczepionka będzie niebezpieczna tylko dla określonej grupy dzieci (słabszych
                albo chorych). Ja nie jestem przeciwna szczepieniom. Tylko uważam, że powinno
                się wycofywać szczepionki, które mogą szkodzić. Przecież nieraz już tak było, że
                był jakiś lek, który po latach wycofywano ponieważ okazywało się, że ma silne
                działanie uboczne. A na pewno taki lek też był testowany laboratoryjnie.

                Czytałam niedawno artykuł na temat szczepień w którym autor sugerował, że
                szczepienia celowo są wprowadzane tak wcześnie aby nie można było udowodnić ich
                szkodliwości. A czy takie małe dziecko jest naprawdę tak narażone na te
                wszystkie choroby? Przecież matki nie chodzą na spacery do szpitala na oddział
                zakaźny.
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 19:52
                  > Hmm... A kiedy Pan się ostatnio szczepił na różyczkę? Przecież może pan zarazić
                  > jakąś ciężarną.
                  > Dlaczego nie szczepi się na różyczkę dorosłych? Osobiście wolałabym, żeby moje
                  > dziecko chorowało na różyczkę i potem nie musiało się martwić będąc w ciąży czy
                  > szczepionka okaże się skuteczna.
                  >

                  Chętnie bym się zaszczepił, gdyby szczepionka była refudowana.

                  > Co do testowania szczepionek w warunkach laboratoryjnych... Chyba tak naprawdę
                  > to czy szczepionka jest skuteczna i bezpieczna weryfikuje życie. Zresztą może
                  > się chyba zdarzyć, że tylko pewna partia szczepionki będzie felerna. Albo
                  > szczepionka będzie niebezpieczna tylko dla określonej grupy dzieci (słabszych
                  > albo chorych).

                  Procedura badań farmakologicznych jest bardzo rygorystyczna. Gdyby "weryfikowało życie" koncerny farmaceutyczne pewnie by poszłu z torbami. To, co Pani pisze, dotyczy zresztą wszystkich leków. Ma Pani zamiar leczyć się herbatkami z lipy? Powodzenia, tylko proszę nie wmawiać innym, że to właściwa postawa. Może mieć Pani czyjeś życie na sumieniu.

                  Przecież nieraz już tak było, ż
                  > e
                  > był jakiś lek, który po latach wycofywano ponieważ okazywało się, że ma silne
                  > działanie uboczne

                  Wcale nie "nieraz", ale kilka razy. I dotyczyło to silnych działań ubocznych, ale bardzo rzadkich.
                  Ewidentne pomyłki procedury testowania leków są baaardzo rzadkie - i na ogół wcale nie dotyczą szczepionek. Czyli co? Wracamy do herbatki z ziółek? Ale to chyba też nie do końca dobre rozwiązanie. Diabli wiedzą, co siedzi w tych ziółkach.
                  Prawda jest taka, że zysk ze szczepień przekracza wielo, wielokrotnie ewentualne ryzyko.

                  > Czytałam niedawno artykuł na temat szczepień w którym autor sugerował, że
                  > szczepienia celowo są wprowadzane tak wcześnie aby nie można było udowodnić ich
                  > szkodliwości. A czy takie małe dziecko jest naprawdę tak narażone na te
                  > wszystkie choroby? Przecież matki nie chodzą na spacery do szpitala na oddział
                  > zakaźny.

                  Zdziwiłaby się Pani, ile mikrobów otacza malucha. Szczepienie małych dzieci jest o tyle dobre, że mają jeszcze całkiem sporo przeciwciał matki, więc mają pod pewnymi względami układ odpornościowy lepiej działający niż układ odpornościowy roczniaka. A niepoważne artykuły radzę sobie darować. Jest naprawdę sporo rzetelnej literatury na ten temat, nawet w Internecie.

                  • myelegans Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:25
                    pawel_zet napisał:

                    A czy takie małe dziecko jest naprawdę tak narażone na te
                    > > wszystkie choroby? Przecież matki nie chodzą na spacery do
                    szpitala na od
                    > dział
                    > > zakaźny.

                    Na spacer moze nie, ale ile dzieci w pierwszym roku zycia jest
                    hospitalizowanych, ile razy jest w przychodniach gdzie mikroby
                    radosnie sie mieszaja. Ile razy braciszek cos przyniesie z
                    przedszkola, albo tatus z pracy. Dziecko nie zyje w sterylnej bance,
                    i tym bardziej powinno byc narazane na mikroby. Ja nie przesadzam z
                    myciem rak, nigdy niczego nie strylizowalam, a kapalam raz, albo 2
                    razy w tygodniu, wg. tutajszych zalecen pediatrow.

                    Jedna z pierwszysz szczepionek jakie moje dzieck mialo to p/ WZW
                    typu B, nie dlatego, ze planowalam wstrzykiwac mu narkotyki
                    niesterylnymi iglami, ale dlatego, zeby mialo ochrone w przypadku
                    konecznosci np. interwencji chirurgicznej, to sa przypadki losowe
                    nieprzewidzialne i ochrona konieczna jest cale zycie.


                    Tysiace dzieci sa hospitalizowane rokrocznie z infekcja rotavirus,
                    ktora sama w sobie nie jest smiertelna, moze powodowac powazne
                    konsekwencje, od ogromnego odwodnienia, co za tym idzie gospodarki
                    elektrolitowej, ktora obciaza serce, nerki, i mozg. Kazda matka wie,
                    ze pediatrzy przestrzegaja zeby nie odwodnic niemowlecia, bo skutki
                    moga byc tragiczne. NIe mowiac o tym, ze hospitalizacja sama w sobie
                    ma konsekwencje tego, ze szpitale sa najgorszym miejscem na lapanie
                    infekcji, takze tych antybiotykoodpornych, vide: gronkowiec.

                    Zgadzam sie, proby kliniczne sa nie tylko rygorystyczne, ale i
                    dlugie i potwornie kosztowne 200-400mln (sic!) USD, i dane o danej
                    szczepionce prowadzone sa CALY CZAS nie tylko przed wypuszczeniem.
                    Co do wycofywania niektorych lotow lekow czy sczepionek, ktore
                    wymknely sie rownie rygorystycznym testom wypuszczajacym, to w wielu
                    wypadkach robi sie to bardzo na wyrost i na wszelki wypadek, zeby
                    zapobiec ewentualnym komplikacjom, a nie czekac na ich pojawienie
                    sie. Moze to byc cos takiego, jak cokolwiek gorsza rozpuszczalnosc,
                    albo klarownosc.
              • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 10:11
                Jesteś krzykliwym demagogiem i najwyraźniej nie znasz się specjalnie na tym, o
                czym piszesz. Strasznie śmiertelnością chorób dziecięcych jest
                nieodpowiedzialne. Szczepienia na odrę są obowiązkowe od paru lat, a jakoś nie
                było wcześniej opisywanej przez ciebie hekatomby ofiar odry. Pewnie nawet sam ją
                przechorowałeś bez większych problemów. Co do różyczki, świnki czy ospy
                wietrznej (którą też chcą wprowadzić do kalendarza!) to w ogóle nie ma o czym mówić.

                Akurat znam się dość dobrze na nauce, bo jestem naukowcem i to z tytułami. I
                wiem, jak to się robi. Nauka to nie objawienie, nauka jest tylko tyle warta, ile
                ludzie, którzy ją tworzą. A najważniejszym motorem jest właśnie umiejętność
                wątpienia i zadawania pytań.
                Nie czytałam żadnych z wymienianych przez ciebie pisemek czy książek, nie znam
                ich. Czytałam za to Lancet, British Medical Journal, Nature, Pediatrię Polską,
                Nowa Pediatrię i parę innych naukowych tytułów. Wystarczy aż nadto, żeby nabrać
                dystansu do jedynie słusznych wytycznych Ministra Zdrowia. Wygląda na to, że sam
                powinieneś więcej poczytać.
                Nikogo nie chcę przekonywać i uważam, że każdy powinien podjąć decyzję wg swojej
                najlepszej wiedzy. Nie podoba mi się, że sugerujesz, że państwo powinno
                obywatelom odmawiać tego prawa. To naprawdę zły pomysł, zmuszanie ludzi do
                zażywania lekarstw, które mogą być w dodatku dla nich niebezpieczne.
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:30
                  Ty się natomiast znasz genialnie na immunologii. wink)) Czy w ogóle kiedykolwiek udało Ci się w życiu przeczytać 1 (słownie: jedną) rzetelną książkę o immunologii? Szczerze wątpię, bo gdyby tak było, nie częstowałabyś ludzi takimi majaczeniami, jakie tutaj serwujesz. Jest znanym i oczywistym faktem, że odra powoduje wiele powikłań, zwłaszcza wśród osób, które nie miały wcześniej do czynienia z czynnikiem zakaźnym. Jest skrajną nieodpowiedzialność bredzenie, że jest inaczej.
                  Różyczka i świnka również mogą powodować poważne powikłania. Zysk z tych szczepień jest bardzo duży. Ospa wietrzna jest zaś przykra dla dziecka. Po co męczyć dziecko i narażać je na infekcje wtórne lub oszpecenie?
                  Nie znasz czasopism, na które się powołujesz, bo wypisujesz tutaj kompletne brednie. Po co kłamiesz? Chcesz komuś zaimponować?
                  Rozmiar Twojej ignorancji jest tak ogromny, że możesz zaimponować tylko komuś, kto wie znacznie mniej od Ciebie - czyli w praktyce komuś zwyczajnie przygłupiemu.
                  Państwo powinno przede wszystkim ostro wziąć się za mądralińskich, którzy plotą dyrdymały na forach internetowych, namawiając innych do łamania prawa.
                  • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:19
                    pawel_zet napisał:
                    > Ospa wietrzna jest zaś przykra dla dziecka. Po co męczyć
                    > dziecko i narażać je na infekcje wtórne lub oszpecenie?

                    a po co szczepić na coś co przechodząc naturalnie uodparnia nas na
                    całe zycie a szczepionka na 4 do 7 lat -ryzyk fizyk kiedy przestanie
                    działać -organizm nie ma paska postępu kiedy mu się
                    odporność "wyczerpie" ,więc co? szczepić się "na oko" co średnio 5
                    lat?

                    3 moich dzieci chorowało,żadne nie jest oszpecone,żadne nie miało
                    infekcji wtórnych (z resztą masie dzieci nic nie jest)
                    prawdopodobieństwo skutków ubocznych NIE SPRAWDZONEJ jeszcze
                    szczepionki (tak,tak -lekarze są sceptyczni,bo na rynku jest za
                    krótko i większosć skutków ubocznych nowych szczepionek wyjdzie
                    dopiero po ok 10 latach-i był o tym program w tv,nie wyssałam sobie
                    tego z palca) jest wyższe jak komplikacje przy DOBRZE prowadzonej
                    ospie


                    pawel_zet napisał:

                    >Chętnie bym się zaszczepił, gdyby szczepionka była refudowana.

                    holahola -a gdzie tu konsekwencja wypowiedzi?
                    pan nie,bo płatne,a matki z policją targać na szczepienie?
                    o ile mi wiadomo to podstawowe,a co za tym idzie podobno LEPSZE są
                    szczepionki ale ... płatne (i to nie mało)
                    chcąc być krystalicznym trzeba świecić przykładem

                    skład szczepionek -niektórzy mogą nie chcieć wstrzyknąć sobie czegoś
                    pochodzenia zwierzęcego lub z abordowanych płodów np.
                    wszystko ładniej wyglada jak się ogólnie mądre wyrazy w składzie
                    buteleczki napisze
                    to jak ze wszystkim E na produktach spożywczych -jedne oznaczają
                    skład nie szkodliwy,inne wręcz odwrotnie -kto się na kodach nie zna
                    ten nie będzie wiedział

                    każdy medal ma dwie strony
                    druga strona pt. "skutki uboczne" jest jak kieszeń bez dna
                    i nie opowiadajmy bajek,że skutki się zgłasza,bo spora część lekarzy
                    nigdy na oczy nie widziało takiej karty
                    a zgłoszenie to "za dużo zachodu" i papierkowej roboty

                    gdyby cudowne szczepionki były super to Azjaci nie przesuneliby
                    szczepień,a przesuneli dlatego,że nagle wyszło na jaw,że za dużo
                    dzieci miało po nich skutki uboczne

                    pawel_zet napisał:

                    > Dawka (bardzo mała) jest tak dobrana, że nie szkodzi nawet bardzo
                    >małemu jak na swój wiek dziecku.

                    hmmm twierdzisz zatem,że "długotrwała" szczepionka jest słabsza od
                    antybiotybiotyku czy zwykłego leku p. gorączkowego podawanego ściśle
                    w/g wagi?
                    wstrzykujmy sobie je zatem jak się łyka witaminy





                  • daisy Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:46
                    Ech, dosyć tego. Wypowiadasz się agresywnie i do tego głupio. Sądząc po poziomie
                    Twoich wypowiedzi domyślam się, ze pracujesz w Sanepidzie (w Pcimiu pewnie?)...
                    Dalsza "dyskusja" z tobą nie ma sensu.

                    Przerażające, że uważasz, że artykuły np. w Lancecie albo tym bardziej Pediatrii
                    Polskiej to coś zbyt trudnego dla normalnego wykształconego człowieka. A przy
                    tym szalejesz na forum i pouczasz ludzi. Może pokonaj strach i zajrzyj do
                    któregoś z wymienionych pism, naprawdę.

                    No a za ten fragment to powinieneś się po prostu wstydzić:

                    > Państwo powinno przede wszystkim ostro wziąć się za mądralińskich, którzy plotą
                    > dyrdymały na forach internetowych, namawiając innych do łamania prawa.

                    • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:53
                      Czuję moralną odrazę wobec osób Twojego pokroju, które żenującą ignorancję łączą z działalnością apostoła szkodliwych idiotyzmów oraz skłonnością do kłamstw i oczerniania ludzi. Dlatego z przyjemnością zakończę znajomość. Wstydź się, to, co robisz, jest żałosne.
                      • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:59
                        pawel_zet napisał:

                        > Czuję moralną odrazę wobec osób Twojego pokroju, które żenującą
                        ignorancję łącz
                        > ą z działalnością apostoła szkodliwych idiotyzmów oraz skłonnością
                        do kłamstw i
                        > oczerniania ludzi. Dlatego z przyjemnością zakończę znajomość.
                        Wstydź się, to,
                        > co robisz, jest żałosne.

                        stań przed lustrem i to powtórz
                        wtedy trafią do celu
                        • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 10:01
                          Rozumiem, że skończyły się racjonalne argumenty (o wątpliwej dość
                          jakości), więc nadszedł czas na obelgi? Brzydzę się tego rodzaju
                          postępowaniem. Jestem naukowecem, a to, co Wy tutaj uprawiacie, to
                          zwykłe sekciarstwo - do tego społecznie szkodliwe. Wsadzałbym Was do
                          więzienia - tam jest miejsce dla takich osób.
                          • kaeira Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 10:28
                            pawel_zet napisał:
                            > to, co Wy tutaj uprawiacie, to zwykłe sekciarstwo

                            Tak z ciekawości - co to dokładnie jest "zwykłe sekciarstwo"?
                            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 18:25
                              Posiadanie nonsensownych, wziętych z sufitu poglądów, pogarda dla nauki i racjonalnego myślenia i żarliwa chęć głoszenia "nowiny".
                          • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 10:44
                            pawel_zet napisał:

                            > Rozumiem, że skończyły się racjonalne argumenty (o wątpliwej dość
                            > jakości), więc nadszedł czas na obelgi? Brzydzę się tego rodzaju
                            > postępowaniem. Jestem naukowecem, a to, co Wy tutaj uprawiacie, to
                            > zwykłe sekciarstwo - do tego społecznie szkodliwe. Wsadzałbym Was
                            do
                            > więzienia - tam jest miejsce dla takich osób.

                            rozumiem,że za obelgi uważasz fakt zacytowania ciebie -tak,masz
                            racje -obelgi,irracjonalizm,brzydzisz się samego siebie
                            tak,tak -lekarz kazał przytakiwać smile
                            koło naukowców to chyba tylko stałeś na korytarzu
                            normalny "uczony" człowiek nie rzuca się innym do gardła jeśli mają
                            inne niż on stanowisko i nie uważa tylko swojej racji za świętą
                            może po prostu tak masz,bo po tej nie zliczonej ilości szczepionek
                            jakie sobie zapodałeś wystąpiły skutki uboczne w postaci
                            chamstwa,prostactwa i wygórowanego własnego ego?

                            w/g ciebie sekciarstwem jest wszystko co nie idzie w parze z twoim
                            punktem widzenia
                            ok- można samemu stosować czy nie ale nikt np. nie odbierze
                            homeopatii faktu,że działa
                            ja mogę się z to nie bawić ale nie wyjeżdżam z uprawianiem czarnej
                            magii w słodkich kuleczkach
                            weź sobie nervendrage,stoperan i deprim,bo strasznie rozwalony
                            jesteś smile

                            o dziwo rodzice którzy stosują szczepionki w umiarem nie wyzywają od
                            morderców faszerujących bóg wie czym tych którzy podają szczepionki
                            75w1 + 40 dodatkowych
                            ok -chcą niech sobie podają i pięćset
                            ja mam prawo do nie podania wszystkich zalecanych i skrupulatnie z
                            tego prawa korzystam
                            tyle,że nie rzucam w ciebie obelgami,że robisz ze swojego dziecka
                            biologiczną bombę z której nie wiadomo co uwolni się po latach kiedy
                            to już się zapomni,że był szczepiony na wszystko z wyjątkiem śmierci

                            jak już to wybuchnie to mam nadzieję,że będziesz jednym z pierwszych
                            których posadzą do więzienia -widzę,że ono chyba cię strasznie
                            kręci smile

                            poluzuj gumkę,otwórz okno,idź na spacer
                            świeże powietrze nie zabija i naprawdę nie trzeba się na nie szczepić
                            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 18:45
                              > rozumiem,że za obelgi uważasz fakt zacytowania ciebie

                              Nie. Obelgą jest pisanie bzdur na mój temat, tj. twierdzenie, że to, co napisałem o niejakiej daisy, dotyczy mnie. Ta Stokroteczka kłamie, twierdząc, że jej poglądy są zaczerpnięte z fachowej prasy medycznej i naukowej, podczas gdy jest to czystej wody bełkot - nie wiem, czy "Nexus" lub inny "Czwarty wymiar" zdecydowałby się na wydrukowanie idiotyzmów naszej Stokroteczki. Twierdzenie, że to samo dla się powiedzieć o moich wypowiedziach, to obelga. Podaję wyłącznie fakty naukowe, dość powszechnie znane, więc wypisywanie tego rodzaju insynuacji jest właśnie obelgą.

                              > koło naukowców to chyba tylko stałeś na korytarzu
                              > normalny "uczony" człowiek nie rzuca się innym do gardła jeśli mają
                              > inne niż on stanowisko

                              Przyjmij więc do wiadomości, że pracowałem na uczelni i zajmowałem się działalnością naukową. Doskonale wiem, jak ona wygląda i na czym polega. To prawda, że czasem naukowcy z pobłażliwością traktują majaczenia różnej maści niedouków, bo po prostu nie chce im się tracić energii - mają ważniejsze rzeczy na głowie. Nie rzucają się też do gardeł osobom o innych racjonalnych i naukowo uzasadnialnych poglądach. Ileż jednak można czytać jawne głupoty na tema szkodliwości szczepień, których źródłem jest kilku półgłówków i kilku cwaniaków, którzy chcą zbić majątek publikując sensacyjne w tonie majaczenia? Kiedy czytam o tajnych spiskach rządów czy kontaktach z Obcymi, ogarnia mnie śmiech i litość dla ludzi, którzy w takie brednie wierzą. Ale w przypadku szczepień idiotyzmy na temat ich rzekomej szkodliwości nie są po prostu irracjonalnym bełkotem - jest to bełkot wyjątkowo szkodliwy społecznie i uważam, że moim obowiązkiem jest z nim walczyć.

                              > może po prostu tak masz,bo po tej nie zliczonej ilości szczepionek
                              > jakie sobie zapodałeś wystąpiły skutki uboczne w postaci
                              > chamstwa,prostactwa i wygórowanego własnego ego?

                              Na razie chamstwo i prostactwo oraz wygórowane ego prezentuje głównie druga strona. To chyba nie byle jakie świadectwo wygórowanego ego - polemizować z nauką współczesną i wynikami wielu badań, z których wyraźnie wynika, że odpowiednie stosowanie szczepionek niesie za sobą pomijalnie małe ryzyko.

                              > w/g ciebie sekciarstwem jest wszystko co nie idzie w parze z twoim
                              > punktem widzenia

                              Nie - sekciarstwem jest bełkotanie, szukanie współwyznawców i próby apostołowania bełkotliwej "nowiny".

                              > ok- można samemu stosować czy nie ale nikt np. nie odbierze
                              > homeopatii faktu,że działa

                              Wiesz, co to jest homeopatia? Czysty pseudonaukowy bełkot. Zwalczanie podobnego podobnym. Pamięć wody. Siły życiowe. Stek bzdur. Jeśli działa, to jako placebo.

                              > tyle,że nie rzucam w ciebie obelgami,że robisz ze swojego dziecka
                              > biologiczną bombę z której nie wiadomo co uwolni się po latach kiedy
                              > to już się zapomni,że był szczepiony na wszystko z wyjątkiem śmierci


                              Bo też nie masz żadnego powodu. Gdyby dało się udowodnić, że szczepionki są szkodliwe, w samych Stanach byłoby tyle pozwów, że producenci poszliby z torbami. Ale się nie, bo szczepionki nie są szkodliwe - wręcz przeciwnie.
                              Jeśli niby taka otwarta jesteś, to dlaczego tak gorliwie chcesz nawracać Internautów na swoją bełkotliwą wiarę w szkodliwość szczepień?
                              • daisy Ojejej 21.03.08, 22:19
                                Tak się zacietrzewiłeś, że zrobiłeś się po prostu śmieszny... Śmieszny
                                fanatyczny palant, który chce nas wsadzać do więzień.
                                Tym bardziej, że nie podajesz żadnych faktów naukowych. Jak na razie straszysz
                                wysoką śmiertelnością różyczki, wzywasz do więzienia i obdzielasz swoją moralną
                                odrazą. No i powikłania poszczepienne (takie jak np. odrowe zapalenie mózgu,
                                które może się zdarzyć po szczepionce p/odrze) uważasz za "pomijalnie małe
                                ryzyko". Pewnie, pewnie, o ile dotyczy czyjegoś tam dziecka, które dla ciebie
                                też jest najwyraźniej pomijalne...
                                W swoim głupim fanatyzmie nie zauważyłeś nawet, że żadna z nas nigdy i nigdzie w
                                tym wątku nie namawia nikogo do zaniechania szczepień. Nam chodzi właśnie o
                                możliwość wyboru.
                                Nie będę się z tobą licytować na lata stażu zawodowego na uczelni, nie zależy
                                mi, co o mnie będziesz wypisywać, żeby się dowartościować. Jeżeli faktycznie
                                "zajmowałeś się działalnością naukową" to pozostaje tylko żałować, że właśnie
                                tacy ludzie jak ty, fanatyczni dogmatycy, taką działalnością się zajmują, i tyle.
                                Jesteś najwyraźniej dobrze obeznany z czasopismami (?) "Nexus" i innymi, które
                                tam jeszcze przytoczyłeś. Ślicznie. To może teraz dla odmiany zajrzyj poniżej (o
                                ile znasz języki obce) i odpowiedz na pytanie: ile razy wzrosła ilość
                                zdiagnozowanych przypadków autyzmu w Anglii po wprowadzeniu powszechnego
                                szczepienia MMR? Miłej lektury.

                                www.bmj.com/cgi/content/full/322/7284/460
                                • pawel_zet Re: Ojejej 21.03.08, 23:44
                                  Oj, kłamczuszko, kłamczuszko, a gdzież to ja pisałem o wysokiej śmiertelności w
                                  przypadku różyczki? Kłamać też trzeba umieć, żeby kłamstwa miały choćby pozory
                                  prawdopodobieństwa, bo inaczej kłamca wychodzi na półgłówka.
                                  Jeśli chodzi o odrowe zapalenie mózgu, to radzę porównać, jak często zdarza się
                                  ono jako powikłanie poszczepienne, a jak często po "naturalnym" zachorowaniu,
                                  ktore sekta nieszczepiących tak zachwala. Jak ktoś ma rozum, to łatwo wyciągnie
                                  z tego porównania wnioski.
                                  "Nexusa" i podobne pisemka mam czasem zwyczaj kupować. Dla mnie to na ogół
                                  niezła polewka. Często się zastanawiam, kto w te brednie wierzy. W moim
                                  otoczeniu takich osób nie ma, bo uprawiam generalnie inteligenckie zawody. W
                                  Internecie jakoś łatwiej trafić na takowe.
                                  Z autyzmem po MMR zwyczajnie się ośmieszasz. Nawet zespół, który początkowo
                                  badał rzekomy związek pomiędzy MMR a autyzmem (z powodu tych badań podchwyconych
                                  przez nieodpowiedzialnych redaktorów czasopism w rodzaju "Nexus" rozpoczęła się
                                  ta cała bzdura), w końcu odwołał swoje pierwsze doniesienia.
                                • myelegans Re: Ojejej 22.03.08, 00:44
                                  daisy napisała:

                                  > ile znasz języki obce) i odpowiedz na pytanie: ile razy wzrosła ilość

                                  > zdiagnozowanych przypadków autyzmu w Anglii po wprowadzeniu powszechnego
                                  > szczepienia MMR? Miłej lektury.
                                  >
                                  > www.bmj.com/cgi/content/full/322/7284/460

                                  Artykul sprzed 7 lat dawno zweryfikowany, odsylam do najwiekszej medycznej bazy
                                  danych
                                  www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez
                                  wpisz MMR autism i juz bedziesz wszystko wiedziala. Tam w przeciwienstwie do
                                  innego badziewa i blogow na internecie, sa "peer-reviewed articles" oparte na
                                  faktach, nie spekulacjach i teoriach.


                                  zagladnij tez na oficjalna strone Center for Disease Control (CDC)
                                  i zrob to samo, a takze na oficjalne strony

                                  # American Medical Association*
                                  # Autism Society of America*
                                  # Immunization Action Coalition: MMR vaccine does not cause autism*
                                  # National Network for Immunization Information*
                                  # The MMR Decision Aid* from the National Centre for Immunisation Research &
                                  Surveillance,

                                  i zobaczysz, ze zwiazek pomiedzy MMR i autyzmem zostal juz obalony, nie ma
                                  zwiazku pomiedzy szczepieniem a objawami autyzmu.

                                  Mam nadzieje, ze potrafisz byc krytyczna, a nie wybierac to co pasuje do Twojej
                                  teorii, na tym polega prawdziwa nauka. Zreszta powinnas wiedziec skoro pracujesz
                                  naukowo i publikowalas.

                                  milej lektury
                                  • daisy Re: Ojejej 22.03.08, 21:36
                                    Ej, ludzie, ludzie, najpierw trzeba coś przeczytać, żeby o tym mówić. A tu
                                    obydwaj przedmówcy nawet nie zajrzeli do podawanego przez mnie artykułu, a jak
                                    chętnie się wypowiadają i dyskredytują. I to właśnie byłoby śmieszne, gdyby nie
                                    było ponure.
                                    Przecież ten artykuł właśnie zaprzecza - a przynajmniej usiłuje - istnieniu
                                    związku między autyzmem a szczepieniem MMR...

                                    Wiecie co, to wy jesteście gośćmi w tym wątku, który dotyczy prześladowań przez
                                    sanepid. Nikt tu nie pytał "szczepić czy nie". My od was nic nie chcemy, to wy
                                    usiłujecie nas do czegoś przekonać. Więc jeżeli przychodzicie nawracać, to
                                    wypadałoby się przygotować, potraktować ludzi poważnie. Zamiast rzucać luźne
                                    uwagi - przytaczać źródła, choćby i "papierowe". Szkoda wam czasu? To na litość
                                    boską zajmijcie się czym innym...
                                  • gabrielle76 Re: Ojejej 22.03.08, 23:32
                                    To nieprawda że związek pomiędzy MMR a autyzmem został obalony, co Ty za bzdury
                                    piszesz, przeciez nigdzie na świecie nie zostały przeprowadzone na ten temat
                                    badania naukowe, i zapewniam Cie że nigdy nie zostana a jesli nawet to nigdy my
                                    zwykli ludzie nie poznamy ich wyników, dopiero byłaby panika i rodzice przestali
                                    by szczepić, a lekarze wychodza z założenia że lepiej poswięcic kilka jednostek
                                    dla dobra ogółu... niestety ale właśnie taka jest prawda
                                    • myelegans Re: Ojejej 23.03.08, 00:39
                                      gabrielle76 napisała:
                                      > dla dobra ogółu... niestety ale właśnie taka jest prawda

                                      i TY ta prawde oczywiscie znasz, bo wiesz, ze badania nie zostaly zrobione, a
                                      jak zostaly to opublikowane zostaly tylko te ktore potwierdzaly jedyna hipoteze.

                                      Wygodnie dla CIebie nie mozesz tego niczym potwierdzic, bo jak twierdzisz te
                                      badania nie sa publikowane. Ignorancja i megalomania ludzka nie ma granic.

                                      Dyskutuje na poziomie merytorycznym, a nie konspiracyjno-spiskowo-emocjonalnym,
                                      gdzie kilka jednostek rzucanych jest na pozarcie dla dobra ogolu.

                                      Ja sie wylaczam, mam lepsze rzeczy do roboty.... tylko ze zdumienia wyjsc nie
                                      moge, ze tacy ludzie istnieja, bo w swoim otoczeniu ich nie mam...
                                    • daisy Re: Ojejej 23.03.08, 14:36
                                      Gabrielle, bez przesady, związek między autyzmem a szczepieniem MMR został
                                      zakwestionowany przez bardzo wiele publikacji naukowych, od paru ta sprawa jest
                                      badana w wielu krajach (jednym z artykułów jest właśnie ten przytoczony przeze
                                      mnie wyżej). Przy okazji wychodzą jednak różne fakty, jak na przykład wzrost
                                      ilości diagnozowanych przypadków autyzmu. Ja patrzę na te publikacje z rezerwą,
                                      bo wszystkie badania, na jakie natrafiłam, to badania opierające się na
                                      statystykach - a nie badania kliniczne dzieci, u których autyzm został
                                      stwierdzony, które miałyby na celu wykluczenie *u konkretnych pacjentów* związku
                                      zachorowania ze szczepieniem. Jeżeli ktoś dysponuje wiedzą o takich badaniach,
                                      to bardzo chętnie je przeczytam.
                                      Bo skąd się biorą statystyki powikłań poszczepiennych, szczególnie w Polsce, to
                                      wiem, i nie uważam ich za wiarygodne źródło.

                                      Zresztą autyzm to tylko jedna określona jednostka chorobowa. Istnieje wiele
                                      rodzajów i stopni zaburzeń neurologicznych, które nigdy nie zakwalifikują się
                                      jako autyzm. Dlatego też uważam burzę wokół autyzmu za przesadzoną, w obie
                                      strony. Bo cóż z tego, że MMR może nie mieć związku akurat z autyzmem, jeżeli
                                      może (być może) wywoływać różne inne powikłania neurologiczne?
                  • ma_dre Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 14.05.08, 09:59
                    "Zysk z tych szczepień jest bardzo duży." no wlasnie, gdyby tak nie bylo, nikt
                    nie myslalby nawet zeby nas szczepic
                    • karolkowa1 ma_dre 14.05.08, 13:37
                      Do ciebie kobieto pasuje powiedzenie "glupota ludzka nie zna
                      granic".Siedzisz w tym swoim ciemnogrodzie i rozsiewasz swoje chore
                      banialuki.Twoje wypowiedzi sa tak prymitywne ze az zal sie robi.Nie
                      potrafisz udowodnic swojej racji (bo jej nie masz)to wyzywasz.Wstyd!

                      Z toba nie mozna dyskutkutowac,najlepiej jest ignorowac.
              • akaef Szkoda, że nie ma jeszcze szczepionki na głupotę.. 20.03.08, 11:19
                ta to dopiero powinna być obowiązkowa! Żeby się ludzkość przypadkiem
                nie zarażała od osób o poglądach pawla_zet...
                • gabrielle76 Re: Szkoda, że nie ma jeszcze szczepionki na głup 20.03.08, 14:43
                  Szkoda smile))))
                  • pawel_zet Re: Szkoda, że nie ma jeszcze szczepionki na głup 20.03.08, 20:32
                    Znalazły się dwie mądre. Załóżcie sobie kościół i wznoście modły na cześć swojej mądrości.
              • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 14:32
                Pawle chrzanisz takie bzdury że ręce opadają uncertain to ja mam poświęcic swoje
                dziecko dla dobra ogółu?? smiechu warte!! Może zostanie pan królikim
                doswiadczalnym dla dobra ogółu albo niech pan poswięci swoje dzieci. A od innych
                dzieci i ich mam niech sie pan odczepi, ja podejmuje decyzje najlepszą dla moich
                dzieci i gdzies mam dobro ogółu, jesli je szczepię to dla ich zdrowia a nie w
                obawie ze zagrazaja innych, co za chore podejscie!!!!
                • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:37
                  To Tobie się wydaje, że chodzi o jakieś poświęcenie. Żadne poświęcenie - większość dzieci na razie jest szczepiona. Po prostu jest tak, jak napisałem: osoby nieszczepiące dzieci są egoistami-niedoukami. Dobrze, że przyznajesz mi rację w tej pierwszej sprawie, przyznaj w drugiej - i będziemy mieli pełną zgodność.
                  • gabrielle76 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 11:10
                    Nigdy nie przyznam Ci racji bo jej nie masz!!! Ja jestem niby egoistką?? Nie bąź
                    śmieszny, nie zaszczepiłam dziecka jedynie MMR, poza tym jest zaszczepiona na
                    wszystko co obowiązkowe plus szczepienia płatne, nieobowiązkowe. Pomyśl chłopie
                    co za bzdury piszesz, rozumując Twoim tokiem myslenia to ja i inne mamy
                    powinnysmy miec pretensje do rodziców którzy nie zaszczepili swoich dzieci np na
                    pneumokoki czy meningokoki i te dzieci sa zagrożeniem dla moich. Weź daruj sobie
                    dyskusje bo Ty naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz.

                    A tak w ogóle to rozumiem że Ty jesteś zaszczepiony na wszystko co sie da i nie
                    stwarzasz zagrożenia dla innych ludzi tak?????????? Porażka!!!!!!!
          • przeciwcialo Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 08:37
            Dodam że szczepionki miały wtedy jakość cięzarówki w porównaniu z
            dzisijszymi.
          • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 13:16
            pawel_zet napisał:

            > Choroby dziecięce dość często kończą się śmiercią czy kalectwem i
            po to właśnie
            > wymyślono między innymi szczepienia

            a któż ci takich bzdur naopowiadał?
            ja poproszę statystkyki w takim razie
            które choroby (wieku dziecięcego) odpowiednio leczone prowadzą do
            śmierci

            ojjj chłopak,chyba sie zagalopowałeś wink
            • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 13:38
              aaa i rozumiem,że co roku szczepisz się na rózyczkę i tęzec
              przynajmniej?

              nadal jest dla mnie zagadką dlaczego "głupie" antybiotyki czy inne
              leki bierze się w/g wieku i WAGI dziecka ,a szczepionkę podaje się
              na sztukę
              rozpiętość roczniaków wagowo-wzrostowa jest spora (mam dwulatka
              który w tej chwili wygląda jak roczniak,a mając rok ważył tyle co
              półroczniaki) więc i organizm małego roczniaka będzie musiał
              napracować się dużo bardziej w walce ze szczepionką niż organizm
              dobrze wyglądającego dziecka

              jeśli tak łatwo przedawkować środki przeciwóbolwe to chyba tym
              łatwiej przedawkować szczepionkę?
              i nikt mi nie wmówi,że jej działanie w czarodziejski sposób będzie
              łagodniejsze dla 8kg dziecka,a wzmocni swą moc kiedy się nią
              zaszczepi dziecko o wadze 12kg np.

              nie jestem przeciwna szczepionkom jako takim tylko bezmyślnemu ich
              podawaniu
              kiedyś zapytałam DLACZEGO są podawane w takim a nie innym wieku
              dziecka ..otrzymałao dopowiedź...."dlatego,że producent tak napisał"
              hmmm ... ciekawe ..
              a dlaczego przesunęli szczepienie Priorixem ze skończonych 11
              miesięcy na skończone 13? -skoro taka dobra jest i skład szczepionki
              się nie zmienił

              prawdopodobieństwo zachorowania roczniaka na odrę/różyczkę czy też
              świnkę jest niewielkie -po co więc im to fundować w tak młodym wieku?
              bo firmy farmaceutyczne tak sobie wymyśliły
              cóż ...
              a ja sobie wymyśliłam,że zaszczepię dziecko tym gównem dopiero jak
              skończy 2 lata i nabierze odporności - nic się przez ten rok nie
              stało,dziecko nie zachorowało więc o co to wielkie halo?
              Jeśli mamy się denerwują to czemu tego szczepienia nie można
              przesunąć na skończone 2 lata?

              i skończmy z myśleniem,że szczepionki CHRONIĄ przed zachorowaniem -
              NIE ,podanie szczepionki NIE gwarantuje,że dziecko nie zachoruje
              A to,że producent posze 'lżejsze przechorowanie" -też nie ma
              gwarancji,bo jak jak każdy inaczej zareaguje NA szczepionkę,tak
              każdy inaczej przejdzie chorobę PO szczepieniu
              • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:05
                > aaa i rozumiem,że co roku szczepisz się na rózyczkę i tęzec
                > przynajmniej?

                Na tężec szczepię się mniej więcej co 10 lat, na różyczkę nie, bo to na razie jest dość drogie i nierefundowane szczepienie. Gdy cena spadnie lub państwo zacznie refundować, od razu pójdę się zaszczepioć.

                nadal jest dla mnie zagadką dlaczego "głupie" antybiotyki czy inne
                > leki bierze się w/g wieku i WAGI dziecka ,a szczepionkę podaje się
                > na sztukę
                > rozpiętość roczniaków wagowo-wzrostowa jest spora (mam dwulatka
                > który w tej chwili wygląda jak roczniak,a mając rok ważył tyle co
                > półroczniaki) więc i organizm małego roczniaka będzie musiał
                > napracować się dużo bardziej w walce ze szczepionką niż organizm
                > dobrze wyglądającego dziecka

                Bo dawka jest tak mała, że nie ma to absolutnie żadnego znaczenia.

                > jeśli tak łatwo przedawkować środki przeciwóbolwe to chyba tym
                > łatwiej przedawkować szczepionkę?

                Nie, nie łatwiej. Dawka jest odpowiednio dobrana do tego, by być stosowna w pewnym zakresie wagi.

                > i nikt mi nie wmówi,że jej działanie w czarodziejski sposób będzie
                > łagodniejsze dla 8kg dziecka,a wzmocni swą moc kiedy się nią
                > zaszczepi dziecko o wadze 12kg np.

                Jeśli wiesz swoje, to po co w ogóle pytasz? Pozostańmy może przy tym, że miewasz objawienia lub masz superhiper zdrowy rozsądek.

                > nie jestem przeciwna szczepionkom jako takim tylko bezmyślnemu ich
                > podawaniu
                > kiedyś zapytałam DLACZEGO są podawane w takim a nie innym wieku
                > dziecka ..otrzymałao dopowiedź...."dlatego,że producent tak napisał"
                > hmmm ... ciekawe ..

                Czemu ciekawe? Bardzo dobra odpowiedź!!! Producent wyłożył miliony dolarów, by dowiedzieć się, jak działa szczepionka na dzieci - i były to miliony wydane nie na wróżkę Zofię czy panią zdroworozsądkowo myślącą Jadzię, ale na rzetelne badania naukowe. Uważasz, że jesteś mądrzejsza od naukowców? Chyba to trochę za duża megalomania z Twojej strony, nie sądisz?

                > a dlaczego przesunęli szczepienie Priorixem ze skończonych 11
                > miesięcy na skończone 13? -skoro taka dobra jest i skład szczepionki
                > się nie zmienił

                Nie wiem, nie ja przesuwałem. Może ministerstwo miało chwilowy deficyt pieniędzy i stąd takie zarządzenie. Może producent doszedł do wniosku na podstawie jakichś obserwacji, że jest to korzystniejszy wiek.

                > prawdopodobieństwo zachorowania roczniaka na odrę/różyczkę czy też
                > świnkę jest niewielkie -po co więc im to fundować w tak młodym wieku?
                > bo firmy farmaceutyczne tak sobie wymyśliły

                Tak, tak, a w ogóle to jest pewnie spisek żydokomuny lub kosmitów, którzy - jak powszechnie wiadomo czytelnikom "Nexusa" - mają tajne konszachty z rządami USA i Rosji.
                Im wsześniej się szczepi tym lepiej, bo tym większa część populacji jest szczepiona. To chyba dość oczywiste. Ze względu na konieczność robienia przerw między szczepieniami - zgodnie z wynikami stosownych badań - jest tworzony kalendarz szczepień.

                > a ja sobie wymyśliłam,że zaszczepię dziecko tym gównem dopiero jak
                > skończy 2 lata i nabierze odporności - nic się przez ten rok nie
                > stało,dziecko nie zachorowało więc o co to wielkie halo?

                O to, że bezsensownie z powodu swoich głupich idiosynkrazji narażasz niewinnych ludzi. Wstydź się!

                > i skończmy z myśleniem,że szczepionki CHRONIĄ przed zachorowaniem -
                > NIE ,podanie szczepionki NIE gwarantuje,że dziecko nie zachoruje

                Oczywiście, że nie gwarantują. Zmniejszają prawdopodobieństwo - jak radykalnie, zależy od szczepionki. Jeśli kiedykolwiek myślałaś, że calkowicie chronią, to byłaś w błędzie. Nie sądź jednak, że wszyscy mają tak samo złe informacje i nie popadaj w przeciwność.

                > A to,że producent posze 'lżejsze przechorowanie" -też nie ma
                > gwarancji,bo jak jak każdy inaczej zareaguje NA szczepionkę,tak
                > każdy inaczej przejdzie chorobę PO szczepieniu

                Statystycznie jeśli ktoś zachoruje, to objawy będą lżejsze. Słyszałaś o statystyce, czy to też jest coś, o czym nie masz - jak o szczepieniach - bladego pojęcia?
                • mika_007 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 23:31
                  > Statystycznie jeśli ktoś zachoruje, to objawy będą lżejsze.
                  Słyszałaś o statyst
                  > yce, czy to też jest coś, o czym nie masz - jak o szczepieniach -
                  bladego pojęcia?

                  taa -statystycznie po szczepieniu p. grypie powinno się ją lżej
                  przechodzić
                  większosć przypadków jakich znam było przechorowaniem b. ciężkim z
                  lądowaniem w szpitalu włacznie
                  i stał sie cud -ci co przestali się szczepić raz,że grypy nie
                  mają,dwa-ci co ją złapią nie chorują już tak ciężko jak po
                  szczepieniu

                  poza tym nie naginaj słów jak ci wygodnie i nie wkładaj w moje usta
                  czegoś czego nie napisałam (cytować już mi się nie chce)

                  aaa -ministerstwo MMRII przesunęło również z 6 na 10 lat
                  tkaie sobie widzimisię?

                  > Może ministerstwo miało chwilowy deficyt pieniędz
                  > y i stąd takie zarządzenie. Może producent doszedł do wniosku na
                  podstawie jaki
                  > chś obserwacji, że jest to korzystniejszy wiek.

                  chłowieku czy ty wiesz co w ogóle piszesz?
                  jaki deficyt?
                  chyba w twoim mózgu
                  KALENDARZ SZCZEPIEŃ został PRZESUNIĘTY
                  więc jeśli może być przesuwany o lata u starszych dzieci to dlaczego
                  nie o rok dla młodszych (jeśłi juz i tak go przesunęli o
                  kilkamiesięcy)

                  a może obserwacje producenta dotyczyły nie korzystnego tolerowania
                  szczepionek z danym przedziale wiekowym?


                  • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 19:30
                    mika_007 napisała:

                    > > Statystycznie jeśli ktoś zachoruje, to objawy będą lżejsze.
                    > Słyszałaś o statyst
                    > > yce, czy to też jest coś, o czym nie masz - jak o szczepieniach -
                    > bladego pojęcia?
                    >
                    Dokładnie statystycznie tak to wygląda jeśli organizm wytworzył wystarczająca
                    ilość przeciwciał.Nie zawsze jest to reguła.

                    >
                    > aaa -ministerstwo MMRII przesunęło również z 6 na 10 lat
                    > tkaie sobie widzimisię?

                    Przesunięto niektóre szczepienia dlatego, że prowadzone badania wyraźnie
                    pokazały, że wytworzona przez małe organizmy liczba przeciwciał wystarcza na tak
                    długi okres czasu(do lat 10) i lepiej bedzie zaszczepić dzieci dawką
                    przypominającą później gdyż dłuższa będzie ochrona w dorosłym życiu.
                    Nie będzie np.dawki przypominającej w przypadku gruźlicy, bo badania
                    przeprowadzone w Stanach,pokazały że kolejna dawka przypominająca nic nie wnosi!
                    >
                    > > Może ministerstwo miało chwilowy deficyt pieniędz
                    > > y i stąd takie zarządzenie. Może producent doszedł do wniosku na
                    > podstawie jaki
                    > > chś obserwacji, że jest to korzystniejszy wiek.
                    >
                    > chłowieku czy ty wiesz co w ogóle piszesz?
                    > jaki deficyt?
                    Mika wierz mi, że w polskiej służbie zdrowie nie dzieje się najlepiej.Pracowałam
                    kiedyś w dziale prawnym tej instytucji i wiem jakie przesłanki mogą decydować o
                    leczeniu,zgodzie na leczenie,szczepieniach.Tej bym nie wykluczyłasmileNie sądzę też
                    żeby zwiększono w najbliższych latach ilość szczepień obowiązkowych, bo nas po
                    prostu na to nie stać!

                    > więc jeśli może być przesuwany o lata u starszych dzieci to dlaczego
                    > nie o rok dla młodszych (jeśli już i tak go przesunęli o
                    > kilkamiesięcy)

                    Organizmy małych dzieci wytwarzają najwięcej przeciwciał po podaniu określonej
                    szczepionki stąd szczepienia w tak młodym wieku.Poza tym nie znasz dnia ani
                    godziny.Mój syn miał pneumokoka w wieku 6 m-cy.Nie był w grupie ryzyka.Zaraził
                    się od taty...Miałam szczepić jak mały pójdzie do przedszkola.W zeszłym roku w
                    Woj.mazowieckim były 2 przypadki śmiertelne po ospie wietrznej u niemowlaków,bo
                    właśnie niemowlaki i starsze osoby przechodzą choroby najciężejsad Akurat
                    zwolennikiem szczepienia na ospę przed 16 rokiem życia nie jestemsmile
                    >
                    > a może obserwacje producenta dotyczyły nie korzystnego tolerowania
                    > szczepionek z danym przedziale wiekowym?

                    Przesunięcie szczepionek z 13 m-ca życia na 2 lata nic nie zmieni.Szczepienia
                    moim zdaniem powinny jednak się rozpoczynać ok 3-4 mca życia, bo w tym okresie
                    możemy stwierdzić po prostu, czy dziecko jest zdrowe, a to minimalizuje ryzyko
                    powikłań.Najwięcej zgonów z powodu szczepień jest z powodu niskiej krzepliwości
                    krwi u dziecka lub problemów sercowo-naczyniowych.Tego typu problemy do 3-4 mca
                    życia można wykluczyć.

                    • akaef Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 21:07
                      > Organizmy małych dzieci wytwarzają najwięcej przeciwciał po
                      podaniu określonej
                      > szczepionki stąd szczepienia w tak młodym wieku.Poza tym nie znasz
                      dnia ani
                      > godziny.Mój syn miał pneumokoka w wieku 6 m-cy.Nie był w grupie
                      ryzyka.Zaraził
                      > się od taty...Miałam szczepić jak mały pójdzie do przedszkola.

                      Nosicielami pneumokoków jest 80% populacji. Podobnie jak wielu
                      innych niewytępialnych paskudztw. To żaden argument.

                      > właśnie niemowlaki i starsze osoby przechodzą choroby najciężejsad

                      Mój syn chorowął na ospę w wieku 10 miesięcy. Miał 5 krostek i
                      żadnych innych objawów. Odporność nabył. W życiu nie widziałam, żeby
                      ktoś tak lekko przechodził ospę smile
                      • nikki30 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 21.03.08, 21:32
                        akaef napisała:
                        ]
                        > Nosicielami pneumokoków jest 80% populacji. Podobnie jak wielu
                        > innych niewytępialnych paskudztw. To żaden argument.
                        >
                        To jest właśnie argument!Wystarczy niewielki spadek odporności u dziecka z nie
                        do końca ukształtowanym układem odpornościowym i możesz tak jak my walczyć z
                        pneumokokiem kilka dobrych miesięcy, a i tak żeby zwalczyć paskudztwo musisz się
                        zaszczepić.Najgorzej przeszedł to mój najmłodszy syn.Reszta rodziny była tylko
                        nosicielem.A przeciwnik oporny jak mało co!Więcej szkód zdziałał intensywna
                        antybiotykoterapia, której skutki leczyliśmy do niedawna(grzybica przewodu
                        pokarmowego) niż ta cała szczepionka.
                        >
                        > Mój syn chorowął na ospę w wieku 10 miesięcy. Miał 5 krostek i
                        > żadnych innych objawów. Odporność nabył. W życiu nie widziałam, żeby
                        > ktoś tak lekko przechodził ospę smile
                        Pisząc o niemowlakach miałam na myśli bardzo małe dzieci(1-4 mcy).Cieszę się,że
                        twój maluch ospę ma już za sobą i przeszedł ja tak łagodnie.Tak jak pisałam
                        wcześniej nie jestem zwolennikiem szczepienia na ospę malutkich dzieci ale na
                        noworodki trzeba jednak uważaćsmile
                        >
                        • akaef Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 22.03.08, 12:07
                          > Cieszę się,że
                          > twój maluch ospę ma już za sobą i przeszedł ja tak łagodnie.

                          Ten maluch ma już prawie 15 lat i właśnie przechodzi mutację smile)
                          Pozdrawiam świątecznie smile
            • pawel_zet Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 20.03.08, 20:43
              Znajdź sobie w google, nie będę za Ciebie odwalał roboty - to jest elementarna wiedza.
              Tylko zrób, proszę, -Nexus -"Czwarty wymiar" -Telekineza
      • mirra.3 Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 09:58
        pawel_zet napisał:
        Nieszczepienie
        > dziecka powinno być traktowane jak przestępstwo i karane surowo,
        z
        > więzieniem
        włącznie.



        smile)))))))))))))
    • ania.j.m Re: Nieszczepienie dziecka czy są konsekwencje??? 19.03.08, 10:57
      A dlaczego Ty nie szczepisz swoich dzieci? Religia, przekonania, bo
      nie bardzo rozumiem...
      • gabrielle76 PAWEŁ to psychopata jakiś!!!!!!!!!!!!! 20.03.08, 14:35
        Jak czytam te brednie które pisze to zastanawiam sie czy jest do konca normalny
        uncertain a może nalezy do jakiejś seksty i przeszedł pranie mózgu. Biedak..........
        • mamapiti a ja szczepię 20.03.08, 14:57
          Mój synek ma 2 lata i 2 mce. dostawał wszystkie szczepionki obowiązkowe w
          terminie. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych którejkolwiek ze szczepionek.
          Wręcz przeciwnie. Nie choruje praktycznie w ogóle, jak miał 20 mcy przeszła mu
          alergia, bardzo ładnie mówi i potrafi wiele rzeczy które wskazuja na to że
          napewno nie cofnął się w rozwoju po szczepieniach.
          Też miałam wątpliwości jeśli chodzi o mmr ale po rozmowie z pediatrą
          zdecydowaliśmy że szczepimy. Jak na razie nie żałuję.
          Ciekawa jestem jak to jest tak naprawdę z tymi szczepieniami. Najlepiej samemu
          być naukowcem i to zbadać wink Szkoda że nie jest to możliwe.
        • pawel_zet Re: PAWEŁ to psychopata jakiś!!!!!!!!!!!!! 20.03.08, 19:13
          I po co wypisujesz takie bzdury? Liczysz na wzajemność? Żal mi nie tyle Ciebie, co Twoich dzieci, które pewnie wychowasz w sposób analogiczny do tego, jak wychowali Ciebie Twoi rodzice.
          • gabrielle76 Re: PAWEŁ to psychopata jakiś!!!!!!!!!!!!! 21.03.08, 11:31
            Wychowuję moje dzieci tak jak moi rodzice wychowali mnie to fakt. To znaczy że
            dzieci sa dla mnie na pierwszym miejscu i sa najważniejsze. Zachowaj swój żal
            dla swoich bliskich bo to ich trzeba żałowac że zyją z kimś kto poświęci ich dla
            dobra reszty....
    • ksarra1 kim jest pawel z???? 21.03.08, 21:50
      bo z tego co widze, to niezwykle zarozumialym gburem, ktory jak dotad poza
      obrazeniem kogo sie da w sumie niczego nowego do dyskusji nie wniosl.............
      istoto prawdopodobnie meska,to , ze bredzisz cos o Obcych, sektach i homeopatach
      nie znaczy, ze masz racje, choc jestes o tym w 100 % przekonany,
      z reguly glupiec i cham nie zdaje sobie z tego sprawy, ze taki jest smile
      idz dobry czlowieku na forum humorum, pooogladaj sobie redtube czy youporn, bo
      najwyerazniej tego ci brakuje, sadzac po frustracji i szukaniu wrazen
      • pawel_zet Re: kim jest pawel z???? 21.03.08, 23:35
        Ta dyskusja jest żenująca. Podałem bardzo wiele faktów i danych. Każdy może
        sobie potwierdzić liczne fakty, o których pisałem - większość pewnie po prostu
        przez użycie google. Każdy może również sprawdzić, że bzdury, które na mój temat
        wypisuje Stokroteczka i kilka innych osób, mają się nijak do rzeczywistości. Jak
        ktoś ma mózg i używa go do myślenia, to łatwo zauważy, że nigdzie nie pisałem o
        wysokiej śmiertelności w przypadku różyczki, o co pomawia mnie Stokroteczka, ani
        o kilku innych głupotach, które mi ona i kilka jej koleżanek z sekty przypisują.
        PS. redtube znam, czasem oglądamy z żoną, ale youporn nie. Fajne to jest?
      • pawel_zet Re: kim jest pawel z???? 21.03.08, 23:36
        Aha, zapomniałem Ci odpowiedzieć na pytanie w topicu. Jestem trochę ponad
        40-letnią racjonalnie myślącą istotą męską, o generalnie altruistycznym
        nastawieniu społecznym i sporem wiedzy nt. współczesnej immunologii.
      • pawel_zet Re: kim jest pawel z???? 21.03.08, 23:50
        Drogie wyznawczynie hokus-pokus-nieszczepienia, mam trochę mało czasu przed
        świętami, więc proszę o wybaczenie, że po krótkim odpisaniu na Wasze wywody (mam
        nadzieję, że przynajmniej zrozumiałem - gdy się śpieszę, robię sporo literówek)
        muszę na pewien czas zamilknąć. Nie znaczy to, rzecz jasna, że nie odpowiem na -
        przynajmniej niektóre - bardziej intrygujące majaczenia. Po świętach, kochane,
        po świętach. Życzę smacznego jajka.
        • gabrielle76 Re: kim jest pawel z???? 22.03.08, 11:27
          Nie ma tu wyznawczyń nieszczepienia w ogóle, czytaj ze zrozumieniem bo masz z
          tym duży problem.

          No tak teraz musisz kilka dni pomyśleć żeby coś napisać ... Proponuję nie
          odpisuj wcale bo jesteś żenujący!!!!
      • cykadenka :/ 22.03.08, 13:00
        ktory jak dotad poza
        > obrazeniem kogo sie da w sumie niczego nowego do dyskusji nie wniosl.........


        Nie powiem kto tu jest mistrzem w obrażaniu uncertain
        Kobiety dałyście nie lada popis braku kultury, umiejętności dyskutowania na
        przyzwoitym poziomie, oraz rzucania się z pazurami na każdego kto śmie się z
        Wami nie zgodzić uncertain pozostaje wielki niesmak po przeczytaniu tych ..hmm..
        słownych przepychanek. Pokazałyście bardzo niski poziom - szczególnie jak na
        kobiety. Po mężczyznach z założenia nigdy za wiele nie oczekuję. Ale w tym
        starciu Paweł pokazał więcej klasy. Przeżycia osobiste i własne przekonania to
        jedno, ale umiejętność kulturalnego ich przekazania rozmówcom to inna sprawa.

        Ja również nie jestem przekonana co do zasadności i bezpieczeństwa szczepienia
        dzieci, moja córka ma 2 lata, od 8m.ż. nie była szczepiona (po przeczytaniu tego
        wątku bardziej przemawia do mnie przekaz Pawła niż Wasze pyskówki-ale pomijam).
        Pracuję w szpitalu neurologicznym jako tzw. średni personel, robię badania eeg,
        rtg, emg i inne. Robię to od roku. Jak dotąd nie spotkałam się z żadnym
        przypadkiem ciężkich powikłań poszczepiennych. Natomiast widziałam już kilkoro
        dzieci z powikłaniami po odrze, ospie i kilku innych niegroźnych infekcjach.
        Głównie dzieci które przeszły zapalenie mózgu lub opon mózgowych w wyniku tychże
        powikłań. Z nieodwracalnymi uszkodzeniami mózgu. Jeden przypadek śmiertelny..
        Oszczędzę szczegółów. To są naprawdę koszmarne sprawy. Trochę tego było gdyż to
        szpital wojewódzki. Sama nie wiem czemu tak długo się waham. Wpoiłam sobie,ze
        szczepienia to najgorsze zło. Wszyscy neurolodzy z jakimi pracuję są innego
        zdania. A ja naczytała się tych wszystkich rewelacji w internecie i teraz nie
        mogę się z tego wyleczyć. Wszystkie te artykuły o nieszczepieniu są tak
        skonstruowane, ze silnie przemawiają do wyobraźni rodziców. Na mnie również
        podziałały.. Ale chyba już dojrzałam do podjęcia decyzji o zaszczepieniu. Nie
        powiem, bardzo się boję..nadal. Ale wierzę, że tak będzie lepiej dla mojego
        dziecka.
      • mika_007 Re: kim jest pawel z???? 22.03.08, 15:46
        jest zacietrzewionym małym cżłowieczkiem który nagina słowa i cytaty
        jak mu się podoba wyrywając je z tekstu i tylko te które mu
        wygodnie wink
        jest pusty jak słoik tweest -co było widać po opini dotyczącej
        homeopatii - miałam rację -co nie jestjego racją jest szamaństwem,a
        on jest najmądrzejszy w całej wsi,tyle że we wsi jedna chata ....

        rozumiem pawełku,że zaszczepiłeś swoje dzieci na rotawirusa?
        zmartwię cię -u nas szczepionka jest bardzo polecana przez
        lekarzy,nie wspominając o firmach farmaceut.
        dlaczego?
        bo pójdą z torbami jeśli frajerzy nie wykupią zapasów
        w stanach jest wycofana ze względu na większe skutki uboczne jak
        korzyści po szczepieniu
        dziwne,że gdzie indziej ludzie nie boja się mówić o wadach
        tylko tu zlądował pawełek twierdzący,że szczepionki to jak
        krystaliczna woda -nic nie szkodzą
        nawet witaminy w nadmiarze szkodzą
        na szczęście jesteś jeden jedyny w swoim rodzaju -napewno lekarze
        mieliby niezłą polewkę czytając twoje posty
        tyle twojego co sobie pogadasz-na zdrówko,ulżyj swojemu
        testosteronowi smile


        • myelegans Re: kim jest pawel z???? 22.03.08, 18:36
          mika_007 napisała:


          > rozumiem pawełku,że zaszczepiłeś swoje dzieci na rotawirusa?
          > zmartwię cię -u nas szczepionka jest bardzo polecana przez
          > lekarzy,nie wspominając o firmach farmaceut.
          > dlaczego?

          Wbrew pozorom firmy niewiele zarabiaja na szczepionkach, o wiele wiecej
          zarabiaja na lekach. Obecnie jest tak na prawde tylko 5 glownych producentow
          szczepionek, z prostego powodu.... bo to sie nie oplaca.
          Rozmawialam nawet o tym z moim bylym szefem, ktory swojego czasu pracowal w
          Merck nad nowych "formulation process" do MMRII jak w 1999roku CDC i FDA
          nakazalo wycofanie thimerosalu z pediatrycznych szczepionek. Zapytalam go jak
          rozwija sie przemysl szczepien i to wlasnie powiedzial, nikt w to nei chce
          wchodzic, bo profitow jakis ogromnych to nie daje. Organizacje . Moze to tak z
          boku nie wygladac, ale po kosztach ok. 400-500mln USA do wprowadzenia
          szczepionki na rynek , sprzedawana jest ona za cene niska, najdrozsze sa w USA,
          Kanadzie, Europie, w Azji sa bo biliony dawek sprzedawane za bezcen wlasnie.
          Jak zaczna sie jakies spektakularne procesy wytaczane przez prawnikow, chcacych
          wyciagnac milionowe odszkodowania, to firmy po prostu wycofaja sie z produkcji
          szczepionek. O tym mowil ostatnio VP Mercka w audycji radiowej. Oni wcale nie
          musza produkowac szczepionek, zeby utrzymac zysk, moga spokojnie z nich
          zrezygnowac. Teraz duzo badan nad szczepionkami robi sie w FDA, ... agencji
          rzadowej, nie firmie farmaceutycznej.
          Duzo wiecej wysilku wkladane jest w rozwoj szczepionek p/rakowych.
          Jakos nie widze zadnych start-up companies, ktore zainteresuja venture capital
          rozwojem nowych szczepien, pieniedzy na to nie dostana. Do 2001 roku liczba
          prducentow szczepionek .... malala, pozniej sie troche poprawilo, po 11
          wrzesnia, ze wzgdledu na wojne, ptasia grype i bioterroryzm, ale ile nowych
          szczepionek pediatrycznych weszlo na rynek? tylko Gardasil i p/rota.

          > w stanach jest wycofana ze względu na większe skutki uboczne jak
          > korzyści po szczepieniu

          Sprawdz najpierw fakty, zanim cokolwiek napiszesz, podaj zrodla, bo stad wlasnie
          biora sie mity, zaslyszane na forum, propagowane, przemielone, uwazane sa za prawde,
          Oto kalendarz sczepien na 2008 rok, gdzie szczepienie p/rota jest w 3 dawkach,
          od 6 tygodnia zycia
          www.cdc.gov/vaccines/recs/schedules/child-schedule.htm
          Dyskusja toczy sie na wysokim poziomie emocjonalnym, a na niskim merytorycznym.
    • ksarra1 i wciaz to samo 22.03.08, 09:49
      pawelku, jesli zajmujesz sie ,oczywiscie ,jak mniemam, amatorsko, immunologia,
      to nie obrazaj homeopatow, kochaneczku, zwlaszcza tych z ogromna praktyka lekarska,
      gdyby zachrowalo ci dziecko , tak powaznie , to GWARANTUJE, ze szukal bys
      ratunku wszedzie, nawet czy zwlaszcza u homeopatow,
      ale nie doswiadczyles niczego zlego , a zwlaszcza zapalenia opon mozgowych
      poszczepiennego, a ja akurat doskonale znam taki przypadek, nie bede jednak
      polemizowac z domoroslym znachorem

      grunt, ze cos sie dzieje, prawda? i w koncu mozesz porozmawiac z kobietami,
      czego w codziennym zyciu ci brakuje smile a po drugiej stronie kompa siedza mlode
      kobiety, kto wie jak piekne smile)))no, zadomowiles sie i w doskonalym humorze
      zasiadziesz do stolu wielkanocnego

      ps youporn jest lepsze niz redtube, zajrzyj, a moze sam tam cos zamiescisz ????
      smile)))))))))))))))))))))))))
      • gabrielle76 Re: i wciaz to samo 22.03.08, 11:24
        O rany co za gość uncertain Paweł to 40 letni zrzęda, ani jednego sensownego zdania nie
        napisał o temacie a dalej tu dyskutuje, głównym celem jest obrażanie innych, to
        pewnie jakis uraz z dzieciństwa

        "grunt, ze cos sie dzieje, prawda? i w koncu mozesz porozmawiac z kobietami,
        > czego w codziennym zyciu ci brakuje smile a po drugiej stronie kompa siedza mlode
        > kobiety, kto wie jak piekne smile)))no, zadomowiles sie i w doskonalym humorze
        > zasiadziesz do stolu wielkanocnego "

        KSARRA1 trafiłas w sedno!!! smile))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja