Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !!!!!!!

27.08.03, 19:02
Kochane dziewczyny ! Dzisiaj moja prawie 15 miesięczna córka k. 14.00
przewróciła się i uderzyła się w kant segmentu . Ma w tej chwili ogromnego
guza na czole / wielkości dużej węgierki / . Czuje się dobrze , jest
ruchliwa , je , nie wymiotuje - czy powinnam się martwić ? A do tego dwie
godziny później , wychodząc ze sklepu spadłam razem z Asią ze schodów /
były strasznie śliskie / . Ja jestem okropnie potłuczona , małej chyba na
szcęście się nic nic nie stało / panowie którzy obserwowali upadek
twierdzili że mała nie uderzyła się w głowę /. Martwię się
bardzo ......Pocieszcie że wszystko będzie dobrze....Czy wasze dzieci też
tak często się przewracają ? U nas nie ma tygodnia bez porządnego guza ,
rozciętej ząbkami wargi a w zeszłym tygodniu uderzyła ją puszczona furtka i
z noska leciała krew... Ja czasami czuję się jak wyrodna matka bo nie
potrafię jej upilnować a tak się staram . Pozdrawiam . Lizbetka
    • agigaa Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 20:18
      Nic się nie bój, ale obserwuj ją dokładnie.
      Mój synek jest tak żywy, że nie ma dnia bez wywrotki i innych wypadków. Wiem
      doskonale, że nie jesteś w stanie upilnować dziecka (moje trzeba by chyba
      zamknąć w pokoju wyłożonym materacami po sufit), dlatego nie powinnaś robić
      sobie wyrzutów sumienia. Kuba (niecałe 2 latka) zaliczył już upadek z szafki
      kuchennej, wywrotke podczas gry w piłke (noga była w gipsie), wywrotke z mamą
      na schodach ( on akurat uderzył głową, ale nie mocno) i tysiąc upadków podczas
      biegania, spadków z kanapy i stołków. Brzmi to dość makabrycznie, ale to nie
      jest tak, że dziecka nie pilnuje i na wszystko mu pozwalam. Dzieci tak mają
      (zwłaszcza niektóre). Głowa do góry i oby nigdy nic powarznego się nie stało.
      pozdrawiam agata
      • dipsy Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 20:35
        Witaj, myślę, że nie ma się czym niepokoić, jeśli nie wymiotuje i nie
        jest "taka dziwna". Nie myśl o sobie jak o wyrodnej matce, bo dbasz o swoje
        dziecko i nie chcesz, by stała mu się jakakolwiek krzywda, a wyrodne matki
        dbają przede wszystkim o siebie.
        Mój Bruno też ma 15 miesięcy. Nie należy do bardzo ruchliwych dzieci, ale za to
        jest ciekawski i wszędzie pakuje nos. Stąd tyle upadków... Pamiętam, jak spadł
        mi pierwszy raz, gdy miał kilka miesięcy z kuchennej szafki - myślałam, że się
        pójdę powiesić! Bo jak można ufać takiemu maleństwu, że będzie zawsze spokojnie
        leżał w swoim ulubionym miejscu??? Potem przestałam się zadręczać. Niepokoją
        mnie tylko mamy, które już są przy dziecku, gdy ono wchodzi do piaskownicy,
        idzie ma zjeżdżalnię, chce wejść na ławkę, a one ciągle zabraniają lub pomagają
        za wszelką cenę. Tego nie rozumiem: każde dziecko musi się uderzyć, żeby
        poczuć, że trzeba być ostrożnym, że trzeba słuchać mamy, że nie wszędzie można
        wejść. A śliwa zejdzie - przykładaj zimne okłady i będzie dobrze!
    • anna.michal Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 21:15
      Też mam w domu 15miesięcznego malca. Guzy i sińce u niego to normalka. Dzisiaj
      też szalał w kuchni i w pewnym momencie wbiegł bokiem na szafkę. Efekt -
      kolejny guz na głowie. Ja już przestałam na to zwracać uwagę, jeżeli tylko
      zachowuje się normalnie to ok. Często jest tak, że on nawet nie zwraca uwagi,
      że się przewrócił, uderzył i wariuje dalej. W domu do zaraz nabitego guza
      przykładam lód - nierosną takie duże śliwy. A gips na nodze też przerabialiśmy,
      chociaż było to tylko paskudne stłuczenie.
      Pozdrawiam

      Ania
      • aga173 Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 20:54
        Nie martw się nie JESTEŚ WYRODNĄ MATKĄ!!!!!!Mój Kamil 2 lata i 4 m-ce też
        dokładnie nabił sobie wielką śliwę.Płakałam jak głupia bo bałam się o niego ale
        jest ok!A wyobraź sobie nabił sobie przy usypianiu,mładszy synek 6 m-cy zaczął
        płakać w wózku i poleciałam do niego a Kamiś chciał do mnie i poślizgnął się na
        podusi i prosto głową poleciał na podłogę(ojjj jak płakał)ma rozdarty nas i dwa
        sine różki na czole.Bo ten drugi nabił 2 dni wcześniej potknął się i poleciał
        prosto głową na kostkę betonową.Jest bardzo ruchliwy i już nawet pani doktor
        pytaliśmy o to ale ona powiedziała że taki jego urok i to powinno z wiekiem
        przejść.Inne jego stłuczki to:nos,podrapane wiecznie kolana,łokcie a przed
        świetami wielkanocnymi rozciął nos......brrr juz nie chce wyliczać.Zapraszam
        mamy urwisów na GG nr 6107286
    • danka24 Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 21:51
      Wszystko będzie dobrze! Mój Kubuś (23m) - dynamit, którego wszędzie pełno,
      chodził tylko kilka dni, a potem już tylko biegał; efekt - wiadomy, mimo że
      przy każdym wypadku byłam bardzo blisko. Guzy, rozcięta okropnie warga, a
      siniaki to już non stop.
      Nic się nie martw!
      Danka
    • karina17 Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 22:52
      Nasza mała co chwilę jest pobijana!!!(15m)
      Guzy, rozcięte wargi, siniaki......
      Nie martw się Twoje dziecko nie pierwsz i nie ostatnie się przewraci i nie
      oststni raz!
      Tylko obserwuj czy nic złego się potem nie dzieje..smile

      pozdrawiam Karina mama Pauli
      • pesteczka5 Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 23:31
        A ja owszem, pilnuję dzieci i nie dopuszczam do upadków - zdarzyło się w sumie
        kilka, jedno ma 2,5 roku, drugie 11 mcy i obaj są ciekawi i ruchliwi (choć nie
        ponadprzecietnie).

        I nie zgadzam się, że jestem nadopiekuńcza - niczego nie zabraniam, nie
        wołam "bo zaraz spadniesz", ale jestem tuż obok gotowa asekurować. Nie
        spuszczam żadnego z oka. Wręcz namawiam do pokonywania przeszkód, w chwili
        wahania uczę, jak bezpiecznie wejść, zejść, dlaczego trzeba się trzymać albo
        sprawdzić, czy się nie urwie, nie wyjedzie itp. i wio! Nad jeziorem moje
        dziecko non stop kursowało z wody i do wody ku przerażeniu różnych pań -
        dziecko w wodzie!!! bez mamy! Ale dziecko wiedziało, że do kolan, mama lub
        tata nieopodal czujni i zwarci, gotowi do skoku. Żadnego czytania itp. A także
        przy zjeżdżalni, przy drabinkach, z wyciągniętą ręką przy chodzeniu po balach,
        schodach, rownoważni itp. Oraz zawsze tuż za dreptajacym przy meblach
        maluchem! Gdy siedzi na podłodze, za plecami poduszka, na wypadek, gdyby
        starszy brat chciał sprawdzić, czy sie przewróci... Gdy bawią się razem,
        zawsze pod czyjąś bezpośrednią opieką.

        Męczące? Szalenie. Ale nie trwa wiecznie!!!

        A Ty się kochana nie martw, jeśli dziecko nie stracilo przytomności po upadku
        choćby na moment, tu najpewniej wszystko jest OK. Każda matka przeżywała takie
        chwile. Byle nie za wiele... Są dzieci, które ruszaja się szybciej od światła,
        to prawda.

        pozdrowienia
        • adasari Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 27.08.03, 23:40
          Jak śliwka to lepiej-znaczy,że wywaliło na zewnątrz,a nie poszło dalej do
          organizmu.
          Jak się obawiasz idź do lekarza.
          Obserwuj dziecko i po upadku nie kładź spać.
          Pozdrawiam
    • bekimama Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 08:24
      Moja córka ma 13 m-cy i jest istnym wulkanem energii.Nie ma tygodnia żeby ne
      nabiła sobie jakiegoś guza.Oczywiście nie jestem w stanie upilnować mojego
      małego szatanka. U dzieci guzy i zadrapania to coś zupełnie normalnego.Jeśli
      zachowuje się normalnie tzn.nie jest ospała i nie wymiotuje to znak że nic jej
      nie jest. Co do asekuracji dziecka to ja swoje też pilnuję i chodzę za nią
      jeśli podchodzi do zjeżdżalni, huśtawki czy drabinek.Pozwalam jej wspinać się,
      ale jestem obok.Lekkomyślne jest puszczanie tak małych dzieci samych.Sama w
      ostatniej chwili złapałam cudze dziecko(spadłoby z wysokości ok 1,5m na ubitą
      ziemię)ok1,5r bo mamausia czytała książkę 10m dalej.Pozwólmy naszym dzieciom na
      samodzielność, ale jednoczesnie dbajmy o ich bezpieczeństwo.Pozdrawiam
    • magolcia Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 09:26
      Kochana
      Nie dołuj się, nic to nie zmieni, a Ty nabawisz się psychozy. Postaraj się ze
      swojego i córki otoczenia jak najbardziej wyeliminować niebezpieczne sprzęty,
      wprowadź jakieś sensowne zabezpieczenia (na drzwi, kanty od stołu, blokady do
      szuflad, nakładki na kontakty i co tam jeszcze w granicach rozsądku) i w
      sytuacjach niebezpiecznych miej ją szczególnie na oku. Nic więcej nie jesteś w
      stanie zrobić. Dzieci to żywe srebra i "jak się nie przewrócą, to się nie
      nauczą". Ważne, że córcia nie ma oznak wstrząśnienia mózgu, więc nic jej nie
      będzie. A na siebie też uważaj, rozumiem, że zakupy, dziecko, śliskie schody,
      ale może jakieś buty antypoślizgowe ?smile))
      Moja Olcia jest dość ostrożna, ale też nie ustrzegłam jej przed spadnięciem z
      łóżka (moja wina) - też się czułam potwornie... No i te jej codzienne tany -
      tany, z buzią przyklejoną do blatu stołu - nie raz się uderzyła w brodę -
      dobrze, że do tej pory sobie języka nie przegryzła. A wieczorami, jak już jest
      zmęczona to chodzi jak pijany zając - co chwilę się potyka - i też jest często
      bek.
      Pozdrawiam
      Magda
      • lizbetka Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 11:13
        Bardzo , bardzo wszystkim Wam dziękuję . Jestem pocieszona że nie tylko ja smile.
        Dzisiaj już jest dobrze , Asia ok , ja już prawie też a i poczucie winy po
        waszych listach mniejsze. Nie chcę być mimo wszystko mamą nadopiekuńczą bo znam
        mamusię która przez dwa lata ciągłym : UWAŻAJ ! , zrobiła z dziecka istną
        mumię , która boi się poruszyć bez ręki rodzicielki. Dziękuję raz jeszcze i
        serdecznie pozdrawiam mamy zabijaków smile. Lizbetka
    • mamalgosia Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 12:37
      Moje 14 miesięczne dziecko przewraca się z uporem maniaka i już dosłownie nie
      mogę patrzeć, jak znowu ta biedna główka dostaje. Myślę, ze skoro nie ma
      niepokojących objawów, to zapomnij o tym guzie. O wiele niebezpieczniejsze są
      uderzenia w tył głowy
    • mag333 Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 28.08.03, 21:32
      Nie martw się mój mały zalicza kanty odkąd zaczął chodzić i "żyje" i daje mi
      nieźle w kość. Ale powiem Ci naaa przyszłość, gdyby mała uderzyła sie o
      cokolwiek i mocno płakał , gdyby to było mocne uderzenie to nigdy nie pozwól
      jej prze conajmnniej pół godziny, zasnąć, to bardzo ważne.
      No i uważajcie na te kanty i schody.

      powodzenia

      mama Wojtusia
      • akraj Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 30.08.03, 20:23
        Dlaczego nie mozna pozwolic dziecku usnac???

        Pozdrawiam
        Agnieszka


        mag333 napisała:

        > Nie martw się mój mały zalicza kanty odkąd zaczął chodzić i "żyje" i daje mi
        > nieźle w kość. Ale powiem Ci naaa przyszłość, gdyby mała uderzyła sie o
        > cokolwiek i mocno płakał , gdyby to było mocne uderzenie to nigdy nie pozwól
        > jej prze conajmnniej pół godziny, zasnąć, to bardzo ważne.
        > No i uważajcie na te kanty i schody.
        >
        > powodzenia
        >
        > mama Wojtusia
    • ewurek Re: Pomocy -pilnie proszę o radę i pocieszenie !! 29.08.03, 08:01
      witaj Lizbetko,
      dobrze wiem, jak sie czulas po tych upadkach malutkiej.Pare tygodni temu moja
      Dominisia upadla na kostke brukowa i uderzyla sie w tyl glowki.Mialam niezlego
      stracha, ale uwaznie obserwowalam dzidzie. Na drugi dzien bylysmy u lekarza i
      przy okazji opowiedzialam o uderzeniu.Uspokoil mnie troche, ze po pierwsze byla
      to nieduza wysokosc, a po drugie nic takiego sie nie dzialo, np. zmiana
      zachowania, wymioty, utrata przytomnosci. W takim wypadku nalezy niezwlocznie
      jechac do szpitala.
      Pozdrawiam Ciebie i malutka Asie
Pełna wersja