mag333
28.08.03, 14:10
Mój 2,5 letni syn zachowuje się okropnie wręcz nieznośnie. Wszystko w domu
jest zdemolowane, takiego bałaganu nie jestem w stanie opanować, co
posprzatam on zaraz rozwali. Wszystkiego się czepia tylko nie zabawek.
Najlepszy jest tłuczek do kotletów lub do rozbijania ziemniaków. Całe ściany
pomazane tymi przedmiotami. Wczoraj gdy spał zamalowywałam zabrudzenia, dziś
już patrzę na ściany i płakać mi się chce. Jak coś robię, on razem ze mną-
gotuje, sprząta, pierze a przy tym robi tyle szkody że nie potrafię nna tym
zapanować. Najgorsze jest to że ciągle przerażliwie piszczy i to do tego
stopnia że dosłownie piszczy mi w uszach. Cały kłopot w tym że on nas wogóle
nie słucha, nic do niego nie dociera, jakby nie rozumiał "po polsku". Jestem
zrospaczona. Jak długo można to wytrzymać, mam momenty że płaczę bo nie
wytrzymuję emocjonalnie. Nie mam juz siły, co z nim zrobić? jak nad takim
dzieckiem zapanować?NIECH MI KTOŚ POMOŻE BO JUŻ NIE DAM RADY
mama Wojtusia

((((