nagrywajcie opiekunki ZAWSZE

16.03.08, 23:03
Jak zwykle wydawało się, ze to przytrafia się innym, nie może
zdarzyć się mnie, a jednak. Piszę, zeby uczulić wszystkie mamy,
które mają opiekunki/nianie do swoich dzieci. Kontrolujcie,
najlepiej nagrywajcie, zawsze i kazdą.
Po krótce napiszę co zdarzyło się u mnie. Mam dwójkę małych dzieci,
2 lata różnicy ( 3 latka i roczek). Musiałam wrócić do pracy, babcie
daleko, pracują, pozostała opiekunka. Najpierw mieliśmy starszą
panią, ale nie bardzo nam i dzieciom odpowiadała. Szulakiśmy dalej i
wydawało się, ze lepiej nie mogliśmy trafić. Młoda dziewczyna,
studentka pedagogiki, bardzo miła, szybko nawiązała kontakt z
dziećmi. Opiekowała się już dziećmi. Na nasze obawy czy sobie
poradzi z dwójką dzieci, mówiła, ze oczywiście, nie ma problemu. Na
początku mój mąż był dużo w domu, miał zaległy duży urlop,
wykorzystywał go do nauki ( studiuje podyplomowo). Mówił, ze
dziewczyna świetnie się sprawdza, ciągle coś z dziećmi robi, uczy je
wierszyków, śpiewa, tańczy, czyta książeczki. Radziła sobie całkiem
dobrze, także ze spacerami. Dzieci ją zaakceptowały, nawet wydawało
się, ze lubiły. Synek na początku trochę popłakiwał, ale to mógł być
okres lęku przed obcymi ( miał ok 9 m-cy). Starsza córeczka, która
jest dzieckiem wrażliwym, zaakceptowała nianię, z czego się ogromnie
cieszyliśmy. Była z nami kilka miesięcy, byłam spokojna o dzieci,
kiedy wychodziłam wystarczał buziak i papa przez okno.
Sielanka trwała do niedawna. Mój mąż też wrócił do pracy i niania
zaczęła sama zostawać z dziećmi. Ok dwóch tyg temu dzieci złapały
rotawirusa. Przechodziły go dosyć ciężko. Pytałam niani czy daje
sobie radę czy nie jest jej za ciężko, mówiła, ze jest ok. Po
tygodniu, dzieci zaczęły wracać do zdrowia, ale córeczka zaczęła
płakać, kiedy wychodziłam. Myślałam, ze to z powodu choroby.Kazdego
dnia było gorzej,jak tylko niania przychodziła, moja córeczka
zaczynała płakać. Mimo swoich 3 lat, słabo mówi i tylko płakała. W
końcu doszło do tego, ze we czwartek niania musiała ją siłą ode mnie
odrywać. Synek zachowywał się jak zwykle, tyle, ze on jest dzieckiem
bardzo grzecznym. Sam się zabawia, nie marudzi, nie grymasi.
Córeczka jest bardziej żywa, ciekawa świata, może więcej trzeba się
nią zajmować, jednak bez przesady. W ciągu ostatnich kilku dni stała
się "niegrzecznym dzieckiem", na spacerze dostawała wręcz histerii.
Bardzo mnie to niepokoiło i z ciężkim sercem ( "żeby tylko nie
okazało się nic złego") zostawiłam w piątek dyktafon w domu. Przy
wyjściu dziecko znowu nie chciało mnie puścić, po powrocie
zapytałam, jak było. Niania powiedziała - "mała płakała tylko 5
minut, później było wszystko dobrze. była grzeczna jak anioł". Tylko
poskarżyła się, ze córeczka uderzyła nianię w głowę zabawką.... Moja
córeczka nigdy nie była agresywna. Nigdy nie była zazdrosna o brata,
zawsze jak coś dostaje, daje jemu najpierw. Jak usłyszałam o tym
uderzeniu, nogi się ugięły pode mną, bo wiedziałam, ze może to
oznaczać, ze się po prostu broniła. Z ciężkim sercem zaczęłam
odsłuchiwać dyktafon. Wytrzymałam tylko niecałą pierwszą godzinę.
Zaraz po moim wyjściu, niania zjmowała się tylko małym, który
zresztą od razu poszedł spać. Do córeczki się nie odzywała.
Następnie włączyła tv, który był już włączony do mojego przyjścia z
pracy. Potem dała córeczce zupę. Ok, pomyślałam, ze to może tylko
kwestia tv. zaraz po zupie, zaproponowała córce kanapeczkę. I tu
zaczyna się koszmar. zaczęło się karmienie na siłę, kiedy moje
dzieci nigdy nie miały problemu z jedzeniem ( wręcz przeciwnie,
zawsze chętnie jedzą!). W pewnym momencie, oprócz płaczu, słychać,
jak mała się krztusi, a niania ostrym tonem mówi " Otwieraj buzię!".
Potem słychac tylko płacz dziecka i powtarzanie niani, ze mała ma
się uspokoić. W pewnym momencie wyraźnie słychać, ze wyprowadza małą
do drugiego pokoju i tam ją zamyka. Jak piszę teraz o tym, to chce
mi się wyć z bólu, słuchać tego jest czymś strasznym. Całe nagranie
to płacz mojego dziecka, które w od pewnego momentu zaczyna kwilić
jak zaszczute zwierzątko. Niania odzywa się tylko w ten
sposób "uspokój się! Jesteś bardzo, bardzo niegrzeczna, Ty świnio!,
kogo zamknąć w pokoiku? Zaraz pójdziemy do pana i pan zbije dupkę"
Czasami słychać, jak mała mówi "mama", a ona na to " mama ci nie
pomoże". Nie doszłam do momentu, jak uderzyła nianię w głowę
zabawką, nie byłam w stanie. Mąż mi odtwarzał fragmenty, mi.in
rozmowę tel, jak niania skarży się koleżance, ze mała ją uderzyła.
Opisuje, ze mała jej "przyjeb....ła", "przypier...liła", ze ma dośc
już tej pracy. Do małego grucha i jest milutka, ale nad córeczką po
prostu się znęca. ciężko mi o tym pisać, bo to chyba najgorsze,
słyszeć jak dziecko płacze i w żaden sposób nie móc pomóc. Jak długo
to trwało? Jaki koszmar musiało przeżywac to dziecko. jakim potworem
okazała się dziewczyna, studentka pedagogiki... Wszyscy byli nią
oczarowani, ja chciałam podnieść jej pensję. Zawsze ją dobrze
traktowaliśmy, za każdym razem dziękowałam za opiekę nad dziećmi.
Wydawało się, ze ona kocha nasze dzieci.
Wczoraj przedstawiliśmy jej nagranie. Powiedziała, ze nie wie, co
się z nią stało, ze miała załamanie. Ze ją kiedyś tak traktował
ojczym. To było jej jedyne wytłumaczenie. Jak na ironię losu,
ostatnio mówiła mi, ze będzie pisała pracę na temat potrzeb dziecka
wg Maslowa. To jest piątkowa studentka! Ile podobnych jej studentek
pedagogiki, psychologii zajmuje się małymi dziećmi? Ile tak traktuje
dzieci i nie wychodzi to na jaw? Ile takich dziewczyn kończy studia
i zaczyna się "profesjonalnie" zajmować dziećmi. Wierzę, ze to mogło
być jakieś załamanie, że to nie trwało długo, nic na to nie
wskazywało. Ale czy załamanie, gorsze dni, zmęczenie
usprawiedliwiają znęcanie się psychiczne nad małym, bezbronnym
dzieckiem?
Nagrywajcie swoje najbardziej zaufane nianie. jak tylko coś dziwnego
zaczyna dziać się z dzieckiem - od razu myślcie o niani. Nie da się
opisać tego bólu, kiedy słyszy się lub widzi jak ktoś źle traktuje
własne dziecko. Wczoraj, przez chwilę moja córeczka zobaczyła
nianię. Od razu zaczęła płakać i już ode mnie nie odstępowała do
wieczora. To jest koszmar. Nie ufajcie nikomu.
hortensja
    • ania.silenter Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 16.03.08, 23:36
      Przerażającesad. Na Twoim miejscu zawiadomiłabym policję.
      • monoxa Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 16.03.08, 23:48
        to jest istotnie przerazajace ale ta pseudo-niania de facto nie popelnila
        zadnego przestepstwa. nie bagatelizuje tego bo tak samo okropnie czulabym sie
        na miejscu mamy ktora te zdarzenia opisala ale oprocz ewidentnie zlej opieki nad
        dziewczynka to w swietle prawa nc zlego nie zrobila. takie prawo.
        mama ktora to opisala dala mi i pewnie innym wiele do myslenia...
        taki wstrzas jest nie tylko udzialem dziewczynki ale i mamy.
        • ania.silenter Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 09:47
          monoxa napisała:

          > to jest istotnie przerazajace ale ta pseudo-niania de facto nie
          popelnila
          > zadnego przestepstwa.


          art 207 ust 1 kk
          Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad
          inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku
          zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze
          względu na jej stan psychiczny lub fizyczny,

          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

          Pytanie co sąd uzna za przemoc psychiczną. Ale zamykanie płaczącej 3-
          latki na długi okres czasu samej w pokoju, zastraszanie, grożenie
          biciem, przezywanie od świń IMHO kwalifikuje się jako przemoc
          psychiczna. Pojecie znęcania zakłada porzewagę sprawcy nad ofiarą -a
          co do tego chyba nie ma tutaj wątpliwości.
          Jest tyle różnych zawodów, jeśli ktoś nie nadaje się do pracy z
          dziećmi nie musi tego robić. W zawiadomieniu policji nie chodzi o
          zemstę - chodzi o to aby ta pani przestała się opiekować dziećmi.
          Myślę, że kluczową sprawą jest tutaj samopoczucie dziecka. Opiekunka
          moich córek nieraz stosowała kary za przewinienia moich córek
          (zwykle kiedy pobiły się między sobą). Ola lub Ada nieraz i nie dwa
          stały w kącie za większe lub mniejsze przewiny. Kiedy przychodziłam
          z pracy winowajczyni przybiegała do mnie i raportowała: "A Ola/Ada
          stała dziś w kącie!". Kiedy pytałam za co? Odpowiedzi były np. za
          bicie siostry, wyrywanie zabawek itp. Czyli dziecko nie czuło się
          ofiarą, wiedziało za co jest karane.
          • bj32 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:44
            "Pytanie co sąd uzna za przemoc psychiczną."
            Raczej nie jednorazowe zdarzenie. A, niestety, autorka wątku ma
            dowód właśnie na jeden taki przypadek. Niska szkodliwość społeczna
            czynu i dziekuję, nic niani nie groziindifferent
            • ania.silenter Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 12:07
              bj32 napisała:

              > "Pytanie co sąd uzna za przemoc psychiczną."
              > Raczej nie jednorazowe zdarzenie. A, niestety, autorka wątku ma
              > dowód właśnie na jeden taki przypadek. Niska szkodliwość społeczna
              > czynu i dziekuję, nic niani nie groziindifferent


              Tak, również zastanawiałam się nad tym. Ale w tym konkretnym
              przypadku pytanie brzmi czy jest/była szansa na uzyskanie większej
              liczby nagrań i ile ich ma być? Trudno jest sobie wyobrazić rodziców
              przez tydzień lub dwa spokojnie nagrywających znęcanie się niani nad
              dzieckiem tylko po to aby mieć dowód w sądzie. I to sąd tez powinien
              wziąć pod uwagę.
              A poza tym :"W orzecznictwie przyjmuje się, że pojedyncze
              zachowanie się o dużej intensywności także może wypełniać znamiona
              znęcania się (zob. uchw. SN w sprawie przestępstw przeciwko rodzinie
              z 9 VI 1976 r., VI KZP 13/76, OSNKW 1976, nr 7, poz. 86)".
              • alfika Re: nad czym Wy dyskutujecie??? 29.03.08, 23:18
                bo zrozumiałam, że nad tym, czy warto w ogóle zgłaszac sprawę???
                nieważne, co zdecyduje sąd
                i nieważne, czy horror-niania będzie ukarana

                ważne, że dziewucha z załamaniem będzie musiała zdac sprawę z
                konieczności ponoszenia konsekwencji swoich czynów
                ważne, by terrorysty nie kryc z jakiegokolwiek powodu
                ważne, by dzieci w przyszłosci na pytanie "mamo, a co ty wtedy
                zrobiłas?" nie usłyszały "nic, bo co ja mogłam zrobic?" - dzieci
                muszą umiec dochodzic swoich praw
                i w końcu ważne, że to mogło się przydarzyc w waszym miescie, a na
                tę nianię później może natką się Wasze dzieci
                a może moje
                a może czyjekolwiek, kto nei będzie już nagrywał...
      • grzalka Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 16.03.08, 23:49
        popieram- ja też nagrałam, odsłuchałam i zwolniłam, też studentka
        pedagogiki, aż taki hard-core to nie był, ale wystarczyło,żeby
        pozbyc się złudzeń
        • ambrom Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 14.04.08, 12:27
          Witam serdecznie,chciałabym pilnie skontaktować sie z osoba, ktora
          podpisała sie jako "grzałka" oraz rodzicami dzieci, ktore zatrudniły
          opiekunkę i miały problemy. Te sprawy interesuja mnie z powodów
          zawodowych.

          tel. kontaktowy - 0516 444 612
          Pozdrawiam
    • mama-ola Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 09:03
      > Czasami słychać, jak mała mówi "mama", a ona na to " mama ci nie
      > pomoże".

      Wyję razem z Tobą... Coś potwornego. Powiedzieć "współczuję" to
      za mało, nie wiem co powiedzieć. Oby nigdy więcej...
    • aannaa6 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 09:25
      Dzięki że o tym napisałaś.
    • izjaa Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 09:48
      o rany, straszne sad((
    • koza_w_rajtuzach Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 10:04
      Przykro mi... To co spotkało Twoją córeczkę to jakiś koszmar.
      Same wychowujemy dzieci jak najlepiej potrafimy. Może nie jesteśmy idealnymi
      matkami, ale dajemy dzieciom miłość i poczucie bezpieczeństwa.. A tu przychodzi
      taka flądra i niszczy cały nasz wkład, całą naszą pracę, zastrasza i terroryzuje
      dziecko.. Dobrze, że zostawiłaś dyktafon. Ten koszmar mógł trwać znacznie dłużej.
      Moim zdaniem nie powinniście tego tak zostawić. Ta baba sterroryzowała
      psychicznie Waszą córkę. Nie ważne jest to, co nią kierowało, że jej ojczym ją
      podobnie traktował. Ważne jest to jakie szkody narobiła w umyśle Waszej córki.
      Nie wolno odpuścić.
    • agusia19-84 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 10:14
      Jejku, okropne. Współczuję Wam. Jak czytam tego typu wątki to coraz bardziej
      jestem za żłobkiem. I nie mówię że jest tam idealnie ale przynajmniej kilka osób
      i zawsze jakoś jedna hamuje się przed drugą... Tzn, nie wiem czy wiecie co mam
      na myśli... w każdym razie jedna patrzy na ręce drugiej i na pewno nie pozwolą
      sobie na psychiczne znęcanie się nad dzieckiem... nawet tym najbardziej uciążliwym
      • jontos Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 10:52
        Bardzo smutne. Zasiałaś niepokój.
    • limmar Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:08
      Współczuję ale dobre jest to, że coś Cię tknęło i zakończył się ten koszmar.
      Racja z tym żłobkiem, takie rzeczy są tam niedopuszczalne.

      I jeszcze jedno, (jeśli się mylę to mnie poprawcie). Wydaje mi się, że chore
      dziecko nie powinno zostawać z opiekunką tylko z rodzicem czy też prawnym opiekunem.
      • joanna_poz Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:25
        limmar napisała:

        > I jeszcze jedno, (jeśli się mylę to mnie poprawcie). Wydaje mi
        się, że chore
        > dziecko nie powinno zostawać z opiekunką tylko z rodzicem czy też
        prawnym opiekunem

        chyba przesadzasz.
        to z babcia również nie powinno zostac?
        • nika1310 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:29
          i dlatego ja nigdy nie zostawię dziecka z nieznajomą osobą. Wolę żłobek. Może
          będziemy zyc biedniej bo ja nie zarabiam, a mąż niedługo bedzie zarabiał na 4
          osoby ale z tym się liczyłam. W Twoim przypadku żłobek to jedyne wyjście i na
          dodatek tańsze
          • sylwiawenta Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:36
            nie no koszmar, ja to czytała i wyłam! zaraz miałam przed oczyma
            moją małą córeczke i tą psychopatke, do prawdy pierwsze co to laska
            by odemnie liścia dostała a potem na policje!
          • mamamamba Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 17:24
            nie zgadzam sie z Toba, Niko, moj maly po 3godz w zlobku byl nie do poznania,
            ryczal caly czas.. wiec takze jrzywda by mu sie dziala..
            ..a do autorki- wielkie wyrazy wspolczucia!sad jak jedna z dziewczyn napisala,
            zasialas niepokoj..
    • joanna_poz Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:36
      współczuję Ci całej tej sytuacji.
      aczkolwiek stanę w obronie uczciwych i normalnych opiekunek.
      takie sytuacje, jak opisałas, to raczej margines i patologia, a nie
      norma.

      mam opiekunkę od 3 lat - jedną, jedyną, niezmiennie te samą, której
      ufam bezgranicznie.
      nigdy jej nie nagrywałam. ani ona, ani synek - nie dali mi powodu.
      z czystym sumieniem dam jej wspaniale referencje, tak jak doskonałe
      referencje dostała od swoich poprzednich pracodawców (dodam, że
      niania jest z ogłoszenia).
      • teaforone Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 28.03.08, 21:38
        I na podstawie tego, że Ty masz opiekunkę, której nie nagrywasz
        twierdzisz, że to, o czym pisze hortensja to margines? Powodzenia
        życzę, ale nie wróżę.
    • dotkarad Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 11:47
      Okropne!!! Chyba byśmy ją z mężem pobili.
      Ja też mam nianię. Moja córka ma 16 miesięcy i zostaje z nią od
      stycznia. Niania ma 60 lat i jest fantastyczną osobą. Po dziecku
      widzę, że jest wszystko w porządku. Zresztą kiedyś mąż wrócił do
      domu wcześniej z pracy i wszedł po cichu (zabrał buty i kurtkę na
      drugie piętro). Niania się nie zorientowała przez 2 godziny. Mówił,
      że bardzo miło było słuchać, jak razem spędzają czas.
      • 3xmama Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 12:22
        Miałam nianię, ale do dużo starszych dzieci i zrezygnowałam, jak
        tylko zdażyła się sposobność. Myslę, że takich opiekunek jest dużo.
        To nie margines i patologia - to codzienność! Wychowuję swoją
        trzecią pociechę sama i chodząc na spacery widzę, która kobieta
        spacerująca z dzieckiem jest nianią. TO WIDAĆ!!! Dziewczyny,
        poobserwujcie opiekunki swoich dzieci. Miałam opiekunke do starszych
        dzieci, ale na krótko i kiedy były dużo starsze niże te, autorki
        postu. Nigdy więcej niani!
    • salommea Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 12:31
      To, co piszesz jest straszne. Fakt jest taki, że nawet na
      psychologii czy pedagogice zdarzają się (i to nawet dość często)
      ludzie bez powołania, podejścia do dziecka.
      Zawsze możesz zgłosić na dziewczynę skargę u opiekuna jej roku na
      uczelni albo dziekana. Na pewno zajmie Ci to trochę czasu i energii,
      ale ja bym nie odpuściła, gdyby ktoś zrobił krzywdę mojemu dziecku.
      Załącz taśmy, opisz sytuację, znajdź opiekuna roku - zazwyczaj każdy
      rok studiów ma przydzielonego swojego doktora, który jest ich
      opiekunem. Nie wiem, czy oni coś z tym zrobią, ale przypuszczam, ze
      dziewczyna będzie miałą trochę nieprzyjemności. Gdybyś się bardzo
      postarała, moze dostać nawet naganę wpisaną na koniec studiów w
      suplement do dyplomu i będziesz miała pewnosć, że łatwo kolejnej
      pracy z dziećmi nie dostanie.
      powodzenia!
    • jowitamikke Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 21:41
      Strasznie, strasznie mi przykro i bardzo mi żal Twojej malutkiej
      córeczki sad(( Bezbronnej i ufnej. Zaraz sobie wyobrażam swoje
      dzieci w takiej sytuacji. Boże, serce pęka!!! sad((((
    • wronka30 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 17.03.08, 21:56
      Ogromne wspolczucia, to straszne co wszyscy razem przezyliscie, a
      twoja coreczka sad(((. Normalnie wyc sie chce. Nie zostawiaj tego
      tak, policja, doniesienie o tym co sie stalo do jej dziekana
      (przeciez ona studiuje pedagogike !!!). Nie sluchaj jej
      usprawiedliwien, ona to zrobila z premedytacja. Zaden normalny
      czlowiek nie potrafilby tak znecac sie psychicznie nad niewinnym
      dzieckiem. Gdyby ta malpa trafila w moje rece, to chyba calo by z
      tego nie wyszla, normalnie bym jej wszystkie zeby wybila i wlosy z
      glowy wyrwala.
      Usciskaj swoje dzieciatko ode mnie, naprawde jest mi bardzo przykro,
      ze cos takiego musialo ja spotkac. Pozdrawiam serdecznie
      • zenalka Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 09:59
        Kurcze naprawdę przerażające jak w jakims koszmarnym filmie. Ja tez
        pracuje ale dziecko zostawiam z babcią i nie wyobrażam sobie
        zostawienia go z nianią której bym wcześniej nie znała. Chyba
        wolałabym dać do żlobka wydaje mi się że tam byłoby istotnie
        mniejsze ryzyko takich patologicznych zachowań. Ja tez podałabym ja
        na policję w życiu bym takiej nie odpusciła!!!
        • fogito Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 16:56
          I dlatego właśnie wychowuję syna sama i nigdy nie oddałabym go w
          ręce jakiejś obcej babie.
          Potwierdzam - na spacerach bardzo łatwo odróżnić opiekunę od matki.
          Słownictwo, palenie przy dzieciach itd itp.
          • moniam_1 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 19:29
            Współczuję tego co was spotkało!To straszne.
            Dobra niania z powołania to dzisiaj rzadkość.Większość niań to kobiety którym
            coś w życiu nie wyszło...
            Zgłoś to na pewno na uczelnię.Kobieta, która w ten sposób się zachowuje i ma
            takie podejście do dziecka nie powinna studiować na kierunku-pedagogika!
            Pozdrawiam
            Monika
          • sunny32 Do Fogito 06.04.08, 14:05
            fogito napisała:

            > I dlatego właśnie wychowuję syna sama i nigdy nie oddałabym go w
            > ręce jakiejś obcej babie.
            > Potwierdzam - na spacerach bardzo łatwo odróżnić opiekunę od
            matki.
            > Słownictwo, palenie przy dzieciach itd itp.

            Co ma do tego palenie? Ja tez czasem zapale jak jestem z mala na
            placu zabaw. Co w tym zlego? Chyba lepiej jak sie pali na swiezym
            powietrzu niz w domu prawda?
    • mama-123 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 20:22
      To przykre, co spotkalo Twoje dziecko. Nie powinno sie to zdarzyc.
      Mysle jednak, ze bylas z niani na poczatku zadowolona, wiec raczej
      nie dzialo sie to dluzej.
      Moze po prostu puscily jej nerwy. Tyle mam o tym ostatnio pisze tu,
      czy na sasiednich forach. Ponadto napisalas, ze dziewczyna zajmowala
      sie Twoja druga pociecha, wiec juz taka calkiem beznadziejna nie
      byla.
      Mysle, ze sugerowanie, zeby zglosic to na studia jest bez sensu.
      Zadna matka nie jest idealna, a tym bardziej obca kobieta. Nie
      bronie jej, bo oczywiscie dziewczyna popelnila blad/bledy, ale
      naprawde gorsze rzeczy sie zdarzaja, a ta dziewczyna przynajmniej
      zajmowala sie Twoja druga pociecha.
      Mysle, ze kazda matka powinna zdawac sobie z tego sprawe, ze w
      teorii nikt nie bedzie lepszy o niej samej, bo matka kocha swoje
      dzieci. A z drugiej strony nawet takie kochanie prowadzi czasem do
      czynow, ktorych matka zaluje. Tym bardziej moze to sie zdarzyc innej
      osobie. Ja jednak wierze, ze ona zajmowala sie Twoimi dziecmi
      dobrze, przynajmniej na poczatku. Potem juz jej skrzydla opadly.
      Moj synek tez najpierw chetnie zostawal niania, pozniej nie chcial.
      Pozniej znowu chcial. I ja zawsze probowalam jakos ta niechec
      zalagodzic. Dizs jest znow dobrze. Moze ta dziewczyna nie poradzila
      sobie z Twojej corki placzem za Wami. Dzieci maja rozne fazy.
      Nie chcialabym ,zeby twoja niania zajmowala sie teraz moimi dziecmi,
      ale uwazam ze moze w przyszlosci bedzie potrafila zajac sie innymi
      dziecmi.
      • mamamisiasia Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 21:25
        popieram. Dlatego jestem na wychowawczym. Mialam jedna opiekunke i mam dosc.
        Najlepiej bylo zapakowac dziecko do wozka i przejezdzic przez caly dzien. A jak
        maly nie chcial lezec w wozku, to zaczely sie schody. A moje dzieciatko naprawde
        bylo rewelacyjne, kazdy sie zdziwil, ze taki spokojny i nie placzliwy. Zaczela
        narzekac, ze nie chce spac (w weekend nie malam problemu- mozna bylo zegarek
        regulowac). Jak przychodzilam z pracy to dziecko bylo wykonczone z niewyspania i
        od nadmiaru swiatla (a bylo upalne lato). Okazalo sie, ze lata z nim calymi
        dniami po dworze, a maly zaczal sie robic zbyt wrazliwy na halas i zaczely go
        budzic rozne odglosy, a oczy mial caly czas zmruzone od slonca, wiec chyba
        musiala go wystawiac na takie palace slonce. Potem wyszlo szydlo z worka- miala
        alergie i nie mogla dlugo siedziec w zamknietym pomieszczeniu. Jak jej
        ustalilismy rozklad dnia, to sie obrazila i powiedziala nam, ze jestesmy zli, bo
        wiezimy dziecko w domu i nie pozwalamy mu wychodzic na spacer!!! Potem ja
        widzialam jak opiekuje sie innym dzieckiem- pewnego dnia nawet zobaczylam jak
        raza jada na zakupy. Ona z malym z tylu (oczywiscie bez fotelika)- ciekawe czy
        dostala pozwolenie od matki. Wyzywala tego malego od glupkow i kretynow.Niania
        mojej kolezanki byla zawsze tak zajeta plotkowaniem, ze czesto jej podopieczny
        byl naprawde w niebezpiecznych sytuacjach. A ta tylem do niego mielila ozorem.
        Nie wspomne o tym jak potwornie obgaduja rodzicow dzieci- oczywiscie nic nie
        wiedza na temat wychowania dzieci.
      • hortensja.1 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 18.03.08, 22:23
        Pozwolę sobie odpowiedzieć.
        Ja też uwazam, ze ona na początku dobrze zajmowała się dziećmi. Póki
        był ktoś w domu, było ok. Jak zaczęła zostawać sama, zaczęło się
        zmieniać. Jestem też w stanie zrozumieć, ze mogło nałożyć się kilka
        zdarzeń - może jakieś problemy osobiste + zmeczenie. Ale jeste jedna
        sprawa - to osoba zobowiązała się do opieki, nikt jej do tego nie
        przymuszał, zgłosiła się do pracy sama. Po drugie, często
        powtarzałam jej, ze jeśli jest jej ciężko,,jeśli chce dzień czy dwa
        przerwy, niech powie - zorganizujemy zastępstwo w postaci babci. Ona
        powtarzała mi, ze jest ok i daje radę. Jeśli czuła, ze nie daje
        rady - są inne wyjścia niż zamykanie przerażonego dziecka w pokoju,
        straszenie obcymi ludźmi, wyzywanie, sadzanie przed tv. Mogła po
        prostu powiedzieć, zrezygnować, zająć się jednym tylko dzieckiem,
        może "łatwiejszym" w obsłudze. Ona wybrała najgorsze wyjście, nie
        wiem czy z bezmyślności czy z jakiegoś innego powodu. Jesli jest
        bezmyślna lub niedojrzała - nie powinna zajmować się dziećmi. To nie
        jest praca, ze najwyżej zrobi manko na kasie czy pomyli się w
        rachunakch i będzie trzeba szukać błędu. Ona próbowała zastraszyć mi
        dziecko. Piszesz, ze nie dała sobie rady z płaczem mojej córki. A
        czy w pracy będzie miała do czynienia tylko z "grzecznymi", łatwymi
        w obsłudze dziećmi? Z synkiem nie było problemu, bo on jest właśnie
        taki, ze do wszystkiego się dostosuje, córeczka jest bardziej
        wrażliwa. Czy jest wyjątkiem? Poza tym, ona naprawdę miała czas
        poznać nasze dzieci ( ponad 3 m-ce) i odpowiedzialna osoba szuka
        innych rozwiązań niż te, które ona zastosowała.
    • hortensja.1 Dziękuję 18.03.08, 23:21
      za każde dobre słowo, współczucie i wsparcie.
      Mała nam powoli "odtaja", dzisiaj już spokojnie mogłam wyjść do
      pracy, nie było żadnego problemu. wczoraj jeszcze dosyć nerwowo
      reagowała na dźwięk domofonu. To jest dziecko bardzo wrażliwe, jak
      jej się coś nie spodoba, daje temu wyraz dosyć zdecydowanie, dlatego
      myślę, ze zareagowaliśmy szybko na jej zmienione zachowanie. Nie
      jest dzieckiem - aniołkiem ( wg Tracy Hogg), co to do wszystkiego
      się zastosuje, jak jej powiedzą siedź cicho, to będzie siedziała
      cicho. Jest normalnym dzieckiem, ciekawym świata, chce żeby z nią
      rozmawiać, zajmować się nią, ale potrafi też zająć się sama sobą.
      Może jest trudniej się z nią komunikować, bo jeszcze dobrze nie
      mówi, ale o tym wszystkim wiedziała niania wcześniej. Moja córka nie
      zmieniła się z dnia na dzień w "niegrzeczne" dziecko. Mam wrażenie,
      ze po prostu nagle zaczęła przeszkadzać niani. Poza tym wcześniej
      niania nie zgłaszała żandych uwag i o to właściwie mam największy
      żal. Bo gdybyśmy mieli wątpliwości od poczatku, a mimo to ją
      zatrzymali , moglibyśmy miec pretensje do siebie. Jej jednak
      zaufaliśmy, a ona tego zaufania nadużyła. Jak pisałam wcześniej,
      mogła poprosić o dzień czy dwa wolnego, mogła zrezygnować z pracy,
      mogliśmy razem poszukac jakichś rozwiązań.

      Nie zostawimy tego bez konsekwencji. Uważam, ze osoba bezmyślna lub
      nieodpowiedzialna lub niedojrzała emocjonalnie ( tłumaczyła się, ze
      ją tak traktowano w dzieciństwie, ale chyba wiedziała - przynajmniej
      powinna była wiedzieć- czy to jest dobre czy nie) nie powinna mieć
      do czynienia zawodowo z dziećmi. Ona chyba w ogóle nie myślała o
      konsekwencjach, już nawet nie dla mojego dziecka, ale dla siebie.
      Czy nie przyszło jej do głowy, ze te kłamstwa kiedyś wyjdą na jaw??
      Ze swoimi metodami nakręca błędne koło i my na pewno będziemy
      chcieli szukać przyczyn. A może była na tyle bezmyślna, ze była
      przekonana, ze my będziemy karcić córkę za "złe" zachowanie, nie
      szukając przyczyn.... Wg mnie taka osoba nie ma kwalifikacji, zeby
      zajmować się dziećmi. Wiek nie ma tu znaczenia, bo albo się ma jakiś
      kręgosłup moralny i jakies zasady, albo nie. Tego nie da się nauczyć
      na studiach.

      Postaram się coś z tym zrobić, choćby po to, zeby takie panienki nie
      czuły się bezkarnie. Niektóre z Was piszą o tym, ze najlepiej samej
      zajmować się dziećmi, ze babcie lub żłobek. Pewnie, ze najlepiej,
      zebym to ja była z moimi dziećmi, ale w naszym kraju jest to bardzo
      trudne. Na żłobek trzeba czekać dobry rok. Chcę zapisać córeczkę do
      przedszkola, ale szanse na państwowe przedszkole są bardzo marne.
      poza tym, o ile będzie dobrze znosiła przedszkole, to bardzo
      prawdopodobne jest, ze w pierwszym roku będzie dużo chorować. No i
      jest synek, który też potrzebuje opieki. Sytuacja matek z małymi
      dziećmi, jeszcze z małą róznicą wieku, w naszym kraju nie jest łatwa
      i nic nie wskazuje na to, zeby miała się poprawić. Mieszkam w
      Warszawie, w szybko rozwijającej się dzielnicy - przybywa ilość
      dzieci, a przedszkoli i żłobków państwowych nie. Myślę, ze nie ja
      jedna jestem zdana na zatrudnianie opiekunki. Chcę, żeby jakość się
      poprawiła, ze jeśli kogoś angażuję do opieki, to jest to osoba na
      tyle odpowiedzialna, ze albo się podejmie albo nie. Chcę, zeby
      opiekunki miały świadomość, ze są nagrywane, bo może chociaż to
      powstrzyma je od karygodnych zachowań.
      Nie liczę za bardzo na karę w sądzie, chociaż myślę, ze to też
      powinno się zmienić. Zdaję sobie sprawę, ze nagrany płacz mojego
      dziecka może nie być wystarczającym dowodem na złe sprawowanie
      opieki, ale nie wyobrażam sobie który rodzic będzie z zimną krwią
      nagrywał nianię, aż posunie się wystrczająco daleko.
      zdaję sobie także sprawę, ze może to być uznane za "niską
      szkodliwość społeczną". Mam odmienne zdanie, bo przecież nasze
      dzieci będą tworzyły społeczeństwo za jakiś czas i jeśli teraz będą
      krzywdzone, to potem wszyscy będziemy ponosić skutki.

      Moje dziecko już doznało jakiejś krzywdy i tego nie cofnę. Teraz
      muszę zrobić wszystko, zeby to miało jak najsłabsze skutki dla niej.
      Ale myslę też o dzieciach potencjalnie zagrożonych takimi
      opiekunkami. Podajecie przykłady niewłaściwych opiekunek na placach
      zabaw. czy one ponoszą jakiekolwiek konsekwencje?? Dlaczego to my i
      nasze dzieci mamy płacić za nieodpowiedzialność, niefrasobliwość,
      bezmyslność, błędy wychowawcze rodziców tych opiekunek? Dlaczego to
      my się boimy, a nie one? Coś tu jest nie tak i chyba trzeba to
      zmienić.
      Pozdrawiam, H.

      • mama-ola Idziesz z tym do sądu? 19.03.08, 12:48
        Idziesz z tym do sądu?
    • kanaviosta Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 19.03.08, 13:25
      zgłosiłabym fakt znęcania się nad dzieckiem na policję.
      równiez dlatego, że ta osoba studiując pedagogikę na pewno będzie chciała w przyszłości związać swoje życie z dziećmi. nie uważam, żeby jej zachowanie było tylko incydentem. wskazuje ono, iż opiekunka ma problemy osobowościowe (z emocjami, agresją i empatią).
      taka osoba powinna mieć zakaz możliwości wykonywania zawodu związanego z dziećmi.
      pomyśl, że nie każda matka zachowa się tak dobrze jak Ty.. a jedynymy osobami, które ucierpią będą małe dzieci.

      poza tym, nie masz pewności czy sprawa o znęcanie się psychiczne zakończyłaby się przegraną. Twoje dziecko na pewno będzie badane przez psychologa, a więc eksperta. niestety opisywane przez Ciebie zachowanie opiekuna na pewno w jakiś sposób wywarło piętno na psychice Twojej córki. szczególnie, że jak pisałaś jest dzieckiem bardzo wrażliwym.

      w najgorszym przypadku opiekunka będzie miała wpis w papierach, a to juz na pewno duży sukces. byc może zastanowi to jej potencjalnym pracodawców.
      nauczycielem, opiekunem dzieci nie może zostać każdy. ważna jest osobowość- a dziewczyna, o kórej piszesz powinna zgłosić się na leczenie psychiatryczne.


      Jula
    • pantheraleo zgłoś na uczelnię! 20.03.08, 12:51
      umów się na spotkanie z dziekanem, puść im nagranie i opowiedz o wszystkim. Może
      jej nie wyrzucą (pewnie nie będą wiedzieli, co z tym zrobić), ale da to im do
      myślenia i może w jakiś sposób lepiej będą sprawdzać kandydatów na studia. Z
      pożytkiem dla wszystkich.

      A to usłyszałaś na tym dyktafonie.... Chyba by mi serce pękło...
    • aniael Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 20.03.08, 13:21
      Współczuję Ci. Ja sama tez przez to przeszłam. Moja Mała miała trzy
      latka a opiekunka była polecona, wczesniej pracowala w przedszkolu,
      co nas całkowicie do niej przekonało. Zaufalismy jej, choc nie
      bezgranicznie - wiadomo. Pierwszy tydzień było ok. Potem zaczęło się
      zmieniać. Córka zaczęła nerwowo reagować na dźwiek dzwonka do drzwi,
      trzymała drzwi i nie pozwalalała wpuścić niani do środka, płakala za
      mężem (ja chodzilam do pracy wczesniej, mąz później, więc to on
      wymieniał się z nianią), dochodziło do tego, że on był sklonny nie
      iśc do pracy, skoro ona tak płacze. To jednak nie było rozwiązanie.
      Bo zostanie dziś - a co jutro? Pojutrze? Zaczęlismy z niepokojem
      przygladać się tym relacjom. Podejrzewalismy, że opiekuka spędza za
      duzo czasu przy komputerze, ale nie wiedzielismy ile - starannie
      wymazywała archiwum gg (naszego konta, z którego samowolnie
      korzystała, później okazało sie, że nie umiala zainstalować
      swojego), były slady w postaci nowych osób w bazie kontaktów, nie
      zawsze pamietała, by je pousuwać.
      Dziecko chodziło smutne, zgaszone, wyraźnie znudzone, z ulgą witała
      mnie, gdy wracałam z pracy, opiekunka juz siedziala w butach i w
      torebce gotowa do wyjścia i wychodziła bez zadnego słowa na temat,
      co robiły, jak minał dzień - nic. Miałam wcześniej opiekunkę już,
      wszystko zupełnie inaczej wygądało...
      To był lipiec, bardzo upalny, ale u nas jest duzo zieleni, parków,
      jest gdzie się schowac przed słońcem. Ona trzymała dziecko w dusznym
      miezkaniu na 10 pietrze cały dzień, co wyszło potem przy okazji.
      Były inne "drobiazgi", które nam przeszkadzały - wiecznie
      porozwalane i popalcowane płytki z bajkami, pochowane byle jak po
      kilka w opakowaniach, albo porozrzucane byle jak, pomimo
      wielokrotnego zwracania uwagi. Co też pozwalało wyciagac wnioski, że
      niania włącza cały dzień bajki i zajmuje sie własnymi sprawami.
      Syf w kuchni - pod stolikiem Małej były plamy z rozlanego porannego
      soku, na tym platki snadaniowe, kawałki mięsa z obiadu... naczyń po
      sobie nigdy nie myła.
      Znikały cale obiady z lodówki - dodam, że przygotowane dla nas
      wszystkich na dwa dni, znikały na raz - dla nas nawet niekiedy nic
      nie zostawało. Miala oczywicie powiedziane, że zywienie ma
      zapewnione, no ale ilości znikajacego jedzenia były wręcz
      kuriozalne - chyba je wynosiła. Poza tym wraz z obiadami potrafiło
      zniknąć pudło z lodami z zamrażarki, bita smietana w areosolu i inne
      rzeczy.
      Zachowanie dziecka zaniepokoiło nas na tyle, że mąż któregos dnia
      usiadł i odzyskał wymazane archiwum gg...Teraz to nam sie włos
      zjeżyłsad Archiwum udało sie odzyskać tylko z trzech dni. Wydruk
      zajął ponad 20 stron A4. Niania siadała do neta od chwili, gdy
      zamykały sie drzwi za mężem i wstawała 10 minut przed moim powrotem.
      W miedzyczasie krótkie przerwy po pare minut - pewnie na nakarmienie
      Małej. To nie wszystko - zaczelismy czytac archiwum - niania
      zapraszała obce osoby pod naszą nieobecność. W tych trzech dniach
      była to jedna osoba, ale pewnie w ciągu miesiąca było ich wiecejsad
      Na dodatek to była także dla niej obca osoba! jakas nieznajoma
      dziewczyna, której niania numer znalazła w komórce swojego chłopaka,
      którego podejrzewała o zdradę i zaprosiła ja do naszego mieszkania,
      by "wyjasnić" sprawę! Pisała, że jest w pracy, opiekuje sie
      dzieckiem, ale rodziców nie ma w domu, wiec może przyjechaćsad
      Gdy juz ją zwolnilismy (tego samego dnia, co odtworzylismy archiwum,
      niestety zdązyła odebrac pensję, telefonicnie ją wymówiliśmy,
      oczywiście mówiąc dlaczego, ja juz nie chciałam jej widzieć), wyszły
      inne rzeczy. Mała w złości potrafiła wycharczeć "mam cię w
      d...pie!". Od nas tego nie slyszałasad Pewnie przeszkadzała niani,
      miała ważniejsze sprawysad
      Poza tym rachunek telefoniczny - trzy razy wiekszy niz normalnie.
      Minęły dwa lata, a na wspomnienie tego nadal sie trzęsęsad Obawiam
      sie, że jak babę spotkam na ulicy, zrobie jej krzywdęsad
      Popieram nagrywanie opiekunek. Od tego zajścia tym bardziej. Gó..no
      mnie obchodzi, że zdaniem niektórych to nieetyczne. Ja nikomu juz w
      100% nie zaufam, a powierzyć opiekunce swoje dziecko muszę. Na
      szczescie od dwóch lat mamy tę samą, dorywczo, bo Mała poszła do
      przedszkola, ale zaiedługo dojdzie jej rodzeństwo i za jakis czas
      znów stanę przed koniecznością wyboru opiekunki na cały etatsad Już
      się boję...
      • mamamamba Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 27.03.08, 14:52
        wspolczuje Ci kochana! sad wlos sie na glowie jezy od tych historii..
    • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 20.03.08, 19:04
      Sama jestem studentką pedagogiki i nianią. Nie rozumiem jak można w taki sposób
      potraktować dziecko.

      Jednak mam pewne wątpliwości co do nagrywania niani. Jeśli ona o tym wie i się
      na to zgadza to w porządku. Jednak stanowczo nie chciała bym być monitorowana
      bez mojej wiedzy.
      • wronka30 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 20.03.08, 20:41
        No to po co w ogole nagrywac?? Przeciez jak bedzie wiedziala, ze
        jestpod dyktafonem to bedzie sie zachowywala najlepiej jak portafi.
        Chodzi wlasnie o to, zeby poznac prawdziwe zachowanie opiekunki
        podczas opieki nad dzieckiem. Nie widze nic nieetycznego w tym. Jak
        nie ma nic do ukrycia to tez nie powinna miec nic przeciwko
        nagrywaniu.
        • marianna72 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 22.03.08, 14:20
          wronka30 napisała:

          > No to po co w ogole nagrywac?? Przeciez jak bedzie wiedziala, ze
          > jestpod dyktafonem to bedzie sie zachowywala najlepiej jak
          portafi.
          > Chodzi wlasnie o to, zeby poznac prawdziwe zachowanie opiekunki
          > podczas opieki nad dzieckiem. Nie widze nic nieetycznego w tym.
          Jak
          > nie ma nic do ukrycia to tez nie powinna miec nic przeciwko
          > nagrywaniu.
          >
          No ale chyba o to chodzi zeby zachowywala sie najlepiej jak potrafi.
          Lepiej zapobiec pewnym sytuacja po co dziecko ma byc zle traktowane
          lepiej niech niania wie ,ze jest nagrywana wtedy pohamuje swoje
          niedobre emocje.
          To tak jak na drodze wiemy ,ze w niektorych punktach sa automatyczne
          radary, jest ostrzezenie o nich.
          Te ostrzezenia sa po to zeby kierowca nie przekroczyl predkosci i
          nie spowodowal wypadku .
          Nie chodzi przeciez o to zeby przylapac na czyms nianie tylko
          uchronic nasze dziecko przed jej negatywnym zachowaniem a jesli
          mialby w tym pomoc dyktafon dlaczego nie?
      • hortensja.1 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 20.03.08, 22:46
        A ja stanowczo nie chciałam, by niania zastraszała mi dziecko! Gdyby
        nie było potrzeby, nie byłoby nagrywania sad(

        Poza tym, co masz do ukrycia, jeśli tak stanowczo nie chciałabyś być
        nagrywana?
        • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 21.03.08, 13:27
          stanowczo to nie chciał bym aby ktoś robił to bez mojej wiedzy. Jeśli mama
          dziecka powiedziała by mi na wstępie przy rozpoczęciu pracy, że mnie monitoruje
          nie było by sprawy bo ma do tego prawo w przeciwnym razie jest to łamanie moich
          praw.
          • alfika Re: jako opiekunka - jakie masz prawa? 29.03.08, 23:36
            bo jako prywatna osoba, to zrozumiałe, nikt neima prawa, póki nei
            jestes podejrzana
            ale jak jesteśw pracy, to po pierwsze pracodawca ma prawo
            kontrolowac Cię w każdy sposób, który jest skuteczny - czyli
            miarodajny
            a Ty nei musisz o tym wiedziec

            inną sprawą jest, czy pracownik tego sobie życzy - niemniej życzenia
            pracownika nei powinny tu być na pierszym miejscu
            • melpomena-3 Re: jako opiekunka - jakie masz prawa? 30.03.08, 11:16
              Nie przesadzasz czasem? Ty zatrudniasz opiekunkę czy niewolnika? Bo tylko
              niewolnik nie ma praw.
              • alfika Re: :) 07.04.08, 22:11
                zatrudniam osobę, której powierzam własne dziecko
                i nie zatrudnię osoby, dla której jej świnte prawo do tajemnicy, co
                robi z moim dzieckiem ma by ważniejsze od tegoż dziecięcia właśnie

                tu nie idzie o podliczenie wydatków czy posprzątanie mieszkania,
                tylko o bezpieczeństwo bezbronnego człowieka - a ja mogę Ci jedynie
                zwrócic uwagę na tę różnicę, ale jej nie wytłumaczę, jeśli nei
                załapiesz sama

                (jako była opiekunka to rozumiem i nie miałabym nic przeciwko
                szpiegowaniu choćby, jeśli rodzic ze spokojem potem powierzałby mi
                swoje dziecko - ale to prywatny pogląd, nie każda opiekunka musi tak
                samo smile)
    • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 21.03.08, 13:25
      Źle mnie zrozumiałaś. Ja nie mam nic przeciwko nagrywaniu mnie na dyktafon czy
      jakiej kolwiek innej formie monitoringu, chciała bym tylko o tym wiedzieć. A czy
      wam podobało by się jak wasi szefowie nagrywali by bez wszej wiedzy? Wątpię.
    • zebra12 PrzeSadZasZ!! 22.03.08, 11:37
      Mój mąż stale tak robił dzieciom plus: bicie pasem i ręką, zastraszanie,
      zmuszanie do wąchania pasa i mówienie czym to pachnie....
      I co?
      Pstro!
      Psycholog nie dał nam zaświadczenia do sądu i mój mąż może się widywać z dziećmi
      zawsze kiedy chce i jak chce.
    • jahreshka Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 22.03.08, 12:19
      Gdybym miała zatrudnić niańkę, na wejściu powiedziałabym jej, że
      będzie nagrywana i tyle (nawet, jakby miałby to być blef). Uczciwej
      na pewno by to nie przeszkadzało.
      Na szczęście u nas nie ma takiego problemu - córką opiekują się
      dziadkowie.
      Szlag mnie trafia, jak czytam takie świadectwa. Coś jest popier... w
      tym naszym państwie! A może i w całym świecie? Przecież wiadomo, że
      dla dziecka najlepsza jest opieka rodziców. I to do 3-go roku życia!
      A to okazuje się mało realne. Zimny rachunek ekonomiczny pcha
      rodziców do roboty, gdzie i tak nie mogą dobrze pracować, bo martwią
      się o dzieci.
      Moi znajmi mają 5-cio miesięczną córkę i ona za chwilę pójdzie do
      żłobka. Rodzice są cali szczęśliwi, bo udało im się wyszarpać dla
      małej miejsce. To ma być to szczęście???
      Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
      • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 22.03.08, 14:13
        Bardzo proszę nie niańkę. Nianię, opiekunkę. Ale nie niańkę. Ja o was nie piszę
        matki tylko mamy więc wy nie piszcie o nas niańki.
        • kasiapfk Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 07.04.08, 12:58
          Droga Gerdo-2, popieram cię całkowicie.
          Jako mama 3 dzieci. Nasze nianie już na spotkaniu rekrutacyjnym były
          informowane, że mamy monitorowanie i kamerki w domu.
          Drogie mamy, MYLICIE się sromotnie, mysląc, ze pracodawca ma prawo w
          dowolny sposób byle skutecznie monitorowac pracowników. Otóż w
          polskim systemie prawnym monitorowanie BEZ WIEDZY pracownika jest
          sprzeczne z przepisami.
          Hortensjo współczuję bardzo sytuacji. Trzymam kciuki za malutką i
          szybki powrót do "normy".


    • flinstonek Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 23.03.08, 21:35
      hortensjo.1
      długo dochodziłam do siebie po wyobrażeniu sobie tego, co napisałaś.
      poraziło mnie, po prostu poraziło ...
      nagrywam nianię od trzech tygodni. codziennie. oczywiście nagrywałam
      ją wcześniej, tyle, że sporadycznie. zdobywała moje zaufanie powoli
      i w końcu je miała. moja, uśpiona dotąd dobrą ralacją syn-niania,
      czujność prysła jednego dnia, gdy w jakiejś nieistotnej sprawie
      niania mnie okłamała. bzdura, ale otrzeźwiła mnie absolutnie!
      postawiłam dyktafon w złości i oniemiałam po odsłuchaniu : zaraz ci
      wleje na dupę! nie wyj mi tu! świniak ! co ta twoja głupia matka
      znowu wymyśliła! wynoś się! nie piszcz mi tu! etc. było tez
      siedzenie przed telewizorem, ale szybko to zakończyłam child lock'em
      (opcja w telewizorze) co wprawiło naszą nianię w furię. wzięłam
      wolne, szukam kogoś innego ale boję się strasznie. rozważam złożenie
      wypowiedzenia w pracy, ale wtedy chyba umrzemy z głodu ... w ciągu
      najbliższych dni ma przyjść jakas chętna studentka pedagogiki... nie
      powiem jej o dyktafonie bo boję się szarpania mojego dziecka w
      milczeniu. nagrywać zamierzam każdego dnia - nie wierzę nikomu i mam
      gdzieś czyjeś niezadowolenie z tego powodu. daleka jestem od
      myślenia o żłobku, po prostu nie wierzę w taką instytucję.
      pozdrawiam.
      • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 23.03.08, 22:00
        to załóż kamery i nagrywaj wszystko tylko powiedz o tym niani.

        • flinstonek Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 24.03.08, 19:45
          piszesz do mnie, gerdo-2?
          • gerda-2 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 24.03.08, 20:05
            tak do Ciebie
            • flinstonek do gerdy ... 25.03.08, 07:28
              jesli do mnie piszesz to czytaj uważnie: nie posłucham cię i nie
              powiem niani, że ją nagrywam. tyle. pozdrawiam.
              • gerda-2 Re: do gerdy ... 25.03.08, 09:30
                Posłuchać mnie nie musisz. Ja Ci tyko życzę, żeby niania się zorientowała w
                sytuacji i podała Ciebie do sądu za bezprawną podsłuchiwanie.
                • flinstonek odpowiadam szanownej pani gerda2 25.03.08, 11:34
                  dziekuję za życzenia. przejrzyja sobie mała kc i podyskutuj z
                  prawnikiem i wtedy porozmawiamy o tym co jest bezprawne. spokojnej
                  sesji życzę. pozdrawiam.
                  • gerda-2 Re: odpowiadam szanownej pani gerda2 25.03.08, 17:30
                    dziękuję za radę nie zwłocznie to uczynię. Jeśli jednak masz rację
                    to zmieniam zyczenia niech niania żuci pracę z dznia na dzień nie
                    podając ci powodów. Ja bym tak zrobiła gdzyby mama dziecka nagrywała
                    mnie bez mojej wiedzy.
                    • flinstonek do gerdy-2 walecznej 25.03.08, 21:14
                      wiesz, niepokoją mnie twoje błędy ortograficzne. sorry za przytyk,
                      ale chyba nie jesteś na pedagogice wczesnoszkolnej czy opiekuńczo-
                      wychowawczej, broń boże co? ... mam nadzieję. mam też nadzieję, że
                      nie bywasz na forum w godzinach swojej pracy, bo przecież jesteś
                      świetną nienagrywaną nianią, co? co do mojej relacji z nianią to ja
                      w świetle naszej umowy decyduję czy ją zwalniam czy zatrudniam a ona
                      to podpisuje, więc nie ma obawy, że nagrana rzuci pracę. chciałam ci
                      też napisać, choć nie wiem czemu właściwie z tobą koresponduję, że
                      dopóki nie będziesz miała własnych dzieci to będziesz tak
                      teoretyzować i osłaniać sprawę prawem i normami społecznymi, jakie
                      wyczytasz i usłyszysz. urodzisz dziecko, staniesz przed decyzją lub
                      przymusem powrotu do pracy i co? i poszukasz fajną nianię i wszystko
                      będzie super dopóki nie poczujesz siły z jaką małe rączki twojego
                      dziecka będą próbowały cię zatrzymać w domu. jak poczujesz niepokój
                      gdy twoje uśmiechniete dotąd dziecko będzie się chowało w szafie,
                      jak będzie uciekało ze strachu przed zwykłą zmianą pieluszki ... i
                      co, zapytasz wtedy naiwnie twoją nianię czy aby wszystko w porządku?
                      jak myślisz, co ci powie ... ?
                      • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 25.03.08, 22:38
                        Czy poczucie przyzwoitości wobec OBCEJ baby jest ważniejsze niż
                        bezpieczeńswo MOJEGO dziecka ??? 3 x NIE !!!

                        Flinstonek, szkoda czasu smile
                        • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 16:21
                          Jeżeli osobę która nie jednokrotnie spędza więcej czasu z Twoim dzieckiem niż Ty
                          sama nazywasz obcą babą to współczuję niani twojego dziecka jeśli takową posiadasz.
                          • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 19:27
                            Nie, nie posiadam. Mam szczęście, że nasza sytuacja pozwala mi na
                            siedzenie w domu z moim dzieckiem. Gdyby jednak życie mnie zmusiło
                            do zatrudnienia niani to na pewno przez dłuższy czas byłaby dla mnie
                            obcą babą (lub kobietą jeśli baba tak bardzo Cię razi). I na 100% na
                            początku byłaby sprawdzana na WSZELKIE możliwe sposoby. Nikt nie ma
                            wypisane na twarzy jakim jest człowiekiem. Człowiek, który poszukuje
                            pracy różne maski przywdziewa, żeby wypaść jak najlepiej i zdobyć
                            pracę. A ja oddałabym w jej ręce największy skarb jaki posiadamy i
                            nie chciałabym się pomylić jak autorka wątku i kilka innych mam.
                            Być może akurat Ty jesteś dobrym człowiekiem ale ktoś kto Cię widzi
                            po raz 1-szy skąd ma o tym wiedzieć ??? I te kilka/kilkanaście
                            spotkań przed zostawieniem z Tobą dziecka też nie rozwiewają
                            wątpliwości.
                            • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 19:55
                              Tak sformułowanie obca baba nie należy do najmilszych. Ale weźcie pod uwagę
                              również to to i my wchodzimy do obcego domu, obcych ludzi. Ja zaczynając pracę u
                              nowej rodziny, też nie czuje się do końca bezpiecznie nigdy nie wiadomo na kogo
                              sie trafi. Mnie jako opiekunkę ze strony rodziców też może spotkać krzywda. Ale
                              to jest cena jaką płacę podejmując tą pracę i ja na to sie godzę.
                              • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 20:19
                                Ciekawe jaka krzywda może Cię spotkać ? Nie zapłacą Ci ? Bo nie wiem
                                co jeszcze. Ty zostajesz w ich domu na nie raz cały dzień. Przez ten
                                czas to Ty możesz zrobić coś złego. Możesz ich okraść, możesz
                                skrzywdzić ich dziecko. Możesz np. porwać dziecko. Teraz nie ma
                                granic, paszport niepotrzebny. Wsiadasz w samochód i po południu
                                jesteś daleko stąd. Z tym porwaniem to pewnie przeginam ale to
                                również może się zdarzyć.
                                • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 20:33
                                  To teraz ja przegnę
                                  mogę trafić na ogłoszenie psychopaty, który mnie zgwałci, wywiezie do domu
                                  publicznego albo obozu pracy nie słyszałam o takim przypadku ale wszystko się
                                  może zdarzyć.
                                  Oczywiście mogą mi nie zapłacić a czy to nie będzie krzywda? Nikt nie pracuje w
                                  tym charakterze charytatywne. Dla mnie oznaczało by to długi (muszę się utrzymać
                                  sama.
                                  Może się sprawdzić miejska legenda o wycinaczu nerek i obudzę
                                  się w wannie pełnej lodu z rana w okolicy nerki.

                                  Jak pisałam wcześniej trochę przesadziłam ale wchodząc do obcego domu nigdy nie
                                  wiesz co cię może spotkać.
                                  • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:18
                                    Tak, wszystko się może zdarzyć. Ale nie słyszałam o przypadku
                                    skrzywdzenia opiekunki przez rodziców a o skrzywdzeniu dziecka przez
                                    opiekunkę - tak. I to nie raz. Niestety.
                                    • dyzurna Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:37
                                      dla mnie wszystko jest jasne, i nie ma co sie z gerda wyklucac.
                                      jezeli sie nie posiada wlasnych dzieci to sie niestety tego nie
                                      rozumie. gerdo musisz zrozumiec ze nie wszyscy sa tacy sami. ty moze
                                      i jestes dobra i opiekuncza niania. ale o jednej niani slyszalam
                                      dzieki dyktafonowi ze co chwile powtarza "glupie dziecko"
                                      zastanow sie choc troche i nie mysl chwile o sobie. jaka matka
                                      chcialaby taka nianie? i jak roczniak mialby sie na to poskarzyc?
                                      • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:50
                                        Taką czyli jaka? Opiekuńczą, uczciwą, przyjaźnie nastawioną do dziecka, dbającą
                                        o jego rozwój, taką z którą dziecko płacze gdy wychodzi z domu, taką która
                                        opiekuje się dzieckiem najlepiej jak może i szanuje jego indywidualność? Taką
                                        nianię chciała by zatrudnić każda matką, ja właśnie taką nianią jestem. A to, ze
                                        w zamian oczekuję godziwego wynagrodzenia, uczciwości i szacunku dla mojej
                                        prywatności? Nie oczekuje od rodziców niczego czego nie oczekuje od samej siebie.
                                    • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:44
                                      O skrzywdzeniu dziecka przez rodziców słyszałam też nie jednokrotnie chyba nawet
                                      częściej niż o sytuacji w której robi to opiekunka.
                                      • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:49
                                        Nie rozmawiamy o rodzicach tylko o opiekunkach. Ok smile Możemy się tak
                                        licytować jeszcze długo. Ja bym nie zaufała tak od razu NIGDY i
                                        koniec. I kropka smile
                                        • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 21:53
                                          Ale tu nie chodzi o to, żeby zaufać od razu tylko, żeby uprzedzić, ze będziesz
                                          nianię monitorować. Czy ty chciała byś w pracy być monitorowana bez twojej wiedzy?
                                          • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 22:30
                                            O tym co myślę na temat uprzedzenia niani, że będzie monitorowana
                                            napisałam o 21:46.
                                            Myślę, że pracodawcy starają się sprawdzać wiarygodność pracownika
                                            gdy chodzi o dobra materialne wink
                                            • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 22:49
                                              I dobrze, ma do tego prawo ale ale informuje go, że jest monitorowany. Napiszę
                                              wam coś jeszcze stosowanie jawnego podsłuchu czy monitoringu działa na ludzi w
                                              sposób hamująco ich negatywne zachowanie tylko przez pewnie okres potem
                                              zachowują się tak jak leży to w ich naturze przykłady; monitoring w szkołach,
                                              supermarketach itp.
                                          • dyzurna Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 22:41
                                            Taką nianię chciała by zatrudnić każda matką, ja właśnie taką
                                            nianią jestem. A to, ze
                                            w zamian oczekuję godziwego wynagrodzenia, uczciwości i szacunku dla
                                            mojej
                                            prywatności? Nie oczekuje od rodziców niczego czego nie oczekuje od
                                            samej siebie.

                                            i to wszystko niania by dostala, i zapewne dostanie - ale to JA daje
                                            kredyt zaufania. dlaczego sadzisz ze nagrywanie by trwalo dzien w
                                            dzien . miesiac w miesiac. przecierz to jest kwestia kilku
                                            kilkunastu nagran by sie dowiedziec jak niania sie dzieckiem
                                            zajmuje. mowienie o tym niani jest bez sensu - opiekunka wiedzac o
                                            tym przed kazdym glupim przeklenstwem ugryzie sie w jezyk. a nie
                                            wiedzac o monitoringu zapewne pusci wiazanke jak sie patrzy.


                                            Czy ty chciała byś w pracy być monitorowana bez twojej wiedzy?
                                            a dlaczego nie? tak dziwnie sie sklada ze w kazdej z moich prac
                                            bylam pod monitoringiem i co? ubylo mi czegos. raczej nie. nie
                                            zdarzylo sie nic czego moglabym sie wstydzic.
                                            i jeszcze raz napisze pogadamy jak bedziesz miala swoje dziecko
                                            i przyjdzie ci je zostawic chcac nie chcac na poczatku z obca osoba.
                                            a nie daj Boze zacznie sie Ono dziwnie i niespokojnie zachowywac i
                                            co wtedy. oczywiscie na slowo uwierzysz niani ze wszytsko cacy??

                                            • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 22:57
                                              Bez sensu to jest nianię oszukiwać nie mówiąc jej o tym, że jest nagrywana. W
                                              takim razie rozumiem, ze nie miała byś nic przeciwko temu aby twój pracodawca
                                              nagrywał cię bez twojej wiedzy. Tego też nie nazwała byś zachowaniem
                                              nieetycznym? Rozumiem, że tak. Będąc nie uczciwym wobec niani dajesz jej ciche
                                              przyzwolenie na to aby ona była nieuczciwa wobec Ciebie a tego chyba nie chcesz?
                                              • asinek68 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 23:08
                                                Ok, chyba kończę. Obstaję przy swoim. Moje dziecko i jego
                                                bezpieczeństwo byłoby w tym momencie najważniejsze. Zresztą nie
                                                nagrywałabym niani stale. Pewnie wystarczyłoby mi parę nagrań, żeby
                                                sprawdzić jak odnosi się do mojego dziecka. Starałabym się, żeby się
                                                nie dowiedziała. A po nabraniu do niej zaufania i pewności, że moje
                                                dziecko ma się dobrze stałaby się dla mnie jak członek rodziny. I to
                                                tyle na ten temat.
                                          • mamamamba Re: do gerdy-2 walecznej 27.03.08, 13:46
                                            teoretyzujesz, bo sama nie masz dziecka.i nie masz w ogole racji!! co to w ogole
                                            za pytanie- czy chcialabym byc monitorowana bez wiedzy o tym..? jesli istnieje
                                            monitoring, to wlasnie o to w nim chodzi, zeby sprawdzic naturalne zachowania!
                                            dla mnie jest jasne,ze jak nie chcesz tego, to cos masz do ukrycia. bo niby
                                            dlaczego? boisz sie ,ze co? ze beda smiac sie ze sposobu zabawy Twojej z
                                            dzieckiem? (tititi, ninini.lala itp). absurd.kazdy rodzic tak sie zachowuje.
                                            wiec o co tu chodzi..?
                                            ososbiscie nie monitoruje niani, dalam jej kredyt zaufania. maly nie placze, na
                                            razie jest ok. ale kusi mnie teraz.... po Twoich wypowiedziach..
                      • gerda-2 Re: do gerdy-2 walecznej 26.03.08, 16:19
                        Co ma pedagogika op-wych do nauki pisania lub czytania? oświeć mnie jeśli
                        możesz. Mnie przeraza twój stosunek do ludzi, mam nadzieję, że nie pracujesz z
                        nimi na co dzień. W godzinach swojej pracy to ja starannie opiekuje się
                        powierzonym mojej opiece dzieckiem. A komputer rodziny u której pracuje mnie nie
                        interesuje tak samo jak Ciebie nie powinny obchodzić moje błędy ortograficzne.
                        Jaka umowa o czym ty kobieto piszesz 99% niań w Polsce pracuje na czarno. Co z
                        tego, że podpisze umowę? Nawet osoba zatrudnione legalnie ma prawo zerwać
                        stosunek pracy.
                        • flinstonek gerdo-2 z księżyca! 27.03.08, 23:25


                          "Co ma pedagogika op-wych do nauki pisania lub czytania?"

                          a dużo, jeśli sama na to nie wpadłaś nawet pisząc tego posta to i
                          ja załamuję ręce. i nie dworuj sobie - nie chodzi mi generalnie o
                          pisanie tylko o błędy ortograficzne jakie popełniasz. a swoją drogą -
                          przecież mieli juz zamknąć nabór na resocjalizację w naszym
                          kraju... gdzież się więc uchowałaś kochana?

                          "Mnie przeraza twój stosunek do ludzi, mam nadzieję, że nie
                          pracujesz z nimi na co dzień"

                          zmartwię cię - niestety - pracuję z ludźmi każdego dnia i pomagam im
                          i kocham to, co robię...
                          trzymasz się jeszcze?


                          "W godzinach swojej pracy to ja starannie opiekuje się powierzonym
                          mojej opiece dzieckiem. A komputer rodziny u której pracuje mnie nie
                          interesuje ..."

                          wątpię, sądząc po godzinach twoich postów. ale pewnie zaraz
                          napiszesz kontrę, że miałaś wolny dzień, co?

                          "Jaka umowa o czym ty kobieto piszesz 99% niań w Polsce pracuje na
                          czarno"

                          trudno ci pojąć, że moja była niania znajdowała sie w tym 1% ???

                          "Co z tego, że podpisze umowę?"
                          sporo, bo to ja dyktuję warunki zatrudnienia. przeciez masz prawo na
                          studiach!


                          "Nawet osoba zatrudnione legalnie ma prawo zerwać stosunek pracy"

                          i ja tego nie kwestionuję ...

                          odpowiedziałam na wszystkie twoje pytania? bo rozumiem, że ten post
                          znów adresowałaś do mnie ... życzę ci spokojnej pracy, wielu
                          przemyśleń i rychłego macierzyństwa ... bądź czujna smile


                          • gerda-2 Re: gerdo-2 z księżyca! 28.03.08, 08:08
                            Tak wątpiłam i nadal wątpię jako pedagog opiekuńczo wychowawczy nikogo nie
                            uczysz zajmujesz się wychowaniem i opieką jak sama nazwa wskazuje. Możesz
                            pracować jako opiekun w domu dziecka lub pedagog szkolny, w bursach itp. nigdzie
                            nikogo pisać uczyć nie będziesz. Ale widać ty nie masz pojęcia o czy piszesz. To
                            jakieś z Twojej strony jest wyraźny ograniczeniem.
                            • flinstonek Re: gerdo-2 z księżyca! 28.03.08, 20:48
                              i jeszcze problemy ze składnią ...!
                              dopóki nie "przerobisz" na studiach pojęcia "ograniczenie" - nie
                              zamierzam cię za darmo oświecać. powodzenia.
                            • gerda-2 Re: gerdo-2 z księżyca! 29.03.08, 10:54
                              Kobieto znikąd moja składnia jest celowa. Dla czego tak pszę to już moja i
                              tylko moja spraw. A pojęcie ograniczenia dobrze znam. Kończe dyskusję z Tobą bo
                              nie warto jej ciągnąć.
                    • tuberosa77 Re: odpowiadam szanownej pani gerda2 26.03.08, 15:00
                      Tak czytam co tu wypisujesz i nadziwic się nie mogę. Po pierwsze
                      jeśli nie masz własnego dziecka to nie wiesz o czym piszesz. Opieka
                      nad cudzymi dziećmi to nie to samo co posiadanie własnych. Dziecko
                      jest dla rodzica dobrem najwyższym, najważniejszym. Nie sądzę żeby
                      niania nagrywana na dyktafon, nawet bez wiedzy o tym poniosła jakis
                      uszczerbek na zdrowiu. Natomiast
                      maltretowane/terroryzowane/molestowane bezbronne dziecko
                      zdecydowanie może ponieść uszczerbek na zdrowiu, na rozwoju jeśli
                      matka w porę się nie zorientuje że "niania" nie nadaje się do opieki
                      nad dzieckiem. Kładąc te dwie rzeczy na szalę zawsze wychodzi mi że
                      dobro dziecka jest ważniejsze. Jeśli Tobie wychodzi że ważniejsze są
                      prawa niani to powinnaś się zastanowić głęboko czy studia
                      pedagogiczne to kierunek dla Ciebie i czy nie minełaś się z
                      powołaniem. Druga moja konkluzja: urodz własne dzieci a wtedy
                      priorytety poukładają Ci się we właściwej kolejności i wiedza co
                      jest właściwsze a co nieetyczne spłynie na Ciebie jak zimny prysznic.
                      W tej chwili rozprawiasz jak ślepy o kolorach.
                      • gerda-2 Re: odpowiadam szanownej pani gerda2 26.03.08, 16:26
                        Żadnego dziecka nigdy nie maltretowałam, nie biłam, nie terroryzowałam więc
                        żadne dziecko nie poniosło krzywdy kiedy się nim opiekowałam. Z powołaniem na
                        pewno się nie minęłam. Nigdzie nie napisałam, że moje prawa są ważniejsze od
                        praw dziecka. Ale ja też je posiadam i chę były respektowane a to właśnie
                        dlatego, ze sama nigdy nie złamałam praw dziecka ani rodzica (chociaż by do
                        prywatności).
                        • daisy Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 21:38
                          Opiekunka do dziecka tez jest człowiekiem i ma swoje prawa, które należy
                          szanować. Zgadzam się z gerda-2, że powinna być uprzedzona o wszelkim monitorowaniu.
                          Zastanawia mnie, jak mało szacunku macie dla osób, którym powierzacie swoje
                          "największe skarby". Poza tym: ile im płacicie? U mnie pani do sprzątania bierze
                          7 zł za godzinę, czy płacicie opiekunce więcej? A przecież wymagacie prawdziwego
                          poświęcenia i naprawdę ciężkiej pracy.
                          To tak jak z nauczycielami w tym kraju. Uczą "nasze skarby", a dostają za to
                          grosze i szacunkiem też ich nikt specjalnie nie darzy... Może dlatego robią to
                          tacy a nie inni ludzie?
                          • asinek68 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 21:46
                            Jeśli będzie uprzedzona to może się starać w domu a wyżyć nad
                            dzieckiem powiedzmy na spacerze ... Chodzi o to, żeby "zobaczyć" jej
                            prawdziwą twarz. I nie chodzi tu brak szacunku. Szanować ją będę jak
                            będzie za co. Ale ja tylko na szczęście teoretyzuję.
                            A swojej Pani za sprzątanie płacę 13 zł za godzinę i ponieważ jestem
                            w miarę zadowolona to jeszcze pamiętam o jej urodzinach, Świętach
                            naszych i Świętach jej. O!
                            • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 22:44
                              a ja zawsze myślałam, że szacunek należy się każdemu a priori znajomości. Możesz
                              komuś na początku nie ufać ale szacunek powinnaś mieć do niego zawsze.
                              • dyzurna Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 22:48
                                a mam do ciebie takie pytanie , co bys zrobila w sytuacji takiej:

                                Swoje jedyne upragnione i wyczekane dziecko zostawiasz z niania bo
                                musisz wrocic do pracy, po tygodniu, miesiacu dziecko zle sypia,
                                poplakuje wyraznie widac ze cos sie dzieje. co wtedy robisz??
                                • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 22:53
                                  Ja nigdzie nie napisałam, że nie monitorowała by niani swojego przyszłego
                                  dziecka. Pewnie bym to robiła ale uprzedziła bym ją o warunkach pracy czyli o
                                  tym, że jest nagrywana na dyktafon czy, ze w domu są kamery. Mi osobiście nie
                                  przeszkadza monitoring przeszkadza mi to, że niań się o tym nie informuje.
                                  Wracając do twojego pytania odsłuchała bym nagranie na dyktafonie lub obejrzała
                                  zarejestrowany film.
                                  • dyzurna nianie postawcie sie w rolach matek 26.03.08, 23:05
                                    mozemy jeszcze ze 100 postow napisac i przekonywac sie o swoich
                                    racjach. na zakonczenie bo mnie nikt nie przekona, dodam ze moja
                                    przyjaciolka jest od lat niania (bardzo dobra) i stwierdzila ze tez
                                    by nagrywala i zebym to dalej robila. tylko wtedy sie przekonam czy
                                    dziecku sie krzywda nie dzieje. niestety dla mnie nie ma nic
                                    wazniejszego niz bezpieczenstwo mojego dziecka. a wystarczy wejsc na
                                    emame ile tam watkow z zazaleniami na nianie (oczywiscie
                                    nieprawidlowosci odkryte dzieki nagraniu)
                                    a monitoring niani gdy ona o tym wie jest bez sensu.
                                    • gerda-2 Re: nianie postawcie sie w rolach matek 26.03.08, 23:12
                                      Zachęcam w takim razie to poczytania badań nad wpływem monitoringu jawnego na
                                      zachowanie się osób monitorowanych i wtedy porozmawiamy o tym co jest z sensem a
                                      co bez sensu.

                                      I żeby była jasność nie mam nic przeciwko monitorowaniu tylko do diabła bądźmy
                                      wobec siebie uczciwi!!!
                                      • pani_z_corka Re: nianie postawcie sie w rolach matek 27.03.08, 20:28
                                        gerda, a ja ci polecam przeczytanie wynikow badan nt. wplywu
                                        maltretowania i znecania sie psychicznego i fizycznego nad dziecmi.


                                        bzdury takie pleciesz, ze hej.
                                        • gerda-2 Re: nianie postawcie sie w rolach matek 27.03.08, 21:03
                                          Znam wyniki tych badań. Jako studentka pedagogiki resocjalizacyjnej jestem na
                                          bieżąco.
                                          • mamamamba Re: nianie postawcie sie w rolach matek 28.03.08, 08:55
                                            ..i oczywiscie nianie sa bardziej molestowane niz dzieci. one maja gorzej!
                                            ludzie, czy tego nie widzicie?!
                                            • gerda-2 Re: nianie postawcie sie w rolach matek 29.03.08, 10:56
                                              I oczywiste jest to, że nad dziećmi częściej znęcają się matki i ojcowie niż
                                              nianie. Ale do tego nie trzeba czytać badań wystarczy włączyć telewizor.
                                  • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:15
                                    Mi osobiście nie
                                    > przeszkadza monitoring przeszkadza mi to, że niań się o tym nie
                                    informuje.
                                    Ale w czym przeszkadza Ci monitoring o którym nie wiesz? Co takiego
                                    robisz podczas opieki nad dzieckiem, że nie chciałabyś aby ktoś to
                                    zobaczył? Czego byś nie robiła gdybyś wiedziała ze jesteś
                                    monitorowana? Jeżeli nie masz nic do ukrycia to po co chcesz być
                                    informowana ze jesteś nagrywana, przecież w obu sytuacjach
                                    zachowujesz się tak samo, nie masz nic do ukrycia więc w czym
                                    problem?
                                    Rozumiem twoje zbulwersowanie, jesteś dobrą nianią i nie masz sobie
                                    nic do zazucenia, ale zrozum ze są ludzie nieodpowiedzialni, bez
                                    wyobraźni, którzy mogą skrzywdzić Twoje dziecko, czy ten fakt nie
                                    przemawia do Ciebie?
                                    • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:21
                                      Wiedząc czy nie wiedząc o monitoringu zachowywała bym się tak samo! Tu nie
                                      chodzi o to, że ostrzegł by mnie to przed tym aby w jakiś sposób się nie
                                      zachowywać. tylko o to, ze szanując prawa innych osób chciała bym aby i moje
                                      były szanowane. To chyba proste prawda?
                                      Pozdrawiam.
                                      • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:34
                                        Bardzo proste, ale nie oceniaj innych patrząc tylko na swoją osobę.
                                        Można trafić na nianię, która Twój kodeks wartości będzie miała
                                        głęboko w d... No i jak tu sprawdzić czy ona szanuje prawa mojego
                                        dziecka?
                                        • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:37
                                          Poinformować ją o tym, że ją monitorujesz i sprawdzaj! Ciągle pilnować się nie
                                          będzie bo to psychicznie nie możliwe.
                                          • asinek68 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:43
                                            Pewnie, że to męczące i dlatego przyleje mojemu dziecku na ulicy
                                            albo już windzie. Za duzo widzę na placach zabaw jak nianie traktują
                                            powierzone im dzieci. I co mogą robić w domu skoro robią to przy
                                            ludziach. No chyba, że wiedzą, że w domu jest dyktafon i tam trzeba
                                            się pilnować.
                                            • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:49
                                              Wiesz co ja częściej widzę bijące matki i ojców niż nianie tak samo jest z
                                              paleniem papierosów przy dziecku i używaniem niecenzuralnych zwrotów. Ale może
                                              znam tylko te dobre nianie.
                                          • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 13:56
                                            co ty gadasz,najzwyczajniej w swiecie zamykasz oczy na prawde!
                                            • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 18:18
                                              A o jakiej ty prawdzie mówisz? Może wczytaj się w sens moich wypowiedzi i
                                              dopiero później zabieraj głos.
                                              • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 28.03.08, 08:54
                                                czytalam wszystkie Twoje wypowiedzi moja panno i chodzi mi o to,ze gdy bedziesz
                                                miala dziecko, bedziesz podchodzic zupelnie inaczej. jest jeszcze jeden poost
                                                wyzej, skierowny do Ciebie. pozdrawiam
                                                • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 28.03.08, 09:05
                                                  jesli musze Ci wyswietlac DOKLADNIE o co chodzi (a czytajac Twe od-powiedzi, to
                                                  sadze,ze tak, nie wglebiasz sie i odpowiadasz na 1 kwestie, zostawiajac te, na
                                                  ktore nie masz riposty), to prawda jest,ze -gdy bedziesz miala dziecko NIE
                                                  BEDZIE dla Ciebie wazniejsze dobro nianki, tylko JEGO
                                                  a probujesz udowodnic wszystkim,ze jest odwrotnie. calkiem nieudolnie zreszta.
                                                  • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 29.03.08, 11:02
                                                    To jest oczywiste, że dobro dziecka jest dal rodzica najważniejsze i ja z tym nie dyskutuje. Tylko nie widzę przyczyny dla, której nie mogły byście poinformować niani o tym, że ją podsłuchujecie czy podglądacie. Tym bardziej, ze doświadczona niania i tak to podejrzewa.
                                                  • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 09.04.08, 11:43
                                                    gdyby glupota mogla fruwac..
                              • asinek68 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 22:59
                                A ja słyszałam, że na szacunek to trzeba zapracować.
                                Szanować mogę kogoś za coś a nie za to, że jest.
                                • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:02
                                  Ręce załamuje!
                                  To znaczy, że na początku pomiatasz ludźmi a jak się dają to znaczy, że na Twój
                                  szacunek zasłużyli.
                                  • asinek68 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:13
                                    Nie załamuj. Nie pomiatam nigdy żadnym człowiekiem, nie przeinaczaj
                                    moich słów. Widzisz człowieka 1-szy raz w życiu i od razu go
                                    szanujesz ? Ja nie i to wcale nie znaczy, ze nim gardzę, że nim
                                    pomiatam itp. Szacunek należy się za coś, za to np. jakim się jest
                                    człowiekiem, co zrobił ten ktoś w życiu dla innych. Szanuję Jurka
                                    Owsiaka mimo, że go nie znam osobiście. Szanuję wolontariuszy
                                    pracujących w Hospicjach, z upośledzonymi dziećmi i w schroniskach
                                    dla zwierząt. Szanuję ich za coś co robią dla innych.
                                    • asinek68 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:21
                                      I jeszcze jedno! Chyba bardziej męczyłabym się wiedząc, że jestem
                                      nagrywana niż nie wiedząc. Świadomość, że nagrywa się każdy mój
                                      ruch, każde moje słowo, nawet pierdek puszczony w łazience byłaby
                                      dla mnie nie do zniesienia. Chyba bym wolała, żeby sprawdzono moją
                                      uczciwość cichaczem. Ale to moje zdanie. Myślę, że większość
                                      wiedząc, że jest nagrywana będzie się zachowywać sztucznie i
                                      nienaturalnie.
                                    • dyzurna Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:22
                                      Zachęcam w takim razie to poczytania badań nad wpływem monitoringu
                                      jawnego na
                                      zachowanie się osób monitorowanych i wtedy porozmawiamy o tym co
                                      jest z sensem a
                                      co bez sensu.

                                      ja mam inna teorie na ten temat wiec wiecej rozmawiac nie musimy czy
                                      takie nagrywanie ma sens czy nie. dla mnie ma wtedy gdy niania o tym
                                      nie wie.

                                      I żeby była jasność nie mam nic przeciwko monitorowaniu tylko do
                                      diabła bądźmy
                                      wobec siebie uczciwi!!!

                                      czyli twoim zdaniem ja byc moze kosztem wlasnego dziecka mam byc
                                      uczciwa wobec niani? a co z jej szacunkiem i uczciwoscia? ona moze
                                      klac i zamykac Male w pokoju tak? nie rozsmieszaj mnie. bez odbioru.
                                      • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:28
                                        Idąc twoim tokiem rozumowania to niani może Ci grzebać po szafkach, używać
                                        Twoich kosmetyków itp. byle by robiła to tak, żebyś ty o tym nie wiedziała.
                                        • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 13:59
                                          Boze, nie wpadlam na to.serio nianie to robia??
                                          • aniael Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 14:41
                                            Robią. W swojej historii apomniałam napomknąć, że "niańka" zużyła
                                            cały mój nabłyszczacz do włosów, czego jeszcze uzywała, to nawet nie
                                            wiem. No ale o wielu rzeczach zapomniałam wspomnieć, mineły prawie
                                            dwa lata.
                                            • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 14:48
                                              to bylo z przekasem do gerdy..wink choc w sumie nie zdawalam sobie sprawy, ze
                                              robia takie rzeczy.. tzn. robia wiele i teraz to we wszystko jestem w stanie
                                              uwierzyc. gdzie zapodzialam dyktafon??!!
                                              pozdrowienia dla Ciebie Aniael!
                                              • aniael Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 16:30
                                                Dziękuję, również podrawiamsmile
                                                Naiwna jestem to i przekąsu nie wyczułamsmile bo w sumie to sama nie
                                                zdawałam sobie sprawy, jak badzo źle mozna trafić i jak bardzo
                                                często to się zdarza. Jako dziecko byłam zaopiekowana przez trzy
                                                nianie. W sumie tylko jedna do niczego sie nie nadawała - nie umiała
                                                nic zrobć, zamiast zajmować się dziećmi czytała, a moja siostra w
                                                tym czasie omal nie wypadła przez okno. I z dnia na dzień odeszła
                                                bez słowa - no cóż. Jednak żadna nie krzyczała, nie wyzywała, nie
                                                robiła nam żadnej krzywdy.
                                                Będę zatem zawsze i każdemu zalecała kontrole nad niańkami, bo
                                                niestety po obcym spodziewać się można wszystkiego, o ile w pracy
                                                mozna dać kredyt zaufania nowemu pracownikowi, o tyle gdy chodzi o
                                                dziecko, ja juz takiego kredytu nie udzielę nikomu. Na szczęście
                                                kolejna niania przywróciła mi trochę wiarę w ludzi. Nawet jej nie
                                                nagrywałam - wystarczy mi usmiechnięte, zadowolone dziecko, relacja
                                                koleżanki, która obserwowala je na placu zabaw, i to, co zastaję
                                                wtacając czasem nieoczekiwanie wczesniej do domu. Niania jest z nami
                                                dwa lata.
                                                Ale byc może będzie kiedyś konieczność zatrudnienia nowej niani
                                                (nasza wiecznie opiekunką nie będzie, poza tym za pare tygodni
                                                pojawi się drugi maluch), na pewno ją skontroluję. I nie będę
                                                czekała az mnie coś zaniepokoi, wystarczy mi brak sygnałów, że jest
                                                wystarczająco dobrze.
                                                Pozdrawiam raz jeszcze
                                                • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 16:39
                                                  ech, spoko, dopiero tez nauczylam sie forumowac i wiem,ze gdzieniegdzie czai sie
                                                  ironia, ktorej wczesniej nie wyczuwalam. naiwna tez jestem, ale to inna sprawa smile
                                                  pozdrawiam serdecznie! u mnie za oknem piekny dzien !"D
                                                  • mamamamba Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 16:41
                                                    i jeszcze jedno ,Aniael.. w glowie mi sie nie miesci co Gerda tu wypisuje.. o
                                                    lamaniu praw itd. mam nadzieje,ze jak bedzie miala wlasne dzieci to inaczej
                                                    bedzie podchodzic do sprawy.. chyba ze poczucie bycia-kiedys opiekunka przewazy
                                                    w niej i najwazniejsze pozostanie dla niej jej dobro..ech..szkoda slow. milego!
                                                  • aniael Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 19:26

                                                    Mnie tez wiele wypowiedzi gerdy uderzyło. Między innymi o
                                                    naruszeniu prywatności (no używanie tego argumentu to bezczelność,
                                                    osobście oczekuję, że opiekunka przychodząc do mojego dziecka
                                                    zostawi prywatnośc za drzwiami mieszkania, w czasie za który jej
                                                    płacę, ma zajmowac się dzieckiem! Głupia byłam dwa lata temu, bo
                                                    wierząc opiekunce wspomniałam, że jak dziecko śpi, ona ma czas
                                                    wolny, moze sobie wtedy skorzystac z komputera -błąd!błąd!błąd!
                                                    Przypomniałam sobie właśnie, że usypiała dziecko na siłe, spało za
                                                    długo i wojowało potem w nocy, moje prosby, by nie usypiała po
                                                    wyznaczonej godzinie ignorowała). A jeszcze wypowiedź o "sztuczkach"
                                                    mam, które zdązyla poznać. Jak to są wg niej "sztuczki", to pewnie
                                                    nauczyła się je omijać...
                                                    Strach sie bać...
                                          • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 18:13
                                            Nie wiem czy robią. Mogę mówić tylko o sobie. A mnie zawartość szafek moich
                                            "pracodawców" nie interesuje.
                                            • alfika Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 29.03.08, 23:52
                                              po oc ten cudzysłów? rozumiem,. że w twoim pojęciu nie są
                                              pracodawcami? nie mówią wyraźnie, czego oczekują i nei płacą ci za
                                              to, co robisz pod ich nieobecność (wszak jakości twojej pracy, jak
                                              się upierasz, nie mają prawa sprawdzić)...

                                              ale może masz rację -
                                              cóż to za pracodawca, króry płaci za coś, czego nei widzi, nie wie,
                                              jakiej jest jakości, nie interesuje się, na co kierujesz uwagę w
                                              pracy...

                                              ps. a jak doświadczona niania orientuje się, że jest pod
                                              kontrolą? smile)))))) wybacz, że pytam, nianią byłam krótko i
                                              najwyraźniej jestem mało doświadczona, a nie miałam pomysłu
                                              przeszukiwać domu pracodawców, by znaleźc "dowody ich winy" smile))
                                              • gerda-2 Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 30.03.08, 11:22
                                                Dlaczego cudzysłów? Już odpowiadam a jaka mamuśka rejestruje swoją opiekunkę i
                                                płaci wszystkie składki. To w 99% jest praca na czarno więc nie nazywajcie się
                                                mamuśki pracodawcami bo nimi nie jesteście.
                                                A sprawdzać nas możecie ja nie widzę w tym nic złego, ze ktoś chce wiedzieć co
                                                się dzieje w jego domu pod jego nieobecność tylko wcześniej nam o tym powiedźcie
                                                bo w normalnej pracy pracownik wie, że jego ruchy śledzi kamera więc dlaczego ja
                                                nie miała bym o tym wiedzieć?

                                                A co do tak zwanych dowodów winy. Ja ich nigdy nie szukałam ale czytając fora
                                                internetowe jestem coraz bardziej pewna , że nie jeden raz byłam nagrywana lu
                                                podsłuchiwana.
                                                • mamamamba Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 31.03.08, 17:07
                                                  moze dlatego nie rejestruja,ze koszty pracy sa tak duze, ze jak bys miala
                                                  pracowac na bialo, to zamiast dajmy na to 1000zl dostawalabys 300 na miesiac.
                                                  skoro jestes taka fantastyczna to moze sie na to zgodzisz?
                                                  skoro my nie jestesmy pracodawcami, to Ty nie nazywaj sie pracownica. nie robisz
                                                  nic, a na dodatek kiepsko Ci idzie na studiach (przynajmniej gramatyke i
                                                  poprawna polszczyzne omijasz)
                                                  • gerda-2 Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 04.04.08, 08:16
                                                    Kobieto z księżyca! Nie oceniaj tak łatwo ludzi. Nic nie wiesz ani o tym jak
                                                    wykonuje swoją pracę a o tym jaka jestem studentką (uczę się wystarczająco
                                                    dobrze aby otrzymywać stypendium naukowe). Spójrz lepiej na swoje błędy
                                                    gramatyczne, mnie ich jeszcze nikt nie zarzucał.
                                                  • alfika Re: jaką pracę szanujesz? 07.04.08, 22:15
                                                    przecież jak nie masz pracodawcy, to żadna z Ciebie pracownica wink))
                                                    rozumiem, że szanujesz czas spędzany dla przyjemności i paru złotych
                                                    z dzieckiem znajomych?
                                                  • mamamamba Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 09.04.08, 11:45
                                                    nie popelniam bledow gramatycznych, a jesli tak, to moje duze IQ pozwala mi na
                                                    robienie ich zamierzenie. trudno, jesli tego nie rozumiesz. wybaczam Ci, po
                                                    Twych wypowiedziach wiele moge wniesc.
                                                  • mamamamba Re: gerdo, gdzie szacunek dla pracodawców? 09.04.08, 11:49
                                                    a ponadto! to nie ja nazwalam Cie kobieta z ksiezyca, cos mylisz. a jesli
                                                    zrobilas to specjalnie, to bieda, nie potrafisz wymyslic wlasnego sformulowania,
                                                    tylko zapozyczasz.
                          • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:05
                            Ja Mojego Skarba nie powierzyłabym żadnej opiekunce za zadne
                            pieniądze. Każdej osobie która wykonuje u mnie jakąś pracę płacę
                            godziwie, Pani od sprzątania ma 10 zł za godz.Mam rozumieć że jeśli
                            opiekunce zapłacę mniej ma ona prawo gorzej zajmować się moim
                            dzieckiem, tak? Od opiekunki wymagałabym dobrej opieki i szacunku
                            dla dziecka. Jeśli ktoś godzi się na wykonywanie jakiejś pracy za
                            określone pieniądze to jest to wolny wybór i prace tą powinien
                            wykonywać jak najlepiej. Czy ekspedientka w sklepie rzuca w ciebie
                            mięsem i obraża Cię bo zarabia 800 zł? Ale przecież ta rozmowa nie
                            jest o stawkach dla niani tylko o tym że zdażają się ludzie, którzy
                            zupełnie nie nadają sie do opieki nad dzieckiem a jednak się na taką
                            pracę decydują. Takie osoby należy tępić na wszelkie możliwe sposoby.
                            • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:09
                              Ale przecież ta rozmowa nie
                              jest o stawkach dla niani tylko o tym że zdażają się ludzie, którzy
                              zupełnie nie nadają sie do opieki nad dzieckiem a jednak się na taką
                              pracę decydują. Takie osoby należy tępić na wszelkie możliwe sposoby.
                              ___________________________________________________________________
                              I to oznacza, że należy nieuczciwie postępować z wszystkimi ludźmi nawet tymi,
                              którzy nadają się do wykonywanej przez siebie pracy?
                              • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:17
                                Ale sama powiedz jak można stwierdzić czy ktoś jest uczciwy, wróząc
                                z kart. Monitoring o którym ktoś wie mija się z celem.
                                • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:25
                                  A monitoring w szkołach? Uczniowie o nim wiedzą i po pewnym czasie bardzo
                                  krótkim zresztą zapominają o jego obecności i zachowują się zupełnie naturalnie.
                                  A monitoring w supermarketach? Wcale nie maleje kradzież. Jak ktoś jest
                                  zwyrodnialcem to żaden monitoring czy jawny czy ukryty mu nie pomoże.
                                  • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:39
                                    Niania jest najczęsciej z dzieckiem sam na sam, nikt nie widzi jak
                                    się zachowuje, nie można tego porównywać z monitoringiem w markecie
                                    czy w szkole. Jeśli niania nie nadaje się do opieki nad dzieckiem
                                    trzeba to jak najszybciej odkryć i zakończyć.

                                    Jak ktoś jest
                                    > zwyrodnialcem to żaden monitoring czy jawny czy ukryty mu nie
                                    pomoże
                                    Z tym się zgadzam.
                                    • gerda-2 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:46
                                      Ale w tym Ci wcale nie przeszkodzi, to, że ona będzie o tym wiedziała. Uwierz my
                                      nianie liczymy się z tym, że Wy mamy nas nagrywacie bez naszej wiedzy. Ja już za
                                      długo siedzę w tej robocie, żeby zdążyć poznać wasze sztuczki dlatego to mnie
                                      nie dziwi tylko boli to, że nie powiecie tego jasno i szczerze. Ale jak widzę ta
                                      rozmowa niczego nie zmieni w mentalności większości z Was przykre ale prawdziwe.
                                      Mimo wszystko pozdrawiam i życzę miłej nocy.
                                      • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 27.03.08, 10:37
                                        A dla mnie najbardziej przykry jest fakt że mamy muszą się uciekać
                                        do takich sposobów żeby poznać prawdziwe oblicze niani. Jeszcze
                                        bardziej przykre jest ze po takiej kontroli w niektórych przypadkach
                                        okazuje się ze mama postąpiła słusznie i miała rację obawiając się
                                        ze coś jest nie w porządku. Jeszce raz kładę na szali prywatność i
                                        poszanowanie praw niani i dobro dziecka, dalej wychodzi mi że to
                                        drugie jest ważniejsze. Poza tym w jaki sposób nagrywanie na
                                        dyktafon narusza prywatność niani? Jest ona w pracy, to nie jest jej
                                        prywatny wolny czas. Co innego kamera w sypialni, toalecie, w
                                        prywatnym mieszkaniu niani itp ale dyktafon? Jakie to prawa narusza.
                                        Na pewno bym się niepogniewała gdyby niania rozmawiała przez kom z
                                        kolezankami, lub korzystała u mnie z komputera no ale nie takich
                                        rewelacji mamy się spodziewają, chodzi o to aby sprawdzić czy niania
                                        nie szkodzi dziecku, nie maltretuje, nie wyzywa.
                                        Przykłady które opisują niektóre mamy świadczy o tym że taki
                                        monitoring bez wiedzy niani jest jednak potrzebny, dzięki niemu
                                        dziecku nie dzieje się większa krzywda. Zdecydowanie jestem za
                                        naruszeniem praw niani do prywatnośći w pracy jeżeli odbywa się to
                                        dla dobra dziecka.
                                      • mamamamba gerda 28.03.08, 13:14
                                        a to dopiero! sztuczki?! wiecie,ze nagrywaja? strach sie bac po prostu! Twoim
                                        gadaniem zniechceasz laski do posiadania opiekunek!!
                                        • gerda-2 Re: gerda 30.03.08, 11:26
                                          Zniechęcam? A czego tu się bać?
                                    • mamamamba supermarket i inne 27.03.08, 14:02
                                      kradzieże maleja ..w zasiegu kamer.
                                      a czyny opiekunki- w zasiegu dyktafon.
                              • tuberosa77 Re: Dziewczyny, bez przesady 26.03.08, 23:32
                                Przeczytaj jeszce raz co napisałam w poście na który odpowiadasz.

                                > I to oznacza, że należy nieuczciwie postępować z wszystkimi ludźmi
                                nawet tymi,
                                > którzy nadają się do wykonywanej przez siebie pracy?

                                Nigdzie nie sformułowałam takiej opini, napisałaś ją sama, to jest
                                nadinterpretacja moich słów.
                                To czy ktoś jest uczciwy nie jest napisane na jego twarzy,
                                przekonujemy się o tym z czasem. W kazdej pracy obowiązuje ta sama
                                zasada. Szef stosuje jakieś formy inwigilacji, sprawdza pracownika
                                az się przekona że można mieć do niego zaufanie.
                                To jest jak z nie zapowiedzianą kartkówką, sprawdza czy ktoś się
                                systematycznie uczy czy nie. Gdzie tu brak szacunku i niuczciwe
                                traktowanie??? To nie jest nieuczciwość, na zaufanie też trzeba
                                zapracować. Praca z dzieckiem to szczególna praca, trzeba mieć do
                                niej powołanie no i jedna ze stron jest czasem zupełnie bezbronna i
                                bez szans, w takim przypadku nie mogę opierać się tylko na
                                przeczuciach, miłej aparycji i wrózeniu z kart.
                              • mamamamba gerda 27.03.08, 14:01
                                przestan juz z ta uczciwoscia. skoro faktycznie tak jest, to daj ja zbadac!
                                • gerda-2 Re: gerda 27.03.08, 23:25
                                  No to przecież daję. Tylko che wiedzieć o tym, ze jestem nagrywana i tyle. W
                                  moim zachowaniu to nic nie zmienia jeśli wy sądzicie inaczej wasza sprawa. Ja na
                                  pewno odeszła bym z pracy gdybym dowiedziała się, że mama dziecka, którym się
                                  opiekuje nagrywa mnie na dyktafon bez mojej wiedzy. Poczuła bym się oszukana i
                                  tyle.
                      • mamamamba tuberoska 27.03.08, 13:48
                        brawo brawo BRAWO! z ust mi to wyjelas! o czym Ty kobieto piszesz.. chyba prawda
                        sama plynie z duszy Twej
                        ;P
      • mamamamba flinstonek 27.03.08, 14:42
        zartujesz?! i Tobie tez sie to przytrafilo? powiedz mi prosze ile ma Towje
        dziecko i jak reagowalo zawsze na nianie? gdzie zostawilas dyktafon? prosze o
        dokladne instrukcje. wierzyc sie nie chce...uncertain
        • flinstonek do mamamamby 27.03.08, 23:04
          synek ma skończone 15 m-cy. reagował na nianię z uśmiechem, biegł do
          niej z rozłożonymi rączkami ... potem albo chował się za mnie, albo
          stał w dużej odległości od niej z rekami w buzi, w końcu zaczął
          płakać na dźwięk domofonu. dyktafon zostawiam w przedpokoju,
          cyfrowy, ściąga wszystko ... pozdrawiam.
          • mamamamba flinstonek 28.03.08, 13:11
            niania go nie znalazla , rozumiem? tzn. dyktafonu? nie mam takowego,holender..
            czyli synek reagowal zle juz pozniej..biedaczek,strasznie mi go zal!
            troche mnie to uspokaja, moj maly NA RAZIE ok(17mies.)czyli dzieci jednak maja
            instynkt samozachowawczy. buzki i milego weekendu!
            • flinstonek Re: flinstonek 28.03.08, 20:53
              dzięki. mamy już nową nianię. nie jest tak święta i nieskazitelna
              jak gerda-2 (sorry, ale nie mogę sobie odpuścić) aczkolwiek sprawdza
              się! dyktafon jest cyfrowy - włącza sie tylko na głos i hałas, ciszy
              nie nagrywa. polecam taki. pozdrawiam ciepło.
              • asinek68 Re: flinstonek 28.03.08, 21:52
                Trzymam kciuki !!!
      • mgla_jedwabna Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 07.04.08, 15:23

        "nie
        > powiem jej o dyktafonie bo boję się szarpania mojego dziecka w
        > milczeniu."

        O tak. Jesli opiekunka jest fatalna, to poinormowanie jej o fakcie zainstalowania dyktafonu/ kamery nie poprawi sytuacji. Są tysiące sposobów, żeby takie ograniczenie ominąć. Można włączać muzykę na cały głos albo robic krzywdę dziecku w toalecie, której zasięg kamery/ dyktafonu nie obejmuje.

        Tak więc mamy zatrudniające opiekunki mają dwa wyjścia: łamać prawo (nagrywajac bez wiedzy nagrywanej) albo grać w rosyjską ruletkę zatrudniając opiekunkę i obserwując zachowanie dziecka (córka autorki wątku płacze już na dźwięk domofonu - od razu widać, że coś jest na rzeczy, nawet bez nagrywania).

        A swoją drogą jaka paskudna sytuacja, ze nie można samej/ samemu zajmować się dzieckiem w domu, aż pójdzie do przedszkola...
    • rybalon1 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 25.03.08, 12:11
      ja tez jestem za tym żeby nagrywać i nie informowac o tym - no
      niestety może byc tak , że poinformowana o nagrywaniu opiekunka
      bedzie milutka dla dziecka w domu a na spacerze juz nie bo na
      spacerze nikt jej nie nagra przecież ... oddaje swoje dziecko w ręce
      obcej osoby , która zostaje z nim sam na sam - dziecko samo sie nie
      obroni , nie poskarzy sie tez bo raczej nie potrafi jeszcze mówić -
      nagrywanie to jedyna wiarygodna metoda , wazne sa tez opinie
      sąsiadek i innych mam z którymi spotykaja sie na spacerach - zawsze
      warto napomknąć znajomej , ze mamy nowa nianię i żeby ta z daleka
      poobserwowała naszą nianię i jej stosunek do dziecka , pozdr
      • mamamamba rybalon 28.03.08, 13:15
        czy widzisz co gerda napisala ciut wyzej? one WIEDZA zdaja sobie sprawe,ze MOGA
        byc nagrywane i zachowuja sie pod publiczke.. to jest jakas masakra!!
        • gerda-2 Re: rybalon 29.03.08, 11:09
          tak wiedzą. A jak mają nie wiedzieć skoro trombicie o tym wszem i wobec na
          internetowych forach?
    • izia3 Re: nagrywajcie opiekunki ZAWSZE 26.03.08, 12:29
      To, co przeczytałam było straszne. Ja sama oddałam dziecko do
      opiekunkia jak mała skończyła 2 miesiące. Na początku po kilka
      godzin, potem na cały dzień. Moje dziecko było tak szczęśliwe, że
      już wyrywała się z wózeczka jak ją widziała. Ciocie w żłobku tez
      uwielbia i jest niezadowolona jak ją wcześniej odbieram. Teraz
      zaprowadzam ją do innej opiekunki tylko jak jest lekko chora albo
      podczas wakacji. Tę drugą panią też uwielbia, i też niechętnie od
      niej wychodzi. Chyba mam szcześćie do opiekunek, ale gdybym
      zatrudniała opiekunkę u siebie w domu to przy niepokojącym
      zachowaniu dziecka też zostawiłabym dyktafon.
Pełna wersja