WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pomoc?

30.08.03, 22:29
moja coreczka ma 4 lata i Bog jeden wie ile serii antybiotykow juz
zjadla.Choruje prawie non stop choc je i witaminy i chodzi na
spacery...niemal co miesiac ma zlapalenie gardla a nwaet bywa ze coi dwa
tygodnie, choruje tez na uszy , krtan a nawet miala gronkowvca.Kazda choroba-
to kolejne antybiotybiotyki.3 razy juz zmienialismy pediatre. lato jeszcze
sie nie skonczylo a moje dziecko juz zdazylo sie rozchorowac. Z przerazeniem
mysle o zimie. W zeszlym roku musialam ja wypisac z przedszkola bo w sumie
chodzila moze z miesiac..reszte przechorowala. czekam na KAZDA rade
    • kostruszka Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 30.08.03, 23:06
      Droga O-lenko! Nawt nie wiesz, jak bliski jest mi ten temat. Moja sytuacja nie
      jest wprawdzie tak dramatyczna, ale trzyletnia córcia przechorowała w zeszłym
      roku kilka dobrych miesięcy, a serii antybiotyków brała chyba z 8. Obecnie od
      połowy kwietnia jest zdrowa, ale ja też już truchleję, gdy pomyślę o zimie.
      Moja mała przestała chorować po zastosowaniu kuracji homeopatycznej i wiem, że
      gdy znowu coś się zacznie, z pewnością udamy sie do homeopatki. Wierzę też w
      bańki, bo u Natalii po ich zastosowaniu zawsze następowała poprawa i widmo
      antybiotyku oddalało się (zakupiłam sobie takie bezogniowe i mąż jej stawia,
      ważne jest, by przez 2 - 3 dni nie narażać potem plecków na przewianie). Z
      leków uodparniających stosowałam Lymhozil i Ecomer, podobno świetny jest
      Rybomunyl (nie wiem, jak się pisze), ale jest dosyć drogi (na Edziecko zdrowie
      było sporo wątków o preparatach uodpar.). My byliśmy także z córcią trzy
      tygodnie nad morzem, jeżdziliśmy nad jezioro itp., lekarka zaleciła jej też
      spożywanie wielu świeżych owoców, więc wmuszam w nią, ile wlezie. Niestety, nie
      wiem, czy to wszystko pomoże, bo wiadomo, że gdzie są dzieci, tam są choroby
      (Niunia wraca do żłobka, nie mamy innego wyjścia). Mocno trzymam kciuki, by
      nasze córeczki były zdrowe. Pozdrawiam Kasia
      • o_lenka Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 18:31
        kasiu, kupilam juz ten lymphozil.Czy stosowalas to u swojego dziecka? moja
        lekarka zalecila 1 dziennie a na opakowaniu jest napisane ze conajmniej 3
        tabletki dla dzieci w jej wieku...dziekuje za wszystkie rady!
      • goska271 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 12:36
        mam ten sam dokładnie problem i homeopatia trochę pomaga, ale niewiele. W
        ciągu wakacji syn przeszedł trzy anginy i pewnie na tym nie koniec. Laryngolog
        zdecydował, że po raz ostatni podamy leki uodparniające, a jak nie będzie
        poprawy to zostanie usunięty migdał. Podobno to pomaga.
        • agata_edziecko Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 13:16
          Przepraszam, że pytam, ale czy możesz powiedziec więcej o tym, w jaki sposób
          stosowaliście homeopatię? Ja byłam raz u takiej pani doktor, która miała nad
          drzwiami symbol Tao. Ona dała Szymkowi jedną kuleczkę i drugą do podania za
          miesiąc. Nie dziwiłam się, że to nie pomogło, chociaż zachowywała się jak
          rasowy homeopata - wypytała mnie o całą historię życia Szymka, post i
          prenatalną, a nawet sięgnęła do dlaszej przeszłości naszej rodziny.
          Drugi homeopata zbadał syna jakimś dziwnym aparatem, który podobno diagnozuje
          cały organizm. Dał nam zestaw chyba 8 lekarstw, które były tak dawkowane, że
          musiałam sobie w Outlooku zrobić kalendarium, aby nad tym zapanować. Potem dwa
          tygodnie przerwy w kuracji i nadeszła pocztą nowa recepta na nową baterię
          leków. Jak już pisałam w tym wątku w tym czasie skończyły się nasze kłopoty
          zdrowotne. Zbieg okoliczności? Czy może dobra kuracja? Nie wiem...
      • kag1 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 08.09.03, 17:42
        Bańki i tylko bańki do tego napar z lipy z malinami lub herbata z miodem i
        cytryną i kilka dni w ciepłym domku i po problemie. Ja i moja córka
        antybiotykom mówimy stanowcze "NIE". Banki "uratowały" już kilkakrotnie moje
        dziecko przed antybiotykiem. Jestem ich gorącą zwolenniczką. W sprzedaży są
        bańki próżniowe bez ognia wysysa się tylko powietrze są bardzo bezpieczne
        może stawiać je nawet laik( najpierw próba na tatusiu).
    • kicia_edziecko Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 08:32
      Warto byłoby pohartować dziecię. W ostanim edziecko jest trochę na ten temat.
      Kiedyś również slyszałam o dobroczynnym wpływie na odporność (w analogicznej
      do Twojej córci sytuacji) kwasu z buraków (dla niektórych to może być
      kontrowersyjna metoda, jednak potwierdzają to różne źródła). Jak wpiszesz w
      wyszukiwarkę to powinien się wyświetlić wątek z przepisem. Metod hartowania
      jest wiele, warto wyczerpać te sposoby, uodparnianie preparatami leczniczymi
      potraktowałabym jako ostateczność. Życzę szybkiej poprawysmile
      Mama Tygryskasmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
    • skarolina Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 08:54
      A czy miała robione badanie odporności?? Bo w tym przypadku od tego chyba
      należałoby zacząć.
      Roczny synek mojej przyjaciółki był od 5-go miesiąca życia ciągle na coś
      leczony, głównie zapalenia oskrzeli i anginy. Najpierw antybiotyk za
      antybiotykiem, potem dopatrywano się silnej alergii, więc wziewne sterydy, aż
      w końcu trafił do mądrych lekarzy, którzy zaczęli od zbadania odporności. I co
      się okazało?? Że mały ma 17% odporności własnej, przy normie od 80% wzwyż.
      Zaordynowano leczenie w tym kierunku i póki co jest lepiej, a przede wszystkim
      dzieciak nie jest już tak faszerowany niepotrzebną chemią.
      pozdrawiam,
      skarolina
      • o_lenka Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 18:33
        bardzo dziekuje.Na pewno pojde na takie badani, nikt mi o takich badanich
        nawet nie wspomniał.....
    • magda2303 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 09:44
      Współczuję, bo sama przez to przeszłam, a właściwie moja córeczka. Wciąż były
      antybiotyki, leki przeciwhistaminowe itp. Dostawała kurację zwiększającą
      odporność bronchovaxim czy coś takiego i nic. Stale była chora: zapalenia
      oskrzeli, gardła, krtani, uszu itp. itd. Doszło do tego, że w przedszkolu byla
      przez parę dni na miesiąc.
      Na szczęście moja teściowa mnie przekonała do HOMEOPATII. Znalazłyśmy dobrego
      homeopatę, który postawił małą na nogi. Od czasdu, kiedy przyjmuje jego leki, w
      ciągu roku, była chora może ze dwa razy i to z przyczyn obiektywnych: ospa i
      raz zapalenie gardła po lodach kupionych przez babcie w chłodny dzień. Wreszcie
      mamy spokój, mała się nie męczy. Teraz idę na wizytę, żeby doradził mi co jej
      podawać dla zwiększenia odporności na jesień i na czas pójścia do nowego
      przedszkola. Polecam to mamom wszystkich chorowitych dzieci, zwłaszcza przed
      nadchodzącą jesienią i zimą.
    • ewurek Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 11:43
      Mnie ten temat rowniez nie jest obcy.Od poczatku czerwca moja coreczka (18 m-cy)
      ma juz 5 antybiotyk-a przeciez jest jeszcze cieplo!Wiem, ze ma gronkowca
      zlocistego i to jego juz zaczynam obwiniac o wszystkie te choroby. Mam
      skierowanie na wymaz z gardla i noska, ale badanie robi sie ok. 2 tyg. po
      odstawieniu antyiotyku, a u nas niestety to nie ma miejsca.Napisalas, ze Twoja
      coreczka miala gronkowca. Z tego co wiem (po rozmowach z lekarzami)tego
      paskudztwa nie mozna sie latwo pozbyc- o ile wogole mozna.Sa rowniez
      autoszczepionki (nie wiem jeszcze dokladnie o co w nich chodzi- ma to zwiazek z
      gronkowcem), w kazdym razie po takowej dzidzia nie choruje tak czesto. My
      wybieramy sie na taka do Poznania, ale dziecko musi byc troche starsze.
      Zycze duzo zdrowka.
    • mamaelfika Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 14:35
      bardzo ci wspolczuje, ja mialam to szczescie ze trafilam na cudowna pania doktor
      (ale tez po perypetiach z panstwowym lekarzem).tak wiec trafilam , kiedy
      dziecko mialo niedowage, anemie(po pobycie w szpitalu) a stara pani doktor nie
      widziala nic niepokojacego kwitujac ze sa rozne dzieci!!!!
      obecna jest super(juz chyba pisalam)), julke wyprowadzila na ludzi zapisujac
      jej lek o nazwie bioaron c , oprocz pobudzenia apetytu dziala na odpornosc
      dziecka, i faktycznie julka mniej choruje a gdy juz jej sie zdarzy jedziemy
      natychmiast do niej po okazaniu sie pierwszych objawow chorobyi zawsze
      zaczynamy od lekow homeopatycznych, badz roznych rodzajow syropow, i nigdy to
      nie jest w pierwszej kolejnosci antybiotyk!!przewaznie przy pomocy pierwszych
      lekow julki organizm daje sobie rade z choroba.
      to tyle na dzien dzisiejszy , bo od wrzesnia idzie do przedszkola i mam
      nadzieje ze bedzie dobrze....pozdrawiam!
      jakby ktos chcial namiry lekarki -jestem ze szczecina, a lekarka przyjmuje
      prywatnie i bierze naprawde niewiele za wizyte...40 zl
      • gag10 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I do mamyelfika 03.09.03, 10:09
        Hej, ja tez jestem ze Szczecina, co prawda my mamy fajna panią doktor z
        państwowej przychodni i mój synek aż tak bardzo nie choruje /oby tak dalej/ale
        chetnie zapisze sobie adres tej dobrej lekarki. Aha mój synuś przez cały okres
        jesienno-zimowy-wiosenny z małymi przerwami też dostaje bioaron c /za
        poleceniem lekarki/ i w zeszłym roku pomimo tego że chodzi do żłobka miał tylko
        2 niegroźne infekcje. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich maluszki i życze duzo
        zdrowia podczas zbliżającej się zimy.
        • mamaelfika Re: WCIAZ CHORUJE!!! do gag10 11.09.03, 13:42
          sorki ze z takim opoznieniem ale juz podaje namiary na pania doktor
          nazywa sie ELZBIETA PAPROTA przyjmuje w szkole w zdrojachnr kom.0501811577
          nrdom.4612023 przyjmuje w poniedzialki srody piatki
          troszke dlaeko ale ja tez mieszkam na pomorzanach wiec kawalek jestsmile
          pozdrawiam
    • o_lenka Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 18:35
      BARDZO BARDZO DZIEKUJE ZA WSZYSKIE RADY!!!!!
      • anfido Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 19:08
        Mój synek tak chorował w listopadzie i grudniu 2002. Przez te dwa miesiące
        brał, aż 5 róznych antybiotyków. Okazało się, że w żłobku poczęstowali go
        paciorkowcem i gronkowcem ( na szczęście nie złocictym). Koniec końców
        wyzdrowiał, ale co sie nadenerwowaliśmy i namartwiliśmy to tylko my możemy
        wiedzieć. Przypadkiem trafiłam w przychodni na pania doktor, która poleciła mi
        kurację homeoatyczną. Podawaliśmy mojemu synkowi preparat i nazwie THYMULINA i
        wspomagająco syrop KETOTIFEN. THymulinę przez pierwszy miesiąc trzeba podawać
        raz w tygodniu jedną fiolkę ( można rozpuścić granulki w czymkolwiek). Przez
        kolejne 5 miesięcy co dwa tygodnie jedną fiolkę. Czyli razem kuracja trwa pół
        roku. Sytop podawalismy krótko, bo akurat na naszego synka nie wpływał
        pozytywnie ( zbyt duże łaknienie). Podsumowując - kuracje prowadziliśmy od
        stycznia do czerwca 2003. Od stycznia do teraz Filip miał dosłownie trzy razy
        lekki katarek. Spotykał się w tym czasie z wieloma dziećmi i dorosłymi, którzy
        byli chorzy i nic od nich nie złapał. Uważamy więc że kuracja się powiodła.
        Dodatkowo nauczyłam się jeszcze jednej rzeczy - zanim zgodzę się na podanie
        antybiotyku mojemu dziecku najpierw koniecznie zrobię wymaz z garda i/lub z
        nosa i oczywiście antybiogram. Jeżeli wyjdzie, ze ma bakterie to owszem
        antybiotym może być nieodzowny, ale w innym przypadku nie pozwole aby
        antybiotyk mu podać.
        Pozdrawiam i życze powodzenia, może skorzystasz z tej kuracji?
    • mader1 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 31.08.03, 19:25
      Miałam bardzo podobne problemy. Przez jakiś czas córeczka też korzystała z
      porad homeopaty. Ale... zanim lub obok zastosowania tych wszystkich rad - Twoja
      córeczka ( stałam się w tym już ekspertką ) na pewno ma znikomą odporność - bo
      częste stosowanie antybiotyków zabija odporność. One tak działają, wiec
      zastosowanie jednego antybiotyku siła rzeczy zwiększa prawdopodobieństwo
      podania nastepnego w czasie następnej choroby. Organizm z czasem już od razu
      się poddaje - tj. rozwija się chroba bakteryjna ze zwykłego przeziębienia
      infekcji. Na poczatku z lekarzem postanowiliśmy odzwyczaić nasze dziecko od
      antybiotyków. Otóż kazdy dzień od kiedy zaczyna się infekcja opóżnienia w
      przyjęciu antybiotyku zwiększa ilość ciał odpornościowych w organizmie
      córeczki. Oczywiście pod kontrolą lekarza - musi oglądac. U nas za pierwszym
      razem udało się podać po 3 dniach od początku, potem jeszce póżniej, a teraz
      córka bierze antybiotyk może raz na rok.
      Powodzenia
    • adamskakamila Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 02.09.03, 08:51
      Witam , ten problem jest mi bardzo bliski , ponieważ mój 2 synek przez
      pierwszy rok zycia barzdo chorował , jak sie okazało gronkowiec złocisty w
      nosku . My z meżem po dotarciu do barzdo dobrego lekarza w Radomiu i
      skierowaniu do AKADEMI MEDYCZNEJ W LUBLINIE , ZDECYDOWALIŚMY SIE NA PODANIE
      SYNKOWI AUTOSZCZEPIONKI . Polecam szalenie - od roku zero chorób ,
      antybiotyków !!!!!!!!!!!!!!
      Zainteresowanym podam szczegóły , zaznaczam , że jest to szczepionka podawana
      w dawkach przez 20 parę dni , my stosowaliśmy zastrzyki ale słyszałam , że
      można w kroplach doustnych .

      Pozdarwiam
      • kocur_1 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 02.09.03, 17:02
        Witam smile
        Czy mogłybyście napisać coś więcej na temat tej autoszczepionki? Co to jest,
        gdzie się po to idzie, cenę itp.
        bardzo proszę o odpowiedź.
        kocurek
        • sugar_mama_danielcia Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 02.09.03, 17:11
          Witam. Problem w tym, ze im wiecej dziecko bierze antybiotykow to tym bardziej
          jego system odpornosciowy jest zachwiany. Moze rozejrzyj sie czy w Waszej
          okolicy sa jacys specialisci od medycyny naturalnej.

          Pozdrawiam
          Sugar
    • marlena_w Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 02.09.03, 18:56
      WITAM!

      Moja córeczka (18 miesięcy) również często chorowała. Co tydzień inna choroba i
      antybiotyki. Byłam załamana i nie mogłam tego zrozumieć - po chorobie nie
      zdążyłam wyjść z nią na dwór a już łapała nową infekcję.
      Okazało się, że przyczyną była alergia. Dzieci alergiczne mają bardzo osłabioną
      odporność. Po wyeliminowaniu alergenu, pediatra podaje leki uodparniające
      (ecomer, ribomunyl) i leki ochronne (zaditen).
      Mam nadzieję, że przeziębienia Twojego dziecka już się skończyły a jeśli nie -
      udajcie się do alergologa na badanie (tzw. panel pediatryczny).

      Pozdrawiam, Marlena mama Emili
    • ewail Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 03.09.03, 08:12
      Dam Ci rade z mojego doswiadczenia!!!Moja corka te ciagle chorowaa na to co
      Twoja i tez ja may wlos nie wypisalam z przedszkola!!!Idz do dobrego
      labolatorium i porob wszystkie mozliwe badania na pasozyty (jak jest ich duzo
      to podrazniaja gardlo)i antybiotyk wcale nie pomoze!!!
    • agata_edziecko Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 03.09.03, 15:31
      Przepraszam, jeśli powielę czyjąś radę, ale nie mogę teraz czytać całej
      dyskusji. Ja miałam podobny problem z synkiem w jego 2 roku życia. Miał bardzo
      częste katary, które w mgnieniu oka przeradzały się w zapalenie ucha. Po 8
      zapaleniu ucha w roku postanowiliśmy pójśc do lekarza homeopaty. Szymek dostał
      baterię leków homeo, drogich jak cholera, ale od tamtej pory nie zachorował
      ani razu, a minęło już 9 miesięcy. Teraz jednak nie jestem pewna, czy to
      homeopatia pomogła, bo w międzyczasie zaczęliśmy go też badać w kierunku
      alergii i okazało się, że jest uczulony na pyłki kilku roślin. Okazało się
      też, że katary miewał dokładnie w okresie pylenia tych roślin, a bakteriom
      jest wszystko jedno, czy rozwijają się w katarze alergicznym czy nie. Tak więc
      Szymek jest też leczony przeciwalergicznie. Która z kuracji tak naprawdę
      działa - nie do końca wiem, ale mam dla Ciebie radę tonącego, który chwyta się
      wszystkiego. Pomyśl o testach alergicznych (skórne robią od 3 lub 4 roku
      życia, zależnie od placówki) oraz o wizycie u homeopaty, ale takiego z
      prawdziwego zdarzenia, który sam komponuje leki.
      Powodzenia!
      agata
      • kopytko1 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 03.09.03, 16:31
        Hej,mój synek(5 lat) też często choruje,jest alergikiem(mlako,cytrusy,orzechy-
        nie wolno) Nos wiecznie zatkany,chrapanie w nocy ciągle antybiotyki...W nocy
        źle sypia...aż do czasu wizytu u laryngologa.Migdał trzeci nadaje sie do
        usunięcia(2 stopień).No cóż,strach ma wielkie oczy.Jest jednak w takim wieke że
        on sam powinien szybciej rosnąć od tego migdałka,więć dostał krople
        homeopatyczne i jak na razie lepiej śi w nocy,nie chrapie,oddycha przez nos a
        nie przez usta.Ale zobaczymy co dalej.Jeszcze chcę go zaszczepić taką
        szczepionką uodporniającą(doustną).Mam nadzieję że obędzie się bez wycinania
        migdała.I tobie polecam odwiedzić laryngologa może tu tkwi przyczyna chorób
        Twojej niuni.
        • agata_edziecko Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 03.09.03, 16:33
          Właśnie, zapomniałam dodać, że mój szymek też ma powiększony trzeci migdał.
          Ale jakoś ostatnio mu nie przeszkadza, może rośnie wolniej od Szymka, może te
          kuracje tak na niego wpłynęły. Też byliśmy pod opieką laryngologa.
    • andzina Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 08:53
      Mój synek przechorował prawie całą poprzednią zimę. U nas przyczyną była zbyt
      wysoka temperatura w domu, na którą nie mogliśmy nic poradzić (po mojej
      interwencji wyłączyli mi całkiem ogrzewanie i wszyscy się pochorowaliśmy).
      Stosowałam Bioaron C (ktoś o nim wcześniej wspominał) ale z mizernym skutkiem.
      Nie wiem jak mały poradzi sobie tej zimy (ogrzewanie już naprawione smile ale w
      ubiegłym roku przypadkiem trafiłam na lekarza, który bardzo mi się spodobał ze
      względu na stosowane metody, a który (z tego samego względu) bardzo NIE
      spodobał się mojej siostrze (ma córkę starszą o rok od Kacpra).

      Otóż pan doktor stosuje jak najbardziej naturalne środki. Atybiotyk stosuje w
      zupełnej ostateczności. Fakt mały czasem choruje nawet dwa tygodnie, ale zawsze
      czekam do samego końca z podaniem antybiotyku. Teraz będzie to już trzecia zima
      mojego synka. Pierwszą, gdy miał zaledwie kilka miesięcy przechorował prawie
      całą, drugą już jako roczny brzdąc mniej (wtedy właśnie postawiłam veto
      antybiotykom). Teraz ma przed sobą trzecią i już się boję co będzie.
      Ale jednego jestem pewna - zanim podam antybiotyk czekam do ostateczności,
      jeżdżę po lekarzach, robię badania, upewniem się, że trzeba.
      Moja mama ma mnie za potwora, który nie chce ulżyć dziecku w cierpieniu podając
      antybiotyk, który jej zdaniem wyleczy go w dwa dni. Może ma rację, ale czemu
      mój pediatra na każdą infekcję mojego synka zapisywał antybiotyk, nie mając
      nawet pewności czy to infekcja wirusowa czy bakteryjna, czy jeszcze coś innego.
      Nie jestem lekarzem, ale wiem, że antybiotyki nie na wszystko działają a bardzo
      obniżają odporność organizmu.
      życzę zdrowia wszystki maluszkom.
      Pozdrawiam Andzina
      • certuska Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 13:37
        A czy mogłabyś podac te naturalne metody?
        Ja podaję sok z malin, herbatkę z kwitu lipy, miód i czasem syrop z cebuli. W
        zeszłą zimę Gosia przebyła 2 razy ostre zapalnia oskrzeli. Już boję się, co
        będzie za chwilę i próbuję różności. Wiosną miała zlecone Bronchovaxom-
        szczepionka doustnie - oby to wszystko coś dało.
        Kasia
        • andzina Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 14:15
          Jakbym wykrakała - mama mi napisała sms , że mały ma katar...

          Ale do rzeczy, naturalne metody jakie przepisuje mi pan doktor to właśnie
          herbatki z malin, a jak ma zapchany nosek to anyżową (można kupić ekspresowe w
          aptece - koniecznie podawać ciepłą), nacieranie balsamem (typu WICK czy PULMEX
          BABY) stópek i plecków (piersi raczej nie, żeby nie podrażnić nosa), syropki na
          bazie naturalnych składników (ostatnio miał prawoślazowy). Do noska maść
          majerankową (szczerze mówiąc nie zawsze pomaga) albo jakieś homeopatyczne
          Sterimar czy Euphorbium albo po prostu sól fizjologiczną (na dzień, żeby
          rozcieńczyć katar). Podczas smarowania balsamem oklepywanie. Nawilżanie
          powietrza.

          Może te metody poleca każdy inny lekarz ale w moim przypadku kiedy idę do
          pediatry mały dostaje stały zestaw: wit.C, Eurespal, wapno. I receptę na
          antybiotyk "jak się pogorszy to proszę wykupić". Już sam fakt, że sama powinnam
          oceniać stan dziecka oburzył mnie! Skąd ja mogę wiedzieć, czy się polepsza czy
          nie. Widzę czy ma nadal katar czy kaszel ale nie wysłucham mu zmian w
          oskrzelach i do gardła raczej też nie zajrzę.

          Niestety pan doktor, który zaleca te wszystkie naturalne sposoby przyjmuje z
          reguły w weekendy albo popołudniami więc nie zawsze na niego trafiam.

          Nie wiem czy mogłabym podawać syrop z cebuli małemu (ma niecałe 2 lata), ale
          obawiam się, że i tak by nie chciał pić.

          Nie mogę sobie przypomnieć co tam jeszcze zalecał bo (odpukać) od wiosny nie
          było chorubska ale pewnie ten katar nie skończy się tylko katarem... sad

          Jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę.
          Pozdrawiam
          Andzina
    • oliwija Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 13:56
      u nas było to samo. zaczełam od dawania małej szczepionki o nawie RIBOMUNYL
      (droga ale skutkuje) i jednocześnie propolisu dwa razy dziennie rano 10%
      wieczorem 15% z miodem spadziowym i od 6-ciu miesięcy nie miałą nawet nkataru!
    • tatimati Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 04.09.03, 21:03
      Moja mała po bardzo powaznym , atypowym zapaleniu płuc (2 m-ce w szpitalu, 8
      antybiotyków w jednym ciągu) miała przepisane: Kinderbiovital-jako
      witaminki+ekstra żelazo ; oraz ESBERITOX N- naturalny środek uodporniający.
      Esberitox jest w postaci tabletek dla starszych dzieci i kropli dla małych
      (przeokropnie gorzki!!!!- ale mieszałam z małą ilością soczku i jakoś poszło).
      Brała to przez parę miesięcy i podczas tej kuracji nie zachorowała ani razu!
      Według wskazań lekarza odstawilismy esberitox na okres wakacji i po ok. tyg.-
      katarek! Ale pierwszy i ostatni w ciągu lata. Teraz mała poszła do przedszkola-
      wiec znowu esberitox, kinderbiowital oraz dodatkowo szczepionka doustna
      Ribomunyl Poniewaz to jej zapalenie płuc było bakteryjne). Zobaczymy co będzie,
      ale po wiosennych doświadczeniach z esberitoxem jestem dobrej mysli.
    • franticho Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 05.09.03, 15:59
      Zapewne lekko się powtórzę, ale będę polecać rozsądną homeopatię...Mój 2 letni
      synek od początku swoich dni prowadzony jest przez lekarza pediatrę-homeopatę.
      Cudowną, madrą i rozważną osobę, która wiele serca wkłada w uzupełnianie swojej
      wiedzy. synek brał antyb. raz i jest oprócz tego prowadzony wyłłącznie
      homeopatycznie. staramy się też jak najwięcej wyjeżdżać z zadymionej Łodzi.
      Wiem, ze część osób traktuje homeopatię z przymróżeniem oka, ale nasze
      doświadczenia temu przeczą. Mam nadzieję, ze uda Wam się znalezć dobrego i
      mądrego lekarza.
      pozdrawiamy
      marta i franek
    • karatina AUTOSZCZEPIONKA!!!!!!!! 05.09.03, 18:33
      Już kilka razy o tym pisałam, ale chętnie powtórzę. Mój synek, wówczas
      dwuipółletni i mąż mieli gronkowca na skórze. Mieli okropne, bolesne wrzody.
      Udało nam się skutecznie wyleczyć dopiero autoszczepionką. Z zaatakowanego
      miejsca (skóry, gardła, nosa itp.) pobiera się wymaz i z wyhodowanych bakterii
      produkowana jest autoszczepionka. Czeka się na nią dość długo, bo (niestety)
      testowana jest na myszkach. Dostaje się 7 buteleczek, jedna na trzy razy,
      lekarz musi ustalić dawki. Chory musi dostać 21 zastrzyków, co 3-5 dni, małą
      igiełką jak do insuliny. Nasz synek zniósł to naprawdę bardzo dzielnie.
      Wystarczał lizak na pocieszenie. Od tego czasu nie ma śladu gronkowca! Moim
      zdaniem to najlepszy sposób walki z tym paskudztwem. W Bydgoszczy można ją
      zrobić w szpitalu wojskowym, kosztowała 90 zł. Podobno częściej stosuje się ją
      u psów i przez lekarzy weterynarii często zalecana, nie wiem dlaczego nie u
      ludzi. W każdym razie ja gorąco polecam!!!
    • mamaluna Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 05.09.03, 23:18
      andzina, podaje syrop z cebuli na miodzie mojej 14-miesiecznej corce
      dwie male niepelne lyzeczki dziennie
    • kingaiola Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 06.09.03, 02:02
      Ola zaczęła chodzić do przedszkola w marcu i od tamtej pory do wakacji 3 razy
      zapalnie ucha i ciągle katar. Pomimo stosowania wczesniej i w trakcie
      homeopatii. W czerwcu dostała Luivac i przez wakacje nic. A teraz co prawda
      katar ma ale uszy w porządku. Mam nadzieję, że zadziała.

      Pozdrawiam
      Kinga
    • natder Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 10.09.03, 10:47
      Witam w klubie sad((
      Moja córka zaczęła chorowac gdy miała 6 tygodni i przez trzy miesiące dostała
      końską dawkę antybiotyków, wylądowałyśmy w szpitalu, gdzie każdy lekarz mówił
      coś innego i postawiono błędną diagnozę, bo szpitala nie stac było na
      odpowiednie a drogie badania. W końcu trafiłam z 5 miesięczną córką do szpitala
      pulmunologicznego, gdzie zrobiono badania odporności (lekarze łapali się za
      głowy na widok wyników), był zrobiony wymaz z gardła, z nosa, badanie
      laryngologiczne,jednym słowem przebadano ją wzdłóż i wszerz i postawiono
      właściwą diagnozę, dostała odpowiednie leki. Na "do widzenia" była kroplówka z
      białkiem w celu wzmocnienia odporności. Mimo wszystko bardzo dużo i dość długo
      potem chorowała (do 3 lat miała infekcje lub anginę średnio raz na dwa
      miesiące). Brała te wszystkie paskudztwa o których mamy pisały powyżej, a
      pomógł jej bardzo wyjazd nad morze. Było zimno, wiał lodowaty wiatr, a Natala
      nie miała nawet kataru. Spędziliśmy nad morzem niecałe dwa tygodnie, ale
      poprawa była bardzo zauważalna, potem chorowała raz na 4 miesiące. Wiem, że to
      kosztowna sprawa, ale radzę pojechac gdzieś z synkiem, może zmiana klimatu mu
      pomoże i wasze kłopoty nawet jeśli nie znikną, to będą znacznie mniejsze. Teraz
      choruje pierwszy raz od 6 miesięcy, ale właśnie poszła do przedszkola... sad((
      • pesteczka5 Re: WCIAZ CHORUJE!!! I wciaz ANTYBIOTYKI! Jak pom 10.09.03, 21:33
        Witam,
        mój synek ostatniej jesieni i zimy chorował 6 czy 7 razy. Gdy nie wymaga
        antybiotyku ( a wskazania są naprawde konkretne i nieczęste, gdy się sumiennie
        zabrac do sprawy), nie podaję mu NIC - bo tak walczy i odmawia przyjęcia
        czegokolwiek. Stawiam na swoim w przypadkach bezdyskusyjnych (np. obniżanie
        wysokiej goraczki), a wszelkie ozdobniki typu wapno, syropki, kropelki i
        homeopatia daruję sobie. Daję do picia herbatki ziołowe i malinowe, stópki i
        klatkę piersiowa smaruję maścią rozgrzewającą i bardzo dbam o miłą atmosferę w
        domu. Tulę, pieszczę, całuję, robimy z kocy "norki" , całymi dniami czytam, a
        niemowlę trzymam przy cycu. Dbam, żeby dzieci dużo spały, ile się da...
        Zatrudniam zakochanych dziadków do tego samego, gdy sama padam na nos - i
        powiem Wam, że działa tak samo, jak to wynika z Waszych opisów... Od późnej
        wiosny dzieci nie chorowały. Całe dnie były na świeżym powietrzu, latały boso,
        oblewały się wodą, kąpały w jeziorze od siódmej rano do wieczora także przy
        wietrznej pogodzie (niemowlak także), siedziały w niej bez ograniczeń. Pięć
        tygodni spędziliśmy nad tymże jeziorem i potem w górach, gdzie dzieci
        zaliczyły burzę z gradobiciem w drodze powrotnej z Morskiego Oka, były na wpół
        mokre, usnęły nam na rękach i... NIC!
        Zaczęły sie domowo-pracowe problemy, starszy był trzy dni ze mną w przedszkolu
        i dziś chory...

        Myślę, że napięta atmosfera, nasze stresy, pośpiech, brak czasu maja większy
        wpływ na zdrowie naszych dzieci niż nam się wydaje. Naukowo dowiedziono, że
        np. astma częściej dotyczy dzieci z deficytem, ogólnie mówiąc, miłości...
        Wiem, wiem, dzieci mam z tego forum to zdecydowanie powyżej średniej, ale
        pomyślcie, czy nie mam trochę racji z tym codziennym kieratem? Sezon grzewczy,
        suche powietrze itp. owszem, ale to też sezon szkoły i przedszkola, a
        przedszkole to też stres, który pełni rolę nie mniejsza niż mikroby...

        Dziewczyny, nie poddawajmy się. Te Wasze cudowne panie doktor żadnych cudów
        nie polecają, po prostu pewnie poświęcają czas i uwagę Waszyn dzieciom i
        indywidualizuja wskazania... to budzi w Was ufność , a ta z kolei owocuje
        poprawą... To dość ogólne wnioski, wiem. Chcę po prostu natchnąć Was i siebie
        pewnością, że jak uwierzymy, ze nasze dzieci będą zdrowe, to będą. Bardzo wam
        i sobie tego życzę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja