marczello79
19.03.08, 12:38
synek mojej przyjaciólki ma już 1.5 roku. Jest fajnym, kontaktowym chłopcem,
ale... no właśnie. Jego mama zrobiła z niego kompletną ciapę. Jeszcze nie
chodzi (nie ma szans się nauczyć, bo ciągle jest noszony, albo wożony w wózku,
bo przecież na podłodze się przewróci, wybrudzi, zje paprocha itd), je do tej
pory tylko słoiki (bo od innego jedzenia mógłby dostać kolki, uczulenia itd),
dziecko nie umie gryźć (!), bo karmione jest tylko papkami, a do roku zupę
dostawał przez smoczek (żeby się nie zakrztusił).
Jak wytłumaczyc koleżance, że robi dziecku krzywdę? Próbowałam z nią
rozmawiać, ale oburzyła się tylko i obraziła.