Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem!

25.03.08, 18:14
Słuchajcie mam takie pytanie.Czy wy budzicie swoje dzieci z
popołudniowej drzemki???bo mi sie zdarza to wtedy , gdy moje dziecko
śpi dłużej niż 14:30.Kłade ją spac o 13 i po 5 minutach juz
śpi.Zdarza jej sie spać nawet 3-4 h a później wieczorem jest
problem.Normalnie idzie spac o 20:30, a jak pozwole jej spac ile
chce to nie ma siły nie da sie polożyc o tej godzinie.A ja wieczorem
chcę miec czas dla sibie i dla męża.jestem wyrodna czy wogodna?A
może normalna?
    • inia33 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:16
      jak dla mnie całkowicie normalna, też małą czasami budzę, jak
      uznam, że przesadzawink
      wieczór jest mój i męża, dzieciaki mają być już w swoich pokojachsmile
    • mea8 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:19
      Wg mnie calkiem normalnasmile tez budze swojego synka.
    • blanka.g1 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:19
      też nie pozwoliłabym spać cztery godziny po południu....wstaję
      codziennie o 7.00 i wieczorem mam co robić np prasowanie (tonami)
      nie leniuchuję wieczorami.... dzień poświęcam dzieciom wieczorem
      jeszcze sprzatam prasuję czasem coś pichcę...poza tym musi byc
      porządek w domu nie może mi maluch łobuzować do niocy bo starsze
      musi sie wyspać do szkoły.
      • gabrysia5 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:21
        Wiecie tak pyta , bo moja teściowa twierdzi,że nienormalna jestem i
        że dziecko w chorobe wpędzę.
        • myelegans Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:39
          mojego 3.5-latka budzimy po 2-2.5 godzinach snu, jak mu pozwole
          pospac dluzej, to pozniej nie moze zasnac do 22. My zawsze kladziemy
          o 20:30, rano spi do 7-7:30, na drzemke jest kladziony o 13.
        • karen64 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 18:44
          wystarczylby jeden dzien gdy twoja tesciowa zajmowalaby sie mala od rana do
          wieczora,dalaby jej pospac po poludniu ile corcia by chciala,potem bylby
          `sajgon` z wieczornym wczesnym usypianiem i ...zdanie na pewno by zmienila.
          w jakaz to chorobe moglabys wpedzic dziecko?
          • lida-k Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:07
            mojego synka nie wybudzam usypia o godzinie 12 i spi 2.5 a nawed do
            4 godzin.zawsze slyszalam ze dziecko rosnie jak spi nie mialabym
            sumienia go budzic jak tam smacznie spi.ja w tym czasie posprzatam i
            zrobie obiad a on jest wyspany i gotowy do rojbrowania
            ale fakt ze chodzi nam spac po 21 30 nieraz o 22.a wstaje przed 8.
          • olekbambolek Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 12:08
            Dokładnie to samo chciałam napisac smile
    • agnieszka_i_dzieci Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:09
      Jesteś zupełnie nie normalna. Też moich budzę często. Zwłaszcza jak po 16-17
      śpią wink
      • gabrysia5 Re: :-( 25.03.08, 19:29
        Nie wiem w jaką chorobe mogłabym wpedzić moje dziecko budząc je z
        popoludniowej drzemki, ale dla mojej teściowej jak dziecko jest
        uparte to trzeba do neurologa z nim iść (hmm?).Ja budze małą bo
        wieczór chce miec dla siebie.Jak spi to też szykuje obiad i ogarniam
        mieszkanie,a wieczór -dla mnie i dla męża.Czytając wasze posty to
        stweirdzam, że chyba normalna jestem,albo większość z nas jest
        nienormalna.Co tam grunt,że nie jestem sama.Pozdrawiam
        serdecznie.Moje dziecko jest zdrowe i nie protestuje jak je budze.
        • karen64 Re: :-( 25.03.08, 19:34
          moja kuzynka nie chciala sie wdawac w podobne spory z tesciowa,po prostu jak
          uznala,ze to koniec drzemki i juz,to rzucala niby do siebie `o,juz sie
          obudzil...`,szla i budzila malego,on byl tak kochany,ze nie protestowal,wiec
          wilk byl syty i owca cala.
          • gabrysia5 Re: :-( 25.03.08, 19:46
            Ja nie tłumaczę się i wdaję w dyskusje z teściową bo z nią nie
            mieszkam.Mieszkamy sami.Zapytała mnie kiedyś jak wygląda dzień
            małej, powiedziałam , bo nie przyszło mi do głowy,że nienormalna
            jestem i wpedzam małą w chorobę.A teraz ciągle mi to
            przypomina.Choc ostatnio nie jesten nienormalna tylko bez serca.No
            cóż.
        • mamamamba Re: :-( 26.03.08, 09:06
          dzieci sie nie wybudza..! takie sa teorie... nie mam z tym problemow, bo jak
          maly wreszcie zasnie to dziekuje Bogu i padam na kanape. spi czasem 30-40 min
          (17mies), w sumie nie zna sie jego czasu drzemki. ale jak jest mega zgibany, to
          moze spac z 1,5-2h i wtedy wybudzam, nauczona swietami cholernymi, kiedy spal
          ile wlezie (zmeczony wrazeniami), ja sie cieszylam, a wieczorem mialam
          przeje..rabanesmile do 23.buzi dla NORMAL matenki!
      • sylwiawenta Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:29
        ja mojej nie budze jak nie musze, chyba ze trzeba gdzies pilnie
        wyjsc, ale wtedy jest strasznie marudna, wiec wole nie budzic jej
        bez powodu, a spi tak po 2 do 3h i zasypia kolo 21, budzi sie o 8 i
        tak nam wszystkim dobrze.
        • gabrysia5 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:31
          A mała jak jej nie obudzę najpóźniej do 15 to zasypia o 23,
          pomimo,że w łóżeczku jest jak zwykle o 20:30.
      • lida-k Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:40
        mozesz mi napisac dlaczego twierdzisz ze jestem nienormalna przeciez
        mnie nieznasz
        • lida-k Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:47
          agnieszko czekam na odpowiedz.ja napisalam jak moje dziecko spi.a
          nie ublizalam matka ktore budza swoje dzieci kazdy ma prawo
          postepowac z dziecmi jak uwaza.mi nie przeszkadza moje dziecko.
          • gabrysia5 Re: heca 25.03.08, 19:52
            ale heca.Ja myślałam,ze ty mnie pytasz.
          • gabrysia5 Re:Lido-k 25.03.08, 20:00
            To nie jest kwestia przeszkadzania.Mnie mala też nie przeszkadza.Ale
            poza dzieckiem mam tez inne zainteresowania, np.lubie czytać a od
            tego mam tylko wieczór.jestem dla swojego dziecka cały dzień, bo po
            to jestem na urlopie wychowawczym, ale nie moge byc tylko mamą.
            Jestem też kobietą i żoną i w tych dziedzinach też chcę czuc
            satysfakcję.Pomyliło mi się.Ty swojego dziecka nie budzisz.
        • gabrysia5 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 19:49
          nie uważam że jesteś nienormalna, nie w tym sensie co potocznie to
          oznacza.Ja budze swoje dziecko , ty też, i inne dziewczyny też, a
          w/g mojej teściowej to jest nienormalne.To było tak w
          przenośni.jesli cie i innych to dotknęło to bardzo przerpaszam. Nie
          miałam takiego zamiaru.
          • lida-k Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 25.03.08, 20:04
            ja tez przepraszam zle to odczytalam,pamietam jak wszyscy uwazali ze
            jestesmy nienormalni ze nie dajemy slodkiego synkowi.wiec faktycznie
            kazdy z nas jest dla innych w kazdym swoim czynie nienormalny.hihihi
            • gabrysia5 Re: lida-k 25.03.08, 20:09
              kogo ty w koncu pytałas mnie czy agnieszke?
            • mamamamba lida 26.03.08, 09:09
              tez nie dawalismy i tez wszyscy tak uwazali, z tesciowa na czele "biedne
              dziecko", wiesz o czym mowie...
    • denea Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 07:54
      Wychodzi na to, że jesteś normalna. Bardzo mnie to cieszy, bo sama
      też tak robię i bywało, że miałam wątpliwości wink Może to egoizm, ale
      bardzo sobie cenię te wieczorne godziny, kiedy mały już śpi a ja
      mogę się nacieszyć ciszą i spokojem a wiem, że jeśli pozwolę mu spać
      do oporu te 3-4 godziny to wieczorem zaśnie o jakiejś dzikiej porze.
      I jeszcze jedna sprawa: nie wiem, jak by spał wtedy w nocy. Czasem
      słyszę, jak matki narzekają, że dziecko nocy nie przesypia, budzi
      się, chce się bawić itd. albo wstaje o 4 rano, no ale w dzień śpi
      np. 6 godzin. Co komu pasuje oczywiście, ja osobiście wolę żeby moje
      dziecko w dzień się bawiło i spało max 2 godziny.
      • majan2 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 18:25
        Dla mnie zupełnie normalna, znam ludzi ktorzy chodza spac ze swoimi dwuletnimi
        dziecmi, co jest dla mnie chore, dziecko powinno klasc sie spac przed polnoca, a
        pozatym gdzie czas dla siebie, meza?
    • kora266 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 08:09
      Ja nie budze, bo nie ma potrzeby. Moj syn idzie na popoludniowa
      drzemke pomiedzy 11:30-12:00. Spi od 2-3 godzin. Wieczorem kladziemy
      go do lozeczka o 19:00 bezproblemowo. Rano wstaje zazwyczaj o 6:30.
    • sandra00 Jesteż całkiem normalna w 100% !!! 26.03.08, 09:00
    • pinkweb Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 09:33
      a ja jestem nienormalna bo moja trzylatka nie jadła i nie dostaje do
      dziś -cukierków. Wcześniej nie, bo zakrztuszenie, a teraz już z
      rozpędu i ze względu na zęby. Czekolada ciastka chrupki tak,
      cukierków zero, lizak baaardzo rzadko. I na imprezach rodzinnych
      widzę zdziwienie w oczach, ale nie przejmuję się tym. Niepotrzebne
      nam są cukierki do niczego. I ja też budziłam, i chyba nie znam
      nikogo, kto by dziecka nie wybudzał z drzemki popołudniowej.
      Nienormalne to jest jak dziecko o 22-23 jeszcze fika a rodzice
      padają z nóg, Twoja teściowa zmieniłaby teorię gdyby dostała dziecko
      na przechowanie wink na dłużej niż kilka dni
    • anika772 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 09:42
      Oczywiście że budzę (ok.15, jeśli nie obudzi się sama), inaczej
      wieczorem nie zasnęłaby między 19 a 20, a tego byśmy baaaardzo nie
      chcielismile
      • agnes0101 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 11:39
        Kwestia ilości godzin spania mojego dziecka w ciągu popołudniowej
        drzemki to główny temat spięć z moimi teściami, zwłaszcza z teściem
        który ma bzika na punkcie wnkuka. Na szczęscie teraz mały już chodzi
        do przedszkola i nie mam z tym problemu, ale tłumaczenie swego czasu
        dziadkom (opiekowali się nim) że dziecko nie może wieczorami zasnąć
        a rano o 7-ej musi wstać to była walka z wiatrakami. Teraz syn ma
        3,5 roku i w przedszkolu już nie śpi, natomiast w weekendy kładę go
        jednak na drzemkę ale budzę po dwóch godzinach. Wstaje bez problemu.
        Natomiast gdy zdarza się że z róźnych powodów jest że tak powiem
        przez 2-3 dni u dziadków nadal śpi po 3-4 godziny. Ja odpuściłam
        sobie oczywiście już tłumaczenie, a wieczorem z małym wojuje mąż
        (jego rodzice opiekuja się małym) smile
    • akado Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 13:38
      Jesteś całkiem normalnasmile Ja też tak robię jak mała przesadza ze spaniem po południu, na szczęśćie przeważnie nie przesadza i śpi max. 2 godzinki.
      • akado Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 14:00
        A wieczorem też chcemy mieć czas oczywiście!!!!!!!!!!! Oprócz relaksu i świętego spokoju często to jedyna pora na prasowanie, więc kładziemy małą już o 19-19.30 spać smile
    • dorota.konowrocka Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 14:11
      Ja nie budzę smile Ale dla mnie wygoda polega na tym, że dzięki temu, że synkom
      zdarza się pospać nawet od 13 do 17 na przykład, to ja mogę sobie w tym czasie
      porozkoszować się ciszą i nie niepokojona przez nikogo spokojnie przeczytać pół
      książki albo napisać artykuł. Potem się budzą, coś tam zjadamy, pobawimy się,
      przychodzi mąż ok. 20.00 i do 23.00 spędzamy czas razem. A jak jest mąż, to z
      synkami jest weselej, jemy kolację całą rodziną, czasem coś obejrzymy razem na
      DVD, jedno czyta jednemu do spania, drugie drugiemu, młodszy kąpie się z tatą,
      starszy w tym czasie coś ze mną rysuje, rodzinna integracja smile Dla siebie mamy z
      mężem czas na przykład rano przed śniadaniem, prasuję tylko czasami dwie rzeczy
      na krzyż, a gotuję i sprzątam razem z chłopcami.

      Ja myślę, że wszystko zależy od trybu życia i preferencji rodziny. Ja uwielbiam
      ten czas spokojny w środku dnia i lubię późne, rodzinne chodzenie spać. Jak się
      tak dobre dwie, trzy godziny zregeneruję w ciszy w środku dnia, to potem mogę
      być z rodziną do późnego wieczora. Jakby mieli spać krótko, po godzinie, to
      wieczorem już bym nie miała ochoty na żadne spędzanie czasu z mężem, wyczerpana
      rzuciłabym się natychmiast spać! smile

      Grunt, to przyzwyczaić się do myśli, że to nic złego,że dzieci chodzą bardzo
      późno spać. A jaka korzyść dla matki! Trzy godziny lektury w środku dnia, mmmm
      smile Kto miałby siły na taki maraton wieczorem smile

      Dorota
      • trojakowamama Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 20:41
        Ja jak dzieci "przeginały" z popołudniową drzemką otwierałam drzwi
        do ich pokoju, albo odsłaniałam zasłony. Zazwyczaj budziły się po 5
        minutach pełne sił i energii.
    • valkiria_1980 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 26.03.08, 23:05
      gdyby dziecko potrzebowalo spac 3-4 godz i wieczorem szlo normalnie
      spac to wiesz...
      ale skoro w dzien spi a wieczorem nie chce isc spac - to uwazaj zeby
      sie nie poprzestawialo ...
      wszystkie dzieci są inne

      mala mojej kumpeli (2letnia) spi w nocy rano wstaje ok 8mej idzie
      spac o 11stej do 13tej pozniej znow 16sta i o 21wszej na noc

      moj maly wstaje o 7mej pozniej idzie spac ok 12-13sta na 1,5 godz i
      o 19.30 idzie spac na noc

      zdaza mu sie spac 2,5 3 godz w dzien.. i jest problem czasami
      wieczorem ale to jak kazdy z nas - my tez mamy czasami ochote spac i
      spac albo nosi nas i nie mozemy zasnąc...
      wazne zeby tylko sie nie... stalo to normą...

      jak malemu sie to czesciej zdarza to tez go budze... normale!
    • daisy Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 11:03
      Coraz częściej widzę, że wyrodna i wygodna to jedno i to samo! smile
      Ja też mam ten dylemat, ale nie budzę. Czasem mały śpi godzinę, czasem półtorej,
      a czasem trzy i wtedy rzeczywiście później zasypia wieczorem. Ale jakoś nie mogę
      się zdobyć na budzenie go. Po pierwsze uwielbiam mieć czas dla siebie i
      spokojnie sobie czytać albo pisać, gdy śpi. Po drugie jakoś wierzę, że on widać
      potrzebuje tego spania, że jego organizm wie, co robi.
      Na szczęście zazwyczaj śpi nie więcej niż 1,5 godziny, od dwunastej, więc udaje
      się położyć go spać około ósmej wieczorem.
      • malutka2503 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 13:57
        Mam 2-je dzieci.Moja córka w tej chwili ma 4 lata,ale jak była
        młodsza to kładłam ją o 12 i potrafiła spac nawet do 18-stej.Ja
        wtedy miałam czas dla siebie,ale zaczeło mnie to trochę martwić
        musiałam sprawdzac czy żyje.Ponieważ bardzo spokojnie spała. i nie
        było słychac oddechu i sapania.Mój drugi młodszy synek ma 2 lata też
        go kłade o 12 i śpi 3;4 godziny,a wieczorem idą spać 19 20
        • gabrysia5 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 14:03
          malutka2503 napisała:
          > Mam 2-je dzieci.Moja córka w tej chwili ma 4 lata,ale jak była
          > młodsza to kładłam ją o 12 i potrafiła spac nawet do 18-stej.Ja
          > wtedy miałam czas dla siebie,ale zaczeło mnie to trochę martwić
          > musiałam sprawdzac czy żyje.Ponieważ bardzo spokojnie spała. i nie
          > było słychac oddechu i sapania.Mój drugi młodszy synek ma 2 lata
          też > go kłade o 12 i śpi 3;4 godziny,a wieczorem idą spać 19 20.

          To ja ci baaardzo zazdroszczę że twoje dzieci śpiąc w sumie
          większość dnia idą spać o 20.Ja bym zapytała pediatre czy tak może
          być ,że dziecko śpi 6 h w ciągu dnia i po 2 h idzie spać ponownie i
          spi całą noc jak mniemam??!!
    • aniko16 Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 14:33
      Nigdy nie budzę dzieci, albo zupełnie wyjątkowo np. podróż samolotem.
      Zdrowy, nieprzerwany sen to podstawa dobrego samopoczucia dziecka i
      pełni sił witalnych. Inna rzecz że moje dzieci wcześnie i bez
      problemu zasypiają - niemowlę o 19.00 a uczeń po 20.00. Może dlatego
      że nie były i nie sa budzone?
    • agnieszkam_s Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 14:35
      Nie czytałam innych postów, ale nie wydaje mi się to nienormalne.
      Mojego synka wybudzam jak prześpi 2, 2,5 h, bo wydaje mi się, że z
      kolei jak 2, 3 latek chodzi spać po 22 czy 23 to wcale normalne nie
      jest (swoją drogą, co wtedy się robi z dzieckiem skoro pada się
      samemu na psyk?)
    • dorisja Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 27.03.08, 22:02
      Boże dziwczyny jak ja wam zazdrosze mój 14 miesieczniak jak prześpi 2 godziny w
      ciagu dania to jakis cud jest. A idzie spac miedzy 20 a 21 a wstaje pomiedzy 6 a 7.
      • zebra12 Czego tu zazdrościć? 30.03.08, 19:13
        Ja budzę moją po godzinie snu. Ma teraz 16 miesięcy. Kładzie się spać przed 20.
        Śpi to 7 - 8 rano.
        Tylko ja nie rozumiem. Twoim zdaniem za mało Ci dziecko śpi w dzień? Czy za
        wcześnie wstaje - 7 to raczej późno. Bo sama nie wiem czego zazdroscisz.
    • zuzia_ny Re: Wyrodna matka? a może wygodna? sama nie wiem! 28.03.08, 17:01
      moje aktualne marzenie to, zeby dziecko pospalo tak z trzy godzinki
      ale niestety wstaje wczesniej. heh. nie chce klasc bardzo wczesnie ,
      bo potem wczesnie rano wstaje a ja jestem spioch i chodze bez
      chumoru jak mnie mala obudzi przed siodma.brakuje mi poranka na kawe
      i prysznic. no i jeszcze tatko chce poganiac mala po mieszkaniu a
      czesto pozno wraca wiec nawet lepiej ,ze nei zasypia o 20-tej.a te
      popoludniowe drzemki to dla mnie zbawienie. moge sie uczyc do
      egzaminow, moge posprzatac, krzatam sie w kuchni a czasem moge
      sobie wlaczyc film i wylaczyc sie od wszystkiego. tak wiec
      zdecydowanie jestem za tym by popoludniowa drzemka byla dluuuuuga.
      niech sobie dziecko rosnie. nie mam problemu z tym ,ze o 20 jeszcze
      gania. padnie spac po 21 ale za to wstanie po 9-tej.
      nigdy nie zastanawialam sie nad tym , czy wybudzanie dziecka to cos
      niepoprawnego. szczerze to myslalam, ze kazda z nas chce by dziecko
      w dzien spalo dlugo. hehehehe.
      gabrysia, pewnie ,ze to nic zlego. kazdy ma swoja rutyne. kazda
      rodzina funkcjonuje po swojemu.
      • ania800 budzę..nie wie widze w tym nic złego;) 01.04.08, 01:27
        Mój ma 1,5 roczku i jak śpi godzinkę to jest oki, często sam się budzi, ale jak
        śpi dłużej to póżniej sam się nie może wybudzić, po 2 godzinach snu w dzień
        marudzi już do końca dniacryingwieczorem nie może zasnąć itp poza tym mam dwóch
        chłopaków i staram się ich zgrać hehehe żeby jedne nie budził drugiego
        Adrian po godzine snu w dzień jest wesolutki zasypia tak jak starszy brat o
        20:30 i spo do 8 8:30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja