4latka-niesmiala,przestraszona

01.04.08, 16:28
Witam,mam taka sprawe.Moja 4letnia coreczka jest bardzo niesmiala,bardzo.Do tego stopnia ze boi sie dzieci,nie chce isc na plac zabaw nawet ostatnio.A jak byla mlodsza 2,3 latka to nie bylo z tym problemu.Chodzi do przedszkola 4 godzinnego,wlasciwie to od msca nie chodzi bo zlapala pasozyty i sie leczymy.A chodzila 4 mce do tego przedszkola.Mam zamiar juz jej nie dawac do przedszkola teraz,dopiero od wrzesnia.Ja nie pracuje wiec jestem z nia w domu.Naprawde boli mnie to ze ona nie chce sie bawic z innymi dziecmi,tylko z dziadziusiem ,tatusiem,mamusia,babcia-koszmar.Zaczyna mnie to tak wkurzac ze najchetniej wyprowadzilabym sie z domu,ale niestety nie mamy pieniedzy na inne mieszkanie.Mała ma jedna jedna ulubiona kolezanke(tez 4letnia),i z nia sie moze bawic ale jak pojawia sie ktos trzeci do zabawy to ona sie wycofuje,nie umie i nie lubi byc w grupie.Ma jeszcze kuzynke 7 letnia i z nia uwielbia sie bawic.Czeka na nia jak przyjezdzaja do nas w odwiedziny.Nie interesuja ja inne dzieci zupelnie,ona tylko obserwuje jak sie bawia inne dzieci na placu zabaw a potem opowiada o tym w domu,ale zupelnie nie ma ochoty sie przylaczyc do zabawy z nimi.Namawiam ja oczywiscie,ale to chyba bład jakis bo nic to nie daje,a moze za duzo ja namawiam?Co mam zrobic?Do przedszkola tez nigdy nie chciala chodzic,ale chodzila te 4 mce,po czym jak zlapala pasozyty to chce ja wyleczyc,bo meczyla sie przez to.Stala z waga i ze wzrostem,nadpobudliwa,brak apetytu,wymiotowala itp.koszmar.Poradzcie cos.Blagam.
    • alpepe Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 01.04.08, 18:00
      poszłabym do psychologa z dzieckiem, w każdym większym mieście jest taka
      poradnia pedagogiczno-psychologiczna, za darmo pomogą. No i na pewno bym dziecko
      dała po chorobie znów do przedszkola, klin, klinem.
      • madaw Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 09.04.08, 09:34
        Czy tylko psycholog?? Czy nikt nie ma niesmialego dziecka?? Blagam poradzcie cos.NIe chce ja ciagac po psychologach.Zaznaczam ze ja tez bylam bardzo niesmiala dziewczynka.Zaznaczam jeszcze ze mala lubi strasze dzieci i swietnie sie z takimi bawi.Wczoraj byla u mnie kuzynka z 9 letnia corka i tak ladnie sie bawily,ze przez 2 godziny jej nie widzialam.CZy to naprawde jest sprawa do psychologa?JA wiem ze psycholog nie jest szkodliwy.
        • daga_j Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 13.04.08, 19:00
          Hej, skoro ma pewne grono dzieci, z którymi się jednak bawi to nie ma problemu! Daj spokój, normalne dziecko. Moja prawie 4 latka czasem bawi się z kuzynką o rok starszą ale tak, żeby dwie godziny "dziecko z głowy" to nie ma! I tak widzę poprawę odkąd moja chodzi do przedszkola (też 4 godziny dziennie), wcześniej też stroniła od dzieci, na placu zabaw też nie podchodziła. A teraz bawi się, a jak ją zachęcę, podytkuję jej tekst i z nią podejdę to nawet zagada jakieś dziecko "pobawisz się ze mną w berka?" i jak jest odp. twierdząca to biega z jakimś tam dzieckiem - ja się cieszę.
    • myelegans Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 09.04.08, 14:37
      Psycholog pewnie poradzi, zeby wprowadzac dziecko w sytuacje
      towarzyskie, ale nie popychac nachalnie. Niektore dzieci po prostu
      sa bardzo niesmiale, z czasem zaczna uczyc sie z tym zyc, ale jest
      to kwestia dojrzalosci. Zwlaszcza jak mowisz, ze sama jestes osoba
      niesmiala, a dziewczynki najczesciej modeluja sie na matce.

      Swoim przykladem pokazuj jej jak mozna nawiazac kontakty z innymi
      ludzmi, jak jestescie na placu zabaw zamiast popychac ja do
      kontaktow z dziecmi, na ktore ona nie ma ochoty, sama zainicjuj
      rozmowe z dziecmi, lub ich mamami. Zapytaj jak maja na imie, sama
      sie przedstaw, zainteresuj sie co robia i rozmowa sie potoczy. Tak
      samo w kontaktach z doroslymi, zagaj rozmowe z kims nieznajomym na
      placu zabaw, tak zeby corka widziala. Dzieci obserwuja i zbieraja
      dane.
      Z czasem zacznie sobie wyrabiac odruchy towarzyskie. Nie wszyscy sa
      i musza byc nadmiernie towarzyscy. Niektorzy musza miec towarzystwo
      i 50 znajomych, a jeszcze inni tak jak moj maz, maja 2 przyjaciol od
      lat i to satysfakcjonuje jego towaszyskie potrzeby.
      Nic na sile, bo przejedziesz jej po samoocenie. Jezeli ma jedna,
      zaufana przyjaciolke to dobrze. To tylko 4 letnie dziecko, ono
      jeszcze nie wie ja sie zachowac w grupie, daj jej czas i mozliwosci.

      MOj 3.5 latek jest w domu z tata, ktory nie pracuje, do przedszkola
      chodzi 3 razy w tygodniu po 3 godziny i gdyby mial wybor, to wolalby
      zostac w domu i pojsc z tata do biblioteki czy na wycieczke. Tata
      zabiera go tez na grupy zabawowe, do muzeum dzieciecego, place
      zabaw, basen, zajecia w bibliotece, fikolandy inne, mamy spotkania 2
      razy w tygodniu ze znajomymi z coreczka w jego wieku, ale pomimo
      tego on woli bawic sie z sam, albo z nami, niz z rowiesnikami. Lubi
      ich obserwowac, ale dopiero od niedawna zaczal sie wciagac w zajecia
      grupowe, nadal niewiele w przedszkolu mowi, chociaz w domu buzia mu
      sie nie zamyka, ale widzimy powolny postep, i dajemy mu czas.
      Zdecydowanie woli interakcje 1 na 1 np. z kolezanka, niz z grupa, w
      ktorej nie jest przebojowy. Taki typ, jaki tata taki syn ;0)
      Powodzenia i nie stresuj sie tym tak bardzo.
      • tilutek Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 09.04.08, 23:30
        Moja córeczka też taka była. Dokładnie. Nie martw się, to powoli
        przejdzie. Nie trzeba nic robić. Ja byłam u psychologa, ale z
        perspektywy czasu uważam że niepotrzebnie. On uspokoił raczej mnie a
        dziecko zostało takie samo. Moja Martusia miała tylko jednego kolegę
        i z nim uwielbiała się bawić. Rodzinę mam bardzo daleko i tu gdzie
        mieszkam nie mam znajomych ani koleżamek. Mąż ciągle pracował a ja
        siedziałam z Martusią w domu. Moja córcia unikała placów zabaw gdzie
        było duzo dzieci. Wybierałyśmy więc te, gdzie było jedno dziecko lub
        nie było ich w ogóle. Przedszkola nie lubiła i po 2 latach chodzenia
        nawet Panie powiedziały że trzeba zrezygnować, bo szkoda dziecka. W
        przedszkolu miała tylko 1 najlepsza koleżankę. Kłopot nastepował w
        chwili gdy kolezanka szła się bawić do innych dzieci lub po prostu
        nie było jej w przedszkolu.
        Teraz córcia jest w zerówce. Nadal nie potrafi włączyć się do dużej
        grupy dzieci i nadal ma ulubione koleżanki. Tylko już teraz dwie.
        Dojrzała jednak na tyle, że już w zerówce szolnej nie płacze, lubi
        się bawić z dziećmi w swojej grupie. Do szoły przyzwyczaiła się. I
        tu tez będzie chodzić do 1 klasy. Tak jest najbezpieczniej. Już
        teraz łatwiej poznaje koleżanki (choć woli zawsze bawić się tylko z
        1 poznaną osobą). Podrosła i wiecej rozumie. Nie zmuszam jej teraz
        do niczego. Wcześniej próbowałam wszelkich
        sposobów "przyzwyczajania" jej do większej grupy ludzi. Ale teraz
        wiem, że najlepszym lekarstwem jest cierpliwość i zaakceptowanie
        dziecka takim, jakie jest. Kochamy przecież nasze dzieci. Pomogło
        nam tez drugie dziecko. Martusia juz nie jest sama. Ma siostrzyczkę
        i się nią opiekuje. Różnica wieku 5 lat. Zdecydowaliśmy się właśnie
        ze względu na Martusię. I teraz wszysy jesteśmy zadowoleni.
        I raz jeszcze nic na siłę. Ta nieśmiałość dziecka powoli minie i na
        pewno będzie lepiej. Ale na to niestety potrzeba bardzo dużo czasu i
        cierpliwości.
        • madaw Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 10.04.08, 16:31
          Baaardzo dziekuje dziewczynysmile Podnioslyscie mnie na duchu.Moja coreczka jest dokladnie taka jak opisalyscie obydwie .Pozdrawiam was serdecznie.
          • magillla Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 13.04.08, 13:47
            moze zainteresuje Cie to forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37202

            pozdrawiam serdecznie
    • kalina191 Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 15.04.08, 09:33
      Mam ten sam problem, jesli chcesz napisz , mam coreczke w twojej
      wieku i tez jest bardzo niesmiala, chetnie pogadam
    • sweet.joan Re: 4latka-niesmiala,przestraszona 15.04.08, 10:18
      Zapraszam na forum Dziecko wrażliwe. Link poniżej.
    • ania.silenter Madaw 15.04.08, 11:30
      Oczywiście możesz się poradzić psychologa. Może nawet powinnaś. Ale
      może Twoja córka po prostu ma taki charakter. Nie każdy musi być
      ekstrawertykiem, uwielbiającym tłumy, rzucającym się w wir zabawy.
      Jakkolwiek nie zabrzmiałoby to banalnie - ludzie są różni. Piszesz,
      że mała ma ulubioną koleżankę, chętnie też bawi się z kuzynką.
      Myślę, że na pewno nie powinnaś zmuszać swojego dziecka do zabaw w
      grupie, co najwyżej zachęcać. Takie zmuszanie siłą wywołuje
      najczęściej odwrotny skutek. Wiem coś o tym, mam charakter taki jak
      Twoja córeczka, też nie lubię tłumówsmile. I nie cierpiałam
      przedszkola. Ale uważam, że jednak powinnaś małą posyłać do
      przedszkola, może na kilka godzin ale jednak, a to dlatego, że
      później pójdzie do szkoły i może mieć kłopoty w odnalezieniu się
      wśród rówieśników.
Pełna wersja