zenalka
07.04.08, 08:47
Mój synek (16 m) jest bardzo ruchliwy i nie lubi siedzieć w miejscu
zbyt długo. Jeśli chodzi o książeczki to owszem lubi je ale tylko
pokazywanie gdzie kotek, gdzie piesek gdzie bum bum a jak zaczynam
czytać to idzie zająć się czymś innym. Wieczorem słucha bajek ale
tylko tych, które znam na pamięc bo jak zaczynam mu czytać przed
snem to się kręci przewraca kartki pokazuje gdzie jest hauhau itd.
Jednym słowem czytanie ma odwrotny efekt od zamierzonego-zamiast go
uspokajać i wyciszać to go rozbudza. Czy któras z mam tez tak ma?