moniczkalovemax
11.04.08, 09:45
wczoraj bylismy z mezem i córka w centrum handlowym. Corka bardzo niegrzecznie sie zachowywala, caly czas uciekala to na ruchome schody, to do sklepow, popychala napotkane dzieci, ogolnie zrobila sie nerwowa atmosfera. Zbezsilnosci sie poplakalam (ostatnio z corka sa duze klopoty). Maz dal corke reprymendę i kare i zaczela sie histeria i wrzask na caly sklep (ja ignorowalam jej histerię) i nagle jedna babka wyskakuje do mnie z morda ze jest jej szkoda tego dziecka i ze trzeba je przytulic jak placze, ja nie chcialam tego robic, zeby nie podwarzac autorytetu męza. Co w takiej sytuacji nalezy zrobic? ignorowac histerię, czy jednak przytulac dziecko?
Pozdrawiam