bejoy
13.04.08, 06:44
Młodsza (6 mcy):
- a bluuuuuullllllbblleeleeeej
- co, chciałabyś cukierka?
- o je!
Starsza (wtedy 2,5 roku):
podbiega do faceta na ulicy, wali go w tyłek, facet się odwraca i widzi... mnie:
- przepraszam, nie wiem, co dziecku strzeliło do głowy...
Ola: ja wiem! brzidki jesteś!
Starsza pół roku temu do mijanego na ulicy człowieka:
- pan..., będziesz moim tatusiem? bo nam jest tatuś potrzebny, taki co mi nie
ucieknie...
- A wczoraj was nie było! Ładnie to tak? Mieliście być! Nie wolno wcześniej z
pracy wychodzić! My bylyśmy i nie weszłyśmy do piesków, bo zamknięte było!!!
Co się mówi?
Chóralne: - Przepraszamy!
- No, żeby mi to było ostatni raz! Mamusia mi powie, jak znowu tak brzydko
zrobicie! I co jeszcze się mówi? Że więcej tak...
Chóralne: - ...nie zrobimy!
- No, to już grzeczni bądźcie! Ja to sobie zapamiętam!
A rozmowa toczyła się między starszą a... moimi pracownikami

)) Do kompletu
groziła im palcem i mrużyła oczy ze złości...
Komentarz: "o chol..., nowa szefowa nam już rośnie... i praktykę zdobywa..."

))