mama.mareczka
01.05.08, 14:42
Cześć wszystkim bo jestem tu pierwszy raz. Mój synek za miesiąc kończy 2 lata
i jedyne sensowne słowa które mówi to: mama. tata, baba (piaskowa, nie
babcia), tu, tutaj, tam + dźwiękonaśladowcze: rrrr (to samochód), puk puk. No
i oczywiście co 5 minut pyta "co to" Ja wszystko rozumiem, że każde dziecko ma
swoje tempo itd ale po prostu jak słyszę że inne dzieci w tym wieku mówią
całymi zdaniami to jestem załamana i przerażona. Oczywiście dużo do niego
mówimy, czytamy. Na pewno wszystko rozumie. Jak myślicie, kiedy coś się może
ruszyć z jego mową?