może ktoś mi coś podpowie?

12.09.03, 09:46
mój synek ma 4,5 miesiąca i trudno mi go czymś zająć, wszystko jest fajne na
5 minut, nie mówiąc już że nie schodzi z rąk, nie da się odłożyć do łóżeczka,
ani na leżaczek, jest wtedy tak przeraźliwy krzyk, ze kapituluję i biorę go
spowrotem na ręce, ale po kilku minutach też zaczyna się nudzić i ani
zabawki, ani pukanie w okienki, ani przedmioty codziennego użytku nie zdają
egzaminu. Po drugie waży już ponad 7 kg i ciężko mi go nosić tyle godzin.
Wózek to jego wróg numer jeden, więc najczęsciej ze spaceru biegnę do domu,
albo pcham wózek brzuchem a mały jest na rękach, nosidełko nie zawsze jest
odpowiednie ze względu na pogodę, chociaż też więcej niż godzinkę w nim nie
usiedzi. W ciągu dnia ucina sobie 3-4 drzemki po 20-30 minut, ale nie uśnie
inaczej niż bujany na rękach ze smoczkiem w buzi, którego na co dzień nie
używa, więc nie umie utrzymać, wygląda to tak: jedną ręką trzymam synka i
skaczę po pokoju a druga przytrzymuje mu smoczek. W nocy też niestety przez
ostatnie dwa tygodni budzi się średnio co godzinę (wcześniej co dwie i był to
raj w porównaniu z teraźniejszymi nocami), albo jak cycek wypadnie mu z buzi,
więc jeszcze częściej. Pewnie już wiecie, ze to pierwsze dziecko, ale brakuje
mi już inwencji twórczej i nie ukrywam....jestem coraz bardziej nerwowa,
chociaż staram się nie okazywać tego przy synku. Pozdrawiam i czekam na rady
doświadczonych Rodziców.
Mniej_doświadczona_mama.
    • tede5 Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 10:41
      Trudno mi coś Tobie doradzić. Chcę tylko powiedzieć, ze ja mam połrocznego
      synka, który też bardzo szybko nudzi się swoimi zajęciami.Czy to zabawka, czy
      jakieś wygłupy - trzeba bardzo szybko coś nowego improwizować.Ale wydaję mi
      się, ze to taki okres w życiu dziecka, który musi przejsć. Co do nocy to u mnie
      nie ma problemu, bo mały przesypia je ładnie. Spróbuj może przyzwyczaić go do
      jakiegoś przedmiotu, z którym by usypiał, np. pielucha. Mój Kubolek np.
      upodobał sobie ostatnio włosy przy usypianiu. Koniecznmie musi je trzymać.
      Myślę, że okres nie przespanych nocy niebawem u Ciebie minie. pozdrawiam
    • marta_s24 Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 11:25
      Co do nudzenia się po 5 minutach to wydaje mi sie to zupełnie normalne.
      Przeciez nawet dziecko 3 letnie nie jest w stanie sie skupić dłużej niż 15
      minut. A jeżeli chodzi o ciągłe marudzenie to też to przerabiałam i poprostu
      przeczekałam chyba nic innego nie da się zrobić. Pocieszę cie że jak mój Mały
      skończył 10 miesięcy to zupełnie przestał płakać a teraz jest pogodnym
      3latkiem, chyba poprostu musiał swoje wypłakać
      Pozdrowienia i trzymaj się dzielnie.
    • kajtusiunia Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 11:43
      dzedaj napisała:

      > mój synek ma 4,5 miesiąca i trudno mi go czymś zająć, wszystko jest fajne na
      > 5 minut, nie mówiąc już że nie schodzi z rąk, nie da się odłożyć do łóżeczka,
      > ani na leżaczek, jest wtedy tak przeraźliwy krzyk, ze kapituluję i biorę go
      > spowrotem na ręce, ale po kilku minutach też zaczyna się nudzić i ani
      > zabawki, ani pukanie w okienki, ani przedmioty codziennego użytku nie zdają
      > egzaminu.

      Jak to czytam, to tak jakbym czytała własną historię!!!

      > Wózek to jego wróg numer jeden, więc najczęsciej ze spaceru biegnę do domu,
      > albo pcham wózek brzuchem a mały jest na rękach, nosidełko nie zawsze jest
      > odpowiednie ze względu na pogodę, chociaż też więcej niż godzinkę w nim nie
      > usiedzi. W ciągu dnia ucina sobie 3-4 drzemki po 20-30 minut, ale nie uśnie
      > inaczej niż bujany na rękach ze smoczkiem w buzi

      u mnie było jeszcze lepiej, ponieważ moje dziecko pzez pewien czas spało tylko
      u mamy na rękach i to noszone w odpowiedniej pozycji.
      Jedynie noce były super, bo mały mając 10 tygodni spał od 20 do 4.30
      Pociesz się, że nie jesteś jedyna, to niedługo minie, u nas skończyło się około
      6-7 miesiąca, a teraz Kajtek już od 2 tygodni sam biega.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci dużo cierpliwości, bo wiem jak bardzo jest
      potrzebna.
    • mama_wiktora Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 13:12
      Czy ty masz brata bliźniaka mojego synka?

      A tak poważnie, Wiktor miał to samo - ważył jak maly słoń, mało spał, szybko
      się nudził. Przeszło gdzieś w okolicach roku. Ustabilizował mu się sen, drzemki
      dzienne wydłużyły, teraz to już nawet potrafi trzy godziny w południe pospać,
      kiedyś więcej niż pół godziny nie wchodziło w rachubę... Nie stosowałam żadnych
      specjalnych środków, pomoc moich rodziców ratowała mnie przed padnięciem na
      twarz. Dziecko chce być blisko ciebie, przytulać się. To wydaje mi się jedyną
      przyczyną. U Wiktorka było to właśnie to. Polecam dobre nosidełko i próby
      przytulania na leżąco i siedząco, zawsze to trochę ulgi dla kręgosłupa...

      Wiem, że nie pocieszyłam, ale niektóre dzieci tak mają...
      Gosia
    • grrrrw Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 14:07
      Z wózka na spacerze bym nie wyjmowała, chyba ze naprawde cos sie stało.
    • mamaelfika Re: może ktoś mi coś podpowie? 12.09.03, 14:30
      sluchaj, mialam identyczny problam, nosilam godzinami mala na rekach, spala mi
      na rekach , lulalam ja na rekach, nie byla ciezka wiec na nieszczescie dlugo
      taka sytuacja trwala.sama sie z mezem opiekowalam mala i zadko ktos nas
      odwiedzal ale kiedys przyjechala ciocia(mojego meza) i wziela malutka do
      wozeczka zaczela jej spiewac , ja oczywiscie stanowczo twierdzilam ze NAPEWNO
      julka nie zasnie ona TYLKO zasypia na rekach ...no coz mylilam sie ciocia ja
      uspila bez problemu bujajac w wozku(nie trzesac nim na boki!tylko jezdzac w
      przod i tyl), potem maz nauczyl ja zasypiac w lezaczku bujanym i przenosilismy
      do lozeczka a z czasem zasypiala sama w lozeczku...tak wiec moze niech sprobuje
      ktos inny niz ty uspic malenstwo ,jakas inna metoda sprawdzona przez pokolenia
      mam i babc?wink
      pozdrawiam
    • dzedaj Re: może ktoś mi coś podpowie? 13.09.03, 14:09
      dzięki za wszystkie listy, od razu zrobiło mi się lżej, mimo tych siedmiu kilo
      mojego synka i rzeczywiście, przecież każdy dzień mija bezpowrotnie, te ciężkie
      również, i tych gorszych nocy i dni też mimo wszystko żal. Pozdrawiam.
    • laura_eliza Re: może ktoś mi coś podpowie? 13.09.03, 14:11
      Z Laurą też tak było. Nie jestem za wożeniem dziecka w wózku, choć płacze tak
      więc po prostu nosiłam laurę. Chodziłam na plac zabaw. Tam mogłam chwilę
      posiedzieć, a ona patrzyła na dzieci. W domu niestety nieraz skutkował tylko
      telewizor. Reklamy, jakieś programy dla dzieci. Wiem że to źle, ale czasem nie
      było rady. Kiedyś musiałam zjeść. Acha, czasem podobała sie jej pralka.
      Żeby zasnęła nosiłam ją przy piersi a potem się razem kładłyśmy, albo
      kołysaliśmy ją w foteliku samochodowym.

      Łatwo nie było ale mogę zagwarantować że to minie. Teraz Laura lubi wózek i
      potrafi się trochę sama pobawić. Wiem że można zostawić dziecko żeby płakało,
      a ono nauczy się że nikt nie przyjdzie i nie opłaca się płakać, ale to nie dla
      mnie. Przecieżto mała, bezbronna istotka. Powodzenia!!
Pełna wersja