monikaa13
11.05.08, 19:01
Witam
Moja córka przechodzi coś na wzór rotawirusa. W czwartek w nocy
wymiotowała przez 3 godziny. W piątek od lekarza dowiedziałam się,
że dieta ma być lekka, ryż i dużo picia. W nocy z piątku na sobotę
miała gorączkę, po czopku zniknęła.
W sobotę dostała biegunki, zrobiła 5 kupek luźnych. Byliśny w
szpitalu, nie zatrzymali jej bo nie ma oznak odwodnienia.
Dziś raz zwymiotowała po paru łyżeczkach pieczonego jabłka i zrobiła
jak do tej pory 5 luźnych kupek.
Dostaje 2x Dicoflor. Smecty nie chce wziąść do ust.
I teraz moje pytanie. Pić pije ale mało, dajemy jej małymi łyczkami,
do 14 wypiła około 200ml, do teraz 150ml, ale zwymiotowała, więc
chyba się nie liczy. Dodam, że dajemy jej pić tak po 30ml na jeden
raz co około pół godziny. Nieraz nie chce.
Jeść praktycznie nie je. Dziś zjadła rano kawałek chleba z masłem.
Potem parę łyżeczek kaszki na mleku. Teraz parę łyżeczek tego jabłka
ale zwymiotowała.
Mam pytanie czy może tak nie jeść, to już trzeci dzień. Czy nic jej
nie będzie. I czy nie za mało dostaje picia?