klopoty z glowka-prosze o porade!!!

12.09.03, 22:06
Witam!
Na wstepie sie przywitam-moze jeszcze ktos mnie pamieta
ze bywalam tu czesto,ale tak jakaos sie urwalo(nie z
mojego powodu oczywiscie)No ale jestem i mam dylemat z
ktorym sobie nie moge poradzic.......Mam nadzieje ze
pomozecie!!!
Hania urodzila sie z 10 pkt. na koncie w skali apgar
3500g 55cm i ma juz 2 miesiace.
Od poczatku trzymam ja sobie przelozona przez ramie i
chyba dzieki temu wycwiczyla glowke bo jak miala 5 tyg.
to trzymala ja bedac w pionie niemal caly czas
samodzielnie.Gdy miala 3 tyg. juz spala na brzuszku po
2-3 godz. i sama obracala sobie glowke to raz na lewy
czy prawy policzek.Spalam z nia ale wiedzialam ze "w
razie czego"poradzi sobie i dzwognie glowke obracajac
na bok.
Natomiast pani doktor twierdzi ze hania ma glowe
zupelnie bezwladna....
Dzieje sie to przy badaniu,ktore wyglada mniejwiecej
tak:Hania lezy na plecach a lekarka chwyta ja za raczki
i podciaga ja za raczki do gory.I wtedy wlasnie powinna
podniesc tez glowe a jej ta glowka wisi w zupelnosci.
Natomiast gdy przewroci ja od razu na brzuch to dzwiga
pieknie opierajac sie na przedramionach.
Dostalam skierowanie do neurologa,ale nasza p.neurolog
jest "z innej planety " i juz nie jedno dziecko
dowiedzialo sie od niej ze jest nienormalne bo wypycha
jezyk albo ze ma porazenie mozgowe bo podkurcza nozki
gdy podnoszone jest do pionu.
Chcialabym hani oszczedzic takiej wizyty,zwlaszcza ze
samo badanie nie wyglada zbyt przyjemnie nie
wspominajac uczuc,a poza tym po takiej wizycie bede
plakac chyba 3 dni....

Zdecydowalam sie na razie nie isc i dac hani czas do
kiedy skonczy 3 miesiace.Jesli nie bedzie poprawy to
wtedy pojde zeby nie miec pozniej pretensji...
Choc moje kolezanki twierdza ze ich dzieci do pol
roczku tak nie dzwigaly glowy a w innych pozycjach
czyli w pionie trzymane, i na brzuszku radzily sobie
rewelacyjnie.
Sama nie raz musze jej polozuc ta glowke bo tak
zadziera i trzyma ze boje sie.Zreszta kazdy z rodziny
nie moze sie nadziwic ze tak pieknie trzyma glowke i
jak szybko (ok.4m-cy).

jakie sa konsekwencje neurologiczne jesli dziecko nie
bedzie rehabilitowane czy tez masowane i dlaczego
wymaga sie podnoszenie glowki akurat w tej pozycji?

Prosze o wszelkie info (moze jakis link) jesli to
mozliwe to na adres:kacprus@gazeta.pl
    • jadwigan Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 12.09.03, 22:21
      Z tego, co piszesz, wynika, że wszystko jest OK, ale idź na to badanie, po co
      masz się przez miesiąc denerwować, że coś jest nie tak? Jeżeli nie ufasz pani
      doktor, idź do innego lekarza, to wolny kraj. Nie martw się!!
    • utalia Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 12.09.03, 23:10
      A czy podajesz regularnie witamine D?
      Ja mialam problem ze swoja corka, ktora w pewnym momencie zaczela miec
      bezwladna glowke i problem sie skonczyl kiedy zaczelam jej podawac wiecej
      witaminy D (wczesniej zbagatelizowalam sprawe i zapomnialam wogole jej dawac).
      Moze to jest powodem. Jednak pod zadnym pozorem nie rezygnowalabym z porady
      neurologa bo moze to byc cos powaznego i co wtedy? Jezeli nie masz zaufania do
      lekarki o ktorej piszesz moze mozesz poradzic sie innej? moze prywatnie? Utalia
    • aniag4 Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 12.09.03, 23:51
      Dziecko, ktore nie ukonczylo 3 miesiecy nie mosi jeszcze utrzymywac glowki przy
      podciaganiu do siedzenia, i na ten przyklad powiem Ci ze moja Kasia zaczela i
      to slabo troche trzymac jak skonczyla 4 miechy a pozniej to jej rozwoj ruchowy
      nastepowal ekspresowo-7 miesiecy Kasia sama umie siadac z lezenia na brzuchu, 7
      1/2 Kasia raczkuje,10 miechow Kasia chodzi...
      Pozdrawiam serdecznie
      Anka
      • ha_linka Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 13.09.03, 01:32
        Ja bym Ci radziła skontaktować się z neurologiem.
        Faktycznie mało które dziecko przyciąga bródkę do klatki
        piersiowej (trzyma główkę) podciągane za rączki w wieku 3
        miesięcy. Zazwyczaj następuje to troszkę później, choć
        pewne próby dzidzia powinna już podejmować w tym wieku.
        Ale nie trzymanie główki w tej pozycji może oznaczać po
        prostu zbyt duże napięcie mięśni grzbietowych i mięśni
        karku.
        Miałam IDENTYCZNĄ sytuację z moim starszym synkiem, który
        dokładnie tak jak Twoje dziecko super unosił się na
        przedramionach w pozycji na brzuchu i trzymał sztywno
        główkę w pionie, ale podciągany za rączki zupełnie sobie
        nie radził z utrzymaniem bródki przy mostku. Sami z
        własnej woli poszliśmy do neurologa (tak na wszelki
        wypadek) gdy ukończył trzy miesiące i okazało się
        (zdaniem pani neurolog), że trochę zbyt późno. Dostaliśmy
        kilka ćwiczeń do wykonywania samodzielnego z dzieckiem w
        domu i po około kolejnych 3 miesiącach rozwój fizyczny
        synka wrócił na właściwe tory. O ile pamiętam pani
        neurolog stwierdziła, że gdybyśmy nie przyszli z małym do
        niej, to w wieku dojrzewania (???) mógłby mieć kłopoty z
        krzywym kręgosłupem, a w wieku niemowlęcym później siadać
        i chodzić. Ćwiczenia były proste i nieuciążliwe, choć
        gdybyśmy przyszli wcześniej - mogłyby trwać krócej, bo
        porządane zmiany nastąpiłyby szybciej. Wykonywaliśmy je z
        synkiem w formie zabawy i mam wrażenie, że wzmocniły jego
        mięśnie. Zaczął szybko siadać, wstawać i chodzić.
        Myślę, że po prostu będziesz spokojniejsza po wizycie u
        neurologa. Jeśli faktycznie nie odpowiada Ci opisywana
        przez Ciebie lekarka, to po prostu idź do innej lub
        prywatnie.
        Pozdrawiam i życzę zdrówka maluchowi.
        • aga173 Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 13.09.03, 21:59
          Cześć.Ja radzę ci nie rezygnować z wizyty u neurologa ale napewno iść do innego
          jeżeli o waszym macie niezbyt dobre zdanie.Ja mam dwóch synów i miałam
          identyczny problem.Ale u mnie przeważnie kłopot zawsze wystepowł u pani dktor
          bo w domu ok.Jak mieli po 3 m-ce to też slicznie trzymali główkę ale za rączki
          nic głowa jakby z waty.Kamiś chdził przez 2 tygodnie na ćwiczenia ze mną do
          Zozu i po 2 dniach było już ok.Natomiast Kacper sam zaczął(o swojej
          porze).Kamil zaczął chodzić jak miał 10,5 m-ca i mówić jak miał 1,5 roku a tyle
          się czepiali.Kacper ładnie siedzi i warjuje narazie.


          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471
    • assiam Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 13.09.03, 23:53
      Cześć
      Mój mały miał podobny problem. Na początku też się cieszyłam, że tak ładnie i
      mocno trzyma główkę i się dowiedziałam, że to jest reakcja odgięciowa, za duże
      napięcie mięśniowe. I rzeczywiście, jak potem zaczął już normalnie podnosić
      główkę, to zobaczyłam różnicę, wcześniej gwałtownie zadzierał głowę do góry i
      trochę mu latała na boki. Potem był w stanie podnieść ją tylko troszeczkę i
      widać było, że naprawde to kontroluje.
      Przy okazji naczytałam się wtedy różnych książek. Wszędzie piszą, że dziecko
      powinno nauczyć się trzymania głowy przy podciąganiu do siedzenia do 6
      miesiąca, więc jeszcze masz trochę czasu. można je wcześniej stymulować aby
      ćwiczyło tą umiejętność, na przykład kładąc je na plecach i wieszając jakieś
      zabawki nad nim na wysokości jego pasa, tak aby leżąc próbowało ich dosięgać.
      Na pocieszenie mogę powiedzieć, że kiedy byłam z małym u okulistki i zobaczyła
      wpis o wzmozonym napięciu mięśniowym, stwierdziła "jak tu pracuję 20 lat,
      jeszcze nie spotkałam dziecka u którego napisaliby, że napięcie mięśniowe jest
      w normie"
      Mały ma w tej chwili 14 miesięcy, rozwija się świetnie i z wczesnoniemowlęcych
      kłopotów zostało jedynie wspomnienie.
    • mama_wiktora Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 15.09.03, 11:50
      Znajdź innego neurologa. Wiktorek jak był malutki bardzo odchylał główkę do
      tyłu, przypadkowa lekarka (była na zastępstwie) stwierdziła też że mały nie
      wodzi oczami za przedmiotami (??!), po prostu w czasie badania go trochę
      wystraszyła. Poszłam do neurologa prywatnie, zrobił USG główki i stwierdził,
      że jeśli ktoś ma coś nie tak z głową to chyba ta pani doktor...

      Idź do neurologa, będziesz się martwić, a po co? Na pewno w okolicy znajdziesz
      kogoś wiarygodnego.

      gosia
    • magolcia Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 15.09.03, 12:00
      Moja Ola miała podobnie - na brzuszku zadzierała główkę - cieszyłam się że
      taka "silna". A prz badaniu opisanym przez Ciebie - główka jej leciał do tyłu.
      Okazało się po wizycie u neurologa, że Ola ma jakiś zespół napięcia mięśniowego
      i należy to rehabilitować. My chodziliśmy na zajęcia do terapeutki, która
      stosowała metodę Voity - u nas poskutkowało.
      Pozdrawiam
      Magda
    • monika.zdz Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 15.09.03, 13:00
      U mojego Kubusia było tak samo ,bardzo szybko z pozycji na brzuchu zaczął
      podnosić głowę ,Byliśmy strasznie dumny,że tak się rozwija.Jednak pediatra
      także przy tym podciąganiu za rączki kazała nam iść do neurologa ,ponieważ
      Kubuś nie ciągnął główki do przodu,w każdym razie opornie dosyć.Kręciła
      nosem,że mięśnie ma wiotkie (urósł bardzo szybko ale mięśnie jakoby nie
      rozwinęły proporcjonalnie),głowę skręcz uparcie na lewą stronę i coś tam z
      piąstkami. Poradziła także ,taki sposób noszenie dziecka aby plecy dziecka
      dotykały naszej klatki piersiowej,jedną ręką trzymamy po pośladkami
      dziecka,drugą obejmujemy jego klatke piersiową.W tej pozycji główka jest
      pionowo,mięśnie pracują prawidłowo,w razie czego od tyłu jest
      podparcie.Zaczęliśmy tak synka nosić ,a za jakiś czas mieliśmy wizytę u
      neurologa.Neurolożka nie miała specjalnych zastrzeżeń chociaż zaleciła zestaw
      ćwiczeń np.na piłce.Kubuś nie bardzo lubił te ćwiczenia (oprócz tego na
      piłce),więc po nastepne zestawy ćwiczeń już nie poszliśmy.Dodam,że mój syn jest
      bardzo sprawny ruchowo ( 2,5 roku),zaczął chodzić w wieku 9,5 miesiąca i nie
      sądzę ,żebyśmy zawdzięczali to ćwiczeniom na piłce.Po prostu nigdy nic złego
      sie nie działo,dziecko rozwijało się swoim rytmem i jak widać skutecznie.
    • kangureq Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 15.09.03, 16:03
      Mój synek, jak tylko odpadł mu kikucik pepowiny (11 dzień) to został położony
      na brzuszku i dzielnie podniosł głowę do góry, wręcz pod kątem 90 stopni do
      podłoża (bałam się czy nie ma przypadkiem wzmożonego napięcia mięśniowego smile
      zupełnie zreszta niepotrzebnie). a na wizycie w wieku 2,5 miesiąca nawet nie
      myślał aby podnieść główkę przy próbie podciągnięcia za rączki do siedzenia.
      Wręcz nie chciała się oderwać od podłoża. Taaaka była ciężka smileAle lekarka była
      zachwycona jego rozwojem(z 2900 i 51 cm urosł do 62 i 5950g na samej piersi w
      ciągu 2,5 miesiaca)i nieprawidłowości nie stwierdziła. stwierdzilismy że damy
      maluchowi trochę czasu. przez jakis czas wogle nawet nie sprawdzałam. I kiedyś
      tak wzięlam, złapałam za rączki, a on nie to że dzielnie sam dżwigał główkę, to
      jeszcze sam się podciągnął do pozycji siedzącej. Teraz chciałby już tylko
      siedzieć, co prawda jeszcze musi być albo podparty, albo chociaż trzymany za
      rączki (oczywiście na krótki czas), ale zaczyna juz na chwilkę sam łapać
      równowagę. Tak więc nie martw się i daj dzidzi troche czasu smile


      • e_madziq Re: klopoty z glowka-prosze o porade!!! 16.09.03, 08:48
        Czytając Wasze posty zdałam sobie właśnie sprawę ile niepotrzebnych nerwów
        sobie oszczędziłam. Dopóki nie przeczytałam o tym "problemie" nigdy bym sobie z
        niego nie zdawała sprawy i myślę, że dobrze się stało! Mój teraz 4,5 miesięczny
        synek też leżąc na brzuszku ślicznie podnosił głowkę i byliśmy z tego powodu b.
        dumni, ale podobnie jek u Waszych dzieci przy podciąganiu do siedzenia głowka
        za nic nie chciała się unieść z podłoża. Czytalam jednak, że dziecko
        współpracuje przy podciąganiu unosząc głowkę poźniej, tj. ok.3-4 m-c więc tym
        się nie przejmowałam i rzeczywiście jak skonczył 3 m-ce ślicznie głowkę
        przyciągał do klatki piersiowej. W życiu by mi nie przyszło do głowy chodzić z
        tym po lekarzach! Uważam, że Twoja córeczka jest po prostu jeszcze za mała do
        takich ćwiczen i dałabym jej po prostu trochę czasu.Uważam, że dziecko do tego
        musi po prostu dorosnąć, dlatego też myślę, że wszelkie zalecane/opisywane w
        postach/ ćwiczenia, czy rehabilitacje nie miały większego znaczenia,a ich
        rzekomy efekt zbiegł się zapewne z rozwojem dziecka.
        Cóż, lekarzem ani ekspertem nie jestem. Może dla własnego spokoju idź do
        lekarza, ale moje zdanie jest takie, ze 2-miesięczne dziecko ma prawo nie
        dźwignąć główki która bądź co bądź waży 1/3 ogólnej wagi dziecka.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia. Magda
Pełna wersja