mari2003
13.09.03, 14:09
Od 1 październkia wracam do pracy, Marysia( 6,5 mies) będzie w tym czasie z
opiekunką. Postanowiłam że juz będą się do siebie przyzwyczajać, więc Pani
zaczęła przychodzic już w poniedziałek na kilka godzin. Na początku Marysia
szła do niej bardzo chętnie, natomiast teraz ciagle płacze jak tylko
opiekunka ja weżmie na ręce. Nie chce od niej nic jeść, usypia tylko na
rękach ale chyba beardziej zmęczona płaczem. Dodam że na razie jestem cały
czas w domu. Nie wspomnę że serce mi pęka jak to słyszę, więc na dwa razy
wyszłam z domu na tą chwilę usypiania. Osoba jest zaufana i jest ok. Wiem że
dla małej jest to szok, tylko co najgorsze zaczęła tez źle sypiać budzi się
co 1,5-2 godziny z płaczem i daje się uspokoić jedynie cycyem.
Druga rzecz to opiekunka ją nosi cały czas na rękach aby tylko nie płakała.
Jak marysia chwilke lezy i zaczyna się kwękać to Pani już od razu ja bierze
żeby sie nie denerowała.Finał jest taki, że jak Pani wychodzi to Marysia cały
czas chce być na ręach, a w ciągu dnia jestem z nią sama i nie dam rady jej
cały czas nosic a poza tym niech się też chwilke pobawi sama.
Jestem troche podłamana i nie wiem jak długo będzie trwała ta rozpacz.
Pozdrawiam
Iza mama Marysi (6,5 mies.)