bj32 Re: Błędy wychowawcze ;)) 20.05.08, 14:11 Oprócz wiekszości powyższych: Jedna taka mnie doprowadzała do spazmów, majac córkę wzrostu bliżej 97 centyla, a wagę utrzymując na 50. Zabraniała jej nawet dodatkowej porcji chudego rosołku. Dzieciak był przezroczysty. Bardzo rozsądne po "nie biegaj, bo się przewrócisz" przylanie dziecku, kiedy już się przewróciło i rozwaliło kolano ["A nie mówiłam!!!!!!"]. Robienie z dziecka tresowanej małpy ["pokaż papa", "powiedz wierszyk", "załóż te sukieneczke, niech ciocia zobaczy, jak ci w niej ślicznie" etc]. U obcych babusów [i dziadusów] jak mi straszą dziecko ["zabiorę cię, jak bedziesz niegrzeczna", "mama mi cię odda", "idziesz do lekarza? da ci zastrzyk i będzie bolało", "idziesz do dentysty? Oooo, to ci będzie borował i będzie bolało" itd]. Albo jak sie wtrącają w wychowanie ["nie wolno krzyczeć w tramwaju" - do dziecka z niedosłuchem, które w dodatku wcale nie krzyczy, tylko się śmieje, "nie wchodź tam, bo spadniesz", "nie wolno cośtam", "pani jej powie, zeby nie cośtam", "a czemu jesteś niegrzeczna?"] Budzi się we mnie lwica i sie wykłócam. Oraz mądre i dobre rady dotyczące zakładania/ściągania warstw odzienia, wszekie "a może jest głodna i dlatego płacze?", albo w jadącym autobusie, jak dziecko wyje w wózeczku, bo gorąco, czy cokolwiek "pani je weźmie na ręce". U kierowców lubię, jak mi zaczynają trąbić, kiedy są przekonani, że próbuję uszkodzić dziecko. Ale do wysiadania nie ma chętnych;P No i czemu ludzie łatwiej znoszą kiedy matka przyrznie dziecku w tyłek, a nie są w stanie pojąć, że mi nie przeszkadza wycie mojej własnej pociechy, jeśli uparła sie iść na zakupy, a ja nie? I w ramach uspokajania przeczekuję, zamiast obić. Odpowiedz Link Zgłoś
manna_poranna Re: Błędy wychowawcze ;)) 20.05.08, 15:16 mnie dzisiaj jedna miła pani w sklepie powieziała- "ale to pani dziecko krzyczy !!" uśmiechnęłam sie miło i odpowiedziałam- po mnie to ma, krzyczy bo lubi. Doszłam własnie do wniosku, że moim największym błędem wychowawczym jest całkowity brak powagi macierzyńskiej, oświadczam, że muszę nad sobą popracować !!Idę ćwiczyć groźne miny. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Błędy wychowawcze ;)) 20.05.08, 15:49 Moim jest to, ze daję dziecku ci..y i colę. Nie w nadmiarze, ale daje. I pozwalam jej ogladać dvd nieraz ponad godzine. Albo pograć w strzelanki na kompie. I kilka [*kilka*!] razy nie oparłam sie pokusie dania klapsa. Szczerze mówiąc, nie wyglada, jakby się mnie bała... Może też powinnam te miny poćwiczyć? Bo na razie jak zmarszcze brew, to ona ma atak wesołości... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Błędy wychowawcze ;)) 20.05.08, 20:04 no bj32! tego sie nie spodziewalam chipsy i cola! Klaps pomijam minuta ciszy... A tak powaznie - ja tez pozwalam obejrzec Malemu bajke na DVD po przyjsciu z przedszkola, kiedy jest zmeczony i poza jeczeniem nie ma na nic ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Błędy wychowawcze ;)) 21.05.08, 00:45 Przepraszam... Zachowałam się jak smarkacz... Bo nie zdierżyłam jak dziecię z płonącą od ognia kuchenki ścierą ujrzałam. Ewidentnie moja wina. Ale od tamtej pory mam spokój... Nie no! Bajkę pozwalasz? To i tak mniej gorsza jesteś ode mnie, bo ja kilka bajek. A jeszcze jeden znajomy mi mówił, że ten "Królik Bugs" to niewychowawczy jest, bo przemocy uczy... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Błędy wychowawcze ;)) 21.05.08, 07:56 'Króliks Bugs' faktycznie jest pełen przemocy ale to i tak pikus w porównaniu z tymi idiotycznymi filmikami o potworach, które mój mały uwielbia, a których ja nawet nie jestem w stanie nazwać. Pokazuja je na CN albo Disney i jak dla mnie są bez sensu. Przyznaję sie bez bicia że pozwalam je czasami ogladac dla tzw. świetego spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
manna_poranna Re: Błędy wychowawcze ;)) 21.05.08, 09:08 Normalnie jesteście wyrodnymi matkami, sio z forum (qrka wodna z moderatorką bedzie kłopot,ale trzeba będzie poszukać nowej!!!) Sio!!! ) PS jak już odchodzicie to Wam powiem,że dawałam dziecku Danonki, TE Danonki, ale ciiiiiiiii ;P Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia oj daje dziecku genetycznie modyfikowane truskawki 21.05.08, 12:49 Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia i te wszystkie mamusie 21.05.08, 12:52 moje dziecko nigdy nie bije, jest doskonale i fantastyczne. Nigdy nie popelnia zadnych "bledow", nigdy by nie zabralo innemu lopatki w piaskownicy itd. ... jest takie czyste i zawsze grzeczne. blee..... "ja swietnie wychowalam moich synow na pozadnych ludzi" i w ogole jestem naj, a klapsy sa super. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: i te wszystkie mamusie 21.05.08, 13:01 krwawakornelia napisał: > "ja swietnie wychowalam moich synow na pozadnych ludzi" > i w ogole jestem naj, a klapsy sa super. Chyba wiem o kim to. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: i te wszystkie mamusie 21.05.08, 13:16 a ja nie wiem... ale to chyba nie ja, bo mam jednego syna, który nie podpada pod kategorie czysty i grzeczny ale to pewnie dlatego, że nigdy klapsów nie dostaje i to pewnie jest mój najwiekszy błąd wychowawczy według 90% polskiego społeczeństwa. Muszę się chyba z niego wziąc jak tylko wróci z przedszkola... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: tak, to o mojej tesciowej 21.05.08, 20:13 Nie znam, mnie się skojarzyło z babcią 47 Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia tez pasuje 21.05.08, 21:32 i jeszcze te wszystkie panie "perfekt" i te co sie na dzieci obrazaja i hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: i te wszystkie mamusie 21.05.08, 15:22 Ja też się domyślam o kim mowa. A propos, obgadywanie za plecami też należałoby dorzucić do listy. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: Błędy wychowawcze ;)) 22.05.08, 02:50 > U obcych babusów [i dziadusów] jak mi straszą dziecko [...] Albo jak sie wtrącają w > wychowanie ["nie wolno krzyczeć w tramwaju" - do dziecka z > niedosłuchem, które w dodatku wcale nie krzyczy, tylko się > śmieje, "nie wchodź tam, bo spadniesz", "nie wolno cośtam", "pani > jej powie, zeby nie cośtam", "a czemu jesteś niegrzeczna?"] Też tego nienawidzę. ale o ile teksty typu: "taka malutka i bez czapeczki?" irytują, ale szkody żadnej nie wyządzają, to naprawdę się wku...m jak słyszę gdy ktoś mówi do mojego syna: "masz siostrzyczkę, tak? a płacze? pewnie chciałbyś żeby ktoś ją zabrał, bo ci przeszkadza jak płacze?" Wrrr.... Tomek bardzo kocha siostrę i jeszcze się nie zdarzyło żeby był zły na nią albo na fakt jej istnienia, nawet mało jest zazdrosny. Ale nie wiem co będzie jak jeszcze trochę takich tekstów się nasłucha Zakładam że nic nie będzie i jego relacje z siostrą wciąż będą takie jak teraz, czyli bardzo fajne ale ludzi, którzy mówią takie głupoty mam ochotę zamordować. Odpowiedz Link Zgłoś
pola782 Re: Błędy wychowawcze ;)) 21.05.08, 15:15 1. nadopiekuńczość pod różnymi postaciami 2. ciągłe latanie za dzieciakiem z pytaniem "a może chcesz to" 3 nie pozwalanie sie brudzić - czytaj bawić, 4 przegrzewanie 5 brak okrycia głowy w upalne słoneczne dni 6 zapychanie słodyczami 7 porównywanie do innych w stylu " patrz jaki on grzeczny" 8 krytykowanie przy innych "ale ty jesteś niegrzeczny, niedobry, głuptasek" - zero poczucia własnej wartosci dziecka 9 nie zajmowaniem sie dzieckiem " idź się pobaw a mamusia poplotkuje" - tak dzień dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: Błędy wychowawcze ;)) 21.05.08, 21:44 apropos pktu 5... nie okrywam dziecku glowy.. wyssalam z mlekiem matki (a w zasadzie ojca), ze filtry sa rakotworcze.. zatem- wszyscy umra a my nie Odpowiedz Link Zgłoś
pola782 Re: Błędy wychowawcze ;)) 23.05.08, 09:15 Polemizowałabym. Zreszta ja piszę o czapkach a nie filtrach. Dzieciaki muszą oczka mróżyć i zmarszczki bedą miały w wieku 6 lat (gdyby ktos nie zrozumiał to sobie z tym ostatnim zarzartowałam) Odpowiedz Link Zgłoś
pola782 Rachunek sumienia przy okazji zrobie 23.05.08, 09:24 Kilka z was to zrobiło. Daję słodycze ale ze sporzywaniem posiłków nie ma problemu i Młody nie jest gruby. Często mu ulegam dla świętego spokoju. Daję klapsy i po łapach (Młody juz sam zaczyna sobie po łapach dawać, szkoda tylko, że po fakcie zbrojenia czegoś a nie przed). Ma dwa lata i dopiero odstawiliśmy smoczek a pieluszki jeszcze nie. Przekupuję go czasem obietnicami, których nie spełniam. Okłamuję go w kwestji taty, że jest w pracy bardzo daleko ale go kocha (co do kochania to kłamię raczej bo nie wiem). Pozwalam mu kąpać się tak długo jak chce (czytaj aż woda będzie zimna a on fioletowy). Bazskutecznie sadzam go przed telewizorem ale on nie wykazuje zainteresowania. Pozwalam mu garć na kompie (tak w tym wieku juz go uzależniam od wirtualnego świata), na dodatek zapominam ciąglke żeby ten komputer włączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioras Re: Błędy wychowawcze ;)) 22.05.08, 10:54 o tak! slodycze dla za grubych dzieci! po co? przeciez te maluchy beda mialy w przyszlosci problemy z nadwaga. a mozna temu w duzym stopniu zapobiec. jak mozna cos takiego robic? wpychaja juz niemowlaczkom biszkopta do kaszki itd. chociaz jest tlusty i juz nawet w wieku 6 miesiecy nie wyglada estetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
baenshee Re: Błędy wychowawcze ;)) 23.05.08, 14:33 daję słodycze .dałam szkodnikowi pare razy po łapkach. i zdarzyło mi się dać jej klapa w pampka<zero rezultatu,podejrzewam,że nie poczuła, a teraz "po łapach to jest świetna zabawa,która przemieniła się w coś w rodzaju łapek - skutek wychowawczy żaden> nie pozwalam młodej skakać na główkę do łóżeczka. nie pozwalam wspinać się na meble,które sa dość wysokie i nie umie z nich sama zpełznąć.nie pozwalam skakać po stole. jeść obdłubanej starej farby z grzxejnika.śmieci jeść nie pozwalam.grzebać w śmieciach też nie,bo mi sie sprzątać nie chce kłócę się z niemęzęm przy niej, bo potrafi mnie chłop do autentycznej bladej furii doprwadzić. przeklinam czasami. zdarza mi się wypić piwo w jej obecności<piwo... jak wypije pół to jest huk...>a ona koniecznie też chce spróbować a ja podła jej nie daje i jst afera...czasem późno wracamy do domu a młooda pada po drodze w wózku i śpi i czasm zdarza się,że przez 2 dni sie nie kąpie,biegam za nią z jedzeniem i karmie na oknie.jak mam kryzys i dość bigania, to o lewam i czekam az sama zgłodnieje.próbowałam straszyć babajagą - nawet zrobiłam jej babajagę z masy solnej - babajaga jest kumpela i mogę sie wypchać trocinami,ona się boi suszarki li i jedynie...włączam jej potwory i spółkę. gotuję z młodą,nie lubię jak wyję i często jej ustępuję czym kręcę na siebie potężnego bata ,bo ona cwana jest,mówię ,że jak nie będzie jeść to będzie mała i chuda jak tata nie uczę nocnikowania,młoda jak chce sama na nocniku siada,ale nic nie robi do niego,nie pozwalam dyźdać jedzeniem po całym domu,czasem na nią ryknę<nawet czasem często jak np wylewa z uporem maniaka kolejny soczek na podłogę,rozmazuje i siada na to - w efekcie przebieram szkodnika ok 5 razy na dobę,a w praniu mogłbym pływac. i duużo innych błedów pewnie popełniam.ale staram się poprawić Odpowiedz Link Zgłoś