Mamusie "dobra rada"

16.05.08, 19:25
Witam.
Wkurzyłam się dzisiaj strasznie heh jak zwykle przez mamusie typu "
dobra rada"
Moje dziecko 2 latek ma 95 cm wzrostu i waży około 15,5 -16 kg ,
jest mocnej budowy ( według siatki centylowej wszystko harmonijne) a
taka mamusia mówi mi : " ale z Pani synka grubasek " no szlak mnie
trafił.
Patrząc na jej dziecko wiek około 3 lat niższy o poł glowy od mojego
i taka ogolna drobnica to wypraszam to sobie...Mnie czyjes dziecko
nie obchodzi , dziecko jak dziecko ale jak widac nie kazdy wyznaje
taka zasade smile
    • clio_1 Re: Mamusie "dobra rada" 16.05.08, 19:32
      Nie przejmuj się, ja takie "rady" i uwagi ignoruję. Zawsze możesz powiedzieć: a
      Pani dziecko tak marnie wygląda...
    • owianka Re: Mamusie "dobra rada" 16.05.08, 19:42
      Wiem, o czym mówisz!!!

      Moja córka zawsze, prawie od urodzania, była wysoka (obecnie 14 lat i 186 cm
      wzrostu. Ten typ tak ma.)

      Zawsze słyszałam "Ooo, ale wysoka jak na swój wiek..."
      Myślałam, że kiedyś pogryzę z kolejną taką uwagę. Miałam ochotę wywiesić
      transparent: "Tak, moja córka wysoka jak na swój wiek".
      • phantomka Re: owianka 16.05.08, 19:56
        nie pomylilas sie z tym wzrostem? Bo jezeli nie, to nie dziwie sie
        komentarzom - to raczej wzrost przecietnie wysokiego mezczyznysmile
        • owianka Re: owianka 16.05.08, 20:10
          Nie, nie pomyliłam się. Ale nie miała przecież w przedszkolu 186 cm wzrostu smile
          Była zwykle o głowę wyższa od rówieśników.

          Wiesz, ja też się nie dziwię komentarzom. Ja tylko mówię Wam, co czułam, jak
          słyszałam po raz tysięczny to samo zdanie wypowiadane życzliwym tonem przez
          ciocie, wujków, koleżanki, przedszkolanki, sprzedawczynie, konduktora,
          sprzątaczkę, lekarza, sąsiada, a nawet nauczycielkę klas I-III w szpitalu na
          oddziale endokrynologii, gdzie ją badali (wyszło im, że wszystko ok, nie jest na
          nic chora).

          No trudno mi było się wczuć, że oni to mówią życzliwie i pierwszy raz. JA to
          słyszałam po raz tysięczny...
          • mirabelka10 Re: dobra rada! 16.05.08, 20:43
            Ale mnie dziś wkurzyła jedna taka w sklepie,na każdym kroku mnie
            upominała,że żle robie to i tamto(wybierałam buty dla córy 16m.)do
            tego przeszkadzało jej to,że moje dziecko lata po całym sklepie
            (miałam ja przywiązać?)-wszystkie buty musi przecież dotknąć...
            Teksty tego typu:MUSI jej pani kupić buty ze sztywną piętką!bo takie
            trzeba!albo:MAMA dziecko zostawiła i płacze!-jednym słowem
            wyprowadzają mnie z równowagi.Płakała dlatego bo tamta ją
            przestraszyła łapiąc ja jak się potknęła.
            • osa551 Re: dobra rada! 16.05.08, 22:43
              udusiłabym taką babę ...
              • annakate Re: dobra rada! 16.05.08, 22:57
                Moje dziecko tez jechało po górze siatki centylowej, proporcjonalnie waga i
                wzrost. Zdarzały się podobne uwagi - jesli były nachalne reagowałam na nie
                wylewnym "dziękuję pani serdecznie, gdyby mi pani nie powiedziała zupełnie bym
                tego nie zauwazyła!". Dziecię ma teraz 13 lat, 175 cm wzrostu i BMI 19. Nie
                odbiega od rówieśniczek (chłopcy są jeszcze na tym etapie niższi). No problem.
            • syla_77 Re: dobra rada! 17.05.08, 17:42
              A ja miałam wczoraj następującą sytuację: byłam z dzieckiem na spacerze,
              chodziłyśmy sobie to tu, to tam, w końcu nadeszła pora powrotu do domu. Wybrałam
              jedną trasę, ale moja przekorna córcia (20 miesięcy) wolała inną. Ponieważ
              obydwie drogi prowadzą do domu i są podobnej długości, powiedziałam: "dobrze,
              pójdziemy tam, gdzie chcesz" (unikając awantury). Na to ni stąd ni zowąd odzywa
              się jakaś "mamuśka": "Niech pani jej nie ustępuje, nawet jeśli będzie płakać,
              przecież ona panią rządzi!" i jeszcze: "przecież ona robi z panią, co chce".
              Myślałam, że ją zabiję, ale powiedziałam tylko, żeby trzymała się z dala od
              moich metod wychowawczych i zajmowała się własnymi dziećmi, a nie cudzymi.
            • scarlet_s Re: dobra rada! 19.05.08, 22:38
              Też miałam podobnie w sklepie z butamit. Może w tym samym byłymy?
              Pani komentowała wszystko. Pytam córci, które chce buty a ona, że
              jej się żadne niepodobają. Na to tamta, że jak można pozwolić
              takiemu małemu dziecku decydować. Jej dzieci nie miały nic do
              powiedzenia. Odpowiedziałam, że mojąwychowuje tak, że ma woje
              zdanie. Mąż się wkurzył i wyszliśmy.
          • mlekodwuprocentowe Re: owianka 16.05.08, 22:57
            mam dokładnie to samo, owianka smile moja córka ma 2,5 roku a wzrostem
            dorównuje 4-latkom. Panie w piaskownicy czy przychodni, sasiadki
            oraz wszystkie inne napotykane w róznych sytuacjach nadziwic sie nie
            mogą! potem zawsze pada obowiazkowo drugie pytanie ze stałego
            zestawu:" to po kim ona taka wysoka, no przeciez nie po pani!"
            ble...
            • melville.com Re: owianka 16.05.08, 23:08
              trza powiedziec,że wysoka jest po listonoszu i sie babska zamkną big_grin
          • aurita Re: owianka 19.05.08, 14:23
            :0 ja mialam moje 174 juz w wieku 12 lat i nigdy nie bylam najwyzsza w klasie
            (o wadze wole nie mowic...)
            a
    • travka1 Re: Mamusie "dobra rada" 16.05.08, 23:48
      moje dziecie ma niecale 1,5 roku ,mierzy 86 cm a moze juz wiecej i
      wazy ponad 13 kg.Gruby nie jest ale taki ubity bym powiedzialasmilei
      tez ciagle slysze jaki on duzy, jaki gruby.No przepraszam, przeciez
      widze jak wyglada...wiem,ze to sporo na takiego malucha i bardzo
      zwracam uwage na to co maly je i w jakich ilosciach.A jak slysze
      kolejne uwagi to odpowiadam,ze jest taki po mamusi...biorac pod
      uwage ,ze mam 158 cm wzrostu i wage piorkowasmilewtedy takie babiszony
      sie zamykaja...
      • alexls Travka1 17.05.08, 02:15
        Nasze dzieciatka w tym samym wieku i takie same gabaryty ok 87 cm
        wzrostu i nieco ponad 13 kilogramow. Od urodzenia slyszymy
        komentarze jaki to on duuuuzyyyy! Waga urodzeniowa 4265 kg. Staram
        sie nie przejmowac, ale jak to jest juz enty raz ktoregos dnia to mi
        sie gotuje! Ucinam jednak dyskusje tym, ze ciesze sie ze jest zdrowy
        i to jest dla mnie najwazniejsze! Czasem z duma dodaje, ze to
        dlatego ze wciaz jest karmiony piersia!
    • amelkalexi Re: Mamusie "dobra rada" 17.05.08, 11:36
      Jak mi ktos mowi, ze ona duza, to sie dziwie... bo ma 27m-cy mierzy
      86cm i wazy 12kilo... Ale zreszto ludzie nie maja porownania, bo gdy
      jestem u lekarza, to znowu slysze, ze ona mniejsza i lzejsza od
      rowiesnikow... i badz tu czlowieku madry... A juz najbardziej mnie
      dobija pytanie... po kim ona ma takie dlugie loki??? Odpowiadam, ze
      po mnie, bo tez mam, tyle ze w intymnym miejscusmile
      A tak na marginesie, to dzieci zmieniaja sie z roku na rok. Moj syn
      jak sie urodzil, byl najmniejszy na noworodkach (urodzonych o
      czasie) a dzisiaj w wieku 14 lat mierzy 188 i wazy 85kilo...
      • krwawakornelia e tam.... 17.05.08, 18:10
        najlepsze sa te mamusie, co to "niechze pani zalozy mu buciki"
        albo "tak goraco/zimno a on bez czapki".
    • mama-ola Re: Mamusie "dobra rada" 17.05.08, 18:21
      Mnie wkurzyła jedna mama, która na placu zabaw zaczęła "opiekować
      się" moim dzieckiem - zachęcać do zjazdów, zagadywać, podchwytywać
      to, co on mówi, chwalić za coś tam, mówić, co ma robić itp. Niby nic
      złego nie robiła... Nie wiem, czemu mnie to tak wkurzyło... No ale
      wkurzyło. Właściwie to mimowolnie przekrzykiwałam się z nią, która
      więcej zdań wypowie. Nie wiem, po co to robiła? Antoś nie
      był "opuszczony", towarzyszyłam mu cały czas na konstrukcji
      wspinaczkowej; rozumiem, gdybym siedziała na ławce, czytając gazetę,
      ale tak?
      • cerezanita Może ją zauroczył? Ledwie kilkulatek, a już ... 17.05.08, 18:56
        ... łamacz serc niewieścich? big_grin
        • myroad Mamusie "dobra rada" 17.05.08, 19:44
          Mnie wkurzaja mamusie które zadaja mi pytania " To Pani braciszek ?"
          ja na to " Nie synek" oooooooooooo to Pani taka młoda
          Nie dogodzi babką , młoda mama za młoda , starsza mama patologia
          To kto w tym kraju ma rodzić dzieci ?????tongue_out
          • syla_77 Re: Mamusie "dobra rada" 17.05.08, 19:47
            Jak byłam w ciąży, jedna taka powiedziała mi, że mi współczuje, bo taka młoda i
            w ciąży! Mam 31 lat smile
            • dorianne.gray Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 16:49
              Moja 32-letnia koleżanka będąc w ciąży usłyszała za plecami
              westchnienie oburzonego starszego pana "Boże, dzieci mają dzieci!..."
              • bj32 Re: Mamusie "dobra rada" 23.05.08, 14:05
                Ja miałam 27, jak byłam w ciąży, widocznej już bardzo, bo coś szósty
                miesiąc i dziadyga mnie chciał w tramwaju z siedziska wykopać.
                Dyszał, dyszał, aż mu gościu za mną ustapił miejsca. A delikwent mi
                tekst zapodał "Widzisz, tu pan starszy i mi ustapił miejsca, a ty
                siedzisz". "Starszy pan" na oko mógł mieć max. 35 lat. Mało mnie
                krew nie zalała.
                Za to jedna miła staruszka mnie spytała, czy skończyłam już 19 lat.
                Na odpowiedź, ze owszem, osiem lat temu, bardzo mnie przepraszała i
                chwaliła za świetny wygląd. Teraz już mnie nie chwalą...indifferent
        • mama-ola Re: Może ją zauroczył? Ledwie kilkulatek, a już . 17.05.08, 22:06
          Może i tak ;-D
    • artjoasia Re: Mamusie "dobra rada" 17.05.08, 20:03
      A mnie ostatnio wkurzają mamusie, które lecą na pomoc, kiedy moje dziecko się
      przewróci (żeby być poprawną politycznie dodam, że tatusiowie też się zdarzają).
      Świadomie walczę ze swoją skłonnością do nadopiekuńczości i dlatego nie lecę
      zaraz do dziecka z okrzykiem "Jezus Maria" - najpierw czekam na reakcję dziecka
      i dopiero w razie potrzeby interweniuję. I diabli mnie biorą, jeśli ktoś próbuje
      mnie wyręczać.
      • papiki Re: Mamusie "dobra rada" 18.05.08, 09:06
        córka jest lekko zaokrąglona, fakt - wygląda "lepiej" od innych
        dzieci, ale wszystko jest w normie. Denerwuje mnie jedna sąsiadka,
        która za każdym razem jak spojrzy na córkę to mówi: "ale ona kocha
        jeśc, prawda?", "jakie ma pyzulki". Wrrr...Natomiast w przychodni
        pielęgniarka mówi: "Jak ja uwielbiam takie bobasy", wiem o co
        chodzi, ale ona nie mówi tego wprost i może dlatego mnie to nie
        irytuje. Wszystko zależy jak ktoś ujmie w słowa to, co chce wyrazic.
        • myroad Re: Mamusie "dobra rada" 18.05.08, 10:02
          Wczoraj starsza babcia mojego do mojego synka " Nie leż na piasku bo
          cie zjedza robaki " że starsza odpyskowac sie nie da ale tekst że
          codziennie sie kąpiemy juz poskutkował tongue_out
          • draugdur Re: Mamusie "dobra rada" 18.05.08, 10:25
            > Wczoraj starsza babcia mojego do mojego synka " Nie leż na piasku bo
            > cie zjedza robaki " że starsza odpyskowac sie nie da ale tekst że
            > codziennie sie kąpiemy juz poskutkował tongue_out

            a po polsku to co to ma znaczyc??ze nie kapiecie sie codziennie?ze obca baba
            musiala dziecku to uswiadomic?czy ze co?bo nie ma tu ani grama sensu..
            • mamamamba Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 13:55
              moj za to jest niski na swoj wiek (a my wysocy)i ciagle slysze kometarze, ze on
              taki niski... doslownie, jakby Ameryke odkryly!!!
              no i jeszcze jest blondynen, a my ciemni (ojciec total heban), wiec text o
              listonoszu zagoscil na codzien w naszym repertuarze slownym.
      • mama04 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 14:08
        znam to! i jeszcze do tego spojrzenie mówiące: " wyrodna matka, dziecko się
        przewróciło a ona nic!" wrrr
    • zebra12 Też tego doświadczam... niestety! 18.05.08, 11:08
      Ostatnio chadzam do przedszkolnego ogródka z moją 17 miesięczną córeczką.
      Wywróciła się koło drabinek. A ja siedzę na ławce, bo widzę , że nic jej nie
      jest, śmieje się i zbiera z gleby. Nagle podchodzi do niej przedszkolanka i ją
      podnosi. Po czym gromkim głosem pyta:
      - Czyje to dziecko?
      Ja nieśmiało podnoszę paluszek, jak w szkole....a ona do mnie:
      - Proszę sobie pilnować dziecka!
      No myślałam, że mnie skręci! Siedziałam na ławce 2 metry od niej, a ona sobie
      tam łaziła i cały czas ją obserwowałam. A tu takie tekst! Matko!

      Niedawno w piaskownicy usłyszałam:
      - Ale pani córeczka jest ubita....
      Dodam, że waży 10 kg przy wzroście 83 cm. Ma niespełna 1,5 roku. Wydaje mi się,
      że raczej należy do szczupłych!
    • jerzy_nka ja mam jeszcze cierpliwoość 18.05.08, 12:40
      bo ciągle tłumaczę co to siatka centylowa i po co i co z tego
      wynika. Ale wkońcu zaczne mówić do rodziny i znajomych "ciągle
      mówicie to samo - nudne to troche" . (syn, 13.9 kg , 88 cm ,18 m-cy)

      Ostatnio słyszę, że schudł. Ale to nie prawda bo na siatce
      centylowej wzrostem i wagą nadal jest na 97 centylu. Jakby waga
      zeszła na 50 centyl, to by można było mówić, że schudł. A tak -
      zmieniły się tylko proporcie ciała bo wyrasta z niemowlaka.

      ale już mi się nie chce tego powtarzać.
    • mozynka Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 11:32
      wiem, wiem ludzie potrafią być beznadziejni- a szczegolnie takie stare "baby" w
      parkach. Moja córka teraz ma 2 latka ale od roku miałą bardzo szpotawe nóżki
      ("na beczce prostowane") wyglądał to koszmarnie i nie muszę dodawać że spedzało
      z oczu sen całej naszej rodzinie. Chodizliśmy od ortopedy do ortopedy, od
      rehabilitanat do rehabilitanta itp.
      Zakłądałam jej szerokie spodenki, długie sukieneczki- mała nie ma żadnej
      "miniówy" - właśnie zdałam sobie z tego sprawę a to wszystko przez głupie
      komentarze. Każde wyjście obfitowałą w komentarzey typu
      "ojej, ale ona ma krzywe nóżki"
      "musi Pani koniecznie się zająć jej nóżkami"
      " więcej witaminki D"
      "u chłopca takie nóżki tgo nie tragedia , ale u dziewczynki..."
      Nie muszę mówić jaki szlak mnie trafiał wtedy, ale że mamusia mnie wychowała w
      szacunku do starszych nic nie mówiłam- a pewnie powinnam!!!
      TEraz Aga ma 2 latka i nóżki prawi idealne....ale jeszcze pewnie znajdzie się
      jakiś babsztyl , który nie oprze się pokusie udizelenia "dobrej" rady
    • loola_kr Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 11:46
      No to ja tez mam takiego "grubaska" - kończył 2 lata, ma 97 cm
      wzrostu i waży 18 kg smile
      Ale w tej kwestii nie spotkałam mamy-dobrej rady nigdy. Ale w innych
      mam teściową-dobra rada wink
      • mirabelka10 Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 13:44
        loola -no to szczęściara z ciebie!
        • mirabelka10 Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 13:46
          jeśli chodzi o babcie-dobra rada...to u mnie zawsze są od
          razu "zatykane"-nie umiem się oprzeć pokusie by czegoś nie
          przygadaćsmile
          • syla_77 Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 13:57
            A ja swojej teściowej zaraz po urodzeniu córki zapowiedziałam, że w kwestii
            dziecka będę słuchać tylko siebie. Pomogło - dziś mała ma prawie dwa lata a ja
            spokój smile
            • fantastic.sikorka Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 15:06
              moja 20-miesięczna córeczka przy wzroście 90 cm wazy 16 kg, również często
              słyszę określenie typu "jak grubaska" co mnie okropnie denerwuje i miałabym
              ochotę ...
              ale najbardziej denerwuje mnie szwagierka( 30-paroletnia kobieta!!!, która nawet
              gdy córeczka jeszcze nie upadła a zbliża się np do kantu stołu już biegnie z
              okrzykiem ojeeej, na spacerze ojeej zakryj jej uszka bo sie przeziębi, ojej
              zimne rączki ubierz ją cieplej, ojeej zawiąż chustkę na szyję bo będzie ją
              gardło bolało, ojeej nie wychodź z nią na podwórko, bo zimno (+17albo +18 nie
              mówiąc poniżej) ojeeej z noska jej leci wytrzyj jej nosek a tam prawie sucho,
              ojeej przykryj ją cieplej bo zmarźnie (oczywiście obudziła się mokra od potu)
              wszystko to wypowiadane takim życzliwym tonem że aż mdli
              • mama-ola Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 15:24
                Twoja szwagierka okazuje dużo troski Twojej córce, i życzliwości.
                • fantastic.sikorka Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 15:47
                  ależ ja to wiem, ale i tak to mnie denerwuje, po prostu jej sposób mówienia, gdy
                  czasem moja mama lub ktoś inny dają mi jakieś rady to jest to dla mnie normalne.
                  chyba jej po prostu nie lubię i dałam upust swojej złościsad (chociaż i tak
                  uważam,że często i gęsto przesadza)
    • scarlet_s Re: Mamusie "dobra rada" 19.05.08, 22:52
      Nie rozumiem po co się tak tym denerwujesz? Olej sobie takie
      gadanie. Moja córcia na dwa latka miała podobne parametry, tylko
      troszkę kilosów mniej i też babki gadały: "o Boże jaka ona wielka".
      Synek ma 17 miesięcy i 98 cm/13 kg - to dopiero mamuśki się szokują!
    • marmat5 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 13:55
      Witam,witam
      Mam podobną sytuację,najpierw "ale duży brzuch,ojej,dopiero ten
      tydzień...",
      pózniej" dopiero 8 miesięcy a wygląda na 1,5 roku..;oj tłuścioszek a
      Maciuś 3 miesiące starszy i ile mniejszy..."
      Właśnie przestałam tłumaczyć,że wielowodzie,że dziecko jest na
      sztucznym mlesiu,ma apetyt itp,lekarz powiedział,że wszystko jest w
      normie,także komentarze na temat syncia powoli uczę się puszczać
      obok uszka;
      Nie wspominjąc o gadkach typu "ojej za cienko lub grubo ubrany,o nie
      ma jeszcze ząbków....blebleble",
      Powodzenia i cierpliwości
      • renik78 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 14:43
        Mój synek ma skończone pół roku ma 72cm i waży 7 i pół kilo,wygląda normalnie ale mam jedną koleżankę która za każdym razem gdy widzi moje dziecko mówi:jaki on taki szczuplutki i taki delikatny i takiej drobniutkiej budowy.Zaraz zaczyna go porównywać do swojej starszej o pól roku córki która jest dużo większa.Szlak mnie wtedy trafia i mówię że jest normalny i że wcale nie jet taki szczupły.Coraz mniej lubię tą koleżankę a jak na złość ciągle ją gdzieś spotykam.
        • mamamamba szlak 21.05.08, 15:25
          na szlaku mozna byc, natomiast czlowieka trafia szlaG. jak szlag-sahne-bita
          smietanasmile
    • pola782 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 14:59
      Mnie do szewskiej pasji doprowadzaja komentarze babci odnośnie
      zywienia mojego 2 latka. Robię mu pyszne zupki. Na mięsku pierwsza
      klasa z warzywkami oczywiście. Kroje to drobno ale nie przecieram
      czy papki jakiejś tam nie robię. Gdy jesteśmy u babci Młody jest
      zawsze zainteresowny całym światem tylko nie jedzeniem. Babcia
      zawsze mówi: pewnie juz mu zbrzydły te zupki-papki. Kotlecika by
      zjadł z ziemniaczkami to by głodny nie był. Nosz ku.. Moje zupki są
      chyba smaczniejsze i bardziej wartościowe niz
      schabowy+ziemniaki+tłuszcz. W domu zjada zupki z apetytem a potem
      jeszcze ze mną drugie danie czyli babcine schaby z ziemniakami.
      Dodam, że młody jest zdrowy i dobrze zbudowany (nawet większy niz
      przeciętny 2 latek).
      • mirabelka10 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 23:32
        Byłam na targu-moja córka zrobiła mi scenę na środku,ludziska się
        gapią ja z mężem stoimy nad nią(siadła na kamieniach tzw.kocich
        łbach)jesteśmy b.opanowani,aż tu nagle jakaś znajoma kobieta-mama
        kolegi,prawie krzyczy-"O matko!podnieście ją!przecież jej ciężko
        chodzić,przewróciła się!"
        Ja się nie odzywam...mój mąż podchodzi do małej i chce ja
        wziąć,zabraniam mu.Bierzemy ją za ręce i odchodzimy.Ależ dopiero
        wtedy było na co pogapić się-we mnie się gotuje.Myślałam,że
        udusze "dziada"
        • mirabelka10 Re: Mamusie "dobra rada" 21.05.08, 23:34
          "dziada"-sprostuje-tą kobiete!
          nie moje dziecko chce dusić!
    • titta Re: Mamusie "dobra rada" 23.05.08, 13:29
      Ale czy stwierdzenie "ale z niego grubasek" musi byc prejoratywne?
      Bo ja spotkalam sie z taka wypowiedzia, ze strony ... dumnej mamy.
      No kawal chlopa byl. Dzis to chudy i niezwykle ruchliwy 7 latek.
      Ps. "Gordito" (grubasek) to w pewnych kulturach komplement, w Polsce
      tez tak bylo jeszcze kilka lat temu, wiec o co sie obruszac?
      • titta Re: Mamusie "dobra rada" 23.05.08, 13:36
        pejoratywne rzecz jasna smile
        • hanula12 Re: Mamusie "dobra rada" 23.05.08, 21:38
          ja po prostu nie przejmuję się takimi komentarzami, nie reaguję i
          tyle. zaoszczędza mi to nerwów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja