Systematyczne budzenie sie w nocy...

20.05.08, 22:59
Moja 20 miesieczna coreczka nigdy ciagiem nie przespala nocy!!!
Owszem zasypia bez najmniejszego problemu sama w lozeczku ,ale przebudza sie i
placze ,uspokoji ja tylko "ewakuacja" do mojego lozka i wtedy juz pieknie do
rana spi w moich objeciach(nawyk po karmieniu piersia).
Probowalam juz glaskania ,siedzenia przy lozeczku,ale krzyczy w
nieboglosy!!!!!!!!!!!!
Poradzcie mi dziewczyny jak mam ja przekonac do pozostania cala noc w swoim
lozeczku.
Moze problemem jest to,ze spimy w jednej sypialni??
Moze juz pora przeniesc ja do swojego pokoiku??
Bardzo prosze moze ktoras z Was ma jakis niezawodny sposob aby moja mala
pokochala swoje lozko a nie mamy i taty.
Dziekujesmile
    • akado Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 07:35
      Moim zdaniem, to zdecydowanie za długo czekaliście z przeniesieniem córeczki do osobnego pokoju.
      Jak najszybciej zróbcie przeprowadzkę, 20 mies. to już duże dziecko i potem coraz gorzej odzwyczaić od spania z rodzicami. Pozdrawiam i życzę sukcesówsmile
    • moninios Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 07:46
      A ja się nie zgodzę, że przyczyna leży we wspólnym pokoju. My też śpimy z naszym
      15 miesięcznym synem w pokoju - ale on w swoim łóżeczku a my w swoim, przesypia
      całą noc, a rano do nas gada smile tylko że nigdy nie spał z nami w łóżku, i przez
      cały pierwszy rok jak budził się w nocy (3 lub 4 razy) to do niego szłam, brałam
      na ręce, czy głaskałam w zależności od jego nastroju po czym kładłam do łóżeczka
      z powrotem. Było to bardzo męczące ale się opłaciło smile Trudno mi coś poradzić,
      chciałam tylko napisać że wspólna sypialnia nie jest tu problemem, tylko nawyk
      spania z rodzicami - moi znajomi mają już 5 letnie dziecko, a ciągle nad ranem
      do nich wędruje smile Więc chyba odzwyczajenie faktycznie nie jest proste, może
      trzeba jeszcze troszkę poczekać, a w między czasie często tłumaczyć, że każdy
      śpi w swoim łóżku, że mama zawsze może podejść w nocy i potrzymać za rękę, że
      obok leży przecież ulubiony misio ...
    • gdzie-idziesz Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 08:43
      Mam podobny problem - nawykowe budzenie się. Z tym, że moje dziecko
      w łóżku nie potrafi spać, przewraca się, tuli, odpycha, walczy
      prawie całą noc. Rano obie jesteśmy niewyspane. Zaczęłam walczyć z
      tym ostatnio - kiedy budzi się idę do niej (śpimy w osobnych
      pokojach), jeśli na mój widok się nie uspokoi i nie zareaguje na
      słowa "połóż się" wychodzę, czekam aż przestanie krzyczeć choćby na
      kilka sekund, wtedy wchodzę, znowu każę jej się położyć. Po kilku
      takich akcjach córka zamiast krzyczeć w łóżeczku grzecznie leży.
      Niestety zasnąć nie zawsze potrafi, więc czasem muszę bardzo długo
      przy niej siedzieć. Efekty widać, wczoraj w nocy siedziałam przy
      niej półtorej godziny zanim zasnęła i za wiele przez ten czas nie
      krzyczała, dzisiaj wstawałam do niej co prawda trzy razy, ale ze
      zmuszeniem jej do położenia się nie było problemu. Wystarczyło
      powiedzieć, że ma się położyć, jeśli mówi "nie" zargozić że wyjdę z
      pokoju.
      Do niedawna przebudzona w łóżeczku krzyczała w niebogłosy i nie dało
      się nic do niej powiedzieć, na nic nie reagowała.
      Pozdrawiam
    • manna_poranna Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 08:56
      ja też nie zgodzę się że wspólna sypialnia jest powodem, mam mnóstwo znajomych
      którzy albo mieszkają w kawalerkach, albo śpią w pokoju z dzieckiem i wszystkie
      te dzieci przesypiają noce, więc to trochę bzdura z tą wspólną sypialnią. Poza
      tym- co mają zrobić ludzie, którzy nie mają warunków lokalowych ???? Są skazani
      na to, że ich dzieci będą się przez parę lat budzić w nocy ??smile)
      Czytałam gdzieś ,ale nigdy sama nie wypróbowałam, mimo, że mam takie dziecko jak
      Ty, że można robić tak: kładziesz dziecko spać np. o 20, a sama idziesz np o 23,
      wtedy budzisz dziecko, mówisz mu że je kochasz, że jesteś z nim, ono spokojnie
      zasypia i PODOBNO już się nie budzi w nocy... Nie miałam odwagi spróbować smile)
      Drugi sposób na nawykowe budzenie, ten stosuję jak nie zaśpię- po prostu
      sprawdzasz, czy dziecko budzi się co noc o tej samej porze (moje budzi sie
      między 2.10 a 2.30) i starasz się zareagować wcześniej np. ja od drugiej sterczę
      przy łózeczku i czekam na pierwsze pojękiwania, głaszczę, tulę i spiewam, mała
      się nie budzi. To tyle rad, powodzenia smile)
      • iwonia2 Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 17:46
        Dzieki dziewczynysmile))
        Mam nadzieje,ze wytrwalosc i konsekwencja zadzialaja .
    • madzia_lema Re: Systematyczne budzenie sie w nocy... 21.05.08, 18:29
      Ja również stosowałam wcześniej wspomnianą metodę: Julianka budziła się o 1:15 (z zegarkiem w ręku), więc ja już stałam nad łóżeczkiem, głaskałam ją i mała zasypiała. Natomiast Rozi spała niespokojnie, więc spryskałam delikatnie pieluszkę, którą miętosiła, moim perfumem i od tego czasu śpi jak suseł. Konsekwencja i cierpliwość to podstawa. Powodzenia smile
Pełna wersja