Kolory ubranek - duże znaczenie???

24.05.08, 11:27
Drogie mamuśkismile chyba coś ze mną nie tak... Nigdy nie przywiązywałam
szczególnej uwagi do kolorów ubranek, w których chodzi moje dziecko.
Zwłaszcza, że większość ubranek dostałam w spadku od bratowej, a ona miała
córeczkę. Więc ubierałam Młodego i w różowe, i w czerwone... Zwłaszcza, gdy
byliśmy w domu.Ubierałam też i w moro... Ostatnio znajoma powiedział mi, że
krzywdzę swoje dziecko, że nie wybaczy nam, jak zobaczy swoje dziecięce
fotografie. Zbaraniałam wówczas. Wydawało mi się, że dziecko jest schludnie,
czysto i dosyć ładnie zawsze ubrane. A tu masz. Czerwona bluza dla chłopca???
Ona oddała swojej teściowej prezent, który ta przyniosła na odwiedziny do
małego, bo było to różowe body i różowy pajacyk. Ona chce chłopięce kolory...
Pytam chłopięce, tzn. jakie? Powiedzcie czy dla Was kolory też mają aż takie
znaczenie? Może to ze mną coś nie tak? Może naprawdę krzywdzę swoje dziecko???
    • lilipop Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 11:33
      E tam zaraz krzywdzisz. Choc ja syna nigdy nie ubieram w rozowe ubranka ale
      czerwone jak najbardziej. Rozowy moze byc w mentalnosci ludzi zapisany jako
      kolor dla dziewczynek(np olbrzymia wiekszosc zabawek dla plc pieknej jest
      przeciez rozowa ) ale czerwony nie wydaje mi sie dziewczynskim kolorem. Przeciez
      szczytem marzen wielu doroslych facetow jest piekny czerwony luksusowy samochod.
      Nie znam zadnego ktory chcialby miec rozowysmile
    • mamamamba Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 11:37
      taki chwyt pod wlos..?! tongue_out
    • artjoasia Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 11:39
      Ooo tak... ten Kochający Inaczej fioletowy gościu z CZERWONĄ torebką...
      Chyba tylko w tym kraju coś takiego jest możliwe!
      • ifaka78 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 12:05
        No ja gdybym miala chłopca(a mam dziewczynke smile) to na pewno nie
        ubierałabym go na różowo....no może po domu, lub w pidżamkę do
        spania. Po prostu to nie jest kolor dla chłopca. Czy Twój mąż często
        ubiera różowe ubrania? Uważam,że chłopiec powinien być ubrany jak
        chłopiec. Wiem,że to tkwi w mentalności, ale mojej córki też nie
        ubrałabym w męski kaszkiet czy kurtkę.Z resztą zobaczysz jak Twoj
        mały podrosnie to sam bedzie dobieral sobie ubrania i mysle ze rzuci
        w kąt dziewczece fatałaszki smile
        • mika_p Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 12:08
          Łososiowy to odcień różowego i wielu facetów nosi takie koszule.
          Mój syn, odkąd wyrósł z niemowlęctwa, miał ze 2 rożowe sztuki odzieży. Na pewno
          spodnie i chyba coś jeszcze.
          • ifaka78 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 12:28
            ok, łososiowa mini męska koszla dla chłopca jest ok, bo jest
            koszulą. Mówimy tu o różowych rajstopach,różowych bluzeczkach,
            czapkach itp. Czyli ubraniach odziedziczonych po dziewczynce. Ja mam
            w rodzinie starszego od mojej córy i naprawde ma on wiele super
            ciuszków, ale wziełam od niego tylko pasiaki, ewentualnie kurtki, a
            juz koszul po prostu nie brałam, bo po co, skoro i tak jej w to nie
            ubiore.
    • ifaka78 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 12:14
      oczywiście inna sprawa jesli chodzi o niemowlaka,mysle ze tu kolory
      nie mają duzego znaczenia. A juz nie rozumiem dlaczego czerwony ma
      byc kolorem dla dziewczynki...mysle ze to kolor uniwersalny,
      zwlaszcza teraz jest bardzo modny. Natomiast dziwne byłoby ubierać
      na na spacer 2 latka w różowy sweterek....nawet jesli ten dwulatek
      dobrze sie z tym czuje smile)
      • spartanka4 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 12:48
        ja też mam dużo ubranek w spadku po dziewczynkach, rajstopki różowe owszem
        założę, ale już bluzki różowej nie bo jakoś mi tak dziwnie wygląda smile
    • krolowanocy Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 13:04
      Strasznie to jest niesprawiedliwe, bo o ile chłopiec w różowym wzbudza
      kontrowersje, to dziewczynka w niebieskim bynajmniej (a rzekomo to kolor dla
      chłopców)
      Ja przede wszystkim ubieram syna w to, w czym jest mu do twarzy. Miał jednego
      pomarańczowego polara z aplikacjami między innymi w kolorze mocnego różu i było
      mu świetnie i wcale nie wyglądał niemęsko. Ale fakt, że tego różowego było
      bardzo malutko, a na założenie mu czegoś, co byłoby całe różowe, chyba bym się
      nie zdecydowała. Ale nosi czasem koszulkę w kwiatki, to teoretycznie dziewczęcy
      wzorek, a on wygląda w tym dobrze, więc nie widzę problemu.
      A żeby czerwony był kolorem tylko dla dziewczyn to pierwsze słyszę. Tomek jak
      najbardziej chodzi w czerwonym, mój ojciec ma czerwony tiszert, wielu facetów
      świetnie wygląda w czerwonej koszuli.
    • kerry_weaver Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 13:06
      na różowo chłopca bym nie ubrała, za bardzo ostatnio kojarzy się ten
      kolor z dziewczynkami i kulturą Barbie-pony-witch. Poza tym różowe
      ubranka zwykle mają kwiatki czy falbanki smile a tego by mi syn nie
      wybaczył smile mają być auta, motory, czacha, spider-man i takie tam.
      Ale na czerwono, żółto, pomarańczowo, zielono, tak, mój 9-latek
      regularnie nosi bluzy i koszulki w takich kolorach i nie protestuje,
      a wiem że potrafi zaprotestować kiedy coś mu nie pasuje. Bardzo
      lubię sklepy 5-10-15, za wesołą kolorystykę i nie ograniczanie
      wyboru dla chłopca do czerni, granatu i brudnej zieleni.
      Nie uważam żeby chłopiec musiał chodzić tylko w ciemnych kolorach
      typu granat czy szary.
    • koza_w_rajtuzach Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 13:26
      Nigdy bym swojego syna nie ubrała w różowe ubrania ani ogólnie w nic
      dziewczęcego, ale nie razi mnie to jak chłopcy biegają w takich strojach smile.
      Jak Twój syn dorośnie to na pewno nie będzie wstydził się tego, że jako dziecko
      chodził w różowych ubraniach. Już teraz coraz częściej faceci decydują się na
      ubieranie różowych rzeczy, więc za jakiś czas może to być normalny kolor dla
      każdego chłopa tongue_out.
    • deela Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 13:33
      twoja kolezanka to zwyczajny cham - jak mozna komus oddac prezent???
      moj syn jak byl maly tez dostal pare rozowych rzeczy kupionych przez prababcie
      na wyrost (se ubzduraly ze corke bede miala) i tylko jednego prezentu nie
      dostalam - dzieki tesciowej mojej ktora swojej mamie jakos wyperswadowala
      pomtysl sukienki i kapelusika dla mlodego
      ale jak byl maly nosil rozowe rzeczy - głównie w domu i rzadko - bo mi sie
      rozowy nie podoba i mlody jakos tak w nim nie teges wygladal....... no najlepiej
      wygladal w granatowym smile
      • grzalka Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 14:00
        ja ubieram dzieci w kolory, które mi się podobają- dopóki nie
        protestują

        a potem to juz raczej się liczę z ich preferencjami
    • madzia_lema Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 16:48
      dla mnie kolorem typowo dziewczęcym jest tylko róż, natomiast chłopięcym - szary i może granat. A reszta to już dla wszystkich. Jak moje panny były małe, to ubierałam je generalnie we wszystke kolory tęczy, teraz natomiast gust im się wyrobił: Rozalia tylko różowy i fioletowy, a Julianka zielony i żółty. Ale nie wydaje mi się żeby to była sprawa życia i śmierci w jaki kolor ubierzesz dziecko. Fakt, syna w róż bym nie ubrała, ale poza tym wszystko dozwolone.
    • lilka69 Re: Kolory ubranek - jasne,ze duże znaczenie! 24.05.08, 18:52
      duze znaczenie! mam 2,5 latka. zawsze kupowalam kolory typowo chlopiece. rowniez
      podoba mi sie typowo dziewczeco ubrane dziewczynki( byle nie w cukierkowym rozu!!!)

      szata zdobi czlowieka! nawet malego. przywiazuje duze znaczenie do ubran. no ale
      do innych intelektualnych rzeczy tezwink

    • osa551 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 24.05.08, 20:29
      Ja nie mam aż takiego dużego problemu, bo nie lubię różowego i córkę starałam
      się ubierać w inne kolory. Teraz dla młodego jak znalazł. Różowego bym chłopcu
      nie założyła. Jak segreguję po córce rzeczy dla synka to: różowe, w księżniczki,
      z cekinami i brylancikami, koronki i falbanki - OUT.
      • kadewu1 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 19:07
        Uważam za głupotę to, że na chłopca w wieku 12 miesięcy+ praktycznie trudno
        kupić coś nieszarego, niekhaki i nieburego. Moja mama, z wykształcenia krawcowa,
        mawiała, że czas na kolory szarobure jest po siedemdziesiątce. Zgadzam się z tym
        zdaniem.
        Jestem mamą 2-latka, który nosi wszystkie kolory. Marcinkowski ma serię ubranek
        w odcieniu koloru różowego (seria sport), więc ma takie body i bluzeczkę. Piorun
        za to mnie jeszcze nie spalił.

        Oczywiście, kolor khaki, moro itp. może wyglądać bardzo stylowo, ale przecież
        małe dziecko powinno ubierać się wesoło. Czerwony jest moim ulubionym kolorem i
        Jasiek ma czerwone ubranka. Usłyszałam kiedyś komentarz na placu zabaw, ze
        ubrany jest tak, że nie można odgadnąć płci (ma dziewczęce rysy twarzy). To nie
        jest dla mnie problem, to problem tych pań-komentatorek. I to tyle.
        KmJ
        • katharinasz-s Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 21:48
          Dzięki kadewu1smile bo po poprzednich zdaniach zaczynałam się utwierdzać w
          przekonaniu, że chyba powinnam iść na terapię... Na szczęście od różowego
          ubranka chłopca pioruny nie tłuką smile. Ja sama nie kupiłam ani jednego ubranka w
          kolorze różu, choć ostatnio taką łososiową piżamkę... Ale to chyba nie jest
          zbrodnia???
          • mgoralska2 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 28.05.08, 09:30
            Mój synek (2,5 roku) jako niemowlak miał po kuzynce dwie pary
            różowych śpioszków i różową piżamkę. Osobiście uważam, że nie ma nic
            złego w ubieraniu chłopca w kolorowe rzeczy, w tym różowe.
            Oczywiście wiele zależy też od odcienia różu i fasonu ubranka
            (pstrokaty, mocny róż oraz wsawki typu koronki, falbanki,
            dziewczynki odpadają, ale jasnoróżowa koszula albo pasiak różowo-
            brązowy czy szary - czemu nie?) Ja ubieram swojego synka w wyraźne
            kolory, a czerwony jest jednym z moich ulubionych, nie lubię
            natomiast, gdy dzieci (bez względu na płeć) od góry do dołu są
            ubrane na ciemno. Nie przejmuj się i ubieraj swoje dziecko w róż,
            ale tak by mu nie zaszkodzić.
        • denea Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 22:11
          kadewu1 napisała:

          > Uważam za głupotę to, że na chłopca w wieku 12 miesięcy+
          praktycznie trudno
          > kupić coś nieszarego, niekhaki i nieburego.

          Fakt. Jak patrzę na chłopców w piaskownicy to zazwyczaj od stóp do
          głów ubrani są na oliwkowo. Albo w moro. A dziewczynki KONIECZNIE z
          różowymi akcentami albo całe na różowo (brr!). Mój się wyróżnia bo
          ma ciuchy po synku znajomych kupowane kiedyś za granicą albo
          kupowane przez mamusię w lumpeksie wink Widać, że to chłopiec, ale
          gama kolorystyczna trochę szersza.
          • kerry_weaver Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 00:56
            A dziewczynki KONIECZNIE z
            > różowymi akcentami albo całe na różowo (brr!).

            smile to nie zawsze wina strasznych mamuś smile
            Moja 4-latka, jeśli pozwalam jej samej wybrać ciuchy to zawsze ale
            to zawsze wygrzebie z szafy te 2 czy 3 różowe koszulki jakie w ogóle
            ma i domaga się włożenia ich, plus koniecznie falbaniastej spódnicy
            i złotych butów. Ma być "lózowe", a jeśli nie to chociaż falbaniaste
            i z kwiatkiem/cekinami/haftem. Z jednej strony mnie skręca z drugiej
            jak mam co dzień walczyć o ubranie na plac zabaw to mi się nie
            chce... no i mam różową "kucykową księznickę" smile a tyle fajnych
            kolorowych ubranek gnije w szufladach...
            • denea Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 07:47
              smile
              No ale czterolatka to już poważna kobita, banda mojego syna jeszcze
              raczej zlewa kwestie mody wink
        • krolowanocy coś nieburego dla chłopca i nieróżowego dla baby 25.05.08, 23:36
          oj prawda, trudno o kolorowy ciuszek dla chłopca, zwłaszcza 3-4 latka. Ale mam
          wrażenie, że równie trudno o ładne ubrania dla małych dziewczynek, które nie
          byłyby różowe albo w słodkich pastelowych kolorach. Moja córa ma 5 miesięcy, ale
          już teraz widzą, że bardzo jej do twarzy w zdecydowanych, żywych kolorach, na
          przykład niebieskim - a nie błękitnym. Tymczasem znaleźć nie-pastelowe ubranka
          na niemowlaka to nie lada wyzwanie. Może coś poradzicie? Gdzie szukać ciuchów
          dal niemowlaka w konkretnych, zdecydowanych kolorach??
          • mamamamba moj ulubiony temat:) do krolowanocy 28.05.08, 14:51
            polecam sklep 5-10-15. sa tam fajne ciuchy, na przecenach takze, jesli nie
            chcesz wydac za duzo kasy. wlasnie w innych kolorach niz standardowe. no i moje
            ulubione GEMO. tam to w ogole odlot totalny jak dla mnie. tylko dosc drogie
            (sklepy te sa przy AUCHAN i LEROY-MERLIN, przynajmniej w moim miescie)
        • babcia47 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 02:31
          Moja mama, z wykształcenia krawcowa,
          mawiała, że czas na kolory szarobure jest po siedemdziesiątce
          ..hmm..bardzo nieaktualne poglądy..dla "starszaków" po
          siedemdziesiątce najkorzystniejsze pastele w tym wrzos, który bardzo
          korzystnie "odbija" sie na starszej cerze..w Polsce na szczęście
          coraz więcej starszych ludzi juz o tym wie i czerń oraz szarobure
          zostawia na załobe lub ubranie "robocze"
    • monika.k81 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 20:04
      Wyglaąda na to, ze ja tez krzywdzę swojego synka bo po domu chodzi w rózowym
      body czy czerwonych bluzach, spodniach. Olej sprawę. Ja też mam dużo ubranek po
      dzieciakach siostry i w nosie mam kolory jakich one są. Gdy wychodzimy to
      ubieram synka w "chłopiece" kolory ale gdy jestesmy w domu lub bawimy sie na
      podworku nie zwracam na to uwagi.
    • ik_ecc Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 20:36
      Ja ubieram specjalnie "pod prad" czyli moja dziewczyne w
      kolory "chlopiece".

      Pierwsze slysze ze czerwony nie dla chlopcow - wlasnie jest
      to "kolor chlopiecy". Ile razy moja corka jest w czerwonym biora ja
      za chlopca.
    • malgra Re: ma znaczenie 25.05.08, 21:47
      o ile noworodka chłopca ubiorę w różowe body z kwiatkami o tyle już trzylatka za
      nic w życiu nie ubiorę w koszulkę z kwiatkami czy różowe spodenki.
      Co do czerwonego, uważam,że jest to kolor uniwersalny.
    • loola_kr Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 22:54
      O ile kolor czerwony to unisex to różwoy dla mnie już nie.
      Mąż ma jakieś polo, koszule różowe ale to są męskie rzeczy. Synkowi
      dziewczęcych, różowych rzeczy nie założyłabym (chyba, że w niemowlęctwie do spania).
      • mala300 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 25.05.08, 22:59
        ja sweter i koszulke-rozowe-dla swojego syna kupilam w dziale
        chlopiecymwink)
        • kadewu1 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 00:00
          Z części postów oraz obserwacji własnych wynika, że różowy i ew. inne żywe
          kolory są niemęskie, uwłaczają godności chłopca, ośmieszają go. Nie chcę być źle
          zrozumiana, ale jest to kolejny stereotyp, który konserwuje to, co w Polsce mamy
          od dawna: podwójne standardy, lekceważenie kobiet, wychowanie płci w opozycji do
          siebie. To bardzo niefajne. I nie piszę tutaj o walorach estetycznych. OK,
          wyznam wprost: osobiście nienawidzę różowego, szczególnie majtkowego. ALE
          okazało się, że dla mojego dziecka jest twarzowy - jego pierwszy bodziak na 56
          cm był różowy i mały wyglądał prześlicznie i wesoło. Druga, jeszcze ciekawsza
          rzecz: to nie jest tak, że "lalki są dla dziewczynek" i koniec, precz, tak ma
          być. Otóż są one dla obu płci,bo uczą zachowań rodzicielskich. Dlaczego wesołe,
          beztroskie kolory nie mogą być dla chłopców i dziewczynek? Czy naprawdę mój syn
          oglądając swoje stare zdjęcia za 20 lat wyrzeknie się starej matki z powodu
          jednej bluzeczki??? Różowej, ze świnką???

          Jeśli chodzi o ubranka niepastelowe, zdarzyło mi się kupić bluzeczkę z Modnej
          Mai - wesołe różowo-czerwono-żółte prążki, mocne kolory.
          Kasia
          • eliszka25 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 00:23
            mam awersje do rozowego, moze dlatego, ze niemal wszystko dla malych dziewczynek
            jest rozowe. na szczescie mam synka, ktorego ubieram we wszystkie kolory teczy,
            z wyjatkiem rozowego. babel ma zarowno szare, zielone, brazowe czy niebieskie
            ciuszki, jak i czerwone, zolte, pomaranczowe. podobaja mi sie zywe kolory i w
            takie ubieram moje dziecko. jak byl malutki, to czesto mnie pytano, czy to
            dziewczynka, bo wozek byl czerwony, kocyk w srodku pomaranczowy, a babel np. w
            zoltym pajacyku smile. no i co z tego? niech sie martwi ten, komu to przeszkadza,
            bo mi absolutnie nie przeszkadza. w sukienki go nie ubieram, a ze bluzka
            pomaranczowa, to co? tylko jedna rzecz mialam dla babla rozowa - pizamke, ktora
            dostal od mojej mamy. bylismy akurat u moich rodzicow i babel przesikal
            wszystkie pizamki, wiec moja mama kupila mu pizamke. nie miala czasu chodzic po
            sklepach i wziela jedyna w odpowiednim rozmiarze, czyli rozowa w jakies
            zwierzaczki. nie wygladal w niej jak dziewczynka smile
            • mamciulka-nikulka Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 11:44
              eliszka25 napisała:

              > mam awersje do rozowego, moze dlatego, ze niemal wszystko dla
              malych dziewczyne
              > k
              > jest rozowe. na szczescie mam synka, ktorego ubieram we wszystkie
              kolory teczy,
              > z wyjatkiem rozowego.

              Co ciekawe, w niektórych rejonach Polski panuje zupełnie odwrotny
              zwyczaj, czyli chłopca ubiera się w róż, a dziewczynkę w niebieski.
              • katharinasz-s Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 21:39
                Moja mama tez tak mówi... Jak ja byłam mała, a jeszcze wcześniej moje
                rodzeństwo, to dziewczynki chodziły na niebiesko (ponoć to dlatego, że to kolor
                Maryjny), a chłopcy na różowo (ponoć tez jakieś religijne podłoże). Nawet takie
                kolory były do chrztu. A teraz wszystko na odwrót!!!
          • krolowanocy Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 11:38
            kadewu1 napisała:
            >Druga, jeszcze ciekawsza rzecz: to nie jest tak, że "lalki są dla >dziewczynek"
            i koniec, precz, tak ma być. Otóż są one dla obu płci,bo >uczą zachowań
            rodzicielskich.

            Ja się niedawno dowiedziałam ze zdziwieniem, ze jedna z ulubionych bajek mojego
            Tomka - świnka Peppa - jest rzekomo "dziewczęcą" bajką
            A wczoraj Tomek był z dziadkami na imprezie plenerowej i przywiózł stamtąd
            balona - różowego z Odlotowymi Agentkami. Przy czym tej kreskówki nie ogląda -
            po prostu spodobał mu się taki balon
    • babcia47 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 02:24
      ło mamo..fakt, ze cukierkowego różu nie lubię i to dla żadnej płci
      ale w życiu by mi do głowy nie przyszło, że Młody moze mieć za czas
      jakis traume z powodu posiadania odziezy w tym kolorze..to ja juz
      nie wiem, ja zwariowałam czy ten świat??? ..a czerwony dla mnie
      jest, jak wszelkie pozostałe kolory i "rzuciki" w stylu "moro", dla
      wszystkich..jako dziecię nieduże..a nawet bardzo małe, preferowałam
      kolor niebieski..i było mi to dane mimo, ze niewątpliwie jestem płci
      żeńskiej..a pamięcią siegam lat niespełna dwóch...traumy nie
      posiadam i na identyfikację z płcią mi własciwą to nie
      wpłynęło..nawet dwie sztuki urodzonych dzieci
      odchowałam...niewątpliwie płci męskiej..i o ile pamietam w
      dobie "kryzysu" różowe też nosili jak udało się kupić, a czerwone na
      pewno..grunt, ze spełniały swoja rolę i ciepło w pupkę było..
    • woda-niegazowana Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 11:03
      Albo coś pasuje dziecku, albo nie. Starsza córka ma taki typ urody, że we wszystkim jej dobrze, nawet cukierkowym różu. Młodsza już nie. A syna ubieram raczej w pastelowe kolory i żeby miało męski, ewentualnie neutralny krój.
      Osobiście nie podoba mi się ubieranie dzieci w bardzo ciemne kolory i jednakowe ubieranie bliźniąt.
      • mamciulka-nikulka Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 11:38
        Jakiś czas temu kupowałam rajstopki dla synka na Allegro i jedną
        parę dostałam zamiast niebieskie w paski to różowe w kwiatuszki.
        Jasne, że mu ich nie zakładam, chłopak to chłopak, a nie lalka. Poza
        różem wszystkie inne kolory są dozwolone, czerwony przede wszystkim,
        bo zwyczajnie mu pasuje. Myślę, że bardziej niż kolor ważny jest
        krój, no bo jakby wyglądał chłopiec w bluzeczce z falbankami...?
        • kadewu1 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 11:56
          Mnie bardzo boli, kiedy widzę na placu zabaw (mieszkam na specyficznym osiedlu,
          sami zamożni młodzi ludzie na stanowiskach; ja akurat jestem wykładowcą
          akademickim, tzn. nie cierpię na nadmiar gotówki) dziewczynki ubrane w
          nieskazitelnie białe ciuszki bądź falbaniaste spódniczki. W takim stroju nie
          można się bawić. Jest tu tylko jedna dziewczynka, która za to ubrana jest
          zawsze bardzo praktycznie: spodnie i sweterek, wygląda to super i bawić się
          można na całego. Jak tu zjeżdżać ze zjeżdżalni w spódnicy? To mi daje więcej do
          myślenia, niż kolor ubranek.

          Dodam, że ja uchodziłam długo za chłopca; byłam grubym niemowlęciem, do drugiego
          roku życia nie miałam włosów. Matka była zła, kiedy ludzie pytali ją o
          "chłopczyka". Ale nie mam większych zaburzeń psychicznych z tego powodu.

          I nadal twierdzę, że nie ma dziewczęcych/chłopięcych krojów i kolorów. Falbanki
          u dziewczynki są po prostu nonsensem. Przeszkadzają i mają się podobać dorosłym.
          Dziecko na placu zabaw albo na spacerze musi mieć zapewnioną swobodę ruchów.
          Lakierki i spódniczki temu nie sprzyjają.

          Jasiek ma rajstopki z kwiatuszkami- są niebieskie. Ma też rajstopki z
          samochodzikiem, samolotem i misiem.

          Myślę, że nie powinniśmy robić z naszych dzieci małych kobietek i małych mężczyzn.
          Kasia
          • aurita Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 04.06.08, 11:32
            mam podobne obserwacje i podobny zawod i podobne osiedle.... (strach sie bac)

            Raz mala ubralam w kieccke ale na zjezdzalni to byla porazka a po turlaniu sie w
            trawie mala wygladala jak kocmoluch smile
            Czy oni te biale ubranka wyrzucaja? trawe tak ciezko sprac..
    • jagoda.st Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 15:21
      Jejku, nie wydaje mi się aby kolor ubranek mógł wyrządzić krzywdę
      dziecku. Sama mam synka i często wymieniamy się ciuszkami z siostrą
      która ma córeczki starszą i młodszą. Fakt nie zakładam mu
      falbaniastej bluzki ale różowe rajstobki pod spodnie czy dziewczęce
      spodnie - w czym problem jeśli są wygodne i dobrze w nich wygląda.W
      ogóle preferuję zasadę że dziecku przede wszyskim powinno być
      wygodnie, a czy jego strój się komuś podoba czy nie to mało ważne.
    • truscaveczka Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 17:42
      Dobra tradycja polska nakazuje ubierać chłopca na czerwono, a dziewczynkę na
      niebiesko smile Moja córka i tak nosi różowe, to musi być wina genomu tongue_out
      • margo_kozak Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 21:34
        kataryniasz nie przejmuj sie
        rob jak ty uwazasz

        po porodzie dostalam od mojej bardzo dobrej kolezanki dwa rozowe
        bodziaki i rozowe spodenki, a urodzilam chlopca.
        bodziaki byly bardzo fajne, jas z nich korzystal
        nie uwazam ze wyrzadzilam krzywde dziecku dwu-miesiecznemu
        bo i niby jak?

        i tej zimy nosil zajerzyscie rozowe rajstopy - a mial rok
        wygladal super
    • angel-marta Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 26.05.08, 21:46
      Eeee chyba przesada.Ja coprawda mam córeczke i większość ubranek faktycznie jest
      różowe, czy tam jakies inne "babskie" kolory, ale miałam też w zbiorze ciuszki
      po chłopcu i też mała śmigała.Dla mnie nie ma to takiego znaczenia i myśle że
      dla dziecka tym bardziej.A czy ci kiedys nie wybaczy - bzdura!
      • koteczka12 Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 27.05.08, 08:44
        Ja akurat mam dwie córki (których i tak raczej nie ubieram na
        różowo, chociaż jakiś sweterek - prezent się zaplątał), ale gdyby
        urodził mi się jeszcze synek, nie miałabym oporów przez założeniem
        mu różu - chociaż przed cekinami i falbankami bym się wstrzymała,
        ale dla dziewczynki też - moje takich nie noszą.
    • azille dla mnie ma 27.05.08, 08:51
      są 2 kolory ktorych 14 mcznemu chlopcu nie zaloze
      RÓŻOWY oraz LILIOWY
      reszta jak najbardziej
      • gabrysia5 Re: dla mnie ma 27.05.08, 13:52
        W życiu bym nie ubrała chłopca w coś różowego ani liliowego ani tez
        w kiatki.reszta chyba może być...
        • mamamamba Re: dla mnie ma 28.05.08, 14:54
          podobnie. takze odrzucaja mnie falbaniaste czapeczki dla niemowlakow.
    • tiuia Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 27.05.08, 16:10
      Noo, mi moja przyjaciółka kupiła wściekle różowe body, bo uznała, że na pewno urodzę dziewczynkę. Chociaż mówiłam jej, że mam przeczucie że to będzie chłopczyk.
      Dała mi te body, a ja ani razu tego nie założyłam. Jakoś nie mogłam się przełamać.
      Po pierwsze dlatego, że ona tak jakby 'podważyła' moje przeczucia i uznała, że ona wie lepiej co ja noszę w brzuchu. Wkurzyła mnie tym, oj wkurzylawink
      A po drugie dlatego, że różowy mi mocno zgrzyta na chłopczyku. Zwłaszcza różowe kwiatkiwink
    • black-cat Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 27.05.08, 17:35
      Mam trzyletnią córeczkę i różowości zakładałam jej gdy była
      niemowlęciem (na zmianę z niebieskim) ponieważ dla takich maluchów
      pajacyki są głównie w różowym, niebieskim i żółtym. Obecnie różowego
      nie nosi, po prostu nie lubię tego koloru. Mam w nosie, że to
      dziewczynka, i powinna nosić róże, kokardki, falbanki. Brrr...
      Słodkości wywołują u mnie mdłości. Zakładam jej to co mi się podoba
      i co podoba się jej (na szczęście też nie lubi różu i spinek we
      włosach). Dlatego polecam: ubieraj dziecko w co ci się podoba, jak
      będzie starsze zacznie stawiać warunki. I nie przejmuj się głupimi
      ciotkami.
    • weronikarb Re: Kolory ubranek - duże znaczenie??? 28.05.08, 14:39
      synowi nie ubieram aby falbanek i koronek smile
      Ma piżamki w kwiatki, ma różową bluze, ma sweter taki "dziewczęcy"
      Jednak najczesciej ubieram go na ciemno, a to dlatego ze on stojac
      potrafi sie ubrudzic - doslownie ma to po mnie.
      gdyby byl w jasnych na placu zabaw to w zyciu bym tego nie doprala,
      nie wspominajac ze nim bym dotarla na ten plac to on by wygladal jak
      nieboskie stworzenie, a tak to chociaz sprawia wrazenie choc troche
      czysteggo.

      Pozatym najczesciej placem zabaw synka jest naprawa auta z tatą,
      bądź tez idziemy na budowe smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja