baenshee
24.05.08, 23:19
szkodnik domaga się picia,dostaje. wypije troch picia, coby matka
siię nie wściekła od razu ,że dziecię jest stuprocentowym
ściemniaczem, poczym idzie owa stonka do najblizszego miejsca z
którego jej nie przyuważę od razu i wylewa zawartość
butelki,kubeczka lub innego pojemnika na podłogę. po wylaniu
zawartości najpierw tapla w niej łapki, potem w niej siada a potem
wrzuca do resztek różne rzedmioty z odzieżą włącznie. nie muszę
pisać,że po 7 takich akcjach w ciągu doby,gruntownym przebieraniu
szarańczy ,myciu po raz enty podłogi i całej reszty trafia mnie
autentyczny szlag... pomijając fakt,że na podłodze mam szalony
odłażący parkiet na którego tle ma ambę nasz właściciel...aha,kubki
niekapki przynoszą mierne rezultaty, bo dziecie cwane i jak nie da
się wylać to sobie odkręci i swojego i tak dokona.
jeśli macie genialne pomysły to poratujcie moją podłogę, bo ja już
nie uniesę jak to moja znajoma zwykła mawiać..