teaforone
26.05.08, 22:39
Witam,
Jeśli jest już w necie podobny wątek, będę wdzięczna za linki.
Niestety nie mogłam znaleźć nic co by mi pomogło. Mój problem jest
następujący: Mały ma 19 m-cy. Bardzo jest ruchliwe to moje dziecię,
wesołe i skore do zabawy o każdej porze dnia i nocy. Nie mam
większych problemów z usypianiem tj. daję buziaka i zostawiam w
łóżeczku. Mały bez większych protestów zayspia sam - czasami po 0,5
godzinie, czasami po dwóch. Ogólnie wydawałoby się - sielanka.
Niestety od wczoraj zaczął zarzucać nóżkę za barierkę łóżeczka.
Obiektywnie stwierdzam, że fizycznie gotowy jest już, żeby wydostać
się z wyra, na szczęście rozum podpowiada mu jeszcze, że mógłby
sobie w ten sposób zrobić 'kuku'. No dobrze - ale jak długo będzie
tkwić w tym przeświadczeniu? Sądzę, że niedługo. Zaraz zacznie
próbować wydostawać się z wyrka. Nie wiem co mam w tej sytuacji
robić. Wyjmownie szczebelka w moim przypadku jest bez sensu. Mały
nie kładły się w ogóle, tylko buszował po całym mieszkaniu. Czy są
może jakieś wysokie łóżeczka, wyższe niż standardowe? Moje ma 66 cm
od najniższego punktu materaca - materac ma jakieś 10 cm grubości
więc de facto wysokość łóżeczka to tylko 55 cm. Poradźcie co robić!