baenshee
28.05.08, 12:45
chuda jest chuda. i niejadek. ma 16 miesięcy i waży 9 kilo z
groszami. długa jest na 81 cm . jej tatuś podobno teź byłl chudy
niejadek. ja za to byłam leniwa kluska tłusta. girki ma jak
patyczki. latam za gadziną całymi dniami z jedzeniem,dalej karmię
cyckiem,żeby chociaż coś w tym chudym brzuchu miała. czasem uda mi
się wtrynić mi jakiegoś danio lub coś w tym guście.albo płatki. od
czasu do czasu zje makaron. na ziemniaki ma focha od 2 tygdni.
warzyw nie je wcale. owoców też nie, za to pije soczki. ja już z tym
dzieciem rady nie daje,wygląda jak strach na wróble... pani doktor
rodzinna nasza ,która miała też wątpiwą przyjemność być pediatrą
jej szanownego tatusia śmieje się że ten typ tak ma i chuda po ojcu
i wujku jest i mam się nie martwić. jak ??! nie chce mi jeść gadzina
od 3 dni . jak zawoła ammmmm to lecę,szykuję jej coś ,na co jest
nietonieto niee i koniec.lecę do kuchni ,szukuję coś innego -
powtórka z rozrywki. dostanę szału. powiedzcie mi kobity ,co ja mam
ze szkodnikiem zrobić ,żeby łaskawie zaczęła jeść?? bo jak tak dalej
pójdzie dostanę choroby psychicznej i w Tworkach wyląduje
niechybnie .