co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła jeść?

28.05.08, 12:45
chuda jest chuda. i niejadek. ma 16 miesięcy i waży 9 kilo z
groszami. długa jest na 81 cm . jej tatuś podobno teź byłl chudy
niejadek. ja za to byłam leniwa kluska tłusta. girki ma jak
patyczki. latam za gadziną całymi dniami z jedzeniem,dalej karmię
cyckiem,żeby chociaż coś w tym chudym brzuchu miała. czasem uda mi
się wtrynić mi jakiegoś danio lub coś w tym guście.albo płatki. od
czasu do czasu zje makaron. na ziemniaki ma focha od 2 tygdni.
warzyw nie je wcale. owoców też nie, za to pije soczki. ja już z tym
dzieciem rady nie daje,wygląda jak strach na wróble... pani doktor
rodzinna nasza ,która miała też wątpiwą przyjemność być pediatrą
jej szanownego tatusia śmieje się że ten typ tak ma i chuda po ojcu
i wujku jest i mam się nie martwić. jak ??! nie chce mi jeść gadzina
od 3 dni . jak zawoła ammmmm to lecę,szykuję jej coś ,na co jest
nietonieto niee i koniec.lecę do kuchni ,szukuję coś innego -
powtórka z rozrywki. dostanę szału. powiedzcie mi kobity ,co ja mam
ze szkodnikiem zrobić ,żeby łaskawie zaczęła jeść?? bo jak tak dalej
pójdzie dostanę choroby psychicznej i w Tworkach wyląduje
niechybnie .
    • amelkalexi Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 12:54
      Odtawic soki i wszelkie slodycze!!!
      Jesli chodzi o owoce, to ja zawsze przygotowywuje miseczke
      roznosci... czyli kroje np. jablko, banana, gruszke, sliwki,
      brzoskwinie na male kawaleczki i stawiam miseczke na stole. Gdy sie
      bawi lub oglada tv to zawsze cos podjada.
      Sniadania, obiady i kolacje powinny byc wspolne. Nie musi to byc
      zawsze kanapka, moja chetniej zjada "gore" z kanapki, a chleb...
      coz, bardzo rzadko. Obiad je chetniej, gdy pokroje wszystko na male
      kawalki i sama moze "dziabac" lyzeczka lub widelczykiem. Poza tym
      Twoja nie ma niedowagi. Moja ma 27 m-cy i wazy 12kilo.
      • deela Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 21:34
        > Jesli chodzi o owoce, to ja zawsze przygotowywuje miseczke
        > roznosci... czyli kroje np. jablko, banana, gruszke, sliwki,
        > brzoskwinie na male kawaleczki i stawiam miseczke na stole. Gdy sie
        > bawi lub oglada tv to zawsze cos podjada.

        aaaaaaaaaaa
        horror
        juz widze te owoce wkomponowane w dywan, w meble tv dvd
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        • baenshee deela :P 28.05.08, 22:37
          moja sobie robi maseczkę jogurtową na upierzenie tongue_out i stawia
          irokezatongue_out a potem udaje potwora a ja mam uciekać przerażona... swoją
          drogą, co ona ma z tymi potworami ,babajagami i innymi strasznymi
          stworami to ja nie wiem...uwielbia je po prostu... nie ,zaraz, na
          CIPie mówili ,że oglądanie horrorów szkodzi... a ja durna nie
          wierzyłam... no i jak widać - szkodzi. szkodnik nie boi sie
          niczego.no,może suszarki... eh,idę się wybiczować, bom wyrodna jak
          nic !!
    • agawa56 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 13:09
      Mam to samo i doskonale Cię rozumiem. Dodatek stanowi alergia
      pokarmowa. Ja przestałam za synem latać z jedzeniem. Na początku
      było ciężko, bo siła przyzwyczajenia działała i strach, że padnie z
      głodu. Faktycznie przez pierwsze trzy dni prawie nie jadł i tylko
      zerkał na mnie zdziwiony, że nie namawiam. Ja udawałam całkowitą
      obojętność. Po tych trzech dniach jak się dorwał, to myślałam, że od
      korytka go nie odgonię. Teraz może nie ma rewelacji - je tylko
      wybrane produkty o określonej konsystencji, letnie (broń Boże
      ciepłe), niepachnące intensywnie, najlepiej, żeby to było jedzenie
      słoikowe. Pilnuję, żeby nie jadł nic między posiłkami. Jeśli nie zje
      np. obiadu, bo ma focha, trudno, do podwieczorku nic nie daję. Jeśli
      zależy mi, żeby zjadł trochę obiadu, to na drugie śniadanie dostaje
      tylko coś na ząb, żeby zdążył zgłodnieć. Nie daję soków, żadnych
      łakoci (poza chrupkami kukurydzianymi). Może to drastyczne, ale
      dzięki temu syn coś tam jada i waga jest w normie. Dodatkowo podaję
      czasami Bioaron C - można kupić bez recepty, a dobrze działa na
      apetyt. Podsumowując, odpuść na jakiś czas i poobserwuj, jakie będą
      efekty. Powodzenia.
    • melory_nox Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 13:14
      Ja bym nie latała za dzieckiem z jedzeniem i nie dawała nic podjadać
      między głównymi posiłkami. Tylko picie, ale nie sok. Przy strajku
      mojego dziecięcia, dawałam mu tylko główne posiłki, jak nie jadł to
      nie zmuszałam, nie zbawiałam. Nie to nie. Któryś posiłek zjadał
      ładnie, bo był już naprawdę głodny. 3-4 tygodnie tak strajkował i
      apetyt wrócił. Też nie jest kolosem - 10 kg. waży przy 86 cm
      wzrostu. Też ma 16 mies.
      • baenshee dzięki kobietki 28.05.08, 13:25
        to teraz mi napiszcie czy to , co próbowałam młodej wprowadzić jest
        ok
        śniadanie :8-9 ,zależne od tego o której jaśne panna wstanie
        12 2 śniadanie
        15 obiad
        18 podwieczorek
        20 jako ,że karmiona cyckiem,jakaś kolacja i cycek i dobranoc.<cycek
        zawsze jest oki ,ale z dobranoc na ostanio nie wychodzi i dobranoc
        następuje ok 22>
        dajcie mi jeszcze jakieś super propozycje na posiłki dla drania, bo
        moje to ona ma w pompce dokładnie, może macie jakieś super patenty
        na jedzenie dla takich małych wąglików?? ja już się bawiłam w
        krokodyle z ogórków i inne łódeczki z jajek, buzie w papkach i inne
        bajery. olew . niee niee i cześć. musiałabym chyba ją u różnych osób
        z rodziny karmic, bo w "obcym" miejscu czasem cos zje ,np u mojej
        mamy lub u mojej kuleżanki.znaczy - matka paskudna jest i gotować
        nie potrafi,niech sobie sama to paskudztwo je...
        a co zamiast soku?? bo ja jej już nie daje kubusiów, za namową
        babci,tylko takie żadnie raczej... wodą to ona mi pluje,o mleku
        modyfikowanym moge zapomnieć od razu... herbatka jak już ale od
        herbatki to ona ma zaparcia... francuzki piesek cholera mać........
        • althea35 Re: dzięki kobietki 28.05.08, 13:41
          Rozklad posilkow wyglada rozsadnie.

          Moja uwielbia pulpety i nalesniki! I zielone warzywa: groszek,
          fasolke.
          A czy pozwalasz jej jesc samej? Bo moja czasami nie pozwala sie
          nakarmic. Odwraca glowe, kreci na nie i nie ma jedzenia. A jak je
          sama lapkami, widelcem (czasami sama nabiera czasami jej nabijam),
          lyzeczka (kaszke je sama, zupke najczesciej nabieram ja i daje do
          laki lyzeczke gotowa do wlozenia do buzi).
          • baenshee pozwalam 28.05.08, 13:57
            czasem zrobi mi taką kambodże na stoole,że nie wiem ,czy mam płakać
            czy się śmiać,ale cóż, cos tam zje. planuje w najbliżczym czasie
            nabić na ścianę jakąś folię , bo ostatnio makaron z sosem fruwał na
            wysokości lamperii.. a młoda uwielbia dyźdać w jedzeniu. tylko
            trezba jej przypominać co się z tym jedzeniem robi ,np.a teraz
            pokarz tacie jak ładnie umiesz sama jeść
            • mamamamba Re: pozwalam 02.06.08, 18:18
              a moj leniuch udaje, ze jest mala dzidzia i go musze karmic..ma 19 mies, taki
              malutki przecie...
              a jesli chodzi o krokodyle z ogorkow to ogladam sobie kiedys znienawidzona
              okropna gazete "Moje dziecko (to co za darmoche przysylaja za porod w szpitalu
              tongue_out) i tam wlasnie takie cuda niewidy robia.maz zaglada przez ramie, patrzy na
              jedno z pieknie przyrzadzonych danh i mowi- oni to sa poj.., jak mozna dziecku
              cos takiego robic, czego to uczy? a tam byly.. z pomidorow MUCHOMORKI (bialymi
              kleksami przystrojone, jak trza!) co racja to racja. lałam.

              ps: baenshee, nie pisz dyźdać, bo nie wiem czy ktos poza poznanskiem zrozumi tongue_outtongue_outtongue_out
              • denea Re: pozwalam 03.06.08, 22:21
                mamamamba napisała:

                >
                > ps: baenshee, nie pisz dyźdać, bo nie wiem czy ktos poza
                poznanskiem zrozumi tongue_out
                > tongue_outtongue_out

                Zrozumi, jak Chmielewską zna smile Nawet nie wiedziałam, że to z tego
                rejonu...
    • althea35 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 13:35
      Nie latac za nia z jedzeniem.
      Dawac posilki o okreslonych porach.
      Nie robic nic innego jak to co dostala jej nie pasuje.
      Nie dawac sokow miedzy posilkami. Do picia tylko woda. Do posilku
      moze byc sok, ale nigdy miedzy posilkami (szczegolnie taki gesty
      przecierow).

      Piszez ze nie chce jesc od 3 dnie... to jeszcze nei tragedia. Dzieci
      tak maja ze czasami nie chca nic jesc, a po kilku dniach wszystko
      wraca do normy.
    • weronikarb Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 13:37
      Heheheh ty tak biegasz jak dziadki mojego synka smile
      Ja sie nei przejmuje, mam w nosie.
      Jak nie chce obiadu, t oma zapowiedziane ze ani grama slodkiego do
      konca dnia - zawsze cos zje
      acha moj jak spojrzalam w wykaz to jak mial 20 m-cy to wazyl 10.100
      Wczoraj go wazylam to mial 15,500 kg a ma lat 4 i pół smile))


      Acha sokow nie pija tylko wode - tak lubi
      Jogurty tylko i wylacznie naturalne - tak lubi
      Jedynie co to musi byc "grzesiek" w czekoladzie na wieczor - tro juz
      tradycja smile
      Acha i to jest jedyne slodkie co naprawde je ze smakiem - reszta
      lezy az bedzie mial chec smile

      W sklepie zawsze sie dziwi bo na pytanie "co ci kupic" mowi jogurt i
      wode smile))
    • catalinka Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 18:20
      Jak by widziała moją. Tylko ze ona jak się potem okazało jak
      pokazałam tak obrazowo ile moja zjada, to sie oakazało że je w sumie
      w normie i poprostu spala chyba juz w czasie jedzienia, zdrowa
      była, a pewnego dnia po grypie żołądkowej dostała takiego szwungu do
      jedzenia i co z tego dalej mom niteczkę w domu. moe nasye dyieci
      naleza do tych chudzin co nigdy nie zrobia sie jak paczuszki i w
      sumie ciesze sie. Pozdrawiam
      Kasia
    • myelegans Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 19:10
      Przestac schizowac. Postawic talerz z jedzeniem, usiasc z nia przy
      stole i nie zwracac uwagi na jedzenie. Ile zje to zje, jak nic nie
      zje, zabrac az do nastepnego posilku. Nie ganiac z lyzeczka przez
      caly dzien.
      Zdrowe dziecko sie nie zaglodzi, tylko Ty nabawisz sie choroby
      wrzodowej.
      • kinga127 do baenshee - nie na temat postu 28.05.08, 21:09
        Wiesz, uśmiałam się jak czytałam Twoje wypowiedzi, masz fajny język moim zdaniem
        podobny do Joanny Chmielewskiej, w każdym razie chciałam tylko napisać, że masz
        fajne poczucie humoru, no nie mogłam się opanować, a swoją drogą moja panna też
        niejadek i cholernie mnie wkurza, chociaż wiem , że jak nie będzie chciała to i
        tak nie zje, no chyba że arbuza bo tego mogłaby jeść w ilościach hurtowych.
        Pozdrawiam serdecznie smile)))
        • baenshee Re: do baenshee - nie na temat postu 28.05.08, 22:39
          a dziękuję serdecznie . to nie jest poczucie humoru,to już zakrawa
          na chorobę poważną głowy...tongue_out a chmielewską czytam pasjami ... o ile
          mi mól książkowy nie postanowi rozbebłać książki po podłodze...wtedy
          się czuję jak średniowieczny mnich...
    • deela Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 21:36
      no co
      tyke hodujesz
      zagospodaruj ja jakos, moze niech krzak pomidora podpiera?

      a tak serio serio
      odstaw soki rob kompoty, soki jednak zapychaja, nie lataj za nia z jedzeniem,
      niech je w stalych porach najlepiej z wami/ z toba
      cos tam jednak je
      jak nic nie pomoze
      no coz z genami nie wygrasz
      • baenshee Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 28.05.08, 22:30
        deela ,kochana ,aż tak źle szarańczy życzysz?? jak ja jej kompot
        wykonam to czasami na grypie jelitowej może się nie skończyćtongue_out moje
        zdolności kulinarne i tak się poprawiły,a jedne, czego nie robie z
        paczki to zupa ogórkowa i rosół. swoją drogą, dobrą ogórkową podobno
        tylko wredne suki robia jak to było na pewnym forum zgrabnie ujęte,
        ciekawe dlaczego moja taka dobra??tongue_out aha , dla ścisłości - z tytki
        nie jest też sos pieczarkowytongue_out robię sama tymi rencami tongue_out
        wspułczuje swojim dziecią i niemenrzowi jak jasna choleratongue_out
        z tymi wspólnymi posiłkami to kiepsko raczej , bo ja ... no dobra,
        to sie przyznam... niejadek jestem.wstyd<tu walę głową w ścianę> a
        dziecka się czepiam... no cóż,ale ja musze dbać o smukłą figurkę,
        coby mnie to moje stare nowe utrapienie nie porzuciło,no ,chociaż do
        tego obiecanego ślubu tongue_out ale co jej odbija ??tongue_out
        • deela Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 01:57
          > ale co jej odbija ??tongue_out
          dba o linie do slubu????????????????

          a kompot to kazdy trep umie zrobic:
          podam ci przepis
          obierasz owoc (dobra truskawek agrestu sliwek itp sie NIE OBIERA, jablka za to
          OBIERA SIE)
          wrzucasz do gara
          zalewasz woda
          slodzisz łychę stołową/na litr
          gotujesz az uznasz ze juz dosc
          gotowe
          moj tez kompotami memi plul a ostatnio zmienil zdanie i caly gar wypil sam (z
          rabarbaru i jablek popelnilam - aha RABARBAR SIE OBIERA)
          :F
          • weronikarb Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 08:10
            Deela ja robie kompot z owocow ktore nie beda jedzone po ugotowaniu -
            to żadnych nie obieram :0 Jedynie jablka wykrawam nasiona smile)
            Jestem leniwcem, acha a rabarbara po co obierasz?? Toż wystarczy
            porzadnie umyc smile))
            Ja dzis moze upieke placek rabarbarowy, bo za duzo slodyczy jadam -
            a jak upieke to nie jem, bo zapachem sie "najadam" smile)
            • anetina Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 08:55
              ja rabarbar też tylko myję
              wczoraj zrobiłam zupę rabarbarową, albo kompot, w zależności, jak to nazwać

              Małemu na talerzu osłodziłam, dodałam makaron i wtrynił 4 miski zupy takiej

              a ty Baenshee pewnie p[rzy dziecku mówisz ciągle, że nie możesz jeść, że się
              odchudzasz
              dziecko widzi, że ty nie siedzisz i nie jesz, więc co wymagasz od dziecka?

              usiądźcie we dwie
              powiedz, że mama uwielbia pić wodę i jeść owoce i warzywa - i to chrupcie
              albo dziecko nie ma na codzień kogoś, kto jada cokolwiek
              a tak żadnego przykąłdu, więc dzieciak się nie zna

              poza tym soki - wywal je
              nie daje się dziecku, tym bardziej takiemu małego kubusiów

              moje dzieciaki mają zawsze przy łóżkach wodę minaralną w butelkach
              i to jest ich picie
              mały herbaty też nie pije - ale i ja nie piję
              owoce, warzywa - uwielbiamy
              jemy też nagminnie zupy i mięso - bo dziecko ma wzór

              a poza tym, Mały już przed roczkiem jadł samodzielnie
              nigdy nie ganiałąm go z jedzeniem, nie chce, później zgłodnieje i przyjdzie
              • weronikarb Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 12:57
                tak jak moj
                Jadl od ukonczenia roku sam, wiec ile zjadl tyle mial w brzuchu smile

                No ale mam perełke teściow ai moj mąż uważają iż maly niema aptetu
                dlatego iż ja uwazalam do roku z jedzeniem (podawalam po koleji
                mniej wiecej jak nakazuja tabele - maly butelkowiec) no i byl zakaz
                na slodycze oraz picie inne niz woda/herbatki Hippa
                Nie mowie ze tam awanture robilam przez ciastko, ale nei pozwalalam
                przekarmiac smile
            • deela Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 11:51
              > Deela ja robie kompot z owocow ktore nie beda jedzone po ugotowaniu -
              > to żadnych nie obieram
              u mnie tez nikt nie je

              > Jestem leniwcem, acha a rabarbara po co obierasz?? Toż wystarczy
              > porzadnie umyc smile))

              powaznie? nikt oprocz mnie nie obiera rabarbaru?
              qrcze toc mamele i tatele obierali zawsze! a te wlochy sie nie ciagna -przy
              krojeniu?
              • kamila_21 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 12:11
                Rabarbar obieram zawsze, wszystkie inne owoce zostawiam ze skora.
                Bean a co Ty sie martwisz?? Laska Ci rosnie jak nic, przynajmniej
                nie bedzie miala klopotow z nadwaga w przyszlosci! wink
                Moj chudzielec osiagnal wage 10kg a ma 18,5 miecha! I to chlop!
                • deela kamila_21 29.05.08, 12:21
                  moj wazy 10,5 kg a ma 19,5 miecha - jakos mnie to nie martwi
                  • syla_77 Re: kamila_21 29.05.08, 12:27
                    Moja ma 11 kg (20,5 miesiąca), a zawsze, gdy jestem z nią na spacerze, potrafi
                    się znaleźć jakaś babcia, co powie: "ale z niej grubasek, chyba kocha jeść" wrrr!
              • weronikarb Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 12:58
                ja go na ogol łamie i to co sie oderwie to sie oderwie wrzucam
                wyrwane smile
    • hana.hula co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 12:34
      "BAENSHEE" humor masz rzeczywiście świetny . To o psich kupach i
      obecne o chudej stonce jest super . Poza tym czytając wszystkie
      posty tak się uśmiałam , że pozytywnie nastawiło mnie to na cały
      dzień . Moja wprawdzie taka chuda nie jest ( prawie 15 miesiecy ,
      9500 gram , 76 cm ) , ale też marnie je , zwariować można . Też
      biegam za nią z miską , wtedy czasem łaskawie buzię otwiera , bo
      posadzona w krzesełku je obiad nawet 3 godziny . U mnie najlepsza
      metoda to zabawianie w czasie jedzenia,niestety wymaga trochę
      cierpliwości , ktorej mi czasami brak .
      • baenshee zabawianie jest do bani 29.05.08, 13:52
        najpierw razem karmiłyśmy potwora i inne maskotki .efekt - 40
        maskotek do prania ,lale uśfinione ,łyżeczki zjedzone pokarmu - w
        porywach 5.
        lepsze rezultaty przynosiło karmienie na oknie -fakt, patrząc na psy
        <które wg Lenona robią ba,ba a nie hau hau> potrafi wciągnąć całą np
        kaszkę<ofkors kupną - matka gotować nie potrafi,tzn potrafi ,ale
        córcia urocza nie raczy tknąć maminej kaszki> lub jakieś inne
        ustrjstwo. ale to uzależnia bachorka i potem lata ci taka mała
        paskuda i próbuje wymusić na tobie karmienie przy oknie.
        karmienie,akurat !! oszustka mała, lata mi od 7 rano i woła
        ammmmm .no to dobra,już się zwlekę z tego wyra ,chociaż Bóg jeden
        raczy wiedzieć jak mi się nie chce ,biorę żarcie dzieciowe i idę do
        okna. na oknie oczywiście ba,ba ba ba ,a na jedzienie niee niee i
        czasem nawet w pape zarobie. dzisiaj porobiłam ją jej własną bronią -
        zrobiłam paskudzie kanapkę, pokroiłam drobno,wsadziłam na talerzyk
        i oznajmiłam - tu masz am. smacznego. nalałam picia i precz. na
        każde ammmm tłumaczyłam ,że śniadanie czeka na stole i smacznego.
        ofkors raz jedyny ugryzła i na tym koniec.
        inne zabawianie też jest do bani - ja robie z siebie kretynkę
        piramidalną a ona ma mnie albo jedzenie gdzieś.mam to w poważaniu
        jak będzie jeść to będzie jak nie to nie . inaf tongue_out
        • babcia47 Re: zabawianie jest do bani 29.05.08, 16:47
          miałam okazje również wpaśc swego czasu w podobna paranoje..dziecie
          nie jadło, ja latałam za nim usiłując wepchnąć cokolwiek lub
          karmiłam "na spiąco" butlą...posiłków dziecio nie tolerowało, tylko
          ewentualnie rozgrzebywało.. po godzinie ryczało ze kce jeść..i tu
          usłużne babcie robiły różne przysmaki(kanapeczki, jajeczniczkę,
          paróweczki), które dziecio tylko rozgrzebało i latało przez godzine
          a dalej j/w..
          No więc, kiedy było w podobnym wieku jak Twoje(ale dość
          komunikatywne, sporo mówiło, jeszcze wiecej rozumiało)..odstawiłam
          babcie na miesiąc..podawałam posiłek i mówiłam, że nic nie dostanie
          do nastepnego..i stosowałam się choćby nawet udawało, że umiera z
          głodu..(babcie jak sie pojawiły oczywiście nawtykały mi od wyrodnych
          matek)..jak nie jadło tylko rozgrzebywało..zabierałam i tu różnie,
          albo dostawało nowy posiłek o odpowiedniej porze lub ten sam
          odgrzany w porze nastepnego posiłku..trawało to ok. 2
          tygodni..dziecio jak sie przegłodziło, to tak sie rozżarło, że do
          czasu aż wyszło jako dorosłe z domu, wszystko co w miare do
          zjedzenia traktowało jak wroga..czyli trzeba było zniszczyc,
          najlepiej przez pożarcie..na szczęście to chłopak i miał taką
          przemiane materii, że mimo, że jadł 2x tyle co my z mężem razem (!)
          do dziś zaliczany do szczupłych..oczywiście nie było żadnych
          przekasek miedzy posiłkami, słodkie i soki jako deser lub w ramach 2
          sniadania czy podwieczorku, a do picia miedzy posiłkami przegotowana
          woda (do dziś pija tylko mineralną dla ugaszenia pragnienia)..z
          czasem pojawiły sie przekąski miedzy posiłkami..ale w wieku
          nastoletnim potrafił zjeść całą czekolade i zapytac czy juz obiad
          gotowy..bo głodny..
        • daga_j Re: zabawianie jest do bani 31.05.08, 00:00
          Nie czytałam wszystkich wypowiedzi, ale te kilka plus odpowiedzi autorki (czyli Twoje) pokazują przeróżne sposoby nie jak zachęcić do jedzenia tylko jak wychować niejadka. No - niestety. Latanie za dzieckiem z łyżeczką; na każde "am" robienie czegoś do jedzenia; zabawianie przy jedzeniu; soczki - to są znane błędy. Nie mówię, że sama ich nie popełniałam, ale naczytałam się w gazetkach i na forum i Superniani, więc w teorii radzić umiem, jak również dzieci wychowuję zdrowe, córce apetyt też się poprawia. Czyli też miałam córkę niejadka niestety, na roczek ważyła 9,2kg, ale ja widocznie inne błędy robiłam niż te wymienione. Zresztą nieważne, ważne jakie nauki z tego wyniosłam. Wiem, że trudno wprowadzić wodę do picia lub mleko modyfikowane, ale po to są różne rodzaje tego wszystkiego by próbować co dziecko polubi. Jeśli chodzi o karmienie piersią to powiedz dlaczego karmisz, bo jeśli tylko dla tego aby dziecko coś jadło to przynajmniej łatwiej Ci będzie odstawić jeśli powiem Ci, że moja córka dopóki karmiona była piersią była niejadkiem jak ją odstawiłam to lepiej zaczęła jeść (i przesypiać noce). Odstawiłam ją w 15 miesiącu, bo wtedy udało mi się napoić ją mlekiem modyfikowanym (Nestle Junior) - może kup super kolorowy kubeczek, albo z rurką (jeśli nie umie jeszcze pić przez rurkę to zabawa w naukę może być okazją do próbowania tego mleka). Jak polubi jakieś mleko modyf. to możesz odstawić od piersi a wtedy może apetyt jej wzrośnie - tak przynajmniej było u mojej, ale to nie znaczy, że zje ci zaraz kotleta na obiad. Moja córka ma teraz 4 lata i po prostu ten czas nauczył więcej chyba mnie niż ją - że nie można zmuszać do jedzenia, że powinny być regularne pory posiłków.
          Jeszcze wrócę do tego Waszego "aammm" - w jednym odcinku Superniani jedno dziecko tak mówiło i matka to samo robiła a niania zaobserwowała, że to dziecko po prostu tak się komunikuje, że to am nie zawsze oznacza głodna - wsłuchaj się w dziecko, jeśli rano woła am to może tak naprawdę chce zawołać "mamo" - poprzytulajcie się, ubierzcie. Obserwuj ją, czy wszystkie inne potrzeby ma spełnione, a może się nudzi? A jedzenie proponuj jej co jakiś czas, by czasem były 2-3 godziny bez podjadania.
          Oczywiście może pozostać typem co mało je, ale przynajmniej można jej jedzenie nazwać "to był obiad, to był podwieczorek".
          Opowiem jeszcze o mojej koleżance, która też ma synka niejadka, bo popełnia te same klasyczne błędy. Byłam u niej z moją córką, dzieci bawiły się między 17-18 ileś. Poczęstowała ich (to było rok temu) makaronem z truskawkami, dzieci zjadły trochę, tj. w ten sposób, że moja do mnie podeszła i ją nakarmiłam może nie całą miseczkę ale ileś tam zjadła na raz, a koleżanka za synkiem chodziła, bo on co łyżeczka to wracał do zabawy, więc ona narzeka "ale z niego niejadek, ja tak muszę za nim łazić z talerzem". Po czym zaproponowała mu parówkę, skoro nie chce makaronu? Zrobiła mu i podała też w trakcie zabawy parówkę, spytałam ją tak jakoś odruchowo, może nie wiedziałam czy powinnam się już zbierać z córką, czy to jest już jego kolacja czy podwieczorek (bo u nas posiłki mają swoją nazwę przypisaną do pory dnia i podawania) a ona "no właściwie to niee. ja mu tak co i raz coś daje bo on nic nie chce jeść" - rozumiesz jak to brzmi, sprzecznie prawda? A chłopiec rzeczywiście chudy, choć w sumie zjadł wtedy więcej chyba niż moja, ale on jadł nieświadomie, a moje dziecko lepiej, bo przyszło - zjadło swoją porcję i wróciło do zabawy, a on niejako mimochodem. To uczy złych nawyków, a przede wszystkim nie uczy właściwego rozpoznawania uczucia głodu.
          Muszę kończyć ale i tak dużo napisałam. CO Ty na to? smile
    • iwpal Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 13:57
      baenshee napisała:
      jak zawoła ammmmm to lecę,szykuję jej coś ,na co jest
      > nietonieto niee i koniec.lecę do kuchni ,szukuję coś innego -
      > powtórka z rozrywki<

      Fajna zabawa. Myślę, że oprócz tego, ze jest "niejadkiem" (może po
      tatusiu, a może niekoniecznie to wina genów), to ma spory ubaw, że
      dobrze wychowała mamusię wink i ta jest na każde jej jęknięcie.
      Pewnie jedzenie to u Was czuły punkt.
      Tak jak radziła któraś z poprzedniczek - wyrzucić soki (szczególnie
      zagęszczone typu kubusie i pysie) i słodycze, ustalić stałe pory
      jedzenia.
    • helinka Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 29.05.08, 14:24
      Mnie sie tez bardzo podobalo. powinnas pisac wiecej postow i oby samych pozytywnych.
      A co do cory to lepiej nie latac , ale rozumiem Cie bo sama mam corke niejadka i
      czasami po prostu nie wyrabiam i tez ja blagam aby cos zjadla lub karmie a ma
      juz piec lat.
      Dodam, ze w przedszkolu (jak juz uda sie jej pojsc) zjada fantastycznie, waga
      tez chyba w normie 20kg mimo licznych chorob, alergi i astmy oskrzelowej.
      Chyba musimy wrzucic na luz!!!!!!!

      pzdr
      • slonko1335 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 31.05.08, 09:07
        Chyba nic nie zrobisz, ja już sie pogodziłam, że mi się taki egzemplarz
        trafił...ciągle pod siatką centylową, chuda jak szczapa, teraz ma 26 m-cy i w
        porywach do 10 kg dobija. Namówienie jej na cokolwiek poza mlekiem graniczy z
        cudem.... Dla własnego zdrowia psychicznego co jakiś czas robię jej morfologię z
        rozmazem żelaza żeby wykluczyć anemię. Wyniki ma zawsze świetne, lekarka w
        szoku, że na jej wagę i wygląd aż takie dobre, na początku kazała powtarzać bo
        myślała że jakiś błąd w laboratorium...więc wyluzowałam.
        • abocijawiem Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 31.05.08, 13:00
          Co wy z tymi sokami???? Mam 2 sztuki dziecia. Nr1 niejadek (4 lata
          13kg) nr2 zerte ze az strach (11 m-cy 10kg). Soki pija i czyste i
          przecierane(domowe) i nie ma problemu. Oczywiscie na pragnienie jest
          woda, ale na podwieczorek czy deser sok jest dla niejadka jest
          super, bo po "obiedzie" owoca by nie ruszyla a sok (bez cukru!) "sie
          wypije". A na podwieczorek Kubus z herbatnikiem zalatwia sprawe.
          Podawane zamiast jedzenia sa problemem, ale to chyba nie powinno
          dyskryminowac ich w diecie malucha?
        • mineko1 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 31.05.08, 13:43
          Moja tez ma 2 latka i wazy 10 kg przy wzroscie 86cm. Ja jej nie
          gonie z jedzeniem, gorzej moja mama, z ktora zostaje jak idziemy do
          pracy. Ona to juz nerwicy dostaje, bo kolejne dziecko jej nie chce
          jesc.Ja wazylam 10 kg jak mialam 3 latka, ale zyje i mam sie dobrze.
          Tlumacze jej , ze sie nie zaglodzi sama, ale na prozno. Mam za nią
          biega z jedzeniem i co chwile je podtyka,a to monte, a to serek, a
          to owoce, ciasteczko, soczek i tym sposobem mala nie chce jesc
          normalnych posilkow, ale nie moge jej przetłumaczyc(znaczy sie
          mamie) zeby zrobila jej przerwe w jedzeniu, to jak zglodnieje, to
          zje.
    • lilka69 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 31.05.08, 14:15
      ty juz masz chorobe psychiczna! a nie- jak piszesz- nabawisz sie jej! latasz za
      dzieckiem z jedzeniem CALY dzien? nic dziwnego , ze nie je! bo mu juz
      obrzydzilas wszystko!

      niektore matki to mnie zadziwiaja!
      • baenshee Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 03.06.08, 13:52
        oh,jakie to szczęście,że istnieją matki idealne smile jeśli ty od
        zawsze wszytko robisz dobrze i nie masz żadnych problem ow -
        zostajesz moim nowym guru big_grin
        mnie też niektóre kobiety wprost zadziwiają,a najbardziej matki
        idealne
        pozdrawiamy serdecznie - ja i moja schozofreniabig_grin
    • gdzie-idziesz Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 03.06.08, 11:42
      Moja jest dwa miesiące starsza, też niejadek - według BABCI. Bo
      babcia nią się zajmuje, jak ja jestem w pracy. Oczywiście karmi ją
      bez przerwy. Mała ostatni posiłek od babci dostaje pięć minut przed
      moim powrotem z pracy, żebym to ja jej nie karmiła, bo wtedy zje
      mniej niż od babci. To świństwo, ale nie mam już siły walczyć z
      babcią.
      Tydzień temu wyjechaliśmy z małą, na wyjeździe powiedziałam dość,
      żadnego karmienia, namawiania, zaczyna się bawić albo marudzić, jeść
      nie dostanie. Nie po to wyjechałam, żeby martwić się że dziecko mi
      nie je. Jeśli bardzo mi zależy żeby zjadła, a ona odmawia pytam czy
      chce żebym wyszła, jeśli to nie pomaga wychodzę na kilka sekund. Ona
      się drze, ale jak wracam zaczyna jeść po ludzku, jeśli znowu stroi
      fochy powtarzam akcję. Jeśli mimo to jeść nie chce zabieram michę i
      czekamy do następnego posiłku, bez żadnych przekąsek w międzyczasie.
      Tu niestety musze pilnować babci, bo według niej mała odemnie zawsze
      zje za mało i nawet jak ja się ną zajmuję to babcia lata za nami z
      talerzem.
      Teraz najczęściej po powrocie z pracy zabieram jakieś żarcie, małą i
      idziemy z domu. Jak chce coś zjeść to dostaje, jak nie, wraca głodna
      na kolacje. Żebyście widziały jak teraz pożera mi wieczorną kaszę.
      Nie nadążam z łyżką.
    • kasiamel moja rada-odstaw od piersi:( 03.06.08, 19:44
      Miałam ten sam problem z obecnie 13-miesięczna córeczka. Jadła jak wróbelek, ale
      regularnie i w miarę wszystko. Ale zaczęłam ją odstawiać od piersi, od 2tyg nie
      podaję jej w nocy. I co? Je teraz, jak smok. Najwyraźniej w nocy najadała się na
      cały dzień. Jest też bardzo drobna, nie wiadomo po kim, ale zdaje sie, że
      nadrobi. Starszy synek tyle nie jesmile Spróbuj, jeśli uważasz, że możecie
      zrezygnować z cyckowania.
      • jagoda-naj soczki 03.06.08, 23:06
        Ale sie naczytałam na te soczki.powiem wam,ze ja mam od kilku dni mały
        problem,bo Mój synek-15 miesięcy,zaczyna robic sie niejadek.nie wiem,czy jest to
        związane z upałami,czy moze ząbki,a moze taki okres?Tylko,ze ja robie tak.Godz
        6-7 pobudka-soczek,po 20 minutkach 180ml mleka z kaszką brzoskwiniową,lub
        jabłkową.godz 10-11 banan.godz 12-13 obiad.godz.15-16 kanapeczki.czasem jakiś
        danonek waniliowy,owoce typu jabłko.wieczorem godz 21 mleko z
        kaszka-180ml.między kazdym posiłkiem oczywiscie soczek jabkowy-rozcieńczony pół
        na pół z przegotowana wodą.czasem dostaje chrupki kukurydziane.gdy jest u
        rodziców mimo moich sprzeciwów nagminnie je ciasteczka i bułki słodkie.Ma 15
        miesiecy i wazy 11kg,ale wyglada na bardzo chudego,ma 80cm wzrostu.Do tej pory
        jadł ładnie i regularnie tak jak opisałam,ale problem w tym ,ze od kilku dni nie
        chce nic jeśc,jakby nie był cały dzien głodny.dzis zdjadł 120 ml kaszki,pół
        kromki chleba z wędliną,kawałek banana,no i dużżżooo rozcieńczonego soczku
        jabłkowego/ok 750 ml/,bo przeciez ciepło,a dziecko cały dzień na dworze.Soku
        oczywiscie pół na pół z wodą.nie wiem co mam zrobic.moze to wina
        soczków,banan,danonek tez słodki przeciez.jak nauczyc pic cokolwiek innego? np
        wodę?
        • babcia47 Re: soczki 04.06.08, 16:33
          jeżeli chodzi o "soczki" to chyba raczej o te gęste, przecierowe,
          które mogą z powodzeniem np. zastapić owoce na
          podwieczorek.."cienki" soczek jabłkowy zmieszany z wodą nie powinien
          mieć wpływu na apetyt..predzej jest to wpływ upałów..w końcu i
          dorosły przy takich temperaturach jak teraz je duzo mniej..a wiecej
          pije..dla pewnosci możesz przez jakis czas podawać samą przegotowaną
          wodę do picia..
          • babcia47 Re: soczki 04.06.08, 16:37
            Ps. żeby nauczyc picia samej wody..podawaj ją gdy widać, ze bardzo
            spragniony (wtedy ważne, zeby było "mokre") lub jeżeli stanowczo
            odmawia..rozcieńczaj soczek coraz bardziej wodą, aż smak jabłka
            stanie sie, po jakimś czasie, niewyczuwalny..
    • pchelka831 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 04.06.08, 10:23
      hej moja córa ma 22 miesiace 87 cm i tylko 10,8 kg.I waga nie tylko
      zależy od tego ile dziecko je i jak bo moja je jak smok a chuda jak
      palec. ale mam kilka zasad żeby jadła porządnie :posiłki regularnie
      co 3-4 godziny, na wysokim krzeselku albo u dzadków przy stole
      zawsze razem z innymi , woda do picia- czasem woda z sokiem dla
      odmiany jak nie ma owoców, duzo warzyw i owoców do podjadania(
      sniadanie, podwieczorek)zamiast słodyczy, z pogryzaków je chrupki
      kukurydziane, paluszki i biszkopty pozatym żadnych innych słodkości
      jest na diecie bezmlecznej i żadnej dzieciowej kaszki w duzych
      ilosciach tylko 3 miarki do mleka przed spaniem. myśle ze te zasady
      to sukces naszego jedzonka.
    • mika_007 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 04.06.08, 14:06
      olać wink
      ja co prawda jestem już zaprawiona boju,bo mam takie drugie ,ale da
      się przyzwyczaić
      i chociaż młody mając 18 mies. nie ważył nawet 9kg to w/g mnie na
      chudzielca nie wyglądał
      ot -normalne,nie grube dziecko
      miałam o tyle gorzej,że narzucanie posiłków skutkoało świadomym
      zwracaniem
      odpuściłam -je kiedy chce,ale tylko to co ja uważam za stosowne
      stawiam miski,kładę widelec -zgłodniej to podejdzie i zje
      są dni,że sam domaga się jedzenia i wręcz krzyczy "mama jeść!" wink
      picia nie żałuję - albo woda albo kompot
      słodyczy nie jada
    • kropeczka9999 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 04.06.08, 19:43
      Wiesz co o braku apetytu to sie duzo naczytałam bo mam takiego niejadka w domq
      :0 ma 18 m-cy i wazy ok 12 kg i ok 90 cm wzrostu no moze troszke wiecej bo body
      na 104 małe.
      Może podłoże tego ze mala nie ma apetytu leży troszkę głębiej np. ząbki mojemu
      idą 3-ki albo może ma anemię tak jak mój szkrab (nie wygląda źle i nic na to nie
      wskazywało, ale cos mnie tkneło i wysłałam męża po skierowanie no i moje
      przeczucia okazały sie trafne w 100%) teraz bierze zelazo i naprawdę uwierz mi
      sam domaga się jedzenia.
      A jezeli nie to to moze jedzenie jej nie smakuje , musisz dawac i patrzeec co
      jej smakuje i pozniej dawac az sie znudzi (tak polecila mi pediatra) lubi
      makaron to dawać z sere, sosem, maslem itp.
      polecila mi takze dawać zupe ogórkową bo ponoć poprawia smak i ma sie po niej
      apetyt.
      No kurcze nie wiem co jeszcze aaa stale pory jedzenia w miare mozliwosci chociaz
      ja teraz patrze na jego komunikaty.
      Pozdrawiam i mam nadziej ze pomoglam
      P.S. zachecam do zrobienia badań
    • astra124 Re: co zrobić żeby chuda stonka łaskawie zaczęła 25.06.08, 13:53
      Jak bym czytała historię moich dzieci! Mam to samo!
      Młodsza ma 14 m-cy (8500 kg)i muszę się solidnie nagimnastykować
      zanim coś zje.Bez zabawiania (ja wiem,nie zabawiać...ale się nie da)
      i odwrócenia uwagi od jedzenia nie zje kompletnie nic (a czasem i
      zabawa nie pomaga). Przechodzę już drugi raz to samo, bo taka sama
      sytuacja była z moją starszą córcią, też była strasznym niejadkiem.
      I powiem Ci, że jedyny sposób na niejadka to...przeczekać.Ja też (w
      przypadku starszej córki)nie dawałam soczków, ani słodyczy,nie
      karmiłam m-dzy głównymi posiłkami,próbowałam nie zmuszać, czekałam
      aż sama zgłodnieje, urozmaicałam potrawy...itp.Słuchałam wielu
      innych różnych porad i żadna nie przyczyniła się do jakiegoś
      zadowalającego przyrostu wagi. Dopiero kiedy moja starsza pociecha
      skończyła 2 latka nastąpił przełom i wtedy zaczęła normalnie
      przybierać na wadze. Dziś ma 3 latka i waży 17kg, a z jedzeniem nie
      ma już problemu. Oby tak było z moim młodszym szkrabem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja