kb-j
17.09.03, 00:35
Mam 5,5 miesięcznego synka Mateuszka. W poniedziałek wróciłam po urlopie do
pracy. Do tego czasu karmiłam wyłacznie piersią, a od tygodnia podaję
równiez zupki, desery lub kaszki(1 raz na dobę). Jestem w pracy 4 godziny
(nauczyciel). Podczas nieobecności małym zajmuja się babcie. I tu jest
PROBLEM!!! Mateusz nie chce pic z butelki mojego pokarmu! W ogóle nie chce
nic jeść jak mnie nie ma!!! Czy taka przerwa 4-ro godzinna moze mu
zaszkodzić?? Jak było z Waszymi dziećmi??? Poradźcie.