jezyk dwulatka

04.06.08, 15:37
moja córka ma dwa i pół roku...jest samodzielna..z małym
wyjątkiem:nie używa zbyt dużo wyrazów..prawie wcale...nie chce
mówić...jak ją do tego zachecić?a może pójsc do jakiegoś
specjalisty...nie wiem już co robić...
    • justyna1606 Re: jezyk dwulatka 04.06.08, 21:25
      Ja bym poszla do logopedy ale moze najpierw porozmawiaj z
      pediatra.Moj synek ma 21 mies i tez niewiele mowi a zauwazylam ze
      niektore 1.5 dzieci mowia juz ladnie.Wiem ze kazde dziecko ma swoje
      tepo ale nawet w dzieciecej ksiazeczce zdrowia jest tabelka i wg.
      niej 14 mies dziecko powinno uzywac ok 8 slow.
    • royalmail Re: jezyk dwulatka 04.06.08, 21:33
      Ten "jakiś" specjalista to logopeda. Udaj się, to rozwieje Twoje
      wątpliwości.
      Adresy placówek logopedycznych - znajdź najbliższą Twojemu miejscu
      zamieszkania:
      www.logopeda.org.pl/?s=14&id=869
      Możesz też przez tą stronę zadać pytanie specjaliście lub znaleźć
      interesujące informacje.


      Pediatrę sobie odpuść.
      • bj32 Re: jezyk dwulatka 05.06.08, 07:00
        A skierowania nie trzeba? Bo nie wiem.
        Poza tym czemu ma odpuscić pediatrę? Przytomny pediatra może
        stwierdzić, ze z dzieckiem wszystko OK i nie ma co go ciągać po
        logopedach. Albo właśnie, ze trzeba. Dzieci różnie sie rozwijają i
        nie wszystkie trzylatki recytują Inwokację [chociaż mój teść
        twierdzi, ze i owszemwink].
        • royalmail Re: jezyk dwulatka 05.06.08, 10:12
          Skierowanie nie jest potrzebne. To placówka oświatowa, przyjęcia
          odbywają się na prośbę rodzica.
          Pediatra powie (100%) "ma jeszcze czas". I jest to poniekąd prawda.
          Ale logopeda stwierdzi, czy rozwój mowy jest kompatybilny z
          rozumieniem, da porady jak ewentualnie pracować z dzieckiem itp.
          Każe też sprawdzić słuch lub udać się do neurologa czy psychologa.
          To rozwiewa więcej wątpliwości, jeżeli mama je ma.

          W ogóle wiek 2,5 - 3 lata w przypadku dzieci z opóźnieniem mowy jest
          paskudny. Rodzina ciśnie: "a czemu on nie mówi, taki duży", " a
          pewnie nie mówi, bo mu nie każecie powtarzać, to wasza wina", "jak
          to nie mówi jeszcze, ja bym zaraz nauczyła !", "a jak on w
          przedszkolu się dogada, dzieci go odrzucą" i temu podobne wkurzające
          człowieka głupoty.
          W związku z tym zestresowana mama powinna udać się do logopedy,
          który wytłumaczy, przebada i zaleci dalsze postępowanie.
    • ap3333 Re: jezyk dwulatka 05.06.08, 07:49
      Czasem to może też być problem fizjologiczny, np. więzadełko pod językiem. Warto
      sprawdzić i u pediatry, i jak zaleci - u logopedy. Ale są i takie dzieci, które
      nie mówią bardzo długo, a potem nagle zaczynają mówić i to całymi zdaniami. To
      trochę tak jak z raczkowaniem - jedne raczkują, a inne od razu zaczynają chodzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja