kasia2705
20.06.08, 12:47
Mam problem z moim 2 letnim Olafem i dzis przezywam chyba apogeum
bezsilnosci. Gada wiele (mimo, ze jest dwujezyczny), ale ostatnio na
jakiekolwiek pytanie jest jedna odpowiedz - NIE, ma w nosie
(delikatnie powiedziane) co sie do niego mowi, prosba ani grozba -
nic nie dziala. Dzis dal popis nieposluszenstwa, a ja chcialam nie
dac sie zlamac i nie ulegac jego stawianiu sie. Niestety doprowadzil
mnie do takiej zlosci, ze pare razy niezle na niego krzyknelam, a i
klapsa tez dostal (nawet nie jednego). W koncu sama sie poryczalam z
bezsilnosci i smutku, ze nie panuje nad wlasnym maluchem. No ale CO
i JAK mam mowic kiedy on nie baczac na moje zakazy robi co chce
kiedy ja np. siedze i karmie jego 7 tygodniowa siostre? Jak sobie z
tym radzic??