jest mi ciężko, jest mi źle..

20.06.08, 21:14
mała nie chce spać po nocach ma 16miesięcy i ani jednej przespanej nocy za
soba jest zdrowa a jednak nie śpi w dzień też różnie. czuje się bardzo
zmęczona i generalnie jak już pisałam jestem zniechęcona i to właściwie
chciałam napisać.....
    • ebielo dlaczego? 20.06.08, 21:27
      Czym to sie objawia? Zasypia, a potem budzi sie i placze?
      Wprowadziliscie rytualy? Moze warto sprobowac z metoda usnij
      wreszcie?
      • saha_ra Re: dlaczego??? 20.06.08, 23:16
        "mądre książki" obarczają winą za kłopoty ze snem dziecka ....
        rodziców i dietę malucha. Rodziców- bo uczą dzieci spać ze sobą, a
        potem nagle "odrzucają" i przenoszą do łóżeczka. Rodziców bo idą do
        pracy, a po pracy zajęci są domem i sobą więc dziecko "wykrada" ich
        czas dla siebie przedłużając okresy aktywności i skracając sen do
        minimum. Dieta malucha = wiadomo, za mało kalorii i zbyt niski
        indeks glikemiczny produktów w stosunku do indywidualnych potrzeb
        żywieniowych dziecka i tzw strat energetycznych (ruch, mobilność).
        KOlejne sprawy to dotlenienie (np opiekunka twierdzi, że chodzi na
        spacery a trzyma dziecko w mieszkaniu przy zamkniętych oknach) i
        wymęczenie (zabawy ruchowe, przestrzeń w mieszkaniu).
        Może znajdziesz coś z tej listy u was?
        Ps. Czy dziecko jest w 100% zdrowe?
        • niuch84 Re: dlaczego??? 21.06.08, 13:42
          tak zdrowe i ja jestem non stop z Olą w domu. chodzimy na spacery szalejemy na
          placu zabaw w piaskownicy jest bardzo żywym dzieckiem i jeszcze raz podkreślam
          zdrowym a robiłam już różne badania i wszystko dobrze więc nie rozumiem....?
    • mkostki Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 01:23
      Prawda jest taka, że jedne dzieci śpią lepiej, a inne gorzej. Sposób
      zasypiania ma na to wpływ, ale bez przesady. Jednak prawdą jest, że
      im mniej wspomagaczy,tym lepiej dziecko śpi. Czy młoda je/pije w
      nocy? Pierś czy butlę? Jeśli butlę to proponuję zamianę butelki na
      niekapek, brzmi absurdalnie, ale działa, patent sprzedała mi znajoma
      mama i tez na początku pukałam się w głowę. Ale działa, i zamiana
      całkiem ulgowo przechodzi. Jesli są problemy z usypianiem - Nie
      polecam metody "uśnij wreszcie", dość traumatyczna, lepiej sprawdza
      się metoda superniani albo Tracy Hogg (dla dzieci w tym wieku to
      metoda wyjć/wejść). Opisz szerzej problem, to postaram się coś
      poradzić. Jeśli chodzi o sen dzieci to wiem wiele, jestem mamą dwóch
      problematycznych spaczy, a obaj aktualnie smacznie śpią, jeden
      odsmoczkowany tydzien temu.
      A tak w ogóle,to pora na przerwę, ty sie w końcu wyspij a w nocy
      niech warte pełni ktos inny,na przykład tatuś. Zapewniam, że przez
      jedną a nawet 2noce nie umrą - ani dziecko, ani pilnowaczsmile
      • niuch84 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 13:49
        dzięki, że tyle napisałaśsmile zasypia bez problemów mleczko dostaje sama wypija i
        ja później wchodzę zabieram butelkę daje niestety jeszcze smoczka i pielusze i
        wychodze mówią dobranoc i tyle a po ok 5 no 10 czasami min śpi spokonie aż do
        jakiejś 3 w nocy zaczyna się wiercić marudzić czasami płakać siadać i takie tak
        nietypowe zachowania dla tak małego 16miesięcznego dziecka w nocy. lubi jeść
        rano dostaje mleczko wypija ok 160ml później ok 10 kanapecza lub serek czasami
        jajecznica czy kaszka na gęsto później je obiadek ok 13.30 i idzie spać śpi ok 2
        godzin następnie ok 16.30 jakiś deserek w postaci słoiczka kisielku budyniu lub
        danonka i ok 21 kąpiel i mleczko. nie krzycze na nią staram się okazywać max
        cierpliwości i jak już pisałam jest dużo na dworze, lubi bawić się z dziećmi nie
        wiem nic juz nie rozumiem a padam z sił...
        • annika23 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 16:47
          Wiesz miałam do niedawna taki problem z moim synkiem...ale dzięki jednej z mam z
          tego forum wszystko minęło. Na serio. Myślałam, że moje dziecko jest zdrowe
          robiłam mu 3 krotnie badania na pasożyty i grzyby i zawsze wszystko ok. Ale
          jedna z mam mi poradziła, żeby zrobić te badania w jakimś naprawdę dobrym
          laboratorium i co się okazało? Wyszły lamblie i grzyby. Po leczeniu mały zasypia
          o godz.21 i śpi do 5-6, potem butla i do 9. Nie wiem czy u Ciebie też może być
          taki problem, ale wiem co to znaczy nie spać przez dwa lata i wiem jak jest
          super jak się wreszcie śpi. Mój maluch też był zdrowy, wesoły itd.ale w nocy te
          świństwa mu przeszkadzały spać. Może spróbuj małą przebadać w tym kierunku.
    • asia06 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 02:03
      Nie pocieszę, ale powiem, że łączę się w bólu.

      Niestety, czasami dzieci tak mają. I nie wiąże się to z żadnym
      żywieniem, dotlenianiem, rytuałami... Za sen odpowiada układ nerwowy
      i to właśnie układ nerwowy dojrzewa do samodzielnego zasypiania.
      Moja mała z dna na dzień zaczeła przesypiać noce dopiero w wieku 2,5
      lat. Od tego momentu potrafi nie budzić się przez 10 godzin. Do tego
      czasu były pobudki co najmniej co 3 godziny.
      • monikaps Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 04:53
        Moja córka budziła mnie w nocy dopóki karmiłam ją piersią. Po odstawieniu w wieku 2 lat po kilku dniach zaczęła przesypiać całe noce. Śpi po 12 godzin.
        Trzymaj się.
        • adrianeczek2702 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 08:59
          Hej!!!! Jestem z tobą nie łam sie!!!!!!!!!!!My tez mamy ten problem
          i tez nic nie pomaga ale ja juz sie nauczyłam ze choćby sie waliło
          paliło to ja odsypiam w dzień te przerwy nocne i dlatego jakoś
          funkcjonuje!!!Buśka i głowa do góry!!!Jestem z tobą!!!!
          • oda100 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 10:10
            ja mialam najwiecej kryzysow miedzy 1-2 rokiem zycia dziecka i nadal
            uwazam ze to najtrudniejszy okres. W wieku 16 miesiecy moj maly
            dawal po nocach koncerty, zapychalam go cyckiem i przynajmniej jakos
            spalam. A potem przyszlo ciagle nie i wymagania glupiutkiego 2
            latka. U nas znaczna poprawa nastapila w okolicach 3 roku zycia,
            maly poszedl na pare godzin do przedszkola, zrobil sie bardziej
            rozumny i samodzielny.
            • oda100 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 10:14
              jeszcze odnosnie spania, - u nas ani ksiazki, ani karmienie piersia
              ani inne dolegliwosci nie mialy i nie maja wplywu na sen ( moze w
              bardzo niewielkim stopniu). Od 2,5 roku zycia maly spi lepiej, nie
              znaczy dobrze i na pewno nie 12 godzin. Pytalismy roznych
              specjalistow, mowili ze problem lezy miedzy uszami, czyli faktycznie
              ma to zwiazek z jego systemem nerwowym. W dzien nie wydaje sie
              rozdrazniony czy spiacy, pomimo ze czasem spi 8 godzin na dobe.
              • coronella Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 10:31
                ja mam 2 dzieci, diamtralnie różnych, jak ogień i woda,
                córka od 2 m-ca zycia spała pieknie, ja latałam w nocy po domu z laktatoremm, a ona spała. Dosypiała do 10:00, nigdy nie było problemów,

                syn natomiast do 2 lat nie przespał 3 godz, budził sie co chwila z rykiem, usypiał z płaczem, w nocy czasem z pół gopdz. go uspokajałam, ledwo usnął, ja wracałam do łózka, i od nowa: łeeeee,
                i tak miałam przez 2 lata. Potworne zmeczenie, załamania, znam to dobrze.
                Nie karmiłam go piersią, w nocy pił z niekapka, nie pracuje, więc czasu dla nich mam dużo. A pomimo to, nie spał.
                I strasznie płakał po nocach, nikt nie wiedział dlaczego.
          • niuch84 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 13:52
            dzięki za pociechę. też się staram odsypiać w dzień na szczęście Ola w dzień śpi
            ok 2h więc też sobie pośpię ale TYLKO w dzień
    • ap3333 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 10:50
      Znam ten ból... Trzy noce przespane (tzn. 8 godzin nieprzerwanego snu) od 14 m.
      Dziś trzy razy wstawałam, a o 5 rano młody urządził dziki koncert z atakami
      złości (chciał cyca...). Też mam czasem ochotę wbić zęby w ścianę. Jeśli Cię to
      pocieszy, to doskonale rozumiem Twój stan ducha.
      • gabrielle76 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 11:18
        współczuję bardzo, moja córka ma 21 miesięcy i przesypia całę noce odkąd
        skończyła 2 miesiące, nie przypominam sobie kiedy byłam niewyspana. A jak 16
        miesięczne dziecko jeszcze sie budzi to idzie sie wykończyć.
    • melory_nox czasem dzieją się cuda 21.06.08, 14:18
      Ja tak na pocieszenie ... Czasem dzieją się cuda. U mojego chodziło
      o jedzenie. Ma 17 mies. Jadł na kolację dość mało (150 ml kaszy) i
      budził się jeszcze w nocy 2 razy + śniadanie. Zmieniłam mleko, bo
      przeszla mu alergia i ku mojemu zdziwieniu, mały na kolację zaczął
      jeść nawet po 300 ml kaszki. I śpi do 6-7 rano. Bebilon pepti mu
      poprostu nie smakował i jadł tyle tylko, żeby zaspokoić głód.
      • saha_ra Re: czasem dzieją się cuda 21.06.08, 14:41
        ponownie zwracam uwagę na temat diety dziecka. Dlaczego twój maluch
        nie otrzymuje żadnego solidnego posiłku pomiędzy 13.30 a 21.00 ?????
        Proponuję zadac sobie trochę trudu i przeliczyć kalorie w butli
        mleka a w jednym deserku. Będziesz zaskoczona wynikiem. To że coś
        jest słodkie, nie oznacza, że jest sycące a już na pewno nie
        dostarcza 1,5 rocznemu dziecku niezbędnych składników odżywczych.
        Słoiczek z musem owocowym czy danonek to jest NIC. Ja takie rzeczy
        podaję dziecku w formie deseru bezpośrednio po zjedzonym przez nie
        obiadku. A obiadek to u nas duża ciepła zupa koło 12stej a także
        drugie danie (słoiczek dla 11, 12mc) koło 16stej po spanku. Poza tym
        od 7mc życia moje dziecko ma mleko zagęszczane kaszą manną - mądre
        zalecenie pediatry. No i na śniadanie to pochłania butlę 270ml. U
        ciebie 160.... trochę miernie,prawda? Także przede wszystkim
        przeogranizowałabym grafik karmien, może np poczekała do 17stej i
        zaserwowała głodnemu już dziecku jakiś ciepły posiłek. A do mleczka
        przed snem jeszcze kaszkę. Poza tym jeśli kładziesz maludę do wyrka
        od razu po jedzeniu, to się nie dziw niczemu. Dzieci żeby odbić i
        strawić dorosłe jedzenie potrzebują dużo czasu. Dziecko kładzione
        wcześniej niż 1,5 po jedzeniu może cierpieć i wybudzać się z uwagi
        na pracę jelit i obciążenie żołądka. Nie bez powodu doradza się
        matkom stosowanie "mądrego planu" karmienie+aktywnosc+sen, a nie na
        odwrót.
        • alika77 Re: czasem dzieją się cuda 21.06.08, 15:35
          Zgadzam sie z saha_ra, ze zdecydowanie trzeba cos zrobic z dieta.
          przeczytalam trzy raz Twoj post o tym, jak karmisz mala i nie
          doczytalam sie wlasciwie nigdzie obiadu i kolacji! az mi sie nie
          chcialo wierzyc i pomyslalam, ze moze zapomnialas wpisac... Ale
          jesli jest tak jak napisalas, to najzwyczajniej w swiecie dziecko
          moze budzic sie, bo jest glodne i tyle. U mnie mala (2 lata) dostaje
          tak jak u saha_ry okolo poludnia zupe, po drzemce, czyli ok.16
          drugie danie, a ok. 19 jakas lekka kolacje (idzie spac przed 21-
          sza). Sniadan niestety wlasciwie nie je, pije z rana tylko kakao, je
          dopiero drugie gdzies ok. 10-tej.
          • niuch84 Re: czasem dzieją się cuda 21.06.08, 21:36
            Nie sądzę, żeby było jej mało jedzenia. zacznę od początku ok 6 je mleczko 160
            180 więcej nie daje rady wypic a próbowałam juz nie raz robić więcej, następnie
            przed 10 śniadanko różnie kanapka jajecznica czasem nawet te zakazane parówki
            cielęce kaszka na gęsto jogurt z kanapką z dżemem i takie tam, później dostaje
            ok 13.30 obiadek tzn zupa zawsze i II danie ale nie codziennie, później o 16
            16.30 dostaje deserek w postaci budyniu kisielku słoiczka jakiegoś owoca np
            banan jabłko i po kąpieli je mleczko zasypuje jej kaszka. w ciągu dnia pije
            soczki kompociki czasami nawet schańbi się zwykła wodą mineralną, lubi paluszki
            ciasteczka bebe i chrupki kukurydziane to w zasadzie jej jedyne przekąski i nie
            chce jej jeszcze dawać czekolady i innych FRYKASÓW. więc nie uważam aby było jej
            mało jedzonka. waży odpowiednio jest drobna ale ma apetyt.
            • alika77 Re: czasem dzieją się cuda 21.06.08, 21:49
              No tak, sumujac wszystko to moze wychodzic akurat, tyle ze kwestia
              jak to jest podane. Bo o 13:30 obiad a potem wlasciwie do wieczora
              takie pol-posilki. Z tego co wiem to zaleca sie, aby dzieci
              otrzymywaly trzy glowne (cieple) posilki dziennie, a te pomiedzy,
              czyli II sniadanie i podwieczorek sa juz mniej istotne.
              Ja "rozbijam" obiad na dwie czesci, zupa kolo poludnia i drugie po
              drzemce (mala od zawsze raczej jest niejadkiem i w zyciu nie zjadla
              naraz i zupy i drugiego). Nie twierdze, ze to najlepszy sposob, tzn.
              u mnie sie sprawdzil, u Ciebie nie musi, to Twoje dziecko i Ty je
              znasz najlepiej, ale moze warto sprobowac?
            • tomsmom Re: czasem dzieją się cuda 21.06.08, 21:56
              Wiesz, mysle, ze nikt tu nie chce Ci zarzucic glodzenia dziecka,
              tylko... skoro ona sie jednak budzi w srodku nocy, a jest zdrowa i
              wszystko inne w porzadku, to moze jednak powinnas pomyslec o dodaniu
              tego wieczornego, bardziej sytego posilku i zobaczyc co sie bedzie
              dzialo.
              Ja mam dwoje dzieci: mlodszy od poczatku - to az nie do wiary tak
              naprawde - noworodek a spal od 19 do 7 (a mnie piersi pekaly!),
              tyle, ze on przed tym wieczornym posilkiem to pchal az mi flaczki
              wisialy zupelne a w ciagu dnia jadl praktycznie co dwie godziny.
              Teraz ma 20 m-cy i tez wieczorem musi zjesc konkretnie (u niego
              konkret to miecho obowiazkowo wiec albo jakas kanapka z mieskiem,
              albo cos ugotowanego). Naprawde to dziecko nie zna co to pobudki
              nocne.
              Natomiast moj starszy synek to tak jadl jak Twoja coreczka, czasami
              nawet mniej. No i z nim ZAWSZE byly klopoty. Zawsze. Noworodek spal
              a 2-latek budzil sie z rykiem w srodku nocy, no bajka, mowie Ci. Na
              rzesach chodzilam przez ponad 2 lata. Az w koncu tesciowa mnie
              uswiadomila, ze on na noc za malo je. Nie chodzi o to, zeby go
              zapchac przed spaniem i zeby mu ciezko bylo na zoladku, ale zeby
              mial jednak tyle kalorii zeby mu w nocy dobrze sie spalo. Odkad
              zaczal jesc konkretne podwieczorki (budynie, kaszki) i kolacje
              (kanapki z mieskiem plus kakao) to spi jak malowany.

              Do czego zmierzam? Moze warto zamiast tych deserkow (ktore mozesz
              jej dac jako przekaske gdzies tam w ciagu dnia) przygotowac
              konkretna kolacyjke a potem jeszcze mleczko jakas kaszka zagescic?
              Sprobuj to nie boli, a nuz pomoze...
              Powodzenia.

              --
              Hania
              Tomek i Marek
              Marta
    • annika23 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 21.06.08, 16:48

      • doros1 Re: jest mi ciężko, jest mi źle.. 22.06.08, 23:04
        Może jeszcze zbadaj dziecko pod kątem refluksu przełykowo-żołądkowego.
    • gdzie-idziesz Moja już śpi:) 23.06.08, 11:15
      Długo budziła się po nocach nawet 8 razy. Jadła ok. Okazało się, że
      przeszkadza jej przykrycie. Bez kołdry sypiała lepiej, ale nadal się
      budziła. Jeden, dwa, albo trzy razy. Wymęczona zaczęłam brać ją do
      siebie, ale to nie było spanie - nie potrafiła się rozluźnić,
      drzemała, przewracała się całą noc. Powiedziałam dość, postanowiłam
      nie wyjmować jej w nocy z łóżeczka. Krzyczała, prosiłam żeby się
      położyła. Jak nie słuchała to wychodziłam z pokoju i za drzwiami
      byłam tak długo jak krzyczała. Specjalnie robiłam trochę hałasu,
      żeby zaczęła nasłuchiwać i przestała krzyczeć. Jak tylko się
      uciszyła wchodziłam chwaląc ją że grzeczna itp, kazałam się położyć.
      Jak nie słuchała tylko zaczynała swoje, znów wychodziłam. Bardzo
      szybko zrozumiała, że krzykiem nic nie osiągnie, że jeśli chce żeby
      mama była przy niej to musi leżeć cicho w łóżeczku. Trzy noce to
      trwało, ostatniej nocy musiałam wyjść z pokoju tylko raz, córka
      nauczyła się panować nad swoim wrzaskiem i słuchać co do niej mówię.
      Nadal zdarza jej się budzić w nocy, wystarczy że powiem połóż się i
      śpij, zasypia bez scen. Bardzo rzadko próbuje krzykiem wymusić
      wyjęcie z łóżeczka pytam wtedy czy chce żebym wyszła, jeśli się nie
      uspokoi to to zrobię. Zawsze działa.
      Pozdrawiam
      • dorkor33 Re: Moja już śpi:) 25.06.08, 22:15
        znam ten ból... od 2 lat tak mam. U nas zawsze sprawę pogarszały kolejne
        wychodzące zęby. Dodatkowo skaza białkowa, która powoduje często, że dziecko
        jest niespokojne. Ale to na co chciałam zwrócić Twoją uwagę to uszy - u nas
        okazało sie, że w obu uszkach dziecko ma płyn za błoną bębenkową, a to bardzo
        wpływa na sen dziecka - może warto to sprawdzić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja